Wpisy 1 372 578 – 1 372 677
3 lutego 2013 21:05 → 3 lutego 2013 21:35, 100 wpisów
ulexxa...dokładniemuzyke się zawsze dobiera do nastroju i obecengo stanujest to taka troszku ucieczka może, ale w pozytywnym sensie, uspokaja i relaksuje
emeryt, dostalem w prezencie sliwowice 70%... moze sie nie znam, ale pic tego sie nie da
http://www.youtube.com/watch?v=J-c6U4DVho8
..,,,..?????..........
emeryt.....nie wyobrażam sobie np udanego wesela bez disco polo
unhappy
uważaj, bo może być w ten sposób podrabiana jak mi z Łącka zaprzyjaźniony góral /przez sliwowicę/ pokazał
biorą spirytus 96 % i do tego wlewają jakąś tam czystą i kieliszek śliwowicy
aby jak otworzysz, to żeby zaleciała półlitrówka tym smakiem
a samej śliwowicy w tej butelce 1 kieliszek 50 gram
otworzył jedna butelkę i drugą podrabianą i trudno odróżnić
to trzeba ze znanego tobie źródła
uważaj, bo może być w ten sposób podrabiana jak mi z Łącka zaprzyjaźniony góral /przez sliwowicę/ pokazał
biorą spirytus 96 % i do tego wlewają jakąś tam czystą i kieliszek śliwowicy
aby jak otworzysz, to żeby zaleciała półlitrówka tym smakiem
a samej śliwowicy w tej butelce 1 kieliszek 50 gram
otworzył jedna butelkę i drugą podrabianą i trudno odróżnić
to trzeba ze znanego tobie źródła
halapek
masz rację
bo tym rytmem rozbawią ludzi, a o to chodzi jak sobie ludzie wypiją
masz rację
bo tym rytmem rozbawią ludzi, a o to chodzi jak sobie ludzie wypiją
Michelko..albo wiesz coo..mozna wyrazic nawet wszystko miuzka..jak myslisz??....Jestes subcio babencja..
halapek... nie probowalem choc podejrzewam, ze smakuje tak jak ta sliwowica... albo gorzej
ulexxa ja też tak uważam Muzyka zawsze do nastroju, ale czasami trzeba coś mocniejszczego posłuchać, żeby się nastroić
Portal monopolowy?a gdzie multipasko?
Cześć dziewczyny
Dobry wieczór wszystkim
halapek
dużo podróżując po kraju trochę znam teren
w Bieszczadach chętnie bym zjadł łapę niedźwiedzia w sosie własnym jako danie regionalne
a oni mi dają kiełbasę z rożna, pierogi, bigos karkówkę
jakie mam w Białymstoku, Szczecinie, Jeleniej Górze czy w Warszawie
oczywiście wszędzie gdzie wymieniłem jako dania regionalne
czy to nie śmiesznie ?
dużo podróżując po kraju trochę znam teren
w Bieszczadach chętnie bym zjadł łapę niedźwiedzia w sosie własnym jako danie regionalne
a oni mi dają kiełbasę z rożna, pierogi, bigos karkówkę
jakie mam w Białymstoku, Szczecinie, Jeleniej Górze czy w Warszawie
oczywiście wszędzie gdzie wymieniłem jako dania regionalne
czy to nie śmiesznie ?
Tczewi..aj tam ajtam..troszke zrozumienia..wiem rybciu ze za duzo dzis sie uzalam nad soba..wybacz
amour
ja nic nie mam, bo w niej też mieszkam
a gdzie tu tekst mój jakiś wsteczny o Wielkopolsce ?
ja nic nie mam, bo w niej też mieszkam
a gdzie tu tekst mój jakiś wsteczny o Wielkopolsce ?
Ulexxożartuję przecież
max...proszę bardzozawsze do usługtaka mała rzecz, a cieszy niee
http://www.potrawyregionalne.pl/164,1695,KUCHNIA_LEMKOW_I_BOJKOW_.htm
najbardziej mówiąc kolokwialnie dziwnym zjawiskiem w stosunkach człowiek - disco polo, jest to, że przed wypuszczeniem "hitu" "ona tu jest" wszyscy od disco polo się odrzegnywali. Nagle okazuje się, że połowa ludzi którzy "nigdy nie słuchali discop-polo" słucha tego bardzo intensywnie, myślę, że to jest zjawisko podobne do muzyki na weselu, nikt nie zna disco-polo, ale każdy zna tekst na pamięć hehe
emeryt - nie zrozumiałem, myślałem, że piszesz, że nie tolerujesz wielkopolski jak disco polo hehe
emeryt - nie zrozumiałem, myślałem, że piszesz, że nie tolerujesz wielkopolski jak disco polo hehe
Typowe dania kuchni łemkowskiej i bojkowskiej:
* żur z mąki owsianej (kisełycia) jedzony z ziemniakami
* polewki z suszonych owoców
* zacierka na soku z kwaszonej kapusty (kwasówka)
* zacierka na mleku z roztopioną bryndzą (maczanka)
* kleik mączny z masłem (mastyło)
* gęsta kasza pszenna z owocami
* kapusta z fasolą, grochem albo kwaszona
* pierogi z mąki razowej z nadzieniem z kapusty
* pierogi z kaszą gryczaną(krysze)
* placuszki z kiszoną kapustą (huczki)
* żur z mąki owsianej (kisełycia) jedzony z ziemniakami
* polewki z suszonych owoców
* zacierka na soku z kwaszonej kapusty (kwasówka)
* zacierka na mleku z roztopioną bryndzą (maczanka)
* kleik mączny z masłem (mastyło)
* gęsta kasza pszenna z owocami
* kapusta z fasolą, grochem albo kwaszona
* pierogi z mąki razowej z nadzieniem z kapusty
* pierogi z kaszą gryczaną(krysze)
* placuszki z kiszoną kapustą (huczki)
niedzwiedzi to u nas nie ma ale za to regionalnie to cynadry z Papojada.
Max.iu wiesz coo..przyszeddl sasiada synek..niby taki znawca..
ahh daj spokoj..wyjscie znalazl jedno..wszystko wykasowac boo ponoc ineaczej nie idzie..aa moje foty itd. itp..ooo nie powiedzialam..STOP..niech bedzie narazie jak jest pisze do Was z "godzilli.. jak mi nie wierzycie to pojde do Korna na stroone..aa tam Andrulina juz powie Wam czy mowie prawde czy falsz...
ahh daj spokoj..wyjscie znalazl jedno..wszystko wykasowac boo ponoc ineaczej nie idzie..aa moje foty itd. itp..ooo nie powiedzialam..STOP..niech bedzie narazie jak jest pisze do Was z "godzilli.. jak mi nie wierzycie to pojde do Korna na stroone..aa tam Andrulina juz powie Wam czy mowie prawde czy falsz...
unhappy
tak typową kuchnię łemkowską poznałem w górach Czarnohory, Gorganów /Bieszczady Wschodnie/ -najwyższy szczyt Howerla-mi.inn w Dżembronii
/"tam szum wody Czeremoszu do tańca porywa"/
gdzie na 5 dni był jeden dzień "mięsny" i w tym dniu to była kapusta z grzybami, to się nazywał "dzień mięsny"
tak typową kuchnię łemkowską poznałem w górach Czarnohory, Gorganów /Bieszczady Wschodnie/ -najwyższy szczyt Howerla-mi.inn w Dżembronii
/"tam szum wody Czeremoszu do tańca porywa"/
gdzie na 5 dni był jeden dzień "mięsny" i w tym dniu to była kapusta z grzybami, to się nazywał "dzień mięsny"
unhappy to ta w 1 372 633.
zgadza się z moją poznaną kuchnia łemkowską, no nieeeeeee ?
zgadza się z moją poznaną kuchnia łemkowską, no nieeeeeee ?
Ponadto potrawa "łapa niedzwiedzia" nic wspólnego z niedzwiedziem nie ma.
To tylko nazwa a robi się z piersi kurczaka.
To tylko nazwa a robi się z piersi kurczaka.
ulexxa...co Ty wygadujesz kochanawierzymy przecież, a jak inaczej
emeryt, tez bym sie tam wybral... kiedys te tereny nalezaly do polski... przed wojna polska wybudowala tam nawet drugie najnowoczesniejsze obserwatorium w europie na szczycie pop iwan... dzis zostaly po nim tylko mury
Aniu ..a tak jakoś wyszło będę od czasu do czsu tak na 2 dni i znowu dzida
Max.iu nie odchodze nigdzie..chyba ze na chwiile do chorych..ide teraz do Korna tam pokaze moje IP..latwo sprawdzic skad pisze..jakk ktos chce niech sprawdza...jestem ii czuje sie czysta chyba P.Pasko wie..aa wogole jestem z Miedzyzdrojow..zachodniopomorskie..
http://pl.wikipedia.org/wiki/Obserwatorium_Astronomiczno-Meteorologiczne_na_szczycie_Pop_Iwan