Wpisy 1 132 771 – 1 132 870
27 września 2012 12:16 → 27 września 2012 12:55, 100 wpisów
cieplo dzis ale padalo z rana jakby sie cale multipasko poplakalo ze nie trafilo 6
Lila
KOCIO..lubię słońce i tak do 25 stopni,powyżej 25 trafia mnie szlag .Nie lubię upałów
kondziu...Gniezno to miasto sióstr zakonnych i księży.No i emerytów
Lila teraz o upały u nas raczej trudno.Ja mam tak że dostosowuje się szybko do temperatur czy to upały czy mrozy
lottomat..wydaje ci się bo rośnieszja jestem bardzo spokojna i ugodowa,podobno
lila, dałaś radę temu komputrowi, czy jeszcze kumpel trzyma go na kroplówce?
kondziu..wczoraj kupił mi mąż w prezencie jakieś karwa małe gównoAsus 1011PX i stoi obok a ja na tym moim za***alam Co ***a mi przywlókl takie małe gówienko
senna...żeby Floryda chociaz miała jedna palmę taka jak mi czasami odbija to by było dobrze
lila, popieram - takie gówienko to tylko do rzutu o ścianę się nadaje. Nie dziwię się, że nie zauważyłaś wczoraj mojego pewniaczka
lila zakosiłem dzisiaj kasztana z przedszkolowego podwórka. Mentolę go w dłoni i podpowiada mi 5,9,20,59,26
zresztą ja w ogóle jestem jakaś innaporąbanaja lubię wszystko to czego inni nie lubią
lila
NASA główną siedzibę ma w Waszyngtonie i mnóstwo ośrodków w całych USA, 1 jest na florydzie
NASA główną siedzibę ma w Waszyngtonie i mnóstwo ośrodków w całych USA, 1 jest na florydzie
Dżizas lila, przecież zdjęcie męża/żony to każdy porąbany nosi w portfelu
ale kokosów to w ostatnim czasie to ty z niej nie masz ahahahahaha
lila,lepiej tak nie mów, bo jakby co, to moja druga córa ma być Lila
lottomat..normalnie w tej cenie miałabym normalnego ale po kij mi nowy jak mój jest prawie nowyNiech leży,może go polubię albo dam chrzesniakowi w prezencie
kondziu...poważnie chcesz dać córce Lilajeszcze się dobrze zastanów cholercia
lottomat....w sumie to mi komp potrzebny tylko do MP,jakieś zdjęcia,muzyka ,film a pracuję na innym
lila, żeby kobitka jeżdżąca merakiem S miala kompa a'la fijat 126, zgroza
a tak serio musze miec duzy ekran siedze na 2 monitorach bo inaczej sie nie da
kondziu...w sumie mam 3jeden męża jeden mój i jeden do pracy no i to gówienko teraz
lottomat, bo Pasko braknie żółtych kartek dla Ciebie i wreszcie cię pogłaszcze po grzbiecie
złapie za grzywe,uzdę w zęby wsadzi i dopiero będziesz miał lottomat
kondziu...nic mi się nie ***ło.Każdy ma swój.A ten do pracy musi być osobny
lila, na dzisiaj mam 5,9,20,21,26,39,46,51,59,64,78{wczoraj weszły wszystkie
zastanawia mnie po co kowalskiemu proponuja i5 i karte graficzna za 1500 zl gdy ten siedzi na gg fejsie i oglada filmy ..
senna...mąż jeden wozi ze sobą,no logiczne że ja też chcę mieć dostęp do kompa więc mam swój a trzeci jest tylko do pracy.Przecież chyba nic w tym złego
lila ..widzisz kondi wprofilu parka ..ty bierz do przoduu + albo -
Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
- W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo - drzewo, zawracam - drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się - drzewo...
- Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa
- W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo - drzewo, zawracam - drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się - drzewo...
- Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa
W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.