Wpisy 1 847 572 – 1 847 671
22 grudnia 2013 22:07 → 22 grudnia 2013 23:19, 100 wpisów
Dopisano wygrane kaskada - brak głównej wygranej
Dopisano wygrane multi multi
Za oknem aż ...+7. Może być.. .
..........................................
..........................................
Lila. .
....................................
....................................
Znowu u mnie jest paskudna reklama z rakiem.
Chyba się stąd niedługo na zawsze wyniosę.. .
..............................................
Chyba się stąd niedługo na zawsze wyniosę.. .
..............................................
Zobaczę niebawem, co dzieję się u Korna.. .
..................................................
..................................................
Juliusz.. .
...................................
...................................
dziewczyna u lekarza
- panie doktorze, ostatnio po stosunkach mam na udach wewnątrz takie zielone plamy
- niech pani powie temu cyganowi, że te jego kolczyki nie są ze złota
brunetka dzwoni do blondynki
- mąż Wiesiek mówił, że idzie na***i, jest u Ciebie ???
- panie doktorze, ostatnio po stosunkach mam na udach wewnątrz takie zielone plamy
- niech pani powie temu cyganowi, że te jego kolczyki nie są ze złota
brunetka dzwoni do blondynki
- mąż Wiesiek mówił, że idzie na***i, jest u Ciebie ???
- Dzieci moje, ja umieram! Przynieście mi szklankę wody!
- Ojciec, jest pierwszy stycznia, wszyscy umierają, idź se sam przynieś!
Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? - pytają milczącego dotąd trzeciego żaka.
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju, co wy ale ja nie paliłem tego świństwa...
- Ojciec, jest pierwszy stycznia, wszyscy umierają, idź se sam przynieś!
Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? - pytają milczącego dotąd trzeciego żaka.
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju, co wy ale ja nie paliłem tego świństwa...
Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!
Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed Sąd.
Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodzą.
- No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.
- Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.
- O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?
- No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.
- 75 osób.
- Ile?! A w jaki sposób?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O"
i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...
a to duże O ......
Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodzą.
- No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.
- Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.
- O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?
- No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.
- 75 osób.
- Ile?! A w jaki sposób?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O"
i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...
a to duże O ......
dobroduszny totalizator wylozyl 20 baniek z wlasnej kieszeni buahaha
gejlord: to z nieodebranej wygranej z listopada 2012 roku /ktoś wtedy trafił i nie odebrał?
jeżeli nie będzie "6" w w 24 grudnia suma ta będzie przeniesiona na sylwestra, aby TS jeszcze więcej mógł zarobić
Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO, zdecydował, by pulę na świąteczne losowanie powiększyć o kwotę, która w przybliżeniu pokrywa się z najwyższą nieodebraną dotychczas wygraną. Chodzi o
Chodzi o
nieodebrana 6 w lotto z chojnic17mln
Nic nie dokładają z własnych pieniędzy.
Wszystko wędruje do puli na święta z nieodebranych wygranych.
Już tacy dobroduszni to oni nie są.
Taka nieodebrana wygrana wystarcza aby powiększyć pulę i sprowadzić do kolektur więcej "jeleni" do strzyzenia.
"Szczęśliwe numery - 5, 37, 40, 41, 45 i 47, skreślono w kolekturze w Chojnicach równo pół roku temu. We wtorek o północy minął termin odbioru nagrody - 17 mln zł. Nikt nie zgłosił się po wygraną.
Zgodnie z regulaminem Lotto wypłaca wygrane pieniężne najpóźniej 60 dni po dniu losowania. Jedyne odstępstwo od tej reguły polega na tym, że po upływie tego terminu grającemu przysługuje prawo do złożenia reklamacji (np. gdy odbiór wygranej był niemożliwy z przyczyn losowych). Ewentualne roszczenia przedawniają się jednak po upływie sześciu miesięcy od dnia losowania. Termin jest regulowany ustawą.
Pieniądze trafią do skarbu państwa
W przypadku szóstki skreślonej w Chojnicach żadne z powyższych jednak nie zaistniało. Zwycięzca nawet nie zgłosił się po wygraną (była to jedna z trzech "szóstek" przy kumulacji wynoszącej 51 mln zł, szczęśliwcowi należało się więc 17 mln zł)."
Wszystko wędruje do puli na święta z nieodebranych wygranych.
Już tacy dobroduszni to oni nie są.
Taka nieodebrana wygrana wystarcza aby powiększyć pulę i sprowadzić do kolektur więcej "jeleni" do strzyzenia.
"Szczęśliwe numery - 5, 37, 40, 41, 45 i 47, skreślono w kolekturze w Chojnicach równo pół roku temu. We wtorek o północy minął termin odbioru nagrody - 17 mln zł. Nikt nie zgłosił się po wygraną.
Zgodnie z regulaminem Lotto wypłaca wygrane pieniężne najpóźniej 60 dni po dniu losowania. Jedyne odstępstwo od tej reguły polega na tym, że po upływie tego terminu grającemu przysługuje prawo do złożenia reklamacji (np. gdy odbiór wygranej był niemożliwy z przyczyn losowych). Ewentualne roszczenia przedawniają się jednak po upływie sześciu miesięcy od dnia losowania. Termin jest regulowany ustawą.
Pieniądze trafią do skarbu państwa
W przypadku szóstki skreślonej w Chojnicach żadne z powyższych jednak nie zaistniało. Zwycięzca nawet nie zgłosił się po wygraną (była to jedna z trzech "szóstek" przy kumulacji wynoszącej 51 mln zł, szczęśliwcowi należało się więc 17 mln zł)."
"szczęśliwiec" może tak się zestresował, że już powiększył grono aniołków i nie potrzebuje milionów???
emeryt >>> a czym (kim) jest TS ?
spółką czego ?
ciekawe jak to omineli z tym skarbem panstwai dali to na gre dalej
Totalizator Sportowy
a jak wiadomo SP jest wielka dziura, wiec ciesza sie z kazdej zlotoweczki
jakis czas temu gdzies czytalem, ze prezes ma plan rozwoju lotto w celu zwiekszenia przychodow
tak czy owak ladny gest z ich strony
damian1983
a skąd wiesz, że ominęli ?
gdzie masz ten tekst ???
przecież to tylko wymysł, czy domysł tu na czacie w oparciu o komunikaty jakiś czas temu jak upływało 6 miesięcy nie odebrania w/w wygranej
a skąd wiesz, że ominęli ?
gdzie masz ten tekst ???
przecież to tylko wymysł, czy domysł tu na czacie w oparciu o komunikaty jakiś czas temu jak upływało 6 miesięcy nie odebrania w/w wygranej
pamietam, ze w wawie kiedys wystawili na widok publiczny gore forsy nieodebranej wygranej chyba
bodajze w tej pizzerii nad kanalkiem jest najlepsza pizza jaka jadlem
lepiej, zeby ta osoba, ktora nie odebrala wygranej nie zgubila kuponu z liczbami, ktorymi zawsze grala
następnym razem te same liczby wejdą tej osobie za około trzysta lat!!!
panoramix tam swietna pizze podaja u agniechy bodajze, czy jakos tak
pizza to podpłomyk i wynaleźli ją Polacy; poważnie, jakiś chłop spod Lublina....
możecie mi wierzyć lub nie
ale pisałem juz tu nie jeden raz
znam człowieka z Wielkopolski, który wygrał ponad 6 mln
to obecnie wrak człowieka
bez kolegów, znajomych
w rodzinie też przerąbane
obojętnie których obdarzył, to wszyscy mieli pretensję
policja, że dostała gorszy telewizor, niż szkoła
w rodzinie ten ma 2 dzieci, a ten 4 i czemu tyle samo
ten ma starsze, a ten ma młodsze
ci już mieli samochód, a ci jeszcze nie
itd...
rozumiecie ???? o co chodzi ????
obojętnie jak sioę nie obróciol, d..a w tyle
wierzcie, psychicznie to teraz wrak człowieka
ale pisałem juz tu nie jeden raz
znam człowieka z Wielkopolski, który wygrał ponad 6 mln
to obecnie wrak człowieka
bez kolegów, znajomych
w rodzinie też przerąbane
obojętnie których obdarzył, to wszyscy mieli pretensję
policja, że dostała gorszy telewizor, niż szkoła
w rodzinie ten ma 2 dzieci, a ten 4 i czemu tyle samo
ten ma starsze, a ten ma młodsze
ci już mieli samochód, a ci jeszcze nie
itd...
rozumiecie ???? o co chodzi ????
obojętnie jak sioę nie obróciol, d..a w tyle
wierzcie, psychicznie to teraz wrak człowieka
to poco się przyznawał?! Ja bym dał nura do Kanady i żegnaj Polaczkowo!
emeryt dlatego najlepiej jakby duze wygrane w lotka wygrywaly mlode, blyskotliwe osoby, ktore zainwestowalyby te pieniadze w polska gospodarke, a co za tym idzie w miejsca pracy
alfabet, dlaczego pogardliwie mowisz o swoim kraju ojczystym i o nas Polaczkowo?
bez obrazy, to nie pogarda, lecz zdrobnienie. Sam widzisz, jacy tu bywają ludzie. To takie szczególne miejsce na Ziemi...
http://wyborcza.pl/1,75478,15156139,Polska_rozpoczela_produkcje_grafenu__Nasza_metoda.html
A poza tym, jeśli o mnie chodzi to jestem wolny zawód i sam na siebie pracuję (taki indywidualista); trzeba dbać o swoje, wygrana to coś wspaniałego, ale im mniej ludzi by o niej wiedziało, tym lepiej. Homo sapiens to kanibale....
emeryt, ja Ci wierzę, bo niecałe 5 km ode mnie też mieszka taka rodzina co wygrali, teraz nie mają z tego nic i podejrzewam, że nawet jeśli grają dalej, to poważnie by się zastanowili po kolejnej wygranej...
mam już numerki na jutro, idę spać. Życzę /pomimo wszystko/ wysokich wygranych! Ciao!!!
Jet... a ja znam wielu takich co mają niewiele ale raczej nie wygrali
u mnie ciotka, ktora ma nerwice dostala mieszkanie w spadku po rodzicach, cale zycie sie klocila ze wszystkimi, ciagle jakies humorki, a jak dostala w spadku duze mieszkanie po moich dziadkach, to zrobila sie milutka do mojej mamy i drugiej ciotki, .zebysmy nie chcieli nawet zachowkow/
Cześć wszystkim
Jestem spokojna o swoja Rodzinę i za siebie po wygranej .
Wszystko zalezy od...tego czegoś......
A teraz idę w mapki niezwłocznie
Jestem spokojna o swoja Rodzinę i za siebie po wygranej .
Wszystko zalezy od...tego czegoś......
A teraz idę w mapki niezwłocznie
pax, ja też takich znam, ale chodziło mi o to, że oni to po prostu wydali na życie, w sensie sidingiem dom obłożyli(bo to wtedy zaczynało byc modne), kupili sobie trzy auta, funkiel nówki nie śmigane z salonu, resztę po prostu przepuścili, gdyby dajmy na to udało mi się wygrać, to już mamy z bratem pomysł na biznes, tzn. jego pomysł, ale ja się przyłączam.
Wiem, bo wiele razy miałam okazje sie przekonać ...zero pazerności..i sporo taktu