Wpisy 1 015 574 – 1 015 673
12 lipca 2012 20:34 → 12 lipca 2012 21:43, 100 wpisów
xelom...no ja tez nie bujam.Nigdy nie miałam fiata 500.Nie tylko ja mam na imię Lila
Nie moge sie zdecydowac..myśle,ze bedzie troche powtórek.. moze nawet może byc sporo
spałam po południu..bo ilez mozna zaliczc snu po 4-5 godzin.. i głowa mnie troche boli i deszczyk pada
Ale cos dzisiaj wygram , tam myslę
Ale cos dzisiaj wygram , tam myslę
tak..Lila.. , sniły mi sie jakieś liczby, ale obudzil mnie senny dzwonek do drzwi..i wstałm na równe nogi..i cyfeki poszły sobie .Dzwonek słyszałam tylko we snie
jocia.....ja też miałam dzisiaj horrory nad ranem a co do 10 powtórek to wątpię
a co palisz ?
jocia...nie pal tych śmierdzieli dzisiaj rano kolega zapalił u mnie w domu i myslałam że ,pawia walnę tak mi fajki śmierdzą
PRZESTAŃ PAPIEROSY PALIĆ
PAPIEROSY TO NIE WLOSY
ultragolembiarzcieee , nie ma sprawy..rzucam zaraz..koniec palenia
przerzuce sie na
przerzuce sie na
KRYZYS ZYJE KTO NIE PLACI TEN NIE PIJE
PYTLOSZ PIENIONDZOSZ PIJOSZ NIE PYTLOSZ PIENIONDZOSZ NIE PIJOSZ
JAKIS TAKI NIEBIESKI PRAWIE JAK KAMIKADZE MOZNA PIC SPOKOJNIE
MAM NA IMIE DARIUSZ I NIE PIJE OD 3 DNI
A DRZEWO JE ORZECHY
DOBRY JEST ALE DO CZEGO ?
SIEMA LILA STARS
LILA STARS NIE PAL SHIFTA DOBRZE JEST ;D
JA DZISIAJ WYGRYWAM W MINI MAM SYSTEM 12 OPOROWO JEST
A MASZ COS NA 4-7-8 ?
ugolembiarz ja nie palę badziewia a ty chyba tak bo piszesz jak porąbany
pukon na 4-7-8 trójka
wygrał ktoś tu coś w loteriadzie ?
Kobieta i mężczyzna baraszkują w łóżku... Nagle słychać pukanie do drzwi...
- Och, to na pewno mój mąż! Na co on w panice wskakuje pod łóżko. Po chwili jednak wyłazi spod niego i otrzepując kurz mówi:
- No, żono..., oboje mamy zszargane nerwy...
- Och, to na pewno mój mąż! Na co on w panice wskakuje pod łóżko. Po chwili jednak wyłazi spod niego i otrzepując kurz mówi:
- No, żono..., oboje mamy zszargane nerwy...
Dlaczego sołtys w wąchocku założył swojej córce koło w kroku ?. Ponieważ jebała się po kątach. A dlaczego później to koło usunął ?. Bo ***oliła się w koło
taki kawał przed 22
Dzwoni Obama do Putina i mówi :
- Słuchaj, musimy zmienić strefy czasowe na
takie same! Wczoraj dzwoniłem do Chin z
życzeniami, a okazało się że urodziny były
wczoraj...
Putin na to: - To co ja mam powiedziec jak dzwoniłem do Polski z kondolencjami, a
okazało się że samolot jeszcze nie wystartował...
- Słuchaj, musimy zmienić strefy czasowe na
takie same! Wczoraj dzwoniłem do Chin z
życzeniami, a okazało się że urodziny były
wczoraj...
Putin na to: - To co ja mam powiedziec jak dzwoniłem do Polski z kondolencjami, a
okazało się że samolot jeszcze nie wystartował...
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pieprznęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja ****lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pieprznęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja ****lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???
dobra zibi niezly maraton uśmiechu
lila...moze jest w domu jocia ..bo nie chce podawać tu osobno zakłady tam w kolektury ...a tu inaczej opowiada podane wiele liczb np 29 ..ja czuje nie ide w realu... i teraz oblicze MM przy kompie
a te liczby pachną jakoś ?
lila
Polak, Niemiec i Rusek wylądowali na bezludnej wyspie. Nie mieli nic do jedzenia, więc umówili się że na każdy dzień każdy da coś od siebie. W pierwszy dzień Niemiec odciął sobie nogę. W drugie dzień Rusek odciął sobie rękę. W trzeci dziś Polak ściąga gacie. Rusek i Niemiec mówią:
- O... polska kiełbaska.
Na to Polak:
- Jaka kiełbaska?! Po jogurcie i do spania.
- O... polska kiełbaska.
Na to Polak:
- Jaka kiełbaska?! Po jogurcie i do spania.
złapał diabeł ruska polaka i niemca i każe im mierzyć penisy i mówi ze jak będzie suma 50 cm to ich puści wolno ale nie może być ni mniej ni wiecej mierzy ruskowi 20 cm polakowi 29 brakuje 1cm mierzy niemcowi i 1 cm puścił ich wolno idą przez las i niemiec mówi UFFF JAK DOBRZE ŻE MI STANĄŁ