Wpisy 1 062 267 – 1 062 366
15 sierpnia 2012 13:04 → 15 sierpnia 2012 13:32, 100 wpisów
Pewna para była świeżo po ślubie-dwa tygodnie temu było wesele. Mąż, jakkolwiek wielce
zakochany w małżonce, nabrał ochoty by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować
w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
⢠Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
⢠A dokąd idziesz misiaczku - zapytała żona.
⢠Idę do baru, ślicznotko. Mam ochote na małe piwko.
⢠Chcesz piwo mój ukochany - Żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów: Niemiec, Anglii, Holandii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedyne co zdołał wydusić z siebie to:
⢠Tak, tak cukiereczku... ale w barze...no, wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć gdy żona mu przerwała:
⢠Chcesz do piwa schłodzony kufel, nie ma problemu! - I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
⢠No tak, skarbie, ale w barach mają takie naprawde świetne przystawki...
Nie będę długo.
Wrócę naprawde szybko obiecuję.
⢠Masz ochote na przystawki niedźwiadku - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych
smakołyków.
⢠Ale kochanie, w barze... no, wiesz... te gadki, przeklinanie.....
⢠Chcesz przekleństw, moje ciasteczko - Zatem pij to kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te ***olone przystawki!!! Jesteś teraz do ..... ciężkiego, żonaty
i nigdzie ..... jego mać, nie wyjdziesz!!! Pojąłeś, sku**ysynu!!!
zakochany w małżonce, nabrał ochoty by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować
w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
⢠Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
⢠A dokąd idziesz misiaczku - zapytała żona.
⢠Idę do baru, ślicznotko. Mam ochote na małe piwko.
⢠Chcesz piwo mój ukochany - Żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów: Niemiec, Anglii, Holandii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedyne co zdołał wydusić z siebie to:
⢠Tak, tak cukiereczku... ale w barze...no, wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć gdy żona mu przerwała:
⢠Chcesz do piwa schłodzony kufel, nie ma problemu! - I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
⢠No tak, skarbie, ale w barach mają takie naprawde świetne przystawki...
Nie będę długo.
Wrócę naprawde szybko obiecuję.
⢠Masz ochote na przystawki niedźwiadku - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych
smakołyków.
⢠Ale kochanie, w barze... no, wiesz... te gadki, przeklinanie.....
⢠Chcesz przekleństw, moje ciasteczko - Zatem pij to kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te ***olone przystawki!!! Jesteś teraz do ..... ciężkiego, żonaty
i nigdzie ..... jego mać, nie wyjdziesz!!! Pojąłeś, sku**ysynu!!!
Damian..to tuba ze słodkościami.Jak się kiedyś szło do pierwszej klasy to takie się zabierało ze sobą na rozpoczęcie roku i częstowało innych z klasy.Też taką miałam
Facet u kochanki (maż na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
Babka, niewiele myśląc, mówi mu:
- Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taka statuę kupiłam.
Maż wchodzi, rozgląda się, zauważa:
- A to co?!
- No... kupiłam taka statuę, znajomi też maja, teraz taka moda...
Maż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy maż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka... podchodzi do statuy i wręcza ze słowami:
- Masz, ja tak trzy dni stałem, żeby choć ku... nakarmiła...
Babka, niewiele myśląc, mówi mu:
- Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taka statuę kupiłam.
Maż wchodzi, rozgląda się, zauważa:
- A to co?!
- No... kupiłam taka statuę, znajomi też maja, teraz taka moda...
Maż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy maż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka... podchodzi do statuy i wręcza ze słowami:
- Masz, ja tak trzy dni stałem, żeby choć ku... nakarmiła...
Noc poślubna, na piętrze mąż dobiera się do żony, a na parterze teściowa czuwa
Żona krzyczy:
⢠Oj Antek zaraz zemdleję!
Z dołu teściowa:
⢠Nie bój się Antek od tego się nie mdleje!
Żona:
⢠Oj Antek zaraz umrę!
Teściowa:
⢠Nie bój się Antek od tego się nie umiera!
Żona:
⢠Oj Antek bo zaraz się z**ram!
Teściowa:
⢠Folguj Antek to się może zdarzyć...
Żona krzyczy:
⢠Oj Antek zaraz zemdleję!
Z dołu teściowa:
⢠Nie bój się Antek od tego się nie mdleje!
Żona:
⢠Oj Antek zaraz umrę!
Teściowa:
⢠Nie bój się Antek od tego się nie umiera!
Żona:
⢠Oj Antek bo zaraz się z**ram!
Teściowa:
⢠Folguj Antek to się może zdarzyć...
Typowy macho poślubił typową piękną damulkę i tuż po ślubie wyłożył następujące zasady życia:
⢠Będę w domu, kiedy zechcę, jeśli zechcę i o której zechcę i zapomnij o jakimkolwiek narzekaniu na to. Obiad ma być naszykowany na stole, chyba że powiem, że nie będę jadł w domu. Będę jeździł na polowania, na ryby, będę chodził na jednego do baru i grał w karty z kolegami kiedy tylko będę chciał i nie masz prawa mi tego zabraniać. To moje zasady. Jakieś komentarze?
Jego młoda żona na to:
⢠Nie, to mi pasuje. Ale zapamietaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej będzie seks, czy będziesz, czy nie.
⢠Będę w domu, kiedy zechcę, jeśli zechcę i o której zechcę i zapomnij o jakimkolwiek narzekaniu na to. Obiad ma być naszykowany na stole, chyba że powiem, że nie będę jadł w domu. Będę jeździł na polowania, na ryby, będę chodził na jednego do baru i grał w karty z kolegami kiedy tylko będę chciał i nie masz prawa mi tego zabraniać. To moje zasady. Jakieś komentarze?
Jego młoda żona na to:
⢠Nie, to mi pasuje. Ale zapamietaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej będzie seks, czy będziesz, czy nie.
Lila z tego co ja pamiętam to dostałem rower zegarek walkmana i łańcuszek
Dzień dobry.Witam i życzę wysokich wygranych.
Hartge.To jest tyta ze słodyczami,którą dostaje każdy pierwszoklasista.
Chyba w innych regionach Polski nie ma takiego zwyczaju.
Hartge.To jest tyta ze słodyczami,którą dostaje każdy pierwszoklasista.
Chyba w innych regionach Polski nie ma takiego zwyczaju.
Rozmowa małżonków:
⢠Kochanie. Zdradziłaś mnie kiedyś?
Na co żona:
⢠Tak, 3 razy...
⢠Kiedy?
⢠Pamiętasz jak potrzebowałeś operacji a nie było terminów? Poszłam do lekarza i z nim załatwiłam ze miałeś operacje nastepnego dnia.
Na co mąż:
⢠Oh jesteś cudowna, kocham cie bardziej! A drugi raz?
⢠Pamiętasz jak nie chcieli ci dać kredytu w banku na nowy samochód? Poszłam do prezesa i załatwiłam ci kredyt na następny dzień.
⢠Jesteś najlepsza, kocham cie jeszcze mocniej!
A ten 3 raz? Na co żona z uśmiechem:
⢠A pamiętasz jak chciałeś być członkiem klubu golfowego i żeby się dostać brakowało ci 53 głosów......
o kuźwa 53 razyyyyyyyyyyyyyy
⢠Kochanie. Zdradziłaś mnie kiedyś?
Na co żona:
⢠Tak, 3 razy...
⢠Kiedy?
⢠Pamiętasz jak potrzebowałeś operacji a nie było terminów? Poszłam do lekarza i z nim załatwiłam ze miałeś operacje nastepnego dnia.
Na co mąż:
⢠Oh jesteś cudowna, kocham cie bardziej! A drugi raz?
⢠Pamiętasz jak nie chcieli ci dać kredytu w banku na nowy samochód? Poszłam do prezesa i załatwiłam ci kredyt na następny dzień.
⢠Jesteś najlepsza, kocham cie jeszcze mocniej!
A ten 3 raz? Na co żona z uśmiechem:
⢠A pamiętasz jak chciałeś być członkiem klubu golfowego i żeby się dostać brakowało ci 53 głosów......
o kuźwa 53 razyyyyyyyyyyyyyy
Lila
Emerytka 46 dzięki za info ale to pewnie było kiedyś ja za młody jestem żeby takie coś pamiętac na świecie mnie nie było pewnie
emerytka46 tak jest ale myslalem ze wcalej polsce jest taki zwyczaj
Majwoj
co się dzieje ,stało się już dawno
co się stanie ,już się wydarzyło
co się stanie ,już się wydarzyło
Pewne małżeństwo ma "ciche dni".
Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudź mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już piąta!".
Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudź mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już piąta!".
Hartge.
Ten zwyczaj z "tytą" jest u nas do tej pory.
Ten zwyczaj z "tytą" jest u nas do tej pory.
Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną:
⢠Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy.
Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu:
⢠Czemu tak długo nie odbierałaś?
⢠Byłam w łóżku.
⢠Co robisz tak późno w łóżku?
⢠Zasięgam drugiej opinii.
⢠Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy.
Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu:
⢠Czemu tak długo nie odbierałaś?
⢠Byłam w łóżku.
⢠Co robisz tak późno w łóżku?
⢠Zasięgam drugiej opinii.
Zloty.To tylko na Śląsku.Chyba Górnym i Dolnym.
Zwyczaj przyszedł z Niemiec.
Zwyczaj przyszedł z Niemiec.
Scolls taa to był rarytas wtedy byłem zadowolony ale z tego pozostał rower tylko bo walkaman i różne sprzęty bo okradli mi mieszkanie złodzieje
Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony.
Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno.
<- Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków.
Postanowił do nich dołączyć.
Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika" :
- Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
- Rzeczywiście
- A czy zawsze biegasz z prezerwatywą.
- Nie. Odpowiada zawodnik. Tylko wtedy gdy pada deszcz.
Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno.
<- Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków.
Postanowił do nich dołączyć.
Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika" :
- Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
- Rzeczywiście
- A czy zawsze biegasz z prezerwatywą.
- Nie. Odpowiada zawodnik. Tylko wtedy gdy pada deszcz.
emerytko...zgadza się,z Niemiec zwyczaj do nas dotarł.U nas się już tub nie daje dzieciom a w szkopach jeszcze zwyczaj trwa
Mąż przyniósł wypłatę i położył ja przed lustrem.
Mówi do żony:
- To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
Żona rozebrała się do naga, stanęła przed lustrem i oznajmia mężowi:
- Ta co w lustrze twoje, a co przed lustrem sąsiada z dołu...
Mówi do żony:
- To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
Żona rozebrała się do naga, stanęła przed lustrem i oznajmia mężowi:
- Ta co w lustrze twoje, a co przed lustrem sąsiada z dołu...
Ja mam naprzeciwko szkołę.Fajnie popatrzeć jak maluchy z tytami
idą na rozpoczęcie roku szkolnego.
idą na rozpoczęcie roku szkolnego.
HARTGE no ja to mialem komunie na poczatku lat 80 i na rower to sie skladala cala rodzina ....talonami na makulature
scolls..ja dostałam zegarek kalkulator i długopis,złoty łańcuszek i kasę
bylo tak ze w sklepie na srodku stal jeden i mozna bylo sobie co najwyzej popatrzec bo jak nie miales talonu na pare ton makulatury to nici z zakupu
komuna byla do dupy ale za to ludzie byli bardziej przyjazni dla siebie i wszyscy byli bardziej rowni bo kazdy mial taka sama mebloscianke i tv
Damian...moja sąsiadka synowi na komunię kupiła mieszkaniestoi puste,opłacają a młody jak skończy 18 lat może się przeprowadzić do siebie
ale czad nie wiedziałem że 1 zdjecie z profilu moze rozwinąc taki temat nastepne dam moze ze slubu
Dawać te losowanie... .{{hahaha
***************************
***************************
scolls...nom niestety.Rodzice przy okazji zainwestowali kasę.Na biednych nie trafiło,spoko
Lila pozdrow tych znajomych od scollsika i powiedz ze niech sie pukna w czółko
Hipcio.. . Jesteś ???
*********************
*********************
dżem dobry
Hipcio ostatnio miał awarie...'komputra', dlatego nie pisał na Multipasko.. .
***************************************
***************************************
Lila
HARTGE
scolls
majwoj23
Wędrowca netowy
HARTGE
scolls
majwoj23
Wędrowca netowy