Wpisy użytkownika jocia
Łącznie 109 906 wpisów w archiwum, pokazane od nr 289 371. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
Śniło mi sie poprzednie miejsce zamieszkania ( numer7/1)
Była noc,parę osób z rodziny w domu,za oknem śnieg, świecil ksiezyc. wiedziałam,że maja przyjść złodzieje i nie spaliśmy. Przyszli,byli na tarasie- więc ich przepłoszyłam
potem jacyś ludzie spacerowali po ogrodzie. Tej nocy mielismy sie spakowac ,poniewaz kroił nam się jakis wyjazd, więc pakowałam walizkę.
Następny watek.. to muszla sedesowa , która stała na jakims podwórku- była wypełniona moczem po brzegi.
Po pewnym czasie , poziom " płynu powrócil do normy
muszla stała na zóltym piaseczku w słoneczku.
następny wątek : podróż ni to samolotem ni pociągiem z rodziną dośc długa,bo trochę się rozpakowałam i szukaliśmy jakis fiolek.. które byly w walizce- znalazły sie.
Potem znaleźliśmy sie w jakims pokoju , w którym GŁOS - zakomunikował,że za pare minut.. przestaniemy istniec,że ropadniemy sie na atomy. Na środku pokoju stała miska z czyms pzypominającym ciasto.
Powiedzialam Rodzince.. nie paniujmy.. moze lepiej wsadźmy ręce do miski.. i zagnieciemy te masę, nie czekajmy bezczynnie na koniec. w pokoju slychać było odliczny czas.Po ostatnim dźwięku.. nic się nie stało.. miałam wrazenie,że gniecenie tej masy ocaliło nas.
Była noc,parę osób z rodziny w domu,za oknem śnieg, świecil ksiezyc. wiedziałam,że maja przyjść złodzieje i nie spaliśmy. Przyszli,byli na tarasie- więc ich przepłoszyłam
potem jacyś ludzie spacerowali po ogrodzie. Tej nocy mielismy sie spakowac ,poniewaz kroił nam się jakis wyjazd, więc pakowałam walizkę.Następny watek.. to muszla sedesowa , która stała na jakims podwórku- była wypełniona moczem po brzegi.
Po pewnym czasie , poziom " płynu powrócil do normy
muszla stała na zóltym piaseczku w słoneczku.następny wątek : podróż ni to samolotem ni pociągiem z rodziną dośc długa,bo trochę się rozpakowałam i szukaliśmy jakis fiolek.. które byly w walizce- znalazły sie.
Potem znaleźliśmy sie w jakims pokoju , w którym GŁOS - zakomunikował,że za pare minut.. przestaniemy istniec,że ropadniemy sie na atomy. Na środku pokoju stała miska z czyms pzypominającym ciasto.
Powiedzialam Rodzince.. nie paniujmy.. moze lepiej wsadźmy ręce do miski.. i zagnieciemy te masę, nie czekajmy bezczynnie na koniec. w pokoju slychać było odliczny czas.Po ostatnim dźwięku.. nic się nie stało.. miałam wrazenie,że gniecenie tej masy ocaliło nas.
hefajstos..a nieboszczyk > to powinien być deszczyk.. a deszczyk> nieboszczyk, bo na deskach lezy 



Lestek >> przystojniak jesteś.. wiek..28-29 lat ..w wieku mojego praprawnuka 

lesteczku >> byłes dzisiaj kolo mojego domku.. i nie podałeś cyferek...

Lemoniadowy.. nie dawaj piwa Lesteczkowi..bo ma trafnie wytypowac liczby 

Lemoniadowy >> ładnie wyglada..czy Ty tez typujesz przy pomocy programu ( ów)
ja tam nie chcę napalonych panienek..a za browarkiem nie przepadam.. ja chcę cos trfic porządnego 


















