Wpisy 1 407 597 – 1 407 696
21 lutego 2013 21:02 → 21 lutego 2013 21:23, 100 wpisów
fiola.......a co wy byśta bez nas zrobiły????
wszystkie byśta się w sexshopie zaopatrywały
wszystkie byśta się w sexshopie zaopatrywały
ulexxa ....
Lilus..ajej jak sie tak naslucham..too mi sie zwiazku odechciewa..
ide zamieszac korfofelki
Dobry wieczór
wszystkich członków ferajny hurtowo acz serdecznie
wszystkich członków ferajny hurtowo acz serdecznie
jak na razie to chłopy najczęściej odwiedzają sex-shop....po lalae dmuchane idą.
L...i poszedł do jasnowidza i dowiedział się ,że żona zajdzie w ciąże za 2 dni ,ale jak to niemożliwee bo żona w delegacjii
me..de..aa....
ulexxa...dobry związek jest ok,toksyczny do dupyWiesz w jakim sensie toksyczny.nie mam na myśli wiesz czego
Wasylku..teraz jak zrobie to wrzuce na profil..tylko tyle moge..chyba ze wdepniesz do mla..
chłopa wam brak
ulexxa poprosze namiarki na gg lub poczte
członki z ziemniaczkami
Spokojnej nocki życzę
lila
torsan
ulexxa
wasylku
medusia
panoramix
halapek
mariucha
lila
torsan
ulexxa
wasylku
medusia
panoramix
halapek
mariucha
lili....dochodzą
kortofelki
fiolunia cmok cmok
jo tyz
z koferkiem ,maselkiem i popolane zółtawym serkiem
to się nie ma co się śmiac. Ja kiedyś w pracy strzeliłam taką gafę. Trwa zebranie członków spółdzielni a ja sierota jedna przedstawiając punkt porządku obrad : "pkt. wciągnięcie X na członka spółdzielni" a sala w ryk. Głupawka trwała kilka minut a ja stałam jak sierota i nie mogłam zajarzyc o co tym ludziom biega.
Typowe nieporozumienie kulturowe. My pracownicy w takim wewnętrznym slangu tak rozmawialiśmy i robiliśmy sobie ściągi dla prowadzących zebranie a ja z nerwów te notatki odczytałam słowo w słowo
Typowe nieporozumienie kulturowe. My pracownicy w takim wewnętrznym slangu tak rozmawialiśmy i robiliśmy sobie ściągi dla prowadzących zebranie a ja z nerwów te notatki odczytałam słowo w słowo
zółty serek
orginał
a nie byle co
seropodobne
z napletka
orginał
a nie byle co
seropodobne
z napletka
ser z napleta
siemanko witam typerów
Lila...
profesore
wasyl...to ja jednak nie chcę już tych kartofelkówprzetrącę kolację u siebie
wasyl ja rozumiem, że ludzie mają różne upodobania ale gotowanie członków w wodzie a następnie polewanie masełkiem to mi się opisami z żywotów świętych kojarzy bardziej
wasyl...
Ja mam w lodówce kozi ser z zadnego napleta
halapek
fiolu szkoda ze lulasz bo korfofelki z serem
ulexxa...tak to ja
ulexxa...teraz jestem francuzem
fiolka...
medea76...
panoramix.....a no się zacznie
problem jest w tym że niektórzy piszą na forum po większej dawce alkoholu i tym samym nie wiedzą co piszą.
vektor....nie ale ślimaki super
mariucha ja niepiju od sylwestra
przepraszam na chwwilkę wyjść muszę
Halapciu..taa znajdziesz wiesz coo..w tych mapowych zakamarkach..aa gawnoo
obróciłem kortofelki i zapodałem serek
wasyl- nie mów że nie pijesz od sylwka bo jeszcze ktoś uwierzy że naprawdę i co sobie pomyśli?