Wpisy 2 099 532 – 2 099 631
23 lipca 2014 18:05 → 23 lipca 2014 20:08, 100 wpisów
Marek
Greg
Krzysztof
Brjan
Greg
Krzysztof
Brjan
Stell
Marek.
Mini mam z maszyny.
Mini mam z maszyny.
Marek.
Maszyna do szycia.
Maszyna do szycia.
Jocia.
Marek.
Taka maszyna,która z maxi nadziei,robi mini wygrane.
Taka maszyna,która z maxi nadziei,robi mini wygrane.
Jocia.Powolutku .
Marek.
Dobrze,od jutra wchodzę do żb i całuję maszynę.A pojutrze jestem w w pokoju bez klamek.
Dobrze,od jutra wchodzę do żb i całuję maszynę.A pojutrze jestem w w pokoju bez klamek.
No nie.Jeszcze gumowe ściany.
emerytka jocia marek
Marek.
Racuchy nie,ale kolację.
Racuchy nie,ale kolację.
Marek.
Ślizło ? to czy ?
Ślizło ? to czy ?
Marek.
To jednak
A o jakiej porze ?
To jednak
A o jakiej porze ?
Marek.
A co to za mecz ?
A co to za mecz ?
Marek.
O 20 :00 to za późno.O tej porze chodzę z psem.
O 20 :00 to za późno.O tej porze chodzę z psem.
Marek.
Takie mam liczby na mini
01,27,29,34 ,x
08,10,33.34,x
Takie mam liczby na mini
01,27,29,34 ,x
08,10,33.34,x
O meczach to z Monetem.On jest znawcą.
Marek.
Lało,ale nie dużo.
Lało,ale nie dużo.
Marek.
Ogrodzenie zrobione ?
Ogrodzenie zrobione ?
Mirnam.
za zdrapki.
za zdrapki.
To masz znowu dodatkową robotę
Mirnam.
Dali,to muszą zabrać.
Dali,to muszą zabrać.
Marek.
Proszę bardzo.Ale moje ostatnie liczby są inne.
Proszę bardzo.Ale moje ostatnie liczby są inne.
Marek.
Max-budowniczy.
Marek
Pracowałam w budownictwie.
Max.
Nie.W księgowości.
Nie.W księgowości.
Max.
Było,było.I jeszcze dochodziły delegacje do podległych zakładów.
Było,było.I jeszcze dochodziły delegacje do podległych zakładów.
Max.
widzę, że masz test na prawidłowe uniesienie biustu. Jeśli ołówek nie wypada znaczy, że piersi nie są naleśniki tylko prawidłowo podniesione
natomiast jeżeli ołówek wypadnie to
prawidłowy biust sprawdza się właśnie ołówkiem
jesteś testerem Max?
w piekle
Brajn
Monet
Max mój jest piekielnie idealny
...ten rzucał kamieniem, temu było pod górkę hihi
siemano wagaranci
emi
siemano wagaranci
emi
Sekutnica,to Ty byłaś dzisiaj u mnie o 2,30,bo miałem szatański sen,przebudziłem się cały spocony ze łzami w oczach