Wpisy 2 222 956 – 2 223 055
21 grudnia 2014 12:14 → 21 grudnia 2014 13:15, 100 wpisów
Wieczór wigilijny. Cała rodzina gotowa, stół zastawiony, czekają tylko na pierwszą gwiazdkę. Oczywiście przy stole jedno dodatkowe, puste miejsce. Nagle pukanie do drzwi.
- Kto tam?
- Strudzony wędrowiec, czy jest dla mnie miejsce?
- Jest.
- A mogę skorzystać?
- Nie.
- Ale dlaczego?!
- Bo tradycyjnie musi być puste!
- Kto tam?
- Strudzony wędrowiec, czy jest dla mnie miejsce?
- Jest.
- A mogę skorzystać?
- Nie.
- Ale dlaczego?!
- Bo tradycyjnie musi być puste!
Dzień dobry Lila wróciłem do gry w lotto
Jasio pyta Tatę:
Jak myślisz, ile kilometrów jest z Warszawy do Lublina?
Sto osiemdziesiąt.
A z powrotem?
Tyle samo.
Niemożliwe! Przecież między gwiazdką a Nowym Rokiem jest tylko jeden tydzień, a między Nowym Rokiem a gwiazdką prawie cały rok!
Jak myślisz, ile kilometrów jest z Warszawy do Lublina?
Sto osiemdziesiąt.
A z powrotem?
Tyle samo.
Niemożliwe! Przecież między gwiazdką a Nowym Rokiem jest tylko jeden tydzień, a między Nowym Rokiem a gwiazdką prawie cały rok!
W grudniu Jasio napisał pocztówkę do Mikołaja:
'Mikołaju! Mam biednych rodziców. Prosze Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego.'
Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Jasia. Zrobiło jej się smutno i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Jasiowi niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce.
Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Jasia:
'Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie.'
'Mikołaju! Mam biednych rodziców. Prosze Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego.'
Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Jasia. Zrobiło jej się smutno i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Jasiowi niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce.
Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Jasia:
'Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie.'
fakt ma poczcie kradną
Przed świętami św. Mikołaj rozdaje prezenty na ulicy. Jasio po otrzymaniu jednego z nich mówi:
Święty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.
Głupstwo - odpowiada święty Mikołaj. - Nie masz mi za co dziękować.
Wiem, ale mama mi kazała.
Święty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.
Głupstwo - odpowiada święty Mikołaj. - Nie masz mi za co dziękować.
Wiem, ale mama mi kazała.
W pewne Boże Narodzenie św. Mikołaj wychodzi z komina i zostaje zaskoczony przez 19- letnią blondynkę. Ona mówi:
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho - rzekł św. Mikołaj - muszę dostarczyć te wszystkie zabawki dobrym chłopcom i dziewczynkom.
Zdjęła swoją koszulę nocną, pozostawiając jedynie stanik i majtki, i pyta:
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho, muszę dostarczyć te zabawki chłopcom i dziewczynkom.
Zdejmuje wszystko i pyta:
- Św. Mikołaju, teraz ze mną zostaniesz?
Św. Mikołaj na to:
- Ho, ho, ho, muszę zostać, nie przejdę przez komin z moim członkiem w takim stanie!
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho - rzekł św. Mikołaj - muszę dostarczyć te wszystkie zabawki dobrym chłopcom i dziewczynkom.
Zdjęła swoją koszulę nocną, pozostawiając jedynie stanik i majtki, i pyta:
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho, muszę dostarczyć te zabawki chłopcom i dziewczynkom.
Zdejmuje wszystko i pyta:
- Św. Mikołaju, teraz ze mną zostaniesz?
Św. Mikołaj na to:
- Ho, ho, ho, muszę zostać, nie przejdę przez komin z moim członkiem w takim stanie!
Do śwętego Mikołaja podchodzi dziesięcioletni skin i mówi:
Dziadu, daj piwo.
Ja prezenty daję tylko grzecznym dzieciom.
Skin odwraca się, woła starszych kumpli i mówi:
Wytłumaczcie temu staremu dziadowi, że ja jestem grzeczny.
Dziadu, daj piwo.
Ja prezenty daję tylko grzecznym dzieciom.
Skin odwraca się, woła starszych kumpli i mówi:
Wytłumaczcie temu staremu dziadowi, że ja jestem grzeczny.
lila....nareszcie trochę luzu, nie to co Twoi znajomi, zawsze go mają
fifi nooo oni też już zluzowani jak guma w kalesonachPrzez nich mam kaca dzisiajtfu karwaa
no tom się przywitałaa teraz już uciekam,i życzę miłego dnia i wysokich wygranych
pablo noszsz karwaaaaaaaaaaaaaaaaaprzestań już z takimi dziwnymi sprawami groszkowymi tu wyjeźdżac
Ksiądz chodzący po kolędzie, dzwoni do drzwi mieszkania.
- Czy to ty, aniołku?
- Czy to ty, aniołku?
Burek mówi do Azora:
- Już nie mogę się doczekać tych świąt!
- Dlaczego?
- Nie dość, że dostanę dwa worki świeżuteńkich kości, to jeszcze ludzkim głosem będę mógł powiedzieć swojemu panu, co o nim myślę.
- Już nie mogę się doczekać tych świąt!
- Dlaczego?
- Nie dość, że dostanę dwa worki świeżuteńkich kości, to jeszcze ludzkim głosem będę mógł powiedzieć swojemu panu, co o nim myślę.
Świąteczna rozmowa:
- Mamo! Mamo! Choinka sie pali!
- Ile razy Ci mówilam, nie mówi sie pali tylko świeci.
- Mamo! Mamo! Firanki sie świecą.
- Mamo! Mamo! Choinka sie pali!
- Ile razy Ci mówilam, nie mówi sie pali tylko świeci.
- Mamo! Mamo! Firanki sie świecą.
Kartka na stole:
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
PS. Woda z ogórków w lodówce.
PPS. Lodówka w kuchni.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
PS. Woda z ogórków w lodówce.
PPS. Lodówka w kuchni.
