Wpisy 1 113 346 – 1 113 445
16 września 2012 20:14 → 16 września 2012 21:26, 100 wpisów
HARTGE na wieczor cos wyslales?
Lila
tesa
Lotto na wesoło.. .
1 890 000 zakładów to jest ...ZALEDWIE 13,5% wszystkich możliwych kombinacji z 14 000 000.
-----------------
1 890 000 zakładów to jest ...ZALEDWIE 13,5% wszystkich możliwych kombinacji z 14 000 000.
-----------------
lila coś ostatnio nie mogłam trafic na ciebie pytałam inych było nie twoja godzina a jaka twoja
ok będe pamiętac 12 do 14 ja w pracy ale jak luz to wpadam na stronę
Precz z TS.. .
--------------------
--------------------
tesa aj jutro też do pracy ale jak znam życie to wyląduję tu na stronce
Wyślę ...aż 1 /jeden/ zakład lotto, gdy kumulacja przekroczy...100 000 000 pln.. .
------------------------------------------
------------------------------------------
i znikam ..nic nie podobam tuu
tesa...bo ja bez tej zielonej żyć chyba nie mogę większość ludzi stąd się zna
Jakiś łobuz pożarł pączka ze strony Multipasko, i jeszcze porwał wiaderko z wodą.. .
--------------------------------
--------------------------------
żegnam do jutra w piatek posiedziałam do 2 i nie mogę odespac w wyniki rano sprawdze
Lottomat.. .Student - analfabeta.. .{{diabelek}
--------------}
--------------}
lila...
-----
http://www.youtube.com/watch?v=OvsFWdKYtUQ&feature=related
----
-----
http://www.youtube.com/watch?v=OvsFWdKYtUQ&feature=related
----
Pani na lekcji powiedziała żeby dzieci wymyśliły wierszyk lub historyjkę z wyrazem "Himalaje". Jasio zglasza się i mówi:
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na jajach.
Pani oburzona:
- Jasiu, nie wolno tak mówić. Proszę, abyś na następną lekcję poprawił pracę!
Na drugi dzień pani poprosiła Jasia, żeby odczytał pracę. Jasio czyta:
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na trąbie...
Pani przerwała myśląć, że to już koniec historyjki:
- No i widzisz, jaką ładną historyjkę ułożyłeś?
Jasio dokończył:
- ...i jajami w skałę rąbie...
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na jajach.
Pani oburzona:
- Jasiu, nie wolno tak mówić. Proszę, abyś na następną lekcję poprawił pracę!
Na drugi dzień pani poprosiła Jasia, żeby odczytał pracę. Jasio czyta:
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na trąbie...
Pani przerwała myśląć, że to już koniec historyjki:
- No i widzisz, jaką ładną historyjkę ułożyłeś?
Jasio dokończył:
- ...i jajami w skałę rąbie...
lila ..nie wazne czytasz po rusku motocykli wariactwo..tu tu w polsce tez taki sam
Dawać te losowanie.. .
------------------
------------------
Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek". Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta zona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 70. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga interes... oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy!
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta zona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 70. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga interes... oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy!
lila ...jak widzisz bogaciuchu jak ma gruba kasa zrobią wariaty rajdowy motorowy ...biedny nie wariat
Ja stawiam na wieczór,tak jak na 14-ą,10/10:50,51,52,53,54,55,56,57,58,59-70,71,72,73,74,75,76,77,78,90
stopnie wygranych ilość kwota w zł
I stopień (6/6) 0 1 000 000
II stopień (5/6) 33 3 500
III stopień (4/6) 1714 100
IV stopień (3/6) 33363 10
I stopień (6/6) 0 1 000 000
II stopień (5/6) 33 3 500
III stopień (4/6) 1714 100
IV stopień (3/6) 33363 10
Medea.. .
------------------------------
------------------------------
sam9
Wysyp pięćdziesiątek już był o 14-stej więc szanse na powtórkę chyba niewielkie. Za to siedemdziesiątki do przemyślenia.
Wysyp pięćdziesiątek już był o 14-stej więc szanse na powtórkę chyba niewielkie. Za to siedemdziesiątki do przemyślenia.
Ja tam po sprawdzeniu, ze księżyc jest w przyjaznym dla mnie znaku Wagi jednak wywlekłam się do kolektury