Wpisy 1 237 961 – 1 238 060
20 listopada 2012 21:32 → 20 listopada 2012 21:53, 100 wpisów
lo jerki..Lilus..powoli pliss powoli..
wiem jak to jest..gazik i gucio..a mandacikow juz mialam.ze ho ho..
wiem jak to jest..gazik i gucio..a mandacikow juz mialam.ze ho ho..
senna..wiesz jak teściowie za długo siedzą to ***icy czasami można dostać
tak,tak 4/10 to WIELKI wyczyn biorąc pod uwagę fakt prawdopodobieństwo - GRATULUJĘ !
senna...z szwagierką to lepiej żebym nie miała kontaktu bo psem ją mogę ewentualnie pustaka poszczuć
ja zawsze mam pecha na autobahnie..jak stoja te ich..
popieprzone slupy z radarem..jest 60 lub 70..aa przelecisz wiecej..a pozniej foto z..bezalungiem..
popieprzone slupy z radarem..jest 60 lub 70..aa przelecisz wiecej..a pozniej foto z..bezalungiem..
ulexxa....ja sie kiedys tak za Stuttgartem rozbujałam na autobanie w nocy,cisza,pusto,ciemno,muzyczka gra a zapomniałam że zakręt a tam staui mężowi prawie kolana nie zdewastowałam przy hamowaniu tak go mocno za nie ścisnęlam
lila
ja mam kilku takich delikwentów w rodzinie, bo żona ma dużo rodzeństwa, ech szkoda gadać, nie pracują i przyjeżdzają i nie wiedzą kiedy wyjechać mają
ja mam kilku takich delikwentów w rodzinie, bo żona ma dużo rodzeństwa, ech szkoda gadać, nie pracują i przyjeżdzają i nie wiedzą kiedy wyjechać mają
senna...ja bym ich n Twoim miejscu tak szybko pogoniła że nie zdazyliby w trzewiki wskoczyć
Lilus..wiem korki najgorsze..a jeszcze jak noca lecisz....ale i tak uwiez mi skarbie ze najgorsze jakie moga byc na cale de. to Hamburg..noz kurna tam sie przedostac to jest supcio..non stop roboty jak nie w te to zurick..szok normalnie..
Lila a widziałaś odcinek z kiepskim jak przyjechała do niego rodzina boczka,same grubasy a wszystko jedli wiadrami:
lila
u mnie to jeszcze znośnie, ale u teściow to dopiero jest koszmar
u mnie to jeszcze znośnie, ale u teściow to dopiero jest koszmar
senna...do mnie teście wpadają a ja do nich rzadko bo jakoś nie lubię a szwagierka ma zakaz wstępu do mnie do domu .Teściowa bardzo nad tym ubolewa ale w sumie nie ma nic do gadania.Szwagierka raz dała ciała i u mnie prze***ne
michellex
Nic dziwnego przechodzimy wstępną hibernację przed atakiem zimy
Nic dziwnego przechodzimy wstępną hibernację przed atakiem zimy
Lilus..ja moze nie az tyle..bo zawsze szukam kierowcy jak sie da..na dluzsze trasy..nie lubie dlugich tras..wyczerpuja mnie..i zawsze jak mam ze soba w wozie kierowce..to szukam "zastepstwa"
michellex..nie ostra tylko nie lubię kurestwa.Zostawiam komuś dom i wierzę temuś komuś a wracam i jest ujnia z grzybnią i kij jeszcze wie co
ulexxa....ja w jakieś dłuższe trasy np do MArsylli też nie puszczam się sama,jest nas wtedy 3 kierowców