Wpisy 260 130 – 260 229
31 marca 2011 22:10 → 31 marca 2011 23:45, 100 wpisów
Rysiu...wysłałaMm meila

Asia,super wyślę nadmorskie słoneczko

szczesciara maila do mnie?nic nie mam
czakam na losowanie i potem mleko mnie czeka
czakam na losowanie i potem mleko mnie czeka
Vector..wszystkie Ryśki to fajne chłopaki..Ciebie mleko?
nie podbieraj maleństwu!!!
nie podbieraj maleństwu!!!
Ciagle mnie zadziwia to ze tutaj ogladajac na necie juz pokazuja jakie kulki wypadly a w telewizji dopiero sie losuja
dobranoc,spadam





keisim a wiesz ze sygnal telewizyjny idzie dluzej od swiatlowodowego?i dlatego tak jest w szkielku
rysiu..szerokiej drogi ..

Użytkownik Automat dopisał wyniki multi multi
07,08,28,33,34,37,38,45,47,48,49,51,54,56,58,60,68,73,75,78
Plusem jest liczba: 08
07,08,28,33,34,37,38,45,47,48,49,51,54,56,58,60,68,73,75,78
Plusem jest liczba: 08
Użytkownik Automat dopisał wyniki mini lotto - 2,9,11,25,36
Rozumiem to ze w tv jest szybciej bo net moze zamulac ale zeby na odwrot bylo? Jesli to jest na zywo to czemu szybciej pokazalo mi sie tutaj niz w tv? i to o ladnych pare sekund
asia,dzięki typowanie już z kołobrzegu
Użytkownik Automat dopisał wyniki lotto - 10,13,29,31,34,36
A tak na marginesie, to c..j wielki i babelki
w MM 3z9, w Mini 1z5. Ale jazda.
gratulacje dla trafionych
w MM 3z9, w Mini 1z5. Ale jazda.

gratulacje dla trafionych
..hm..3/10...wow.

MCSI 





MCSI zeby bylo malo wygranych mniejszego stopnia to bedziesz zadowolony z wyplaty
A czułem już zapach pliczków z kasiorką - jechałem już na zakupy jutro tyle planów, tyle marzeń a TS znów sprowadził mnie na ziemie - czemu on jest taki niefajny zawsze. Jutro nowy dzień nowe możliwości - JOKEROWY Atak trzeba przeprowadzić
torsan zeby to czlowiek wiedzial to by codziennie kase zarabiał
na lotto
na lotto
3/6 w lotto, 3 razy 2/5 w mini. Razem minus 18 złotych. Dobrze, że mam białą żubrówkę będę pił aż się zsunę z fotela

Na pohybel TS-owi


Na pohybel TS-owi

no bo czwórka mnie się nieczęsto zdarza, więc bede pił ale nie z powodu kolejnej straconej kasy
Orasikol Qrasokol? Litery z nicka mi się rozmazują. Jestem pewny, że rozwalisz jokera jedną szarżą
Jako nowobogacki nie będzie wolno zapomnieć Ci o pariasach z czatu.
Potrzebujesz drogowskazu moralnego:

Pewnego razu Włodzimierz Iljicz Lenin siedział w swym gabinecie na Kremlu i pracował. Na biurku Stała szklanka herbaty, na spodku leżał suchar. W owych latach panował straszny głód. I ludzie jedli, co się tylko dało. Jedli owies i obierki kartoflane. A co się tyczy chleba, to każdy otrzymywał po kawałku na cały dzień. Oczywiście, dla towarzysza Lenina można byłoby znaleźć najlepszą żywność, ale Lenin zabronił tak robić. Nie mógł sobie pozwolić na dostatnie życie, kiedy cały kraj głodował. Lenin nawet herbatę pił bez cukru. No więc siedzi Włodzimierz Iljicz Lenin, pracuje, podczas przerwy je śniadanie: pije herbatę i gryzie suchar. Drzwi się otwierają, wchodzi sekretarz. Sekretarz mówi do Lenina:
â Przyjechał z Piotrogrodu kierownik rybołówstwa. Koniecznie chce widzieć się z wami. Lenin odpowiada:
â Zgoda. Niech wejdzie. I oto wchodzi kierownik rybołówstwa. Jest to zwykły rybak. Rewolucja postawiła go na wysokim stanowisku, by ulepszył stan przemysłu rybnego. I wziąwszy sobie do serca powierzone mu zadanie, przyjechał do Lenina, aby mu opowiedzieć, dlaczego połowy są tak słabe. Potrzebne są pieniądze na remont łodzi i na zakup sieci. Bo ryby, nie mogąc się doczekać radzieckich sieci, odpływają na wody angielskie.
Więc kierownik wyjaśnia Leninowi, dlaczego połowy są takie słabe. Stoi przed biurkiem Lenina i nie siada, chociaż Lenin dwukrotnie pokazywał mu krzesło i prosił, żeby usiadł. Lecz kierownik nie mógł usiąść. Trzyma za plecami wielką paczkę. W tej paczce znajduje się wędzona ryba. To prezent dla Włodzimierza Iljicza. Kierownik rybołówstwa sam wędził tę rybę. I specjalnie przywiózł ją do Moskwy, by podarować Leninowi. Oczywiście marzył o tym, żeby natychmiast po wejściu do gabinetu Lenina ofiarować mu ten prezent. Właśnie dlatego trzymał paczkę za plecami, by zaskoczyć Lenina niespodziewanym podarunkiem. Ułożył nawet słowa, które miał wypowiedzieć podczas wręczania daru: âOto, że tak powiem, coś dla was, drogi Włodzimierzu Iljiczu. Mała wędzona rybka. Jedzcie na zdrowie i poprawiajcie się". Lecz kiedy wszedł do gabinetu, stropił się nieco, zakłopotał, wszystkie przygotowane słowa wyleciały mu z głowy i postanowił wręczyć prezent po rozmowie urzędowej. Dlatego trzymał wciąż paczkę za plecami. I oto stoi w nader niewygodnej pozie, z wędzoną rybą za plecami i przedstawia Leninowi przyczyny słabych połowów. Lenin mówi:
â Damy wam pieniądze. I spełnimy wasze wszystkie prośby. Ale wy postarajcie się łowić więcej ryb, by ludzie mieli więcej żywności.
Lenin pożegnał się z rybakiem. A rybak, zdobywając się na odwagę, położył swoją rybę na biurku i mówi:
â To dla was, Włodzimierzu Iljiczu... złowiliśmy rybkę... Uwędziliśmy ją znakomicie...
Nagle rybak widzi, że Włodzimierz Iljicz jest bardzo niezadowolony. Nawet nachmurzył się. Rybak zmieszał się jeszcze bardziej. Wymamrotał:
â Skosztujcie, Włodzimierzu Iljiczu... Przyjmijcie podarunek...
Lecz Lenin nie wziął ryby. Powiedział surowo:
â Dziękuję, wam, towarzyszu, ale nie mogę przyjąć od was tej ryby. Dzieci w naszym państwie głodują. Niepotrzebnie przywieźliście mi tę rybę.
Rybak stropił się zupełnie. Mamrocze:
â Skosztujcie, Włodzimierzu Iljiczu. Wyjątkowo smaczna ryba. Prosto z wody...
I nagle rybak spostrzegł, że Lenin zadzwonił. âMamusiu kochana â pomyślał rybak â co teraz będzie?"
Po chwili przyszedł sekretarz. Lenin mówi do niego:
â Mam taką sprawę. Weźcie tę rybę, poślijcie ją do domu dziecka.
I widząc, że rybak jest zmieszany w najwyższym stopniu, Lenin podał mu rękę i rzekł:
â Dziękuję wam w imieniu dzieci za podarunek.
Rybak pożegnał się z Leninem i opuścił gabinet, mamrocząc:
â Mamusiu kochana, zdarzyła się pomyłka...
Jako nowobogacki nie będzie wolno zapomnieć Ci o pariasach z czatu.Potrzebujesz drogowskazu moralnego:

Pewnego razu Włodzimierz Iljicz Lenin siedział w swym gabinecie na Kremlu i pracował. Na biurku Stała szklanka herbaty, na spodku leżał suchar. W owych latach panował straszny głód. I ludzie jedli, co się tylko dało. Jedli owies i obierki kartoflane. A co się tyczy chleba, to każdy otrzymywał po kawałku na cały dzień. Oczywiście, dla towarzysza Lenina można byłoby znaleźć najlepszą żywność, ale Lenin zabronił tak robić. Nie mógł sobie pozwolić na dostatnie życie, kiedy cały kraj głodował. Lenin nawet herbatę pił bez cukru. No więc siedzi Włodzimierz Iljicz Lenin, pracuje, podczas przerwy je śniadanie: pije herbatę i gryzie suchar. Drzwi się otwierają, wchodzi sekretarz. Sekretarz mówi do Lenina:
â Przyjechał z Piotrogrodu kierownik rybołówstwa. Koniecznie chce widzieć się z wami. Lenin odpowiada:
â Zgoda. Niech wejdzie. I oto wchodzi kierownik rybołówstwa. Jest to zwykły rybak. Rewolucja postawiła go na wysokim stanowisku, by ulepszył stan przemysłu rybnego. I wziąwszy sobie do serca powierzone mu zadanie, przyjechał do Lenina, aby mu opowiedzieć, dlaczego połowy są tak słabe. Potrzebne są pieniądze na remont łodzi i na zakup sieci. Bo ryby, nie mogąc się doczekać radzieckich sieci, odpływają na wody angielskie.
Więc kierownik wyjaśnia Leninowi, dlaczego połowy są takie słabe. Stoi przed biurkiem Lenina i nie siada, chociaż Lenin dwukrotnie pokazywał mu krzesło i prosił, żeby usiadł. Lecz kierownik nie mógł usiąść. Trzyma za plecami wielką paczkę. W tej paczce znajduje się wędzona ryba. To prezent dla Włodzimierza Iljicza. Kierownik rybołówstwa sam wędził tę rybę. I specjalnie przywiózł ją do Moskwy, by podarować Leninowi. Oczywiście marzył o tym, żeby natychmiast po wejściu do gabinetu Lenina ofiarować mu ten prezent. Właśnie dlatego trzymał paczkę za plecami, by zaskoczyć Lenina niespodziewanym podarunkiem. Ułożył nawet słowa, które miał wypowiedzieć podczas wręczania daru: âOto, że tak powiem, coś dla was, drogi Włodzimierzu Iljiczu. Mała wędzona rybka. Jedzcie na zdrowie i poprawiajcie się". Lecz kiedy wszedł do gabinetu, stropił się nieco, zakłopotał, wszystkie przygotowane słowa wyleciały mu z głowy i postanowił wręczyć prezent po rozmowie urzędowej. Dlatego trzymał wciąż paczkę za plecami. I oto stoi w nader niewygodnej pozie, z wędzoną rybą za plecami i przedstawia Leninowi przyczyny słabych połowów. Lenin mówi:
â Damy wam pieniądze. I spełnimy wasze wszystkie prośby. Ale wy postarajcie się łowić więcej ryb, by ludzie mieli więcej żywności.
Lenin pożegnał się z rybakiem. A rybak, zdobywając się na odwagę, położył swoją rybę na biurku i mówi:
â To dla was, Włodzimierzu Iljiczu... złowiliśmy rybkę... Uwędziliśmy ją znakomicie...
Nagle rybak widzi, że Włodzimierz Iljicz jest bardzo niezadowolony. Nawet nachmurzył się. Rybak zmieszał się jeszcze bardziej. Wymamrotał:
â Skosztujcie, Włodzimierzu Iljiczu... Przyjmijcie podarunek...
Lecz Lenin nie wziął ryby. Powiedział surowo:
â Dziękuję, wam, towarzyszu, ale nie mogę przyjąć od was tej ryby. Dzieci w naszym państwie głodują. Niepotrzebnie przywieźliście mi tę rybę.
Rybak stropił się zupełnie. Mamrocze:
â Skosztujcie, Włodzimierzu Iljiczu. Wyjątkowo smaczna ryba. Prosto z wody...
I nagle rybak spostrzegł, że Lenin zadzwonił. âMamusiu kochana â pomyślał rybak â co teraz będzie?"
Po chwili przyszedł sekretarz. Lenin mówi do niego:
â Mam taką sprawę. Weźcie tę rybę, poślijcie ją do domu dziecka.
I widząc, że rybak jest zmieszany w najwyższym stopniu, Lenin podał mu rękę i rzekł:
â Dziękuję wam w imieniu dzieci za podarunek.
Rybak pożegnał się z Leninem i opuścił gabinet, mamrocząc:
â Mamusiu kochana, zdarzyła się pomyłka...
Nadszyszkowniku > Widział Ty
Zaprawdę powiadam ja Cie że trzeba mentalny eksperyment przeprowadzić. Niech wszyscy mysla przed losowaniem o jednej kombinacji 6 liczb w lotto i zobaczmy jaką mamy mentalną siłę przebicia. Ja osobiście trochę grzebię i bawię się nad free energy i obiecuję tu wszystkim iż kiedy wygram to zbuduje maszynkę do generowania darmowego prądu dla każdego polaka do domu aby miał ciepło w dupę i jeździł za darmo. To będzie wykorzystanie kasy dla polaków a nie tylko konsumpcyjne społeczeństwo patrzy jaki tu telefonik sobie nowy sprawić albo co kupić żeby sąsiedzi zazdrościli. AMEN
Zaprawdę powiadam ja Cie że trzeba mentalny eksperyment przeprowadzić. Niech wszyscy mysla przed losowaniem o jednej kombinacji 6 liczb w lotto i zobaczmy jaką mamy mentalną siłę przebicia. Ja osobiście trochę grzebię i bawię się nad free energy i obiecuję tu wszystkim iż kiedy wygram to zbuduje maszynkę do generowania darmowego prądu dla każdego polaka do domu aby miał ciepło w dupę i jeździł za darmo. To będzie wykorzystanie kasy dla polaków a nie tylko konsumpcyjne społeczeństwo patrzy jaki tu telefonik sobie nowy sprawić albo co kupić żeby sąsiedzi zazdrościli. AMENĐĄĐşĐ˛ĐžĐˇŃ ĐłŃĐžĐˇŃ ŃиŃНО наП ŃОНнŃĐľ ŃвОйОдŃ,
Đ Đонин воНикиК наП ĐżŃŃŃ ĐžĐˇĐ°ŃиН:
ĐĐ°Ń Đ˛ŃŃаŃŃиН ĐĄŃаНин â на воŃнОŃŃŃ Đ˝Đ°ŃОдŃ,
Đа ŃŃŃĐ´ и на пОдвиги Đ˝Đ°Ń Đ˛Đ´ĐžŃ Đ˝ĐžĐ˛Đ¸Đť!


Đ Đонин воНикиК наП ĐżŃŃŃ ĐžĐˇĐ°ŃиН:
ĐĐ°Ń Đ˛ŃŃаŃŃиН ĐĄŃаНин â на воŃнОŃŃŃ Đ˝Đ°ŃОдŃ,
Đа ŃŃŃĐ´ и на пОдвиги Đ˝Đ°Ń Đ˛Đ´ĐžŃ Đ˝ĐžĐ˛Đ¸Đť!



Uuuups.. Panie Pasko ten czacik nie konwertuje cyrylicy na chrześcijański



nadszyszkownik zróbmy liczbowy zbiorowy zmasowany skumulowany strategicznie idealny atak na którąś z gier TS. 6-stka dla każdego - mam i ja
Idę w kimę bo jutro nowy dzień nowe możliwości. Kolorowych wszystkim niedopieszczonym i niezadowolonym z życia 









Idę w kimę bo jutro nowy dzień nowe możliwości. Kolorowych wszystkim niedopieszczonym i niezadowolonym z życia 









Kumulacja Lotto: 6 000 000 złotych
Okrzepła nam armia w bitewnym mozole.
Najeźdźców zmieciemy, zetrzemy ich ślad!
My w bitwach stanowim o losach pokoleń,
My sławą okryjem ojczysty Kraj Rad!




Najeźdźców zmieciemy, zetrzemy ich ślad!
My w bitwach stanowim o losach pokoleń,
My sławą okryjem ojczysty Kraj Rad!





Ok,ok Cofam i przepraszam. Już jestem politycznie poprawny
Dopisano wygrane multi multi
Dopisano wygrane lotto
Dopisano wygrane mini lotto
Bonus Multi Multi: 170 000 złotych




poszlo wszystko o kratke
idę w kimono, może jutro będzie lepiej



