Wpisy 1 221 107 – 1 221 206
10 listopada 2012 02:02 → 10 listopada 2012 11:09, 100 wpisów
Panu Prezydentowi czy Premierowi to by nie przystało, ale takiemu szeregowemu posłowi tym bardziej o takim "usposobieniu" - ja w tym nie widze nic złego. (no może tylko to, że na jego miejscu mogłaby być jakas konkretniejsza osoba w sejmie)
Chociaż nieznam "merytorycznych" osiągnięć tego Pana, może aktywnie działa dla społeczeństwa, a nie tylko wygłupia?
Chociaż nieznam "merytorycznych" osiągnięć tego Pana, może aktywnie działa dla społeczeństwa, a nie tylko wygłupia?
witam wszystkich
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
. Majoreczka
.
.
. Majoreczka
dobranoc
doberek komu w drogę temu do roboty a moze jeszcze pewniakiem rzucę...3.powo wszystkim
------
Dzien dobry... .
Dzien dobry... .
Majwoj.. .
-----------
-----------
Dzień dobry.Jak zawsze życzę wysokich wygranych.Miłego dnia.
majwoj, wn
e46
co tam u Was dobrego ? e46, majwoj - jak wyniki, wn - jak pogoda ?
ale miałem sen
e46
co tam u Was dobrego ? e46, majwoj - jak wyniki, wn - jak pogoda ?
ale miałem sen
Robal.. .
-----------------
-----------------
Majwoj
Robal
Wyniki idą ku lepszemu.Pierwsze 5/10 od tygodnia.
Robal.Jaki sen?Śniły się liczby?Czy numerki?
Robal
Wyniki idą ku lepszemu.Pierwsze 5/10 od tygodnia.
Robal.Jaki sen?Śniły się liczby?Czy numerki?
Emerytka..
------------------
------------------
wasyl ..dzieki wczoraj czytałem..
joker 24.. i dobra znikam..nie grałem
joker 24.. i dobra znikam..nie grałem
Wędrowca
dzikus cześć
majwoj ano tak zapomniałem
e46 sama zobacz- takie dwa epizody były
że czytałem jakąś książkę, kiedy ktoś opisywał swój pobyt gdzieś za granicą - w pierwszym roku mieszkał tak, że z okna widział tylko jakieś mury, w drugim - przeprowadził się i widział już więcej potem zamieszkał tak wysoko,że miał perspektywę prawie całego miasta
że jakiś człowiek w samolocie - facet - bał się, jakoś tak okropnie się bał - prawie czułem ten Jego strach i ktoś go chciał pocieszyć - kobieta - i czymś do Niego rzuciła i stłukło się okno i 139 osób zgięło w katastrofie
majwoj ano tak zapomniałem
e46 sama zobacz- takie dwa epizody były
że czytałem jakąś książkę, kiedy ktoś opisywał swój pobyt gdzieś za granicą - w pierwszym roku mieszkał tak, że z okna widział tylko jakieś mury, w drugim - przeprowadził się i widział już więcej potem zamieszkał tak wysoko,że miał perspektywę prawie całego miasta
że jakiś człowiek w samolocie - facet - bał się, jakoś tak okropnie się bał - prawie czułem ten Jego strach i ktoś go chciał pocieszyć - kobieta - i czymś do Niego rzuciła i stłukło się okno i 139 osób zgięło w katastrofie
krzysiuniu
****************
jednocześnie taka refleksja mnie naszła, że -
paskudna półloteria ten J, a po zmianie /z tsn/ i braku możliwości samemu zakreślania i zakresu jeszcze bardziej, ale z typowaniem - pełna powaga - fajna spraw,a bo nawet jeśli tylko na sucho - to pewnym być można w sensie - w plecy - tylko dychy ... A tyle, to chyba każdy bierze na klatę ?
****************
jednocześnie taka refleksja mnie naszła, że -
paskudna półloteria ten J, a po zmianie /z tsn/ i braku możliwości samemu zakreślania i zakresu jeszcze bardziej, ale z typowaniem - pełna powaga - fajna spraw,a bo nawet jeśli tylko na sucho - to pewnym być można w sensie - w plecy - tylko dychy ... A tyle, to chyba każdy bierze na klatę ?
Robal.
Ten pierwszy sen-fajny,pozytywny.
Ten drugi-raczej horror,ale z liczbami.
Wpisz na forum,może wyjdą z tych snów jakieś liczby.
Nostradamus i Islandorka tym się parają.
Ten pierwszy sen-fajny,pozytywny.
Ten drugi-raczej horror,ale z liczbami.
Wpisz na forum,może wyjdą z tych snów jakieś liczby.
Nostradamus i Islandorka tym się parają.
roobal..
e46
nie jestem specjalistą, ale ze snów 'z liczbami', to raczej chyba nic nie ten teges...
To był jakiś amerykański samolot, Floryda, okolice - 'widziałem', cholercia, wyraźny był ten sen, jak rzadko - rowerzystę, zabudowę, roślinność, ogrodnika - gostka, który składał zeznania, a widział moment jak w fazie wznoszenia - spitolili się do oceanu... szok...
nie jestem specjalistą, ale ze snów 'z liczbami', to raczej chyba nic nie ten teges...
To był jakiś amerykański samolot, Floryda, okolice - 'widziałem', cholercia, wyraźny był ten sen, jak rzadko - rowerzystę, zabudowę, roślinność, ogrodnika - gostka, który składał zeznania, a widział moment jak w fazie wznoszenia - spitolili się do oceanu... szok...
Robal.
Czasem bywają takie sny,które prześladują jeszcze przez długi czas.
Po prostu ,nie można o nich zapomnieć.
Czasem bywają takie sny,które prześladują jeszcze przez długi czas.
Po prostu ,nie można o nich zapomnieć.
Spokojnie, to tylko sen, realistyczny cholernie, ale sen ...
..........................................................
Wczoraj skojarzenia pewne poprowadziły mnie w ciekawe strony -
za http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_hazardzisty
Z Dostojewskiego - Gracz ->
Aleksy Iwanowicz był hazardzistą i w powieści można znaleźć wiele jego przemyśleń dotyczących gry w ruletkę:
(âŚ) Równocześnie obserwowałem grę i robiłem spostrzeżenia; wydało mi się, że właściwie obliczenia znaczą niewiele i bynajmniej nie odgrywają tej roli, jaką się im przypisuje. Ci siedzą z zapisanymi kartkami, notują numery, obliczają szanse, rac***ą, w końcu stawiają i â przegrywają, zupełnie tak samo jak my, zwykli śmiertelnicy grając bez obliczeń. Ale za to doszedłem do pewnego wniosku, który, zdaje się, jest słuszny: istotnie w kolejności przypadkowych szans zdarza się, wprawdzie nie system, lecz coś jakby porządek â co, naturalnie, jest bardzo dziwne. Na przykład, zdarza się, że po dwunastu środkowych cyfrach następuje dwanaście końcowych; dwa razy, przypuśćmy, gałka pada na te dwanaście początkowych. Po dwunastu początkowych przechodzi znowu na dwanaście środkowych, pada trzy lub cztery razy z kolei na środkowe, a potem znowu na dwanaście końcowych, po czym znów po dwóch razach pada na początkowe, na początkowe znów pada raz, i znów na trzy trafienia przechodzi do środkowych â trwa to w ten sposób przez półtorej lub dwie godziny. Jeden, trzy i dwa; jeden, trzy i dwa. To bardzo zabawne. Pewnego dnia albo pewnego poranku passa układa się na przykład tak, że czerwone następuje po czarnym i przeciwnie, prawie bez żadnego porządku, bez ustanku, tak, że ani czarne, ani czerwone nie wypada z rzędu więcej niż dwa â trzy razy. A następnego dnia albo następnego wieczoru wypadają po kolei same tylko czerwone, dochodzi na przykład do dwudziestu dwóch z rzędu i tak to trwa przez jakiś czas, na przykład przez cały dzień.
oraz opis klasycznego przykładu paradoksu hazardzisty:
(âŚ) Przyczepi się np. szczęście do czerwonego i nie opuszcza go przez dziesięć, a nawet piętnaście razy z rzędu. (âŚ) Rozumie się, wszyscy natychmiast opuszczają czerwone, już po dziesięciu razach i prawie nikt nie decyduje się na nie stawiać.
...
...
I przyznam się - wcześniej - nie czytałem, ale chyba sięgnę... ...mimo, iż paskudne słowo pada w tekście - *s*y*s*t*e*m*
dobrego dnia
..........................................................
Wczoraj skojarzenia pewne poprowadziły mnie w ciekawe strony -
za http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_hazardzisty
Z Dostojewskiego - Gracz ->
Aleksy Iwanowicz był hazardzistą i w powieści można znaleźć wiele jego przemyśleń dotyczących gry w ruletkę:
(âŚ) Równocześnie obserwowałem grę i robiłem spostrzeżenia; wydało mi się, że właściwie obliczenia znaczą niewiele i bynajmniej nie odgrywają tej roli, jaką się im przypisuje. Ci siedzą z zapisanymi kartkami, notują numery, obliczają szanse, rac***ą, w końcu stawiają i â przegrywają, zupełnie tak samo jak my, zwykli śmiertelnicy grając bez obliczeń. Ale za to doszedłem do pewnego wniosku, który, zdaje się, jest słuszny: istotnie w kolejności przypadkowych szans zdarza się, wprawdzie nie system, lecz coś jakby porządek â co, naturalnie, jest bardzo dziwne. Na przykład, zdarza się, że po dwunastu środkowych cyfrach następuje dwanaście końcowych; dwa razy, przypuśćmy, gałka pada na te dwanaście początkowych. Po dwunastu początkowych przechodzi znowu na dwanaście środkowych, pada trzy lub cztery razy z kolei na środkowe, a potem znowu na dwanaście końcowych, po czym znów po dwóch razach pada na początkowe, na początkowe znów pada raz, i znów na trzy trafienia przechodzi do środkowych â trwa to w ten sposób przez półtorej lub dwie godziny. Jeden, trzy i dwa; jeden, trzy i dwa. To bardzo zabawne. Pewnego dnia albo pewnego poranku passa układa się na przykład tak, że czerwone następuje po czarnym i przeciwnie, prawie bez żadnego porządku, bez ustanku, tak, że ani czarne, ani czerwone nie wypada z rzędu więcej niż dwa â trzy razy. A następnego dnia albo następnego wieczoru wypadają po kolei same tylko czerwone, dochodzi na przykład do dwudziestu dwóch z rzędu i tak to trwa przez jakiś czas, na przykład przez cały dzień.
oraz opis klasycznego przykładu paradoksu hazardzisty:
(âŚ) Przyczepi się np. szczęście do czerwonego i nie opuszcza go przez dziesięć, a nawet piętnaście razy z rzędu. (âŚ) Rozumie się, wszyscy natychmiast opuszczają czerwone, już po dziesięciu razach i prawie nikt nie decyduje się na nie stawiać.
...
...
I przyznam się - wcześniej - nie czytałem, ale chyba sięgnę... ...mimo, iż paskudne słowo pada w tekście - *s*y*s*t*e*m*
dobrego dnia
Robal.
Dobrego dnia.
Dobrego dnia.
no paczcie paczcie ocenzurowało Dostojewskiego
wysokich wysłanych
wysokich wysłanych
Deki.
-mleczko
-mleczko
Deki.
---
http://pieniadze.fakt.pl/Ofiara-telefonicznych-oszustow-Stracilam-majatek-na-SMS-ach,artykuly,186997,1.html
---
i poowoo..
http://pieniadze.fakt.pl/Ofiara-telefonicznych-oszustow-Stracilam-majatek-na-SMS-ach,artykuly,186997,1.html
---
i poowoo..
Witam Mpusiow..a zarazem zegnam....jednoczesnie zycze..aa Wygranych zycze Meeeega..
mała myszko
uleksja
krissunia...juz przeszłość
mała myszko mam. i wyslane nawet
moje na mini....6.12.22.27.33. ubzdurała sie mi liczba dzis 33
aha i jeszcze jeden zakładzik mini...8.13.18.21.29
no i gram o milion euro...w lotto de na dziś
mala myszko...wiesz.32 lubi wskakiwać.choc dużo tych końcówek 2...
aaa teraz to juz musze ..."luciekac"...papatki i wielkie caluchy...
krisseczku w tym całe sedno, takie trójkąciki jak najbardziej wskazane Spójrz jak szły ostatnio: 18,28,38
widze...8 szalało.
mala myszko...gram czasem.ostatnio 3/6 ale w plusie. a teraz patrze na stary kupon lotto de i ma 3/6....jak moglem ominąć.10 eur
krissunia masz szczęście do lotto ja dziś zagram z plusem, bo coś mam czuja
mała 557 no tak dlugo muszę czekać na Ciebie - umrę z tesknoty....
mala myszko...a ty co obstawiasz dzis w mini?
Januszu masz inne Kobiety na MP także mojej nieobecności nawet nie odczuwasz
krissunia coś czuję, że wlecą pełne liczby typu: 10,20,30,40 - dwie bądź też trzy z nich na pewno