Wpisy 2 744 512 – 2 744 611
1 listopada 2016 18:49 → 1 listopada 2016 20:15, 100 wpisów
Oby się nie powtórzyla zapomniałem ja dac.... 66 pewniak wg mnie
kiedyś nie było komputerów , i TS nie wiedział jakie są zakłady a teraz system zamkną i już wie
zgadza się...więcej ludzi gra a mniej wygrywa,..nie może byc przypadku
zgadza sie Ula...chociaz ja mam pecha, bo zawsze moj dzień wypada w święta - jak dzisiaj
Tak poważnie rozważam granie na 1 liczbę..gdyż potrafię ja zobaczyć..ot tak po prostu
chyba, że większość gra na ch/t, bo te maszyny skreślają te same liczby wielu osobom
Faral tak....potrafię ja wyciągnąć z pola informacyjnego...ale tylko jedną cyfre tak widzę
5-6 dno po kolei mi wychodzi,po czym mam przerwę i ponownie widzę
Dwa dni temu pisałam,że podoba mi sie
74-18
74 była zaraz...ale dziś była cała parka..ta widziałam
74-18
74 była zaraz...ale dziś była cała parka..ta widziałam
Kondziu a mnie się wydaje że dwie trzy 60-ki
Faralku
U mnie znów leje
O kurcze owłosiony kope lat
Kosmatku twoja hacjenda ?
Dusia zalało go
Kosmatku a co chcesz
Nie dziwota że leje jak się wsie obcaływują
po rozpisce na jutro, wiec szybko podaję i zmykam:
parka: 71,72
do gry: 4,7,64,78,32,28,29,45,20,70
parka: 71,72
do gry: 4,7,64,78,32,28,29,45,20,70
Dusia , byłem tam kiedyś na meczu i szedłem od ul. Przemysłowej ale jak zmarzłem
kosmaty czemu nie ,tylko ja już z 20 lat nie jeżdziłam na łyżwach
synowie i mąż to kibice hokeja oni tylko chodzą na mecze ,dla mnie ten krążek za mały jest i szybko się przemieszcza
Wiezie taksówkarz kobietę.
Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy.
Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę.
Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.
Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy.
Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę.
Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.
witam
W szkole Pani zadała dzieciom pracę domową - napisać kilka zdań ze słowem pięknie
Jaś napisał:
- Wczoraj moja siostra przyszła do domu i powiedziała, że jest w ciąży. Mój tata powiedział: pięknie, ***a, pięknie.
Jaś napisał:
- Wczoraj moja siostra przyszła do domu i powiedziała, że jest w ciąży. Mój tata powiedział: pięknie, ***a, pięknie.
Kurs na prawo,jazdy-egzamin.
Blondyna podchodzi do egzaminu jazdy:proszę siadać do samochodu,otwiera tylne drzwi i siada
egzaminator prosi o opuszczenie wozu:cojuż zdałam,nie pani nawet nie zaczęła
Blondyna podchodzi do egzaminu jazdy:proszę siadać do samochodu,otwiera tylne drzwi i siada
egzaminator prosi o opuszczenie wozu:cojuż zdałam,nie pani nawet nie zaczęła
Przychodzi tata do domu z pracy i szczęśliwy mówi "dostałem bon na wakacje, Jedziemy nad morze"
To Fantastycznie mama na to. Jasio masz tu dychę na lody a my tu się spakujemy. Jasio poleciał, a
tatko do mamusi choć kochanie strzelimy sobie gola przed wyjazdem. Tata z mamą rozgrzebani na tapczanie, Jasio wpada tato dychy zapomniałem, a co wy robicie ? No wiesz synu duży jesteś, ale ci powiem, Jedziemy nad morze, mama nie umie pływać trzeba biedaczkę troszkę napompować żeby nam nie utonęła, łe tato nie pękaj pan Zenek z pod czwórki mame pompował wczoraj z tyłu, z przodu i po tem językiem kontrolował czy powietrze nie schodzi
To Fantastycznie mama na to. Jasio masz tu dychę na lody a my tu się spakujemy. Jasio poleciał, a
tatko do mamusi choć kochanie strzelimy sobie gola przed wyjazdem. Tata z mamą rozgrzebani na tapczanie, Jasio wpada tato dychy zapomniałem, a co wy robicie ? No wiesz synu duży jesteś, ale ci powiem, Jedziemy nad morze, mama nie umie pływać trzeba biedaczkę troszkę napompować żeby nam nie utonęła, łe tato nie pękaj pan Zenek z pod czwórki mame pompował wczoraj z tyłu, z przodu i po tem językiem kontrolował czy powietrze nie schodzi