Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 35 36 37 ... 92 93
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

BEZ... K A S Z A N Y !!!!!!!!!!!!!!

2006-02-01 (20:12)

status wojtku
Data rejestracji: 2006-01-27
Ilość postów: 16

1687
wpis nr 46 445
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Gdy cie co bierze fabiu z jedynka

To sie po nosek nakryj pierzynka

Won zaparzonej wczeniej herbaty

Niech ci zastapi wiosenne kwiaty

Niech cie z Ponidzie usypia nuta

Niech ci mruczanke mruczy kot w butach

A w rece dzielnie dzierz olóweczek

Trafne zestawy krelac dziesiateczek



Pozdrawiam i jeli to \"branie\" to jakie wiruski czy inne bakterie to niech je

szybciutko szlaczek trafi...

2006-02-01 (20:13)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 46 446
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Mój syn ma dwa imiona.

Pewien klient z Al. - identyczne.

Dziwny zbieg okolicznoci. Czy tylko?



Na Al. musze podac nr tel. - wiec jest, jak wól.

No i sie zaczelo. Kupil ksiazke jaki czas temu. Calkiem normalnie - jak czlowiek. W ciagu kilkunastu ostatnich godzin 15 sms-ów, rozmów tel. nie liczylam.

Przed chwila sms: \"Daj znac, gdy sie obudzisz\".

A ja przeciez prawie wcale nie spalam, bo ciagle dzwonilo, pikalo i w ogóle.



Chce byc dmuchawcem, uciec. A nie moge, bo musze zarabiac.

I co z tego, ze ma knajpe i drukarnie?

Ludzie, ja oszaleje.

Chce spac, musze pracowac, pies czeka. Telefonu nie moge wylaczyc.

Pilna poczta, której oczekuje z nieierpliwocia nie nadchodzi - chyba plik za duzy.

A najgorsze jest to, ze na Al. sa adresy. Musza byc udostepniane obu stronom. Tego mi jeszcze brakowalo - jakbym miala za malo emocji.



Drukarnia - moze to podwiadomoc zadzialala. Kiedy mylalam o taniej drukarni, a terasz nie chce nawet za darmo!



\"Dmuchawce, latawce, wiatr...\"

i Kazik S.



Bede spala tydzien, i juz. A teraz ide z Nora.



Najlepsza strona w Internecie: www.multipasko.pl - tu jest NAJNORMALNIEJ.
2006-02-01 (20:15)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 46 447
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Wojtku!

To miesznaka wirusów: ptacia grypa, wciekla krowa i wszelkie inne plagi. Szczepionki na to nie wymylili.

Musze pracowac!!!
2006-02-01 (20:17)

status wojtku
Data rejestracji: 2006-01-27
Ilość postów: 16

1687
wpis nr 46 448
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

To faktychnie ciezka sprawa...

Myle jednak, ze herbata z miodem i cytryna moze byc pomocna.Chocby na poprawe nastroju...

Pozdrawiam i zycze przyjemnej, efektywnej pracy...no i oczywicie wscieklej radoci o 21.30.
2006-02-01 (24:58)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 46 518
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Wieczór, zmiana nastroju. Lepiej sie pi i wysypia.



Marek Grechuta



Na szaroc naszych nocy



Na szaroc naszych nocy

na nasza bezimiennoc

na szaroc i nijakoc

jutrzejszych naszych marzen

na twarzy przezroczystoc

na twarze bez wyrazu

na nasze oddalenie

na nasza nieobecnoc

i losów obojetnoc

listek iskierke cieni

jak kotwice

wbij w nasze serce

_____________________



DOBRANOC
2006-02-03 (22:12)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 46 802
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Tak sobie wpisuje - lubie piosenki Agnieszki Osieckiej.





Tango Tandresse





Dzi, nie wiem czemu, wstalam blada,

na stole list, tuz obok pomarancze,

na wpól otwarta twa szuflada,

a ja, cóz, ja od dzisiaj nie tancze.

Melodramatów nie lubilam,

wolalam blichtr niz bura Czarna Hancze,

nie, niespecjalnie bylam mila,

a dzi, no cóz, od dzisiaj nie tancze.



To tango, nie tango,

to tango Tandresse,

to tango, nie tango,

co wierne jest.

To tango z kokarda,

to tango Tandresse,

to tango, nie tango,

kipiace po kres.



Dzi, nie wiem czemu, gubie buty,

pieniadze dre,

a myli jak szarancze,

na wpól otwarte leza nuty,

a ja, cóz, ja od dzisiaj nie tancze.

Kochany, zawsze tak to bylo,

co mnie gonilo, za kudly bralo, lamalo palce,

jako sie zylo, co sie pilo,

a dzi, no cóz, od dzisiaj nie tancze.



To tango, nie tango,

to tango Tandresse,

to tango bez blagi,

co wierne jest.

To tango z kokarda,

to tango Tandresse,

to tango, nie tango,

co wierne jest.



Dzi, nie wiem czemu, stoisz blady,

na stole list, tuz obok pól cytryny

i znowu pelne twe szuflady,

a ja, cóz, ja jak zwykle bez winy.

Ja happyendów nie lubilam,

wolalam styl, niz teksty, ze zawalcze

i niespecjalnie sie marzylo,

ze kiedy, ze kiedy zatancze.



To tango, nie tango,

to tango Tandresse,

to tango bez blagi,

co wierne jest.

To tango z kokarda,

to tango Tandresse,

to tango bez blagi,

kipiace po kres.



A dzi - no prosze,

wiezy pet przy lózku,

tuz obok pelna szklanka.

A dzi - no prosze,

wieza para skarpet,

po prostu sielanka.



To tango, nie tango.

2006-02-04 (02:13)

status bravo
Data rejestracji: 2005-06-05
Ilość postów: 3646

979
wpis nr 46 908
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dance me to the end of love



Dance me to your beauty with a burning violin

Dance me through the panic \'til I\'m gathered safely in

Lift me like an olive branch and be my homeward dove

Dance me to the end of love

Dance me to the end of love



Oh let me see your beauty when the witnesses are gone

Let me feel you moving like they do in Babylon

Show me slowly what I only know the limits off

Dance me to the end of love

Dance me to the end of love



Dance me to the wedding now, dance me on and on

Dance me very tenderly and dance me very long

We\'re both of us beneath our love, we\'re both of us above

Dance me to the end of love

Dance me to the end of love



Dance me to the children who are asking to be born

Dance me through the curtains that our kisses have outworn

Raise a tent of shelter now, though every thread is torn

Dance me to the end of love

Dance me to the end of love



Dance me to your beauty with a burning violin

Dance me through the panic till I\'m gathered safely in

Touch me with your naked hand or touch me with your glove

Dance me to the end of love

Dance me to the end of love











Leonard Cohen







tlumaczenia







Joanna Burgiell







Tanczmy po miloci kres



Tanczmy w twej pieknoci, skrzypce plona wokól nas

Tanczmy w tej panice, w niej zatopic sie juz czas

Te oliwna galaL jak bialego ptaka wzniec

Tanczmy po miloci kres

Tanczmy po miloci kres



Och, ukaz mi swe piekno, gdy nikogo wokól nas

Daj mi poczuc ruch twój, Babilonu loza trans

Ukaz mi te glebie, których znam jedynie brzeg

Tanczmy po miloci kres

Tanczmy po miloci kres



Tanczmy az do lubu wiec, tanczy, tanczmy, tancz!

Tanczmy bardzo czule, tanczmy dlugo tak

Tu wewnatrz swej miloci i z nas kazde wyzej jest

Tanczmy po miloci kres

Tanczmy po miloci kres



Tanczmy dla tych dzieci, które pragna przyjc na wiat

Tanczmy wród tych zaslon, pocalunki zerwal wiatr

Wzniemy tez schronienia dom, by strach juz odszedl precz

Tanczmy po miloci kres

Tanczmy po miloci kres



Tanczmy w twej pieknoci, skrzypce plona wokól nas

Tanczmy w tej panice, w niej zatopic sie juz czas

Naga dlonia dotknij mnie, rekawiczka piec

Tanczmy po miloci kres

Tanczmy po miloci kres









Miroslaw Dworniczak







Tancz mnie, póki miloc trwa



Wtancz mnie w swoje piekno, skrzypce niech zaplona znów

Wtancz mnie w strach olbrzymi, wtancz mnie w przystan swoich snów

Podnie mnie, jak swa galazke golab bierze tam

Tancz mnie, póki miloc trwa

Tancz mnie, póki miloc trwa



Obnaz swoje piekno, gdy bedziemy sam na sam

Pozwól poczuc sie, jak tamte - z Babilonu bram

Wolno pokaz to, co ujrzec moge tylko ja

Tancz mnie, póki miloc trwa

Tancz mnie, póki miloc trwa



Wtancz mnie na wesele, tancz mnie dalej tak

Tancz lagodnie, tancz mnie dlugo, czekaj na mój znak

Miloc nasza niechaj nienawici zada klam

Tancz mnie, póki miloc trwa

Tancz mnie, póki miloc trwa



Tancz mnie do tych dzieci, które chca juz przyjc na wiat

Tancz mnie przez zaslony, zdarte przez tak wiele lat

Szalas stwórz, co da ochrone dwojgu nas za dnia

Tancz mnie, póki miloc trwa

Tancz mnie, póki miloc trwa



Wtancz mnie w swoje piekno, skrzypce niech zaplona znów

Wtancz mnie w strach olbrzymi, wtancz mnie w przystan swoich snów

Dotknij mnie swa naga dlonia, piec mnie pieknie tak

Tancz mnie, póki miloc trwa

Tancz mnie, póki miloc trwa









Marcin Grochala







Tanczmy, miloc konczy sie



Przetancz mnie przez piekno i niech skrzypce pala sie

Przetancz przez panike i przez spokój przetancz mnie

Golebica badL, jak z Arki ja wypuszcze Cie

Tanczmy, miloc konczy sie

Tanczmy, miloc konczy sie



Pokaz swoje piekno, gdy wiadkowie pójda precz,

Babilonska orgie zróbmy, ruchem swym mnie lecz,

Bez popiechu pokaz mi, co wszystkim innym nie,

Tanczmy, miloc konczy sie

Tanczmy, miloc konczy sie



Przetancz po kobiercu, jak przed oltarz przetancz mnie

Czule, jak potrafisz Ty i dlugo, jak ja chce

BadLmy w tancu prawie w niebie, by móc byc na dnie

Tanczmy, miloc konczy sie

Tanczmy, miloc konczy sie



Tanczmy, miejmy dzieci, one prosza sie by byc

Niech rozedrze sie kurtyna – my nie mamy juz co kryc

Postaw szalas, namiot, igloo, zapro tylko mnie

Tanczmy, miloc konczy sie

Tanczmy, miloc konczy sie



Sfajczmy skrzypce niepotrzebne, a Ty przetancz mnie

Niech sie boje, niech przez chwile bedzie mi naprawde Lle

Potem dlonia w rekawiczce i bez ukój mnie

Tanczmy, miloc konczy sie

Tanczmy, miloc konczy sie









Maciej Zembaty







Tancz mnie po miloci kres



Wtancz mnie w swoje piekno i niech skrzypce drza

Przez paniczny strach az znajde w nim bezpieczny port

Chce oliwna byc galazka podnie mnie i lec

Tancz mnie po miloci kres

Tancz mnie po miloci kres



Wtancz mnie w swoje piekno, póki nikt nie widzi nas

W twoich ruchach odzyl chyba Babilonu czas

Pokaz wolno to, co wolno widziec tylko mnie

Tancz mnie po miloci kres

Tancz mnie po miloci kres



Odtancz mnie do lubu az jeszcze, jeszcze raz

Tancz mnie bardzo delikatnie dlugo, jak sie da

BadLmy ponad tej miloci pod nia badLmy tez

Tancz mnie po miloci kres

Tancz mnie po miloci kres



Tancz mnie do tych dzieci, które prosza sie na wiat

Przez zaslony, które nosza pocalunków lad

Choc sa zdarte lecz w ich cieniu mozna schronic sie

Tancz mnie po miloci kres

Tancz mnie po miloci kres



Wtancz mnie w swoje piekno i niech skrzypce w ogniu drza

Przez paniczny strach az znajde w nim bezpieczny port

Piec mnie naga dlonia albo w rekawiczce piec

Tancz mnie po miloci kres

Tancz mnie po miloci kres





2006-02-04 (15:30)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 46 956
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Slowa: Wojciech Mlynarski,

Muzyka: Wlodzimierz Korcz,

Piosenke piewa Michal Bajor



Kocham jutro



Kolejny dzien zamyka bramy

I slonce w glebi mórz sie skrylo,

Oto czas przeszly dokonany

To juz historia, to juz bylo



Niczego zmienic w tym nie moge,

Lecz przez zakrety zycia mego

Moge wyruszyc w dalsza droge

Z nadzieja nowa i dlatego



Kocham jutro

Z jego kazda obietnica

Z jego wielka tajemnica

Kocham jutro



Kocham jutro

Co porwane myli sklei

Które bratem jest nadziei

Kocham jutro



Kocham jutro

Co mi kaze mylnie sadzic

Glupio pytac, ciezko bladzic

Kocham jutro



Kocham jutro

Co objawi mi lad zycia

W zadziwieniu i w zachwycie

Kocham jutro...



Jutro ciekawi mnie ogromnie

Jest szansa, która wszystko zmienia,

Dlatego nie spisuje wspomnien

Ale notuje swe marzenia



Marzenia ksztalt szalony maja

Sa rozpalone do bialoci

I chociaz rzadko sie spelniaja

To nie umniejsza mej miloci



Kocham jutro

Kocham wit w Ardenskim Lesie

Co odmiane mi przyniesie

Kocham jutro



Kocham jutro

Kocham zycie w ciaglym biegu

Slad na piasku, lad na niegu

Kocham jutro



Kocham jutro

Kwiaty, co twój balkon zdobia

Nuty, które sie sposobia

Kocham jutro



Nie patrz smutno

Odgon z czola chmure ciemna

Dlon mi podaj i wraz ze mna

Kochaj jutro...



Kocham jutro

Z jego kazda obietnica

Z jego wielka tajemnica

Kocham jutro



Kocham jutro

Co mi kaze mylnie sadzic

Glupio pytac, ciezko bladzic

Kocham jutro



Kocham jutro

Co objawi mi lad zycia

W zadziwieniu i w zachwycie

Kocham jutro...



Kocham, kocham, kocham...

__________________



A ja naprawde KOCHAM JUTRO.



Wojciech Mlynarski - mistrz slowa i optymizmu

Wlodzimierz Korcz - mistrz komponowania odpowiedniej muzyki do konkretnych tekstów.



Kocham jutro... slowa szalenie sugestywne.



I z tym kochaniem ide teraz spac, by jutro znowu nucic \"kocham jutro...\"

I tak codziennie.



DOBREJ NOCY DLA CZYTAJACYCH - MYSLACYCH.
2006-02-04 (19:28)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 46 992
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ja wbity w kat





muz. i sl. Ch. Aznavour, przekl. W. Mlynarski, wyk. Michal Bajor





On wzrokiem szuka

Rumienców twych

Ty drzysz leciutko

Od spojrzen tych

On wzrokiem skrzetnie

Owija cie

Ty idziesz chetnie

Na taka gre



A ja, wbity w kat

Smiem dostrzegac stad

Kazdy szczegól tej zabawy

A ja, wbity w mrok

Szalony mam wzrok

I do piekla tylko krok



On skinal glowa

Przeszyl go dreszcz

Ty jego slowom

Umiechy lesz

On zamilkl skromnie

Braklo mu tchu

Ty zal masz do mnie

Ze jestem tu



A ja, wbity w kat

Smiem dostrzegac stad

Te zabiegi, te przedbiegi

A ja, wbity w plusz

Fotela tuz, tuz

Pic mój wstyd zaczynam juz



On wciaz sie skrada

Cichutko, cyt

Ty paplesz, gadasz

Wesolo zbyt

On w mylach mialo

Pieci twa skron

Ty dlonia biala

Mkniesz w jego dlon



A ja, wbity w kat

Mój los widze stad

Na tym balu, miesznym balu

Gdzie Wodzirej-Los

Powtarza wciaz nam

Odbijany, zmiana dam



Nie, nie. To nic

Byc moze bylem zmeczony

O co ci chodzi, kochanie?

Nie, nie. Spedzilem doprawdy

Czarujacy wieczór

ChodLmy

_______________________



Wpadne dzisiaj jeszcze pare razy z podobnymi tekstami. Mam taka potrzebe.

Mam nadzieje, ze nie zaklóce toku myli wszystkim natchnionym na wybieranie liczb.

To tylko teksty...

A ja slucham nagran...

I nie myle - tylko slucham; a przed oczyma przesuwaja mi sie rózne obrazy z mego zycia. Te obrazy, które byly w rzeczywistoci i które sobie wymylam. Rzeczywistoc miesza sie z marzeniami, pragnieniami...

Trudno to nazwac. Trudno rozgraniczyc jedno od drugiego.

Czasami mnie tak dopada...



Nie lubilam kiedy Bajora. Uwazam, ze naladuje Aznavoura.

Ale do tych slów idealnie pasuje ten styl wykonania.



Po co zaczelam dzisiejszy dzien od takiej muzyki?
2006-02-04 (22:05)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 47 008
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Nie chce wiecej





muz.: Wl. Korcz, sl.: D. Rogalski, wyk. M. Bajor





Ze strzepów radoci powszednich los swój tkasz

z tesknoty, otuchy, nadziei, ukladasz swój wiat

w swym miecie, z domami bez pieter

grasz z czartem o niebo w tym piekle,

które Bóg, wyprawil nam.



Odplynac stad chcialem na zawsze, w sina dal

gdzie zycie janiejsze, bogatsze

kto chcialby mi dac,

Znikalem sto razy bez wieci

by wracac do srebrnej poezji

ciepla rak i spojrzen twych



Nie chce wiecej, twoje serce do zycia wystarczy

Twoje serce, co zagrzewa do walki o kazdy dzien

Twoje serce, które cierpi i kocha namietnie,

które bije, coraz predzej, gorecej.

W zgryzocie pasma zbyt chudych dni

twe fortissimo serdeczne brzmi

gloniej wciaz, mocniej wciaz.



Gdy twarzy brak w czynach i slowach

ty masz twarz

Gdzie ciezek splatanych bezdroza

ty droge swa znasz

Ty zdolasz ból kazdy pocieszyc

rozjanisz odwieczny nasz przedwit

Cieplem rak i spojrzen twych



Nie chce wiecej, twoje serce do zycia wystarczy

Twoje serce, co zagrzewa do walki o kazdy dzien

Twoje serce, które cierpi i kocha namietnie,

które bije coraz predzej, gorecej...



W zgryzocie pasma zbyt chudych dni

twe fortissimo serdeczne brzmi

W dramacie samych najchudszych dni

Rzucasz mi w oczy lzy, gorzkie lzy,

szczecia lzy, spelniasz sny



Nie chce wiecej, twoje serce do zycia wystarczy

Twoje serce, co zagrzewa do walki, do walki, do walki

Twoje serce, które cierpi i kocha namietnie,

Coraz predzej przez lzy



2006-02-04 (22:49)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 47 020
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Zal mi nadziei





sl.: Wojciech Mlynarski, muz.: Wlodzimierz Korcz, aranzacja: Piotr Rubik, wyk. Michal Bajor





Zal mi nadziei, co sie nie spelnily

zal bialych platków, co pomknely w dal,

zal mi tych dziewczyn, które sie spóLnily

na karnawalu najpiekniejszy bal



Zal mi okazji, które zmarnowalem

przez chwile tremy, co dopadla mnie,

zal mi tych listów, których nie wyslalem,

podpisywanych: mila kocham cie

Dlatego przezyc chce do cna

to wszystko, co mi zycie niesie,

gdy mloda wiosna bzami gra,

gdy sie zapala wczesna jesien



By nie zalowac wierszy niespelnionych,

nie minac nuty, która szuka slów

i dotknac bialych ramion wyrzeLbionych

w wiatloci, która nie powróci znów...



Zal mi nadziei, co sie nie spelnily

zal wczesnej iosny, gdy dojrzewa lic,

zal mi tej drogi, która mgly spowily,

która w nieznane nie umialem ic



Zal mi tych losów, których nie kupilem

a przeciez wygrac móglby kazdy z nich,

zal mi tych wlosów, których nie tulilem

i nawet dostrzeec nie umialem ich

Wiec chce do bólu przezyc to

co jeszcze z zycia mi zostalo,

zeby wspominac bylo co

zeby sie nic nie zmarnowalo



By czas jaskrawy dognac i przegonic

zeby nie stchórzyc, nie pójc droga zla

i aby jednej chwili nie uronic

z wielkiej podrózy, w której jestem wciaz



Zal mi nadziei, co sie nie spelnily...

__________________________



KASZANKA - wyrób garmazeryjny.

Bez konserwantów szybko sie psula, ale smak miala inny.

Teraz konserwowana róznymi winstwami chemicznymi - nie psuje sie.



Ale czy te mieszanine krwi, kaszy i chemii mozna nazwac kaszanka?

To jest KASZANA.

__________________________



Temat ten nie byl konserwowany chemia - byl BEZ KASZANY.

Przez przypadek znalazl sie na forum, gdzie coraz wiecej chemii.

Nie bede go sztucznie konserwowac. Niech sobie cofa sie spokojnie do tylu.

I tak nie wierze, ze osiagnie miejsce ostatnie, poniewaz wszystkie tematy pozbawione chemii cofaja sie, nikt ich nie odgrzebuje.

Powstaja nowe, atakowane przez chemie.

__________________________



Nie wiem, czy w tym temacie bylo 60 tys. slów, którymi posluguje sie chemik.

Jedno jest pewne - myli przekazanych w temacie bez konserwantów chemicznych bylo tysiace. Kazdy wpis zawieral niejedna myl, niejedna refleksje.



\"Kocham jutro\", pojutrze i nastepne dni.

Do zycia wystarczy mi jedno serce.

__________________________



Nie zegnam sie oficjalnie - nie bede z siebie robila pomiewiska.

Wesolej zabawy - powtarzam za Slawkiem - Tym, którzy chca.

Inni takze sie ciesza.

Powstaje LOZA BUFONÓW - oni tu nie zagladaja.



fobia1
2006-02-04 (24:01)

status Jasze
Data rejestracji: 2003-09-04
Ilość postów: 4426

25
wpis nr 47 027
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Podobno miloc to...chemia.

Pozdr.
2006-02-04 (25:13)

status post scriptum
Data rejestracji: 2006-02-04
Ilość postów: 6

1728
wpis nr 47 038
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Miloc do zycia (do jutra) tez?
2006-02-05 (10:12)

status bravo
Data rejestracji: 2005-06-05
Ilość postów: 3646

979
wpis nr 47 056
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Samba przed rozstaniem

Kofta Jonasz









Nie, nie mozesz teraz odejc



Bierzesz mi ostatnia wode



Zar pustyni pali mnie



Bezlitosna, plowa pustka



Mam spekane suche usta



Pocalunek mój to mierc







Nie, nie mozesz teraz odejc



Kiedy cala jestem glodem



Twoich oczu, dloni twych



Mów, powiedz, ze zostaniesz jeszcze



Nim odbierzesz mi powietrze



Zanim wejde w wielkie nic







Nie, nie mozesz teraz odejc



Jestem rozpalonym lodem



Zrobie wszystko, tylko badL



BadL, zostan jeszcze chwile, moment



Plone, plone, plone, plone...



Zimnym ogniem czarnych slonc







Nie, nie mozesz teraz odejc



Popatrz, listki takie mlode



Nim jesieni rdza i mierc



BadL - prosze cie, na rozstan mocie



Nie zabijaj tej miloci



Daj spokojnie umrzec jej











Trzeba marzyc

Kofta Jonasz









Zeby co sie zdarzylo



Zeby moglo sie zdarzyc



I zjawila sie miloc



Trzeba marzyc



Zamiast dmuchac na zimne



Na goracym sie sparzyc



Z deszczu pobiec pod rynne



Trzeba marzyc







Gdy spadaja jak licie



Kartki dat z kalendarzy



Kiedy szaro i mglicie



Trzeba marzyc



W chlodnej, pustej godzinie



Na swój los sie odwazyc



Nim twe szczecie cie minie



Trzeba marzyc







W rytmie wietrznej tesknoty



Wraca fala do plazy



Ty pamietaj wciaz o tym



Trzeba marzyc



Zeby co sie zdarzylo



Zeby moglo sie zdarzyc



I zjawila sie miloc



Trzeba marzyc











Grande Valce Frottee

Kofta Jonasz









Narodowa Galeria



Wielka sztuka na serio



Owinela nas chlodem swych fal



Tu spowite we mgielke



Jest schronienie przed zgielkiem



Juz ostatnie, co los nam dzi dal



Schody wioda do góry



Do skarbnicy kultury



Jeszcze tylko na stopy co wzuc



Czworo kapci filcowych



Juz biegniemy gotowi



Pierwszy obraz nazywa sie \"Chuc\"



Ona naga, on nagi



Ile trzeba odwagi



Az rumieniec wykwita i trwa



Tylko co nas odpycha



Nieuchronnie i z cicha



Bezustannie nas miota i gna?



W bezrozumnym zapale



Przez parkiety i sale



Roztanczone sylwetki mkna dwie



Rozwiazanie zagadki:



To jest parkiet za gladki -



Stad nasz taniec



La Grande Valse Frottee



Czy pamietasz jak ze mna



Tanczyla walca?



Patrzyl z portretu Matejko Jan



Czy pamietasz, jak ruszyl



Swiat do tanca



Tysiace plócien i ram



Coraz nowe posadzki



Coraz nowe zasadzki



Siemiradzki w przepychu swych cial



Choc on dla mnie jest wszystkim



Przelatuje polizgiem



Amfilady, parkiety tych sal



Bo tak trudno zatrzymac



Sie jest, kiedy tarcia



Wciaz brakuje, oparcie



Ucieka spod stóp



Gdy na filcach



Nie powstrzyma nikt walca



Raz na twarz, raz na de



Pól na pól







Miga Leda z labedziem



Co ma byc, niechaj bedzie



Walc szalony niczego



Nie oszczedza w swym pedzie



Obok tanczy wycieczka



Cala to miechu beczka



Niech sie dzieci pobawia



Przyjechaly z daleczka



Juz zwiedzone muzeum



Schodów pietra sie ciela



- dwiecie stopni z marmuru



Dostojnego swa biela



Moze jednak przystanmy



Troche tempo nas meczy



Zlap mnie za marynarke



Ja sie zlapie poreczy







Czy pamietasz jak ze mna



Tanczyla walca?



Wyly karetki



Z noszami kto biegal



Czy pamietasz, ja ruszyl



Swiat do tanca?



Grande Valse Frottee de parkiet



Coraz nowe zasadzki



Coraz nowe posadzki



Jaki Venus gdzie wisial czy stal



Obojetni we wszystkim



Lecielimy polizgiem



Nie obchodzil nas powab tych sal



Bo tak trudno zatrzymac



Sie jest, kiedy tarcia



Wciaz brakuje, oparcie



Ucieka spod stóp



Gdy na filcach



Nie powstrzyma nikt walca



Raz na twarz, raz na de



Pól na pól
2006-02-05 (19:49)

status post scriptum
Data rejestracji: 2006-02-04
Ilość postów: 6

1728
wpis nr 47 121
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

WIELKI JONASZ KOFTA





Muza moja codzienna



Podobno w tym jest poezji trec

Ze trzeba wzbic sie, wzleciec, wzniec

I krazyc chlonac slonca wiatlo

Tez chcialbym... Ale mnie nie natchlo

Cóz zrobie, gdy mi wzniosloc zbrzydla

Cóz zrobie, gdy mi wena schudla

Nie wolam - muzo! Daj mi skrzydla!

Zwyczajnie prosze - podaj szczudla

____________________________



Moja paranoja



Alkohol na ogól wchlaniam

Wszystkie gatunki do wytrzymania

Moge bimber, brzozowa, wode chrype, \"Byc moze\"

Moge brym, berbeluche... politury nie moge

Pewnie móglbym i politure, gdybym w gardle byl gladszy...



No co sie tak patrzysz?



Zycie to znam na wylot

Bylem pumpernikiel, kaskader i pilot

W jednym filmie, to z drugim kaskaderem Sliwa

Dwiecie metrów przeszlo lecialem... po piwo

To byl wyczyn, bo mielimy po dwa zlote na krzyz



No co sie tak patrzysz?



Ty sie nie pytaj - kto ja

Ty sie nie pytaj - gdzie

A w ogóle

To moja paranoja

Ole!



Kobiety to u mnie w porzadku

Z wyjatkiem jednego wyjatku

Ona byla dla mnie kobieta zagadka

Pól Japonka, pól Serbo-Chorwatka

Oczy miala dzikie, bo palila haszysz

No co sie tak patrzysz?



Mam stanowisko, nie powiem

Wszystko na mojej glowie

Nawet kapelusz na niej trzymam

Biurko, centralne, palme i dywan

Jezyka nie znam zadnego

(A trzeba znac trzy)



No co sie tak patrzysz?



Ty sie nie pytaj - kto ja

Ty sie nie pytaj - gdzie

A w ogóle

To moja paranoja

Ole!



Ja jestem cwanszy niz wy wszyscy

Nie jestem zloto co sie blyszczy

Moze mnie wziela raz ochota

By powiedzieli: równy chlop, choc idiota

Moze to dla wspólzycia w grupie

Tak heroicznie trzeba zglupiec

Czlowiek mylacy jest sola w oku

Kretyn - to kretyn. Dajcie mi spokój.



Ty sie nie pytaj - kto ja

Bo ja juz swoje wiem

A w ogóle

To moja paranoja

To moja paranoja

Ole!

________________________



Rzecz o myleniu



Jest w naszym malym codziennym wiecie

Bzdur wiele w prasie, sztuce, przemyle

Mozna by tego uniknac przeciez

Wystarczy tylko chwile pomylec



Dlugo mylalem w skupieniu

Na czole mi przybylo bruzd

Co nam przeszkadza w myleniu?

Chyba najbardziej mózg

_______________________



\"Naprawde jaka jeste(em) nie wie nikt...\"

_______________________



2006-02-06 (18:01)

status post scriptum
Data rejestracji: 2006-02-04
Ilość postów: 6

1728
wpis nr 47 252
[ CZCIONKA MONOSPACE ]



WIADOMOSCI:

W tym tygodniu odwiedzila Polske z trzydniowa wizyta ksiezniczka Anna, jedyna córka brytyjskiej królowej Elzbiety II i ksiecia Edynburga Filipa. Podczas pobytu w naszym kraju, ksiezniczka m.in. spotkala sie z malzonka prezydenta Lecha Kaczynskiego oraz z Lechem Walesa. Byla takze w Gdansku oraz odwiedzila warszawska Fundacje Dzieciom Niepelnosprawnym \"Hipoterapia\"

___________________



W zwiazku z tym wydarzeniem, piosenka piewana przez Ewe Bem do slów Agnieszki Osieckiej pt.\"Kolega maj\" To dzialo sie w maju na poczatku lat 70-tych, stad tytul piosenki.

W radiowej Trójce organizowano wówczas specyficzne konkursy, polegajace na ulozeniu tekstu oraz muzyki do fragmentu artykulu prasowego. W taki wlanie sposób powstala piosenka o \"ksiezniczce Annie, która spadla z konia\".



Prosze zwrócic uwage, ze ksiezniczka Anna notorycznie spadala z konia - wynika to ze slów piosenki \"i znów... spadla z konia\".

Biedna ta Anna, musiala byc bardzo potluczona.

Wydorolala od tamtego czasu, pewnie juz mocno trzyma sie w siodle, a po siniakach nie ma ladu.

___________________



I znów ksiezniczka Anna spadla z konia,

to znak, ze przybyl nasz kolega maj,

pozielenialy wlosy drzew i wieczorami slychac piew,

i w zimnych draniach juz cieplejsza krazy krew.



I znów ksiezniczka Anna spadla z konia,

w powietrzu sie unosi kaczy puch,

w Pedetach ciagle maj i kobiety naj naj naj,

niestety u poety takze maj.



I znów ksiezniczka Anna spadla z konia

i znów ironia opucila nas,

jak pawi ogon serce drzy,

w technikolorze nia sie sny,

to nowe ptaszki, nowe laszki, nowi my.



I znów ksiezniczka Anna spadla z konia

i slychac jak sie zaby mieja z nas,

wypadków co dzien moc, niebezpieczna kazda noc,

znów kogo kto pokochal, znów kogo kto pokochal.



Ach kiedy, kiedy do mnie mrugnie los...
2006-02-07 (16:08)

status ~skasowano
Data rejestracji:
Ilość postów: 985
SKASOWANO
6
wpis nr 47 441
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

-------------------------------altor al+=tor= autor: rafal filipiuk!



\'\'...tylko dla mnie...\'\'.



modelka mi mnie felka

jak piekna z zachowania i wygladu do rozpoznania

bedziesz ze mna spala

bedzie mi pala drgala i obupulnie rozweselala

tez jak bedziesz mnie wyobrazala.





fobiu mnie jedynego napisz ile masz lat i wyglad jaki w poruwnaniu do ideau u mnie
2006-02-07 (17:07)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 47 450
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Rafal, znowu sie zagalopowale.

Nie pisz takich rzeczy, bardzo Cie prosze.

To po prostu nie pasuje, nie wypada. A lat mam tyle, ze moglabym byc Twoja matka.
2006-02-07 (25:32)

status ~skasowano
Data rejestracji:
Ilość postów: 985
SKASOWANO
6
wpis nr 47 530
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

policjanci to wariaci w normalnych dla siebie policjanta warunkach.
2006-02-08 (18:17)

status Pasko
Data rejestracji: 2003-08-03
Ilość postów: 4419
ADMIN
1
wpis nr 47 609
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Lucyfer2= sie7 ..... najpierw gratulacje w typowaniach.

Twoje typowania: http://www.multipasko.pl/?page=typowania&r=users&user=739



Jeste chyba jednym z najlepiej typujacych. W kazdym rankingu jeste na topie i nie widze drugiej takiej osoby



A teraz proba ... nie pisz tyle w róznych tematach, bo bede musial dac Ci blokade.



Pozdrawiam

| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 35 36 37 ... 92 93
Wyślij wiadomość do admina