Wpisy 1 297 015 – 1 297 114
27 grudnia 2012 13:56 → 27 grudnia 2012 14:54, 100 wpisów
Oooooooooo z MAXiuniem chyba kiepsko jak się nie pokazał przed losowaniem
lilka, jakoś nie chwalisz sie, ze Michell wysadzil cie z tronu gr B
chciałbym zobaczyć, jak to wygladasz bez żółtej koszulki liderki
Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu, sra-ta-ta-ta, pijak, tylko wódka ci w głowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zara zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Ha, no chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz? Ha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!
- OK, przyniosłem test, zara zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Ha, no chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz? Ha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!
09-35-67 // 02-12-22 // 06-16-26 // 34-37-44 // 53-56-59 //
kondi1
List odebrałam, ale zrobiłam sobie przerwę świąteczną od główkowania a teraz bardzo powolutku się rozkręcam
List odebrałam, ale zrobiłam sobie przerwę świąteczną od główkowania a teraz bardzo powolutku się rozkręcam
no przecież, że ona lilka, ja tam wolałbym od faceta przejąć ster dlatego frudzien odpuszczam
Corka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oswiadcza, że
wychodzi za maz.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowalas?
- Miłosc, tato... Serce, nie sluga.
- No dobrze, przyprowadz go jutro.
Corka przyprowadza mlodego diakona. Jedza, pija. Ojciec mowi:
- Wiesz, że moja corka co miesiac musi miec inna kreację za 10.000 dolców?
Jak wy będziecie zyc? Jak ty ja utrzymasz?
- Bog pomoze...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzien latac do fryzjera do Paryza. I
co?
- Bog pomoze...
- Ona jezdzi tylko Ferrari i Porshe, i musi miec zawsze najnowszy model.
Jak ty sobie wyobrazasz życie z nia?
- Bóg pomoze...
Gdy narzeczony poszedl, corka pyta biznesmena:
- I jak, tato, spodobal ci sie?
- Burak, to prawda, ale podobalo mi sie, jak mnie nazywał Bogiem
wychodzi za maz.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowalas?
- Miłosc, tato... Serce, nie sluga.
- No dobrze, przyprowadz go jutro.
Corka przyprowadza mlodego diakona. Jedza, pija. Ojciec mowi:
- Wiesz, że moja corka co miesiac musi miec inna kreację za 10.000 dolców?
Jak wy będziecie zyc? Jak ty ja utrzymasz?
- Bog pomoze...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzien latac do fryzjera do Paryza. I
co?
- Bog pomoze...
- Ona jezdzi tylko Ferrari i Porshe, i musi miec zawsze najnowszy model.
Jak ty sobie wyobrazasz życie z nia?
- Bóg pomoze...
Gdy narzeczony poszedl, corka pyta biznesmena:
- I jak, tato, spodobal ci sie?
- Burak, to prawda, ale podobalo mi sie, jak mnie nazywał Bogiem
Co to za precjozo??? Kto ubiera tych prowadzacych losowania lotto???
Lila
Lila..
był, nieraz powtarzam dla tych, co jeszcze nie czytali
przecież nikt nie siedzi 24 g na dobę tu
a mnie się bardzo podoba
przecież nikt nie siedzi 24 g na dobę tu
a mnie się bardzo podoba
Użytkownik multipasko dopisał wyniki multi multi
02,08,14,18,20,22,23,24,26,27,30,40,47,48,50,52,61,63,65,79
Plusem jest liczba: 52
02,08,14,18,20,22,23,24,26,27,30,40,47,48,50,52,61,63,65,79
Plusem jest liczba: 52
Użytkownik luke22 trafił 7/10 w typowaniu Multi Multi
5/9,4/10
no widzicie ..wczoraj podałem 27..1/1
***a teraz 14 wypadło ale jak miałem tą liczbe na całe święta to ***
w sylwestra trzeba uważać, przy powrocie do jakiego łóżka sie kładzie
Niedźwiedź i zając przygotowują się do sylwestra. W związku z tym, że zawsze chodzili na imprezę razem, niedźwiedź zaproponował, aby zrobić tak, jak co roku.
- Nie, misiek - odparł zając - Znowu naprujesz się jak świnia i spuścisz mi w***ol.
- Ej no co ty, zając. W tym roku będzie inaczej, zobaczysz! Rób co chcesz, ja będę trzeźwy. - odpowiedział Niedźwiedź.
Słysząc to co chciał usłyszeć, zając zgodził się. Kiedy nadszedł czas imprezy, zając przysiadł się i zaczął pić. Nie minęło dużo czasu, a nawalił się w trzy dupy.
- Ej, wiecie, że niedźwiedź jest nadal prawiczkiem? - Krzyknął pijany zając. Cała sala wpadła w śmiech. Niedźwiedź zdenerwował się, zrobiło mu się głupio. Postanowił jednak trzymać nerwy na wodzy. Spojrzał w drugą stronę i zobaczył zająca, który przy wszystkich obrażał jego matkę. Znów wpadł w gniew, jednak skoro obiecał się zachowywać, to obiecał.
Po kilku podobnych wybrykach zając znów zaatakował. Tym razem zaczął podrywać Niedźwiedzicę. Zdenerwowany niedźwiedź wytrzymał jednak do końca. Rano zając obudził się ze zwichniętą łapą i cały w siniakach.
- ***a, misiek. Obiecałeś, że nie będziesz mnie bić. Jak ja mam Ci teraz wierzyć? - zapytał.
- Zając. Panowałem nad sobą przez całą imprezę. To nic, że najpierw nawaliłeś się jak durny i zrobiłeś ze mnie pośmiewisko przed wszystkimi gośćmi. Trudno, zniosłem też to, jak wrzucałeś na moją matkę. Co więcej, bezradnie patrzyłem, jak przystawiasz się do mojej dziewczyny. Ale kiedy wróciliśmy do domu, a ty nachlany wlazłeś to mojego łóżka, rozpieprzyłeś pościel, zesrałeś się na sam środek materaca i kiedy wetknąłeś w to gówno trzy kredki, mówiąc dumnie "Jeżyk śpi dzisiaj z nami" to już po prostu nie wytrzymałem.
Niedźwiedź i zając przygotowują się do sylwestra. W związku z tym, że zawsze chodzili na imprezę razem, niedźwiedź zaproponował, aby zrobić tak, jak co roku.
- Nie, misiek - odparł zając - Znowu naprujesz się jak świnia i spuścisz mi w***ol.
- Ej no co ty, zając. W tym roku będzie inaczej, zobaczysz! Rób co chcesz, ja będę trzeźwy. - odpowiedział Niedźwiedź.
Słysząc to co chciał usłyszeć, zając zgodził się. Kiedy nadszedł czas imprezy, zając przysiadł się i zaczął pić. Nie minęło dużo czasu, a nawalił się w trzy dupy.
- Ej, wiecie, że niedźwiedź jest nadal prawiczkiem? - Krzyknął pijany zając. Cała sala wpadła w śmiech. Niedźwiedź zdenerwował się, zrobiło mu się głupio. Postanowił jednak trzymać nerwy na wodzy. Spojrzał w drugą stronę i zobaczył zająca, który przy wszystkich obrażał jego matkę. Znów wpadł w gniew, jednak skoro obiecał się zachowywać, to obiecał.
Po kilku podobnych wybrykach zając znów zaatakował. Tym razem zaczął podrywać Niedźwiedzicę. Zdenerwowany niedźwiedź wytrzymał jednak do końca. Rano zając obudził się ze zwichniętą łapą i cały w siniakach.
- ***a, misiek. Obiecałeś, że nie będziesz mnie bić. Jak ja mam Ci teraz wierzyć? - zapytał.
- Zając. Panowałem nad sobą przez całą imprezę. To nic, że najpierw nawaliłeś się jak durny i zrobiłeś ze mnie pośmiewisko przed wszystkimi gośćmi. Trudno, zniosłem też to, jak wrzucałeś na moją matkę. Co więcej, bezradnie patrzyłem, jak przystawiasz się do mojej dziewczyny. Ale kiedy wróciliśmy do domu, a ty nachlany wlazłeś to mojego łóżka, rozpieprzyłeś pościel, zesrałeś się na sam środek materaca i kiedy wetknąłeś w to gówno trzy kredki, mówiąc dumnie "Jeżyk śpi dzisiaj z nami" to już po prostu nie wytrzymałem.
Dobra znikam by lizac rany w samotności
kondi1
Nie ma sprawy pisz, choc jak wspominałam dopiero budzę się z świątecznego letargu
kondi1
Nie ma sprawy pisz, choc jak wspominałam dopiero budzę się z świątecznego letargu
dobra juz znikam..
Hrabia wraca późnym wieczorem do swojej rezydencji, a jego lokaj mówi do niego:
- I co stary, głuchy zgredzie, znowu siedziałeś cały dzień w gospodzie i piłeś piwo?
A na to hrabia:
- Nie, tym razem byłem na mieście i kupiłem sobie aparat słuchowy!
- I co stary, głuchy zgredzie, znowu siedziałeś cały dzień w gospodzie i piłeś piwo?
A na to hrabia:
- Nie, tym razem byłem na mieście i kupiłem sobie aparat słuchowy!
no i po losowaniui c*** dupa
Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda.
Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
- Co tu robicie?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe.
On tłumaczy...
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się
przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
- Co tu robicie?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe.
On tłumaczy...
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się
przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
W barze poznali się chłopak i dziewczyna. Miło sobie rozmawiają, od
słowa do słowa - chłopak zaproponował jej, żeby poszli do niego do
domu. Poszli, siedzą, pija, słuchają muzyki, no i chłopak proponuje
mały seans w łóżku. Dziewczyna mu na to odpowiada:
- Wiesz, może jestem dziwna i niedzisiejsza, ale mam taka zasadę i nie
chce jej złamać. Mianowicie chce zostać dziewica, póki nie spotkam
mężczyzny, którego naprawdę pokocham. Ale muszę się najpierw
przekonać, że naprawdę go kocham i jestem dla niego stworzona. Chłopak
trochę się rozczarował, ale nic, zachowuje twarz i po dżentelmeńsku
mówi:
- No tak, oczywiście, bardzo piękna postawa. Ale w dzisiejszych
czasach chyba musi ci z nią być bardzo trudno?
Dziewczyna odpowiada:
- Nie, mi to nawet aż tak bardzo nie przeszkadza. Ale mój mąż, ten to
dopiero jest w***iony!
słowa do słowa - chłopak zaproponował jej, żeby poszli do niego do
domu. Poszli, siedzą, pija, słuchają muzyki, no i chłopak proponuje
mały seans w łóżku. Dziewczyna mu na to odpowiada:
- Wiesz, może jestem dziwna i niedzisiejsza, ale mam taka zasadę i nie
chce jej złamać. Mianowicie chce zostać dziewica, póki nie spotkam
mężczyzny, którego naprawdę pokocham. Ale muszę się najpierw
przekonać, że naprawdę go kocham i jestem dla niego stworzona. Chłopak
trochę się rozczarował, ale nic, zachowuje twarz i po dżentelmeńsku
mówi:
- No tak, oczywiście, bardzo piękna postawa. Ale w dzisiejszych
czasach chyba musi ci z nią być bardzo trudno?
Dziewczyna odpowiada:
- Nie, mi to nawet aż tak bardzo nie przeszkadza. Ale mój mąż, ten to
dopiero jest w***iony!
Lila..no racjanic nie dają wygrać
lila ..wczoraj wiedziałaś 27 ..1/1 ..jak gadałem 13maaxa ..widzę ty i on 13maxa tak tfuu 27 cały czas to nie bierz
mirnam..
Lila...narka do wieczora
dobra juz uciekam pintol znikam..
Witam wszystkich serdecznie. Jestem nowym użytkownikiem tego forum i mam nadzieje,że mi się tutaj spodoba
Dopisano wygrane multi multi
Bonus Multi Multi: 1 790 000 zł
w krzyzówce za 3pln , zeby wygrac cokolwiek musisz wydrapac 3 słowa z liczb podanych po lewej stronie
fabik96...ty nie znasz ,,,chyba nie byłeś tam w kolekturzy nic nie widziałeś drapka ..on drapka chodzi ,,ja nie nie gram.. i znikam...
drapek witam wytłumacz kledze jak sie drapie krzyzówkę, bo ja nie mam siły heh
kolego tam wszystko pisze, abyś miał wygraną zdrapkę musisz na krzyżówce z 18 literek ukrytych pod warstwą ścieralną zdrapać min. 3 kompletne słowa; a jak masz wątpliwości zawsze daj zdrapkę do sprawdzenia kolektorce
Jeżeli ktoś trafi 10/10 ze stawką 1x to będzie to najwyższa wygrana w historii gry Multi Multi
myślałem, że ten bonus w Święta padnie a tu ciągną dalej tą szopkę