Wpisy 2 175 745 – 2 175 844
3 listopada 2014 17:42 → 3 listopada 2014 18:45, 100 wpisów
Tove Lo - Habits kom tu mi
https://www.youtube.com/watch?v=SYM-RJwSGQ8
https://www.youtube.com/watch?v=SYM-RJwSGQ8
czy to by razem mialo byc 62.63-58
ja bym powiedzial ze sie zgubilo 47
ja bym powiedzial ze sie zgubilo 47
18,21,27,33,34
7,13,26,35,38
2,21,37,38,39
4,7,30,31,39
3,18,25,33,40
5,8,32,33,36
11,18,20,31,32
2,13,20,26,30
7,8,9,30,34
5,11,15,23,42
6,14,19,33,37
4,7,19,33,37
16,17,18,21,25
7,13,26,35,38
2,21,37,38,39
4,7,30,31,39
3,18,25,33,40
5,8,32,33,36
11,18,20,31,32
2,13,20,26,30
7,8,9,30,34
5,11,15,23,42
6,14,19,33,37
4,7,19,33,37
16,17,18,21,25
5,11,15,23,42
6,14,19,33,37
4,7,19,33,37
16,17,18,21,25
te zdaję ja
6,14,19,33,37
4,7,19,33,37
16,17,18,21,25
te zdaję ja
Siedzi sobie facet w domu, nagle rozlegają się mocne i głuche uderzenia w podłogę od strony sąsiada z dołu.
Pocierpiał facet dziesięć minut, w końcu schodzi, dzwoni do sąsiada. Ten otwiera pijany w kasku na głowie i mówi:
- Sierioża! Wchodź! Trampolinę kupiłem!
Pocierpiał facet dziesięć minut, w końcu schodzi, dzwoni do sąsiada. Ten otwiera pijany w kasku na głowie i mówi:
- Sierioża! Wchodź! Trampolinę kupiłem!
Tatry. Mgła jak mleko. Przy szlaku siedzi baca z turystą. Ćmią
fajeczkę i papierosa:
- Oj baco, baco...
- Łoj turysto, turysto...
- Oj lubicie wy owieczki, panie baco, lubicie...
- Łoj, łodwalcie się! Nie trza było leźć w góry w tym kozuchu, panie turysto...
fajeczkę i papierosa:
- Oj baco, baco...
- Łoj turysto, turysto...
- Oj lubicie wy owieczki, panie baco, lubicie...
- Łoj, łodwalcie się! Nie trza było leźć w góry w tym kozuchu, panie turysto...
2 175 788. lewy 2014-11-03 (18:10)
krasnalek >
jak te numery czarujesz ??
krasnalek >
jak te numery czarujesz ??
teraz idę spać po północy / nie masz z kim rano dyskusji prowadzić przykro mi , a w niedzielę w pęsję przegrałem
zagram wiosną lub latem
witaj dusia
zagram wiosną lub latem
witaj dusia
Dusia
dusia tak urlop wstawia i płaci ,ale teraz taka praca że człowiek nie zarobi
Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Cholera, ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu!
- Cholera, ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu!
a został ci jakiś urlop do końca roku bo przed świętami by się przydał
ja se poradzę w poprzedniej firmie przed świętami nigdy wolnego nie było
u nas też były 2 tyg.latem 2 tyg.zimą i urlop zabierali czy tego chciałaś czy nie
a najgorsze to było to że swój urlop musiałaś tak planować jak oni ,anie tak jak ci by pasował
Marek.
Muszę kolację szykować
Muszę kolację szykować
Żona kłóci się z mężem:
- Wy, faceci, myślicie tylko o seksie i chlaniu!
- Nieprawda, czasami myślimy też o kulturze i sztuce.
- O jakiej kulturze? O jakiej sztuce?!
- O kulturze picia i sztuce kochania...
- Wy, faceci, myślicie tylko o seksie i chlaniu!
- Nieprawda, czasami myślimy też o kulturze i sztuce.
- O jakiej kulturze? O jakiej sztuce?!
- O kulturze picia i sztuce kochania...
Spowiada się młoda dziewczyna:
- Miałam stosunek z mężczyzną, a nie jestem mężatką.
- Z miłości czy za pieniądze?
- Z miłości, bo co to teraz jest te 100 zł?
- Miałam stosunek z mężczyzną, a nie jestem mężatką.
- Z miłości czy za pieniądze?
- Z miłości, bo co to teraz jest te 100 zł?
Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmana:
- Panie prezesie, zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.
- Panie prezesie, zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.
- Ile czasu potrzebuje facet po pięćdziesiątce na seks?
- ?
- Trzy godziny... Przez godzinę prosi, godzinę próbuje i potem godzinę przeprasza...
- ?
- Trzy godziny... Przez godzinę prosi, godzinę próbuje i potem godzinę przeprasza...
Pracodawca wprowadził zasadę, żeby wszystkie jego pracownice chodziły w żakietach firmowych. Musiał więc im je kupić, a wcześniej wziąć od nich wymiary. Żeby nie krępować ich zanadto, wyznaczył jedną z nich - blondynkę - aby zebrała dane od wszystkich i przedstawiła mu tabelę zbiorczą, bez wyszczególniania konkretnych osób. Blondynka przynosi mu po jakimś czasie wyniki. Pracodawca czyta i krzyczy:
- Co to do diabła ma być: łączny obwód w pasie 12 metrów 45 centymetrów?!
- Co to do diabła ma być: łączny obwód w pasie 12 metrów 45 centymetrów?!