Wpisy 130 731 – 130 830
15 lipca 2010 09:35 → 15 lipca 2010 13:33, 100 wpisów
Zauważyliście że ostatnio nie padają kulki :
od 57 do 62 włącznie !!!
Podobno mają cięższą wagę

od 57 do 62 włącznie !!!
Podobno mają cięższą wagę


Chyba sobie odpuszcze wysylanie na 14 bo za duzo musiałbym zakladów wyslac a nie chce wygrac tylko 2 żł
może z chybika sobie puszcze 
tola - nie martw się każdy facet tak mówi swojej dziewczynie
Mi dziewczyna spaliła sprzęgło i byłem
może z chybika sobie puszcze 
tola - nie martw się każdy facet tak mówi swojej dziewczynie
Mi dziewczyna spaliła sprzęgło i byłem

A Ja jadę autem do sklepu oddalonego o 100 metrów.
Auto jest po to żeby jeździć!!!


Auto jest po to żeby jeździć!!!


dziś rocznica bitwy pod grunwaldem 1410
rozwijając date, 1410 to 1 kostka drożdży 4 kilo cukru 10 litrów wody
+ aparatura = ???//

rozwijając date, 1410 to 1 kostka drożdży 4 kilo cukru 10 litrów wody

+ aparatura = ???//

super a ja wczoraj 4/7 i 3/7 tylko nie puscilem swoj numer z kartki którą zostawiłem w domu,
Dziewczyny i kobiety.
To od Was zależy jak jeździcie, a nie czy facetowi się Wasz styl podoba, czy nie.
Myślicie, że tacy mądrzy i od razu perfekcyjnie facet jeździ?
No, nie dajcie się tak podchodzić!!!
Ja też musiałem poćwiczyć, nie od razu wszedłem na głęboką wodę i pojechałem na najbardziej zatłoczone ulice i mierzyłem się z trudnymi sytuacjami. Chyba bym był totalnie głupi, gdybym coś takiego twierdził.
Tak samo jak się zmienia samochód na inny, to też trzeba się przyzwyczaić.
Jak czytam te rady kolegów, co to niby wszystkie rozumy zjedli, to aż mnie mdli.
Podam Wam dwie sytuacje:
1. Wiele lat temu ojciec kupił wóz i stwierdził, że najpierw on się podszkoli, a potem nauczy mnie. A skończyło się tak, że do dnia dzisiejszego on się szkoli, a ja wtedy wsiadłem i zacząłem jeździć - oczywiście wg wcześniej opisanej zasady.
2. Kolega dziwił się, że wolno jeżdżę (z przepisami) i że tylko tyle km dziennie robiłem (podczas jazdy przez Polskę). A potem się dowiedziałem, że on podczas takich swoich wojaży płaci mandaty (z kasy firmy!) oraz ma zmiennika, który go zmienia - stąd mniejsze zmęczenie i przez Polskę można jechać wzdłuż i wszerz.
Jeśli więc nie wierzycie w swoje umiejętności, to idźcie na kurs - wykupcie sobie kilka jazd, na którym kierowcą instruktorem będzie kobieta, względnie mądry facet.
Inną sprawą jest przeznaczenie auta.
Ma jeździć, a ja mam kilku znajomych, którzy powydawali 40-50 tysięcy i auto stoi przez 90% roku.
Śmieszy mnie to, bo chyba nie powiedzą, ze na benzynę nie mają...
To od Was zależy jak jeździcie, a nie czy facetowi się Wasz styl podoba, czy nie.
Myślicie, że tacy mądrzy i od razu perfekcyjnie facet jeździ?
No, nie dajcie się tak podchodzić!!!
Ja też musiałem poćwiczyć, nie od razu wszedłem na głęboką wodę i pojechałem na najbardziej zatłoczone ulice i mierzyłem się z trudnymi sytuacjami. Chyba bym był totalnie głupi, gdybym coś takiego twierdził.
Tak samo jak się zmienia samochód na inny, to też trzeba się przyzwyczaić.
Jak czytam te rady kolegów, co to niby wszystkie rozumy zjedli, to aż mnie mdli.
Podam Wam dwie sytuacje:
1. Wiele lat temu ojciec kupił wóz i stwierdził, że najpierw on się podszkoli, a potem nauczy mnie. A skończyło się tak, że do dnia dzisiejszego on się szkoli, a ja wtedy wsiadłem i zacząłem jeździć - oczywiście wg wcześniej opisanej zasady.
2. Kolega dziwił się, że wolno jeżdżę (z przepisami) i że tylko tyle km dziennie robiłem (podczas jazdy przez Polskę). A potem się dowiedziałem, że on podczas takich swoich wojaży płaci mandaty (z kasy firmy!) oraz ma zmiennika, który go zmienia - stąd mniejsze zmęczenie i przez Polskę można jechać wzdłuż i wszerz.
Jeśli więc nie wierzycie w swoje umiejętności, to idźcie na kurs - wykupcie sobie kilka jazd, na którym kierowcą instruktorem będzie kobieta, względnie mądry facet.
Inną sprawą jest przeznaczenie auta.
Ma jeździć, a ja mam kilku znajomych, którzy powydawali 40-50 tysięcy i auto stoi przez 90% roku.
Śmieszy mnie to, bo chyba nie powiedzą, ze na benzynę nie mają...
hose widze że masz ogromne szczęście , trzeba je wykorzystać....
kurs - można wykupć sobie na kilka jazd ale trzeba mieć auto żeby cały czas jeździć.
Bo co z kursu jak będziesz chodził pieszo!!!
Bo co z kursu jak będziesz chodził pieszo!!!

kathy - dzięki.
Ale to święta prawda.
Mnie udało się nauczyć kilka kobiet, a najważniejszą/NAJTRUDNIEJSZĄ sprawą było przekonanie ich, żeby przestały myśleć...jak kobiety, a zaczęły ja mężczyźni, z tym, że oczywiście styl jazdy musiały dostosować do swoich nazwijmy to "właściwości".
Wg mnie głównym problemem jest fakt, ze podczas jazdy kobieta myśli o zbyt wielu sprawach, facet o jednej. I tu leży sedno - skupienie się na TYLKO i wyłącznie jeździe daje o wiele lepsze efekty niż "głowienie się" nad wieloma sprawami na raz.
Poza tym, od razu należy uczyć się dobrze jeździć, nie ma stanów pośrednich, bo właśnie u kobiet jest tak, że "ale ja się tak uczyłam" - i po sprawie. Oduczenie się złych nawyków jest trudne, ale nie niewykonalne.
No i jak się uczy jeździć, to nie w gronie znajomych-tłumów kibiców, ale uczeń-nauczyciel, a dopinać umiejętności sam-uczeń, a potem znowu uczeń-nauczyciel.
Nie trzeba mieć samochodu, a wykupienie jazd nie jest wcale takie drogie - od razu nie trzeba brać 10-20, a 4-5.
No, a bardzo przepraszam - czyj jest samochód w rodzinie?
No bo jeśli męża, to gdzie problem?
Nie umiecie wytłumaczyć, że byłoby dobrze gdybyście umiały jeździć?
Argumentów jest kilka: a z imprezy chłopa zabierzecie - będzie mógł spokojnie z kolegami chlapnąć (i tu dopiszę, że pomimo iż początkowo może narzekać, to potem będzie chwalił, że nie kto inny, a właśnie żona po niego przyjechała).
I powiedzmy, że nie będzie musiał po Was za każdym razem jechać, na zakupy...
Wykluczam chamów i prostaków, ale na nich jest rada.
Reasumując ważne jest jeszcze jedno powiedzenie:"uwierzcie w siebie".
Właśnie dlatego, że na takie traktowanie pozwalacie, tak macie.
Głowa do góry.
Ale to święta prawda.
Mnie udało się nauczyć kilka kobiet, a najważniejszą/NAJTRUDNIEJSZĄ sprawą było przekonanie ich, żeby przestały myśleć...jak kobiety, a zaczęły ja mężczyźni, z tym, że oczywiście styl jazdy musiały dostosować do swoich nazwijmy to "właściwości".
Wg mnie głównym problemem jest fakt, ze podczas jazdy kobieta myśli o zbyt wielu sprawach, facet o jednej. I tu leży sedno - skupienie się na TYLKO i wyłącznie jeździe daje o wiele lepsze efekty niż "głowienie się" nad wieloma sprawami na raz.
Poza tym, od razu należy uczyć się dobrze jeździć, nie ma stanów pośrednich, bo właśnie u kobiet jest tak, że "ale ja się tak uczyłam" - i po sprawie. Oduczenie się złych nawyków jest trudne, ale nie niewykonalne.
No i jak się uczy jeździć, to nie w gronie znajomych-tłumów kibiców, ale uczeń-nauczyciel, a dopinać umiejętności sam-uczeń, a potem znowu uczeń-nauczyciel.
Nie trzeba mieć samochodu, a wykupienie jazd nie jest wcale takie drogie - od razu nie trzeba brać 10-20, a 4-5.
No, a bardzo przepraszam - czyj jest samochód w rodzinie?
No bo jeśli męża, to gdzie problem?
Nie umiecie wytłumaczyć, że byłoby dobrze gdybyście umiały jeździć?
Argumentów jest kilka: a z imprezy chłopa zabierzecie - będzie mógł spokojnie z kolegami chlapnąć (i tu dopiszę, że pomimo iż początkowo może narzekać, to potem będzie chwalił, że nie kto inny, a właśnie żona po niego przyjechała).
I powiedzmy, że nie będzie musiał po Was za każdym razem jechać, na zakupy...
Wykluczam chamów i prostaków, ale na nich jest rada.
Reasumując ważne jest jeszcze jedno powiedzenie:"uwierzcie w siebie".
Właśnie dlatego, że na takie traktowanie pozwalacie, tak macie.
Głowa do góry.
SirMavins
"Wg mnie głównym problemem jest fakt, ze podczas jazdy kobieta myśli o zbyt wielu sprawach, facet o jednej. I tu leży sedno - skupienie się na TYLKO i wyłącznie jeździe daje o wiele lepsze efekty niż "głowienie się" nad wieloma sprawami na raz."
czy to znaczy, że ja jestem facetem?
"Wg mnie głównym problemem jest fakt, ze podczas jazdy kobieta myśli o zbyt wielu sprawach, facet o jednej. I tu leży sedno - skupienie się na TYLKO i wyłącznie jeździe daje o wiele lepsze efekty niż "głowienie się" nad wieloma sprawami na raz."
czy to znaczy, że ja jestem facetem?

4,5 jazd za wiele nie pomoże jak się nie będzie jeździć tylko chodzić.
Praktyka musi trwać CAŁY CZAS!

Praktyka musi trwać CAŁY CZAS!


TO JA WYGRASZ TO SOBIE KUPISZ PORSCHE I BEDZIESZ WTEDY JEZDZILA TOLA
Nie, kathy, to nie o to chodzi.
Podświadomie kobieta myśli, a to o zakupach, a to o dzieciach, a to o tym, a to o tamtym. Piszę, bo skoro udało mi się je nauczyć, to właśnie z tym problemem musieliśmy walczyć.
Przecież są wyjątki - to nie powinno być problemu z nauką, u Ciebie.
RafSaw30.
Chyba masz za dużo kasy, ze tak piszesz.
Właśnie te 4-5 jazd ma zapoczątkować, a potem ma być ich więcej.
Jak się ma wsiąść do swojego, to trzeba umieć, a nie myśleć, ze się umie i go rozwalić na pierwszej krzyżówce.
W ciągu tych jazd dobry instruktor w mig będzie wiedział, co należy przećwiczyć...
...ale z doświadczenia wiem, że jak na kursie skupia się na manewrach, na których najwięcej się osób wykłada, to przychodzi zniechęcenie, a to nie daje dobrych efektów podczas całej nauki.
Gdy człowiek zaznajomi się z samochodem to wtedy może zacząć stawiać przed sobą coraz to trudniejsze wyzwana, w tym precyzyjne parkowanie.
A nie raz widziałem, jak całkiem dobrze jeżdżąca kobietę dołowano na placu. "Umie jeździć, a nie umie parkować" - czyżby?
Ja mam taka zasadę, ze jak nie jestem pewien czy dobrze postawię (równo itp), to podjeżdżam tam gdzie zaparkowanie będzie stosunkowo łatwe, a jakie cuda niewidy wymyślają WŁAŚNIE FACECI na kursach gdy kobieta zdaje, to się w głowie nie mieści - lecz sami tak też nie zaparkują, a jeśli już to na pewno nie po kilku godzinach prób i błędów.
Tym samym, najpierw doskonali się coś, co dana osoba umie, a potem pracuje się nad tym, które są pięta Achillesową, a nie odwrotnie.
------------------------------------------------------------------
Podświadomie kobieta myśli, a to o zakupach, a to o dzieciach, a to o tym, a to o tamtym. Piszę, bo skoro udało mi się je nauczyć, to właśnie z tym problemem musieliśmy walczyć.
Przecież są wyjątki - to nie powinno być problemu z nauką, u Ciebie.
RafSaw30.
Chyba masz za dużo kasy, ze tak piszesz.
Właśnie te 4-5 jazd ma zapoczątkować, a potem ma być ich więcej.
Jak się ma wsiąść do swojego, to trzeba umieć, a nie myśleć, ze się umie i go rozwalić na pierwszej krzyżówce.
W ciągu tych jazd dobry instruktor w mig będzie wiedział, co należy przećwiczyć...
...ale z doświadczenia wiem, że jak na kursie skupia się na manewrach, na których najwięcej się osób wykłada, to przychodzi zniechęcenie, a to nie daje dobrych efektów podczas całej nauki.
Gdy człowiek zaznajomi się z samochodem to wtedy może zacząć stawiać przed sobą coraz to trudniejsze wyzwana, w tym precyzyjne parkowanie.
A nie raz widziałem, jak całkiem dobrze jeżdżąca kobietę dołowano na placu. "Umie jeździć, a nie umie parkować" - czyżby?
Ja mam taka zasadę, ze jak nie jestem pewien czy dobrze postawię (równo itp), to podjeżdżam tam gdzie zaparkowanie będzie stosunkowo łatwe, a jakie cuda niewidy wymyślają WŁAŚNIE FACECI na kursach gdy kobieta zdaje, to się w głowie nie mieści - lecz sami tak też nie zaparkują, a jeśli już to na pewno nie po kilku godzinach prób i błędów.
Tym samym, najpierw doskonali się coś, co dana osoba umie, a potem pracuje się nad tym, które są pięta Achillesową, a nie odwrotnie.
------------------------------------------------------------------
http://gifts.freebiejeebies.co.uk/262747 tu da sie zarobic
hose ja juz chwilowo nie gram bo zbieram na czynsz za lokal.Ostatnio sporo kasy stracilam
Moze kiedys sie uda cos trafic czego bym bardzo chciala
Autka nie kupie bo sie boje kurcze jezdzic ( a szkoda)
samochod mialam fajny bo cabrio ( skory w srodku,klimatyzacja,zadbany)
Dostałam auto i caly czas stalo .
Mysle ,ze moze za kilka lat jeszcze zobacze ,ale nie w najblizszym czasie
Moze kiedys sie uda cos trafic czego bym bardzo chciala
Autka nie kupie bo sie boje kurcze jezdzic ( a szkoda)
samochod mialam fajny bo cabrio ( skory w srodku,klimatyzacja,zadbany)
Dostałam auto i caly czas stalo .
Mysle ,ze moze za kilka lat jeszcze zobacze ,ale nie w najblizszym czasie
SirMavins>>
Witam
prawisz,
dodam tylko, że 40-50 na wózek, to jeszcze niewiele
bo często droższe od mieszkania, zagazowane biedactwo stoi
no , ale podobno wygodnie się w korkach siedzi
Witam
prawisz,dodam tylko, że 40-50 na wózek, to jeszcze niewiele

bo często droższe od mieszkania, zagazowane biedactwo stoi
no , ale podobno wygodnie się w korkach siedzi

SirMavins... Skoro ma prawko to za wygląd je nie dostała bo w2009 roku już były kamery w aucie którym zdawała!
A skoro sprzedała auto i chodzi pieszo to te jazdy jej na długo nie pomogą!!!
A skoro sprzedała auto i chodzi pieszo to te jazdy jej na długo nie pomogą!!!

Hello!
No w cabrio klima to super jest.
Szczególnie jak się za odkrytym dachem popycha,no nie tola?
33,32,49,60,66.


No w cabrio klima to super jest.
Szczególnie jak się za odkrytym dachem popycha,no nie tola?
33,32,49,60,66.

kamerki były i jakos zdałam za 6 razem.
5 razy oblałm na placu ,ale jak juz wyjechalam na miasto to zdalam
a cabrio to super auto
5 razy oblałm na placu ,ale jak juz wyjechalam na miasto to zdalam
a cabrio to super auto

Idę do kolektury wysłać kupony
Pójdę na pieszo - oszczędności muszą być!!!


Pójdę na pieszo - oszczędności muszą być!!!


witalski wszystkim 
ja do :130712. status RafSaw30
moja wiedza jest :przy odbiorze powyzej 1mln.$ gotowka tax=60%,a do 1mln.$ tax=30%
wygrane rozkladane na raty roczne(opc.)30% tax kwoty wygranej,zas gotowka od tak wysokich kwot to 60% tax
lacze wyrazy szacunku dla wszystkich

ja do :130712. status RafSaw30
moja wiedza jest :przy odbiorze powyzej 1mln.$ gotowka tax=60%,a do 1mln.$ tax=30%
wygrane rozkladane na raty roczne(opc.)30% tax kwoty wygranej,zas gotowka od tak wysokich kwot to 60% tax
lacze wyrazy szacunku dla wszystkich

no lipa ricardos ale wczoraj mialem 4/7 i 3/7 tylko na kartce miales spisane a nie puscilem a numery sam dobierałem i tak juz od 3 dni sie powtórzylo 4/7 i 3/7
no to je wysyłaj!czasami takie na kartce mogą doprowadzić później do szału

Witam wszystkich.
Tych liczb nie wybierałem. Zostały wylosowane moją metodą- chybił a może trafił. Co z tego wyjdzie okaże się wieczorem. 02, 04, 05, 09, 18, 20, 22, 45, 49, 54.
Tych liczb nie wybierałem. Zostały wylosowane moją metodą- chybił a może trafił. Co z tego wyjdzie okaże się wieczorem. 02, 04, 05, 09, 18, 20, 22, 45, 49, 54.
mi to sie komputer w domu wyłancza podaczas grania i musze bok obudowy sciagac i wstawiac wentylator 40 cm taki pokojowy mały
hose.ja narazie nie wysyłam.robię małą przerwę ale jak chcesz możesz podesłać coś na maila to zobaczę co tam skleiłeś

Przygotowałem sobie 4 zaklady 6 skresleniowe ale nie chce mi sie isc ich puscic bo pewnie bedzie z 2 zł ale jak wejdzie po losowaniu 6/6 bede
mimo wszystko bede twardy nie gram na godz14 
mimo wszystko bede twardy nie gram na godz14 
Witaski
kto może to nur do wody,plum,plum
Wędruś.n.. .
te liczby???aaajajajaja 
Trafnych i wygranych



kto może to nur do wody,plum,plum
Wędruś.n.. .
te liczby???aaajajajaja 
Trafnych i wygranych



w nocy miałam sen:widziałam wyraźnie nik który trafi 5/5
"5" było bardzo wyraźne

"5" było bardzo wyraźne
mag to zapewne nie był mój nik
bo ja chwilowo nie gram (brak kasy)
nawet juz mi sie liczby nie snia
gdybym miala 2 peniaczki to bym je wyslala * 10

bo ja chwilowo nie gram (brak kasy)
nawet juz mi sie liczby nie snia
gdybym miala 2 peniaczki to bym je wyslala * 10
belcia

ja od wczoraj olewam wygrywanie a ten bonus to wogóle mam gdzieś


ja od wczoraj olewam wygrywanie a ten bonus to wogóle mam gdzieś

dziekuje Ricardos,ale jakos boje sie bo naprawde nie mam kasy
kurcze ciut by sie przydalo
dziekuje Tobie bardzo za Twoj typ
kurcze ciut by sie przydalo
dziekuje Tobie bardzo za Twoj typ

tola to zagraj chociaz x2 w razie czego az duzo nie stracisz.papa.powodzonka.ja na godzinke sie ulatniam
Mam taki pomysł na system:
trzeba znależć X losowań , w których każda liczba powtórzyła się równo Y razy.
potem zobaczyć jaki cykl dzieli losowania np. cykl by wynosił Z.
To bysmy wygrywali co Z losowań.
Czy jakiś program mi to wyliczy?
trzeba znależć X losowań , w których każda liczba powtórzyła się równo Y razy.
potem zobaczyć jaki cykl dzieli losowania np. cykl by wynosił Z.
To bysmy wygrywali co Z losowań.
Czy jakiś program mi to wyliczy?
dorze kathy -obiecuje,ale wymien dwie cyfry poniewaz 13,60 to pewniak
zna ktoś taki program co mi to policzy?
Pasko a Twój program to potrafi?
Pasko a Twój program to potrafi?
tola, nie ma wymiany, albo przyjmujesz takie albo nie 
mag...a w du...z wygraną od wczoraj
byle zdrowie było 

mag...a w du...z wygraną od wczoraj
byle zdrowie było 
Mag.uś. Te liczby które podałem są do mm. Za chwilę podam liczby do lotto testu na "nie".
możecie gadać co chcecie, ale ja np dziękuje ts-owi, że jest bo gdyby nie ts nie byłoby multipasko, gdyby nie multipasko nie poznałabym fajnych ludzi 

kathy >>> powiadasz "fajnych" ludzi?
No Ty to masz przynajmniej szczęście ...
No Ty to masz przynajmniej szczęście ...

Lotto- test. Liczby na "nie". Ze względu na upał, test może zawierać błędne liczby. Pozdrawiam.
/ 01, 03, 08, 09, 11, 12, 15, 19, 20, 22, 23, 27, 29, 32, 39, 45, 49./.
/ 01, 03, 08, 09, 11, 12, 15, 19, 20, 22, 23, 27, 29, 32, 39, 45, 49./.
witam. Ktoś chce 20 zł za darmo na start ? to zapraszam na :
www.dolars.pl
www.dolars.pl



