Wpisy 1 372 407 – 1 372 506
3 lutego 2013 20:13 → 3 lutego 2013 20:38, 100 wpisów
ulexxa moja kotka ma 11 lat..jest w dobrej formie..koty mogą dożyć nawet ok.20
przepraszam jestem..doskoku..ahh dlatego nie odpisuje tak poprawniie..przepraszam Was..
Emeryt..pisalam Tobie ze ok..7-8 lat temu..gdzies musi byc tem wpis wczoraj..ale niewazne tak jakos bylam tam..
amour...pamietamale ja dochodze, nic więcejtzn.dochodzenie prowadze, żeby nie było
pod koniec lekcji pani pyta :
-czy w czasie lekcji ktoś doszedł ?
- Jasio : - ja 3 razy
-czy w czasie lekcji ktoś doszedł ?
- Jasio : - ja 3 razy
emeryt...czatując tu dochodze, ale nie tak jak myślisz zboczku
Halapek,, czy Ty nie miałeś innego nicku???
A Miki doszła troszkę wczesniej, przed naszym przyjsciem
A Miki doszła troszkę wczesniej, przed naszym przyjsciem
tommek miałem ale poprosiłem szefuncia żeby zmienił co by mnie z kobitką nie mylili
michellex
a skąd wiesz co ja myślałem ?
jeśli myślałaś to co ja
to jesteś.........
a skąd wiesz co ja myślałem ?
jeśli myślałaś to co ja
to jesteś.........
tommek wygrałeś,
to możesz teraz pić PIWO
a n ie zupę góralskaą !!!
to możesz teraz pić PIWO
a n ie zupę góralskaą !!!
miki....szefuncio w porzo chłop to zmienił ładnie tylko poprosiłem
michellex
oczywiście chodzi mi o góry
Adam Asnyk
Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr,
Na sinej ich krawędzi
Króluje w mgłach świszczący wiatr
I ciemne chmury pędzi.
Rozpostarł z mgły utkany płaszcz
I rosę z chmur wyciska -
A strugi wód z wilgotnych paszcz
Spływają na urwiska.
Na piętra gór, na ciemny bór
Zasłony spadły sine,
W deszczowych łzach granitów gmach
Rozpłynął się w równinę.
Nie widać nic - błękitów tło
I całe widnokręgi
Zasnute w cień, zalane mgłą,
Porżnięte w deszczu pręgi.
I dzień, i noc, i nowy wschód
Przechodzą bez odmiany -
Dokoła szum rosnących wód -
Strop nieba ołowiany.
I siecze deszcz, i świszcze wiatr,
Głośniej się potok gniewa,
Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr
Mrok szary i ulewa.
oczywiście chodzi mi o góry
Adam Asnyk
Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr,
Na sinej ich krawędzi
Króluje w mgłach świszczący wiatr
I ciemne chmury pędzi.
Rozpostarł z mgły utkany płaszcz
I rosę z chmur wyciska -
A strugi wód z wilgotnych paszcz
Spływają na urwiska.
Na piętra gór, na ciemny bór
Zasłony spadły sine,
W deszczowych łzach granitów gmach
Rozpłynął się w równinę.
Nie widać nic - błękitów tło
I całe widnokręgi
Zasnute w cień, zalane mgłą,
Porżnięte w deszczu pręgi.
I dzień, i noc, i nowy wschód
Przechodzą bez odmiany -
Dokoła szum rosnących wód -
Strop nieba ołowiany.
I siecze deszcz, i świszcze wiatr,
Głośniej się potok gniewa,
Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr
Mrok szary i ulewa.
tommuś...to dlaczego piszesz, ze nie gadasz ze mnąsmutno mi teraz
witam spowrotem świntuchy jedne jedno tylko wam w głowie
jestem za
jestem za