Wpisy 2 249 079 – 2 249 178
17 stycznia 2015 11:20 → 17 stycznia 2015 13:58, 100 wpisów
swiete słowa
zgrywus kasa albo zycie
Uwaga,uwaga...kociaszka podała liczby (ale tylko trzy) Chcecie ?
Estymy
Zelus podaj 3liczby
Były to: 17,8 i 3 albo 2
Nie daję gwarancji (ja) ponieważ nie wiem, czy dzisiaj jest dzień w którym chce pomóc ludzkości (kociaszek), czy jej zrobić na złość
Nie daję gwarancji (ja) ponieważ nie wiem, czy dzisiaj jest dzień w którym chce pomóc ludzkości (kociaszek), czy jej zrobić na złość
przystojna ...w ostatnich 4 losowanaich mialem dwa raz 3/3...wiec pewnie dzis nie wygram choc czuje ze moge.
9-17-60
lub
3-20-53
9-17-60
lub
3-20-53
baty dlaTS
zelus mam nadzieje ze cos uszczele
Witam was kupiłem jeszcze jeden zakład Lotto Plus czyli mam dwa zakłady a wy ile macie ?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Keeway_Goccia mój skuter kosztował 4400 zł ale na 4100 chyba obniżono.
Pomad 1500 km mam zrobione.
Prędkość maksymalna 50 km/h.
2 249 115. krzysztof c 2015-01-17 (12:53)
Witam was kupiłem jeszcze jeden zakład Lotto Plus czyli mam dwa zakłady a wy ile macie ?
Ja mam o 13 983 811 za mało.
Witam was kupiłem jeszcze jeden zakład Lotto Plus czyli mam dwa zakłady a wy ile macie ?
Ja mam o 13 983 811 za mało.
Dwa zakłady Lotto Plus
A wieczorem oj oby to by się działo u mnie w domu radość na całą wioskę.
torsan jak przygotowania do matury pani Dyrektor przedszkola wujka gdzie pracuje powiedziała że dobrze robię arkusze maturalne i ubiegłych lat.
krzysztof-nawet dobrze ale od poniedziałku już się biore ostro za mature bo to ostatni dzwonek już
Znaczy jak chodziłem do szkoły średniej to maiłem przez całą korepetycje z matematyki i co dupa a wiesz rozbiliśmy zadani i prace domowe np z chemii czy fizyki i potem tak było mało czasu na m,matematykę ale ten pan tak naprawdę fizyk typowy a przedtem z jego żoną miałem a w 2014 z byłą nauczycielką i dojeżdżałem do cioci gdzie taka pani przychodziła sporo godzin miesiąc przed maturą i też dupa. A teraz sam robię zadania ze strony gdzie gość tłumaczy nawet dobrze ale muszę się z panią z gimnazjum uzgodnić na kilkanaście lekcji może pomoże ?
krzysztof-ja też miałem korepetycje z matematyki i nigdy 4 na semestr ani na koniec roku nie miałem a teraz bez korepetycji mam 4 na semestr
krzysiek c jak masz dostep do zadan z matury z lat poprzednich i sa do nich rozwiązania, to rób je do bólu. Nic innego nie wymysla, najwyzej dadzą inne dane.
torsanie drogi około 3,5 miesiąca zdążymy. A jak odpukać nie zdam to pójdę jak kolega po zawodówce i LO z tatą kilka lat murarzem na budowy jeździł i zarabiał od około 3 miesięcy pracuje w zakładzie gdzie gumofilce robią robota akord od sztuki zrobionego filcaka 25 gorszy to na dzień gdzieś około 70-80 można zarobić zależy jakie ma się tempo pracy a na miesiąc z 1500 około. xD może sam przyjedz do pracy ? My mamy blisko do tego zakładu.
krzysztof-ja jestem dobrej myśli a jak nie to zawsze szkoła policealna zostaje
mrowko faraona ale ostania matura była jednka inna od pop[rzednich wybacz no ale to nie sprawdziło się w 2014 roku i moje wyniki język polski 21% a matematyka 22% teraz 4 podejście mnie czeka. Z innych mam język polski ustny 65% sam napisałem sobie pracę, język niemiecki pisemny 66%, język niemiecki ustny 53%, geografia 34% a i poprawiłem za 3 razem egzamin praktyczny na 77% i jestem Technikiem Agrobiznesu tylko z Policealnego Studium Zawodowego nie udało się zdać pisemny 34% a praktyczny 56% nowy był egzamin i tak wyszło a uczyła nas pani na starych zasadach dopiero potem obudzili się.
Kubuś Puchatek do Prosiaczka:
- Krzyś dał nam 10 słoików miodu, po 8 dla każdego.
- Ależ Puchatku! - dziwi się Prosiaczek. Przecież to wypada po 5 słoików!
- Licz sobie jak chcesz, Prosiaczku. Ja swoje 8 już zjadłem!
- Krzyś dał nam 10 słoików miodu, po 8 dla każdego.
- Ależ Puchatku! - dziwi się Prosiaczek. Przecież to wypada po 5 słoików!
- Licz sobie jak chcesz, Prosiaczku. Ja swoje 8 już zjadłem!
torsan chciałem nawet na ochroniarską chciałem iść w Grudziądzu może kojarzysz nawet u nas w szkole byli średniej z Delty. Ale poszedłem do miasta gdzie się urodziłem na Technika Administracji 2letnią.
O 23.00 dzwoni telefon do sklepu spożywczego.
Właściciel odbiera:
- Halo?
- O której otwieracie sklep?
- O 7.00!
- Aha Dziękuję!
Za trzy godziny znowu telefon.
- Halo?
- O której otwieracie sklep?
- O 7.00
- Dziękuję!
Za 4 godziny dzwoni telefon.
zdenerwowany właściciel odbiera.
- Halo!
- O której otwieracie sklep?
- Za godzinę, a po co pan znowu dzwoni!!??
- Bo ja jestem w nim zamknięty!
Właściciel odbiera:
- Halo?
- O której otwieracie sklep?
- O 7.00!
- Aha Dziękuję!
Za trzy godziny znowu telefon.
- Halo?
- O której otwieracie sklep?
- O 7.00
- Dziękuję!
Za 4 godziny dzwoni telefon.
zdenerwowany właściciel odbiera.
- Halo!
- O której otwieracie sklep?
- Za godzinę, a po co pan znowu dzwoni!!??
- Bo ja jestem w nim zamknięty!
Dobre.
Jeszcze nie.
Ale z takim wykształceniem to trochę trudno o pracę do tego mieszkam prawie w centrum wsi.
6:30, student odsypia ciężką imprezę.
Nagle ze snu budzi go telefon:
- Klinika?
- Nie, pomyłka. - odpowiada zaspany student.
Po trzech minutach znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka! - odpowiada jeszcze raz.
Po następnych trzech minutach znowu telefon.
- Klinika?
- Do jasnej cholery, ile mam razy tłumaczyć, że nie! - krzyczy wściekły.
- Heniu, a może jednak walniemy z rana jednego klinika.
Nagle ze snu budzi go telefon:
- Klinika?
- Nie, pomyłka. - odpowiada zaspany student.
Po trzech minutach znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka! - odpowiada jeszcze raz.
Po następnych trzech minutach znowu telefon.
- Klinika?
- Do jasnej cholery, ile mam razy tłumaczyć, że nie! - krzyczy wściekły.
- Heniu, a może jednak walniemy z rana jednego klinika.
Może też pójdę po tej pracy interwencyjnej albo na kuroniówkę albo do filcaków pracy trzy zmianowa tylko.
Dwóch angielskich biznesmenów w czasie wyjazdu w interesach zamieszkało w Polskim hotelu.
O 17:00 stwierdzili, że to najwyższy czas na herbatę.
Jeden zadzwonił na portiernię przez wewnętrzny telefon:
- Two tee to room, two - powiedział.
- Pam param pam pam - odpowiedział recepcjonista.
O 17:00 stwierdzili, że to najwyższy czas na herbatę.
Jeden zadzwonił na portiernię przez wewnętrzny telefon:
- Two tee to room, two - powiedział.
- Pam param pam pam - odpowiedział recepcjonista.
http://allegro.pl/wydech-stage6-pro-replica-cpi-keeway-malaguti-i4762944638.html ale [pewnie do tego potrzebny cylinder dobry.
- Wiesz Ada - mówi przez telefon Monika do koleżanki - ja i Jacek
kochamy się ...
- To nie mogłaś zadzwonić jak już skończycie ...
kochamy się ...
- To nie mogłaś zadzwonić jak już skończycie ...
Ładny wydech co ?
Szlak trafił moje wybrane liczby. Wchodze do kolektury a tu ogłoszenie: "Przepraszamy, awaria, można jedynie grać na chybił trafił". Czytnik zepsuty. A babce sie nie chce recznie liczb wprowadzac. Szybko podarlem tamte blankiety aby pozapominac co tam było na 4 kuponach. Wzialem dwa na CH-T. Eh.
Młoda para pieści się pod prysznicem i nagle dzwoni dzwonek do drzwi.
- Ewa idź otwórz
- Nie, Adam ty otwórz
- Ewa no proszę
W końcu Ewa zawinęła się w ręcznik i poszła, a za drzwiami sąsiad. Patrzy na nią i mówi:
- Jak zrzuci pani ten ręcznik to dam pani 1000 zł
- 1000 zł piechotą nie chodzi
Zrzuciła ręcznik i dostała 1000 zł.
Wraca do męża.
- Kto przyszedł?
- Sąsiad
- I oddał moje 1000 zł?
- Ewa idź otwórz
- Nie, Adam ty otwórz
- Ewa no proszę
W końcu Ewa zawinęła się w ręcznik i poszła, a za drzwiami sąsiad. Patrzy na nią i mówi:
- Jak zrzuci pani ten ręcznik to dam pani 1000 zł
- 1000 zł piechotą nie chodzi
Zrzuciła ręcznik i dostała 1000 zł.
Wraca do męża.
- Kto przyszedł?
- Sąsiad
- I oddał moje 1000 zł?
Czego pracy ale w czym no daj przykłady do czego mam iść ?
No słucham badawczo w tym porypanym kraju bezrobocia.
Żona do męża siedzącego jak zwykle przed telewizorem.
- Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Odchodzę od ciebie!
Mąż odrywa wzrok od telewizora:
- A ta zła?
- Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Odchodzę od ciebie!
Mąż odrywa wzrok od telewizora:
- A ta zła?
Baba złapała złotą rybkę.
- Wypuść mnie to spełnię twoje 3 życzenia ale twój mąż będzie miał wszystkiego 10 razy więcej.
- Dobra po 1 chce mieć duuuży dom.
- Ale twój mąż...
- Nic nie szkodzi po 2 chce mieć1000000zł.
- Ale...
- Nie szkodzi, a po 3 chce przejść lekki zawał serca!
- Wypuść mnie to spełnię twoje 3 życzenia ale twój mąż będzie miał wszystkiego 10 razy więcej.
- Dobra po 1 chce mieć duuuży dom.
- Ale twój mąż...
- Nic nie szkodzi po 2 chce mieć1000000zł.
- Ale...
- Nie szkodzi, a po 3 chce przejść lekki zawał serca!
Żona pyta męża:
- Kochanie, jak uczcimy naszą rocznicę ślubu?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy.
- Kochanie, jak uczcimy naszą rocznicę ślubu?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy.
Blondynka kupiła sobie drogie kosmetyki odmładzające. Po jakimś czasie pyta męża:
- Kotku, na ile lat wyglądam?
- Patrząc na twoją cerę dałbym ci 18 lat, na figurę - 21, na włosy - 23...
- Kochany jesteś!
- Poczekaj jeszcze nie skończyłem dodawać...
- Kotku, na ile lat wyglądam?
- Patrząc na twoją cerę dałbym ci 18 lat, na figurę - 21, na włosy - 23...
- Kochany jesteś!
- Poczekaj jeszcze nie skończyłem dodawać...
Pijany mąż wraca do domu.
Żona od progu krzyczy:
- Gdzie byłeś moczymordo?!
- Na cmentarzu.
- A kto umarł?!
- Nie uwierzysz - tam wszyscy umarli.
Żona od progu krzyczy:
- Gdzie byłeś moczymordo?!
- Na cmentarzu.
- A kto umarł?!
- Nie uwierzysz - tam wszyscy umarli.
Mąż z żoną jedzą obiad.
Mąż mówi:
- Te grzybki są wyśmienite! Skąd wzięłaś na nie przepis?
- Z jakiejś powieści kryminalnej.
Mąż mówi:
- Te grzybki są wyśmienite! Skąd wzięłaś na nie przepis?
- Z jakiejś powieści kryminalnej.
Wchodzi baba do domu, patrzy a tam mąż wisi.
- Co ty robisz?
- Wieszam się
- A dlaczego pod pachy?
- Bo jak dałem na szyję to mnie dusiło!
- Co ty robisz?
- Wieszam się
- A dlaczego pod pachy?
- Bo jak dałem na szyję to mnie dusiło!
Blondynka telefonuje do męża astronoma:
- Kochanie, właśnie popatrzyłam przez Twój teleskop na słoneczko.
- Och, nie! - krzyczy mąż - Którym okiem?
- Prawym.
- To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?
- Widzę - odpowiada żona blondynka.
- Uff!! Dzięki Bogu! - uspokaja się mąż - A co widzisz?
- Słoneczko.
- Kochanie, właśnie popatrzyłam przez Twój teleskop na słoneczko.
- Och, nie! - krzyczy mąż - Którym okiem?
- Prawym.
- To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?
- Widzę - odpowiada żona blondynka.
- Uff!! Dzięki Bogu! - uspokaja się mąż - A co widzisz?
- Słoneczko.
J-23 stworz sobie temat na forum i tam dawaj kawały bo tu się nie da normalnie rozmawiać bo zamulasz...
Trafilem na awarie w kolekturze i Pani mogla tylko puszczac na chybil. Ale sie zlitowala i wprowadzila mi recznie tylko 1 z 4 blankietow ktore mialem...a drugi wzialem na chybil. Eh..jak sie okaze ze tamte liczby by mi przyniosly wygrana to...masakra. Cale szczescie znisczylem blankiety - wszystkich liczb nie pamietam.
Dwie modelki do siebie:
- Ale schudłaś! Jak to się stało?
- Mąż mnie zdradza i ze zgryzoty nie mogę jeść.
- Rzuć drania!
- Co to to nie, jeszcze 4 kilo!
- Ale schudłaś! Jak to się stało?
- Mąż mnie zdradza i ze zgryzoty nie mogę jeść.
- Rzuć drania!
- Co to to nie, jeszcze 4 kilo!