Wpisy 1 085 284 – 1 085 383
29 sierpnia 2012 12:53 → 29 sierpnia 2012 13:53, 100 wpisów
To się da wyjaśnić wygrasz w lotto upijesz się ze szczęścia i wracając do chałupy w...sz na schodach aż ci ząb wyleci
Według sennika dla graczy jedzenie ryby to liczba 82 + wyjaśnienie, że wygrasz w grach liczbowych, ale dopiero w następnym tygodniu, łowic ryby 57 a kupować 44
Zębów nie podali, więc czort je wie
Według sennika dla graczy jedzenie ryby to liczba 82 + wyjaśnienie, że wygrasz w grach liczbowych, ale dopiero w następnym tygodniu, łowic ryby 57 a kupować 44
Zębów nie podali, więc czort je wie
michellex.....za bardzo się tym nie przejmujMi się ostatnio dziecko śniło,że mam synka i ktoś rozbił szklankę i odłamek szkła go skaleczył w rękę ,szukałam tego kogoś kto zbił szklankę w nocy po domu
Ja jako dziecko oglądałam jakiś film o II wojnie światowej z brutalnymi scenami przesłuchań na gestapo. W nocy około 3 tato znalazł mnie pod drzwiami budującą barykadę, bo śniło mi się, że gestapo po nas idzie i jest pod drzwiami
medeaaaaaaaato ja kiedyś w szkoplandii jak tato pojechał do Szwajcarii w sprawach zawodowych spałam z mamą.W nocy obudziłam ją i kazałam jej uciekać z wyrka bo według mnie było w nim pełni białych myszynieźle,jak już białe myszki widziałam
a z tymi snami to ja nie wiem o co kaman.Kiedyś się obudziłam i męża strzeliłam w pysk bo mi się śniło że mnie dusił
ja generalnie też w to nie wierze ale dzisiaj spr. bo jak nigdy mi sie z tym zebem tak realnie sniło, bo zazwyczaj śpie jak zabita i nic rano nie pamiętam
michellex...mi też się kiedyś zęby śniły ale złego nic się nie stało
ja kiedyś się obudziłam bo wydawalo mi się, że ktoś mnie dotyka-trzymie za bok, a spałam tyłem do drzwi, obudziłam się wystraszona i sobie wytłumaczyłam, że napewno pies mnie tracił, obracam się a w pokoju jestem sama
Sny czasami są denerwujące zwłaszcza jak zazwyczaj snów nie pamiętasz. Ja kiedyś zbudziłam się mokra ze strachu, bo śniło mi się cholernie realnie, że zawaliłam super ważną sprawę w pracy i cofnęli nam dotację i w tym śnie przekopywałam się przez jak najprawdziwsze dokumenty szukając błędu.
Lila
Ja też nie, ale znam takich co widzieli
Lila
Ja też nie, ale znam takich co widzieli
michellex...są rzeczy których nie jesteśmy w stanie pojąć.Mój tato jak wyjechał z Polski do domu bo był u nas na urlopie to oglądałam jakiś film ,w domu było cicho ogólnie,wyraźnie słyszałam że ktoś idzie do toalety na dole,słyszałam kroki i szutanie taty kapci.Rano zadzwoniłam i okazało się że,nie żyje
Lila
Ja to bym wtedy mężowi się trochę uważniej przyjrzała. Jeden gostek ukatrupił małżonkę w czasie lunatykowania a potem jak go sąd uniewinnił to parę lat później chciał w ten sposób wyeliminować nową teściową
Ja to bym wtedy mężowi się trochę uważniej przyjrzała. Jeden gostek ukatrupił małżonkę w czasie lunatykowania a potem jak go sąd uniewinnił to parę lat później chciał w ten sposób wyeliminować nową teściową
meda..nie no mąż jakby tylko łapkę podniósł to miałby obie połamane
medea..mąż nie lunatykujeto mi coś przez sen odbiłośniło mi się głupio i dostał w pysk
michellex...a ja znowu kopiew ogóle budzę się rano w wyrze w poprzek
ja jak byłam mała to w nocy wstałam z łóżka i poszłam siku, ale zamiast do toalety to na klatke schodowądopiero ojciec mnie stamtąd zabrał, bo się przebudził
michellex...szczyt bezczelności jest taki>Nasrać sąsiadowi na wycieraczkę,zadzwonić i poprosić o papier toaletowy
dla mnie sny to inaczej defragmentacja mozguale czasami fakt, jest coś w nich głębszego
sasiedzi są nawiedzeni, wiec czasami by sie przydało na otrzezwienie
michellex..ostatnio czytałam że sny sa podświadomy marzeniem ludzi ale czy można nazwać marzeniem walące się póły to ja nie wiem
michellex..ja nie mieszkam w bloku ale sąsiadów mam spoko.Wkurza mnie tylko sąsiadka jak powiesi swoje gacie wielkości tropiku do namiotu i musze je cały dzień ogladać
Lila...no to Ci powiedzą, że jeszcze trzeba umieć odczytywać sny itd. blabla
ja mam pod soba taka co jak wszyscy z domu wyjdą to pies szczekai potrafi tak od 22-6 rano nawet non stop
michellex..no własnie,trzeba umieć je odczytywać a ja nie umiem za to umiem robić kisiel
a policja Ci powie, że i tak nic nie zrobi bo psu mandatu nie moga wystawić
Lila...żeby to delikatne uwagi były, już było kilka akcji, odnośnie burka to nie tylko ja, ale i inni sasiedzi też się pluli, ale ona to ma w dupie jak sama powiedziała
Lila...jest walnięta fakt, ja juz jej nawet dzien dobry nie mowie
a inni sąsiedzi ujdąno ale trafi ci sie taki jedna z burkiem i nie znasz dnia ani godziny kiedy bedzie ujadal kilka godzin, co za pies, mój jak jest sam cały dzień czy noc to idzie spać
michellex...u mnie jest taki placyk i nie wiem czy znajomi przyjeżdżają do sąsiadki syna czy córki,w sumie mnie to guzik interesi no i sobie siedzieli z owczarkiem niemieckim,godz 23.30 jak zaczął wyć to szał mnie złapał .Tamten na zewnątrz a mój w domu noż ***a jak wyszłam jak zjebałam to poszli w sekundzie w cholerę .Kuźwa ja nie wiem czy ja tak strasznie wyglądam czy co
poza tym z tego co widzę to ta młodzież co raz bardziej ***na jest bawią się w chowanego,18-latkitażają się pod ogrodzeniami,no pojeby
michellex
Jak ja kocham polską policję. Niech nie chrzanią. Jakby chcieli to by mogli. Właściciel jest odpowiedzialny za pupila i to jemu należy wystawić mandat za zakłócanie ciszy nocnej. Ale lepiej stanąć pod monopolowym po 20-tym gdy renciarze pijani rowerki prowadzą. Wykrywalność rośnie i premia leci
Jak ja kocham polską policję. Niech nie chrzanią. Jakby chcieli to by mogli. Właściciel jest odpowiedzialny za pupila i to jemu należy wystawić mandat za zakłócanie ciszy nocnej. Ale lepiej stanąć pod monopolowym po 20-tym gdy renciarze pijani rowerki prowadzą. Wykrywalność rośnie i premia leci
michellex...ale ja grzecznie na początku powiedziałam Ile ten kutwa pies będzie tu wył? Do której kuźwawy***alać z nim,odprowadzić do domu a wy sobie możecie siedzieć
madea...ja dzwoniłam o 4 w nocy, że pies non stop ujada od 21.30, a oni, że psu mandatu wlepić nie moga, że jak już to mam wystąpić ze sprawą cywilnąa ja do niego czy pan sie slyszy? ja mam po sądach latać?a wy co? nie możecie jechac na interwencje?-on mi , że tylko sprawa cywilna, a i po co maja jechać jak nikogo i tak nie ma
michellex...oni mi nie przeszkadzali bo też kiedyś byłam młoda i się we Wrocławiu między blokami na ławce siedziało i na gitarze grało ale ten wyjący pies wkierwił mnie na maxa a mój jak usłyszał tamtego wyjca to też zaczął wyć Orkiestra na maxa
michellex
Art. 51.§1 Kodeksu wykroczeń stwierdza: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".
Czyli brak reakcji posiadacza psa na jego uporczywe szczekanie nocą bez szczególnych zewnętrznych powodów może uzasadniać odpowiedzialność właściciela na podstawie art. 51 § 1.
Jak babie by grzywnę kilka razy przywalili i ją z niej ściągneli lub musiałaby ją odkiblować w areszcie to by przestała mieć was w dupie. Tylko, że w Polsce prawo jest wbrew pozorom całkiem niezłe tylko jego egzekwowanie w głębokim lesie.
Art. 51.§1 Kodeksu wykroczeń stwierdza: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".
Czyli brak reakcji posiadacza psa na jego uporczywe szczekanie nocą bez szczególnych zewnętrznych powodów może uzasadniać odpowiedzialność właściciela na podstawie art. 51 § 1.
Jak babie by grzywnę kilka razy przywalili i ją z niej ściągneli lub musiałaby ją odkiblować w areszcie to by przestała mieć was w dupie. Tylko, że w Polsce prawo jest wbrew pozorom całkiem niezłe tylko jego egzekwowanie w głębokim lesie.
Lila...wiadomo, że na niektóre rzeczy mozna przymknąc oko, ale bez przesady
michellex..otóż własnie toa ja tam się gówniarzy nie boję .Jak mi co nie pasi to jadę równoa oni tylko głowy spuszczają Ta Twoja sąsiadka niech się cieszy że ja nie mieszkam w tym bloku bo miałaby jazdy
michellex
Ja wam jako współwłaścicielom nieruchomości nerwy do imentu puszczą to jeszcze możecie wystąpić z roszczeniem cywilnym z 144 kc. Niestety prawo polskie nie pozwala na nakazanie przez sąd usunięcia psa z mieszkania ( żeby nie było kocham zwierzęta i nie mam tu wcale na myśli uśpienia zwierzaka tylko znalezienie mu nowego domu), ale w ramach roszczeń cywilnych można właściciela zobowiązać na przykład do wygłuszenia mieszkania na jego koszt lub pomieszczenia z kojcem dla psa gdzie będą go zamykali w czasie nieobecności właścicieli. Niestety tu też jest zawsze problem z egzekucją takich wyroków, ale jak ktoś jest zdesperowany to spokój i cisza są cenniejsze od wszystkiego
Ja wam jako współwłaścicielom nieruchomości nerwy do imentu puszczą to jeszcze możecie wystąpić z roszczeniem cywilnym z 144 kc. Niestety prawo polskie nie pozwala na nakazanie przez sąd usunięcia psa z mieszkania ( żeby nie było kocham zwierzęta i nie mam tu wcale na myśli uśpienia zwierzaka tylko znalezienie mu nowego domu), ale w ramach roszczeń cywilnych można właściciela zobowiązać na przykład do wygłuszenia mieszkania na jego koszt lub pomieszczenia z kojcem dla psa gdzie będą go zamykali w czasie nieobecności właścicieli. Niestety tu też jest zawsze problem z egzekucją takich wyroków, ale jak ktoś jest zdesperowany to spokój i cisza są cenniejsze od wszystkiego
madea...jak nastepnym razem sobie to zlekceważa, to do komendanta sie osobiscie wybiorenie popuszcze
Lila...ja bym ja juz dawno pojechała, ale moja mama mi nie pozwalabo ja się wyprowadze, a ona tu zostanie i bedzie moze jeszcze miąla kłopoty czy coś
michellex...ale nie musisz jej jechać.Normalnie złapać za pysk i z nia pogadać
michellex
Policja teraz żyje od statystyki do statystyki. Większość z nich zajmuje się spławianiem obywateli tak by czasami nie złożyli jakiegoś zawiadomienia na piśmie. U mnie nie umieli sobie poradzić z takimi przyjemniaczkami co to uwięzili staruszkę w chałupie, bo ktoś kiedyś ciulowo wyznaczył granicę działki na 15 cm przed jej drzwiami. Policja babcię spławiała jak sąsiedzi jej po nocach spać nie dawali urządzając bibki pod oknami i grożąc jej pobiciem jak próbowała przemówić im do rozsądku. Policja przyjeżdżała i odjeżdżała. Aż namówiłam ją by po takiej wizycie złożyła zawiadomienie na piśmie wraz z skargą do komendanta, że nic w jej sprawie nie zostało zrobione. Po miesiącu sprawa była w sądzie grodzkim i u prokuratora ( to za te groźby).
Jeśli chodzi o sąd to masz rację, ale czasami człowiek jest już w totalnej desperacji
Policja teraz żyje od statystyki do statystyki. Większość z nich zajmuje się spławianiem obywateli tak by czasami nie złożyli jakiegoś zawiadomienia na piśmie. U mnie nie umieli sobie poradzić z takimi przyjemniaczkami co to uwięzili staruszkę w chałupie, bo ktoś kiedyś ciulowo wyznaczył granicę działki na 15 cm przed jej drzwiami. Policja babcię spławiała jak sąsiedzi jej po nocach spać nie dawali urządzając bibki pod oknami i grożąc jej pobiciem jak próbowała przemówić im do rozsądku. Policja przyjeżdżała i odjeżdżała. Aż namówiłam ją by po takiej wizycie złożyła zawiadomienie na piśmie wraz z skargą do komendanta, że nic w jej sprawie nie zostało zrobione. Po miesiącu sprawa była w sądzie grodzkim i u prokuratora ( to za te groźby).
Jeśli chodzi o sąd to masz rację, ale czasami człowiek jest już w totalnej desperacji
madea...czasami wystarczy się wybrać do przełożonego, albo no właśnie skarge na pismie
to wtedy był tydz. tak, ze ten pies ujadał w nocy bo oni byli na nocce razem, a dzieci na wakacjach, ale jak to sie powtórzy to nie darujeale po 3 dniach jak wiecej sasiadów zaczeło sie skarżyc to chyba mu coś na spanie dalibo budził sie ok 5 i szczekal do 6:30az nie wrócili
to wtedy był tydz. tak, ze ten pies ujadał w nocy bo oni byli na nocce razem, a dzieci na wakacjach, ale jak to sie powtórzy to nie darujeale po 3 dniach jak wiecej sasiadów zaczeło sie skarżyc to chyba mu coś na spanie dalibo budził sie ok 5 i szczekal do 6:30az nie wrócili
bolek
mirnam , ale się przez chwilę nie odzywałeś i myślałam, że Cię już z nami nie ma
mirnam , ale się przez chwilę nie odzywałeś i myślałam, że Cię już z nami nie ma
ja mam dzisiaj 5/5, 6/6 i dwie 10/10 ale stawka razy jeden jak nigdy, bo za dużo kasy mi ucieka z ta stawką
michellex
My urzędnicy nienawidzimy jak obywatele czegoś chcą na piśmie, bo spławić nie ma jak tylko nawet jeśli sprawy się nie da załatwić to trzeba wyjaśnić, że sie nie da i dlaczego a jeśli ktoś może to pismo przekazać. A tak ustnie się natręta skołuje i można spokojnie czekać na emeryturę. Boże jak ja tego u niektórych moich kolegów nie znosiłam i nie znoszę, bo w końcu za co nam według nich płacą
My urzędnicy nienawidzimy jak obywatele czegoś chcą na piśmie, bo spławić nie ma jak tylko nawet jeśli sprawy się nie da załatwić to trzeba wyjaśnić, że sie nie da i dlaczego a jeśli ktoś może to pismo przekazać. A tak ustnie się natręta skołuje i można spokojnie czekać na emeryturę. Boże jak ja tego u niektórych moich kolegów nie znosiłam i nie znoszę, bo w końcu za co nam według nich płacą
w dzisiejszych czasach na same słowo nie ma co liczyć. Trzeba się domagać pisemka
czesc bolek sambiana mirnam medea michelex
i reszta
i reszta