Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

Czy losowość rządzi Wszechświatem?

2026-03-03 (08:34)

status Jan69
Data rejestracji: 2015-09-19
Ilość postów: 477

14527
wpis nr 1 605 351
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Bardzo ciekawa rozmowa. Polecam.

"Czym jest przypadek z punktu widzenia matematyki? Jak opisuje się zdarzenia losowe i oblicza prawdopodobieństwo różnych zdarzeń? Czy używanie prawdopodobieństwa w fizyce to tylko przejaw naszej ograniczonej wiedzy, czy też Wszechświat jest fundamentalnie probabilistyczny i z gruntu nieprzewidywalny?"

"Czy losowość rządzi Wszechświatem? Dr Tomasz Miller":
2026-03-03 (18:08)

status tomson
Data rejestracji: 2014-03-05
Ilość postów: 2592

14063
wpis nr 1 605 433
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

"Czy losowość rządzi Wszechświatem?"

Chyba odwrotnie.
2026-03-03 (21:56)

status Jan69
Data rejestracji: 2015-09-19
Ilość postów: 477

14527
wpis nr 1 605 476
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Tomson, rozwiń proszę swoją myśl. Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem Twoją hipotezę.
2026-03-04 (16:13)

status tomson
Data rejestracji: 2014-03-05
Ilość postów: 2592

14063
wpis nr 1 605 587
[ CZCIONKA MONOSPACE ]


Janie,
wiem, że podpadnę ale pytanie w nagłówku ociera się o błąd logiczny.

Wszechświat realizuje sobie bez naszego udziału tylko 2 procesy: fizyczny i chemiczny.
Jeżeli coś wydarzyło się raz na miliard lat (np. życie na Ziemi) to może wydarzyć się jeszcze milion razy.
I każdy inny proces też. Żadnej kalkulacji taka jest natura Wszechświata.

Ale już takie dziedziny jak np.:
matematyka, statystyka, probalistyka czy filozofia nawet muszą mieć oparcie. W naszym intelekcie.

Janie
przewrotne pytanie do Ciebie:
Czy 5 mln lat temu istniała losowość?
2026-03-04 (17:02)

status 777ch
Data rejestracji: 2005-11-07
Ilość postów: 23035

1386
wpis nr 1 605 590
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Warunki początkowe i drobne zaburzenia w obłoku są wynikiem procesów stochastycznych (losowych).
A więc w procesie narodzin gwiazd
losowość rozumiana jako proces stochastyczny
gra rolę …od początku świata.
2026-03-04 (20:46)

status tomson
Data rejestracji: 2014-03-05
Ilość postów: 2592

14063
wpis nr 1 605 616
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Przykro mi 777ch,
ale niestety nie.
2026-03-04 (21:24)

status 777ch
Data rejestracji: 2005-11-07
Ilość postów: 23035

1386
wpis nr 1 605 621
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

W skali makro wszechświat wydaje się deterministyczny (rzeczy można przewidzieć),

—>ale u jego podstaw leży kwantowa losowość.
Ale co ja tam wiem…
ile światów tyle świadomości
🤗


Ku zaskoczeniu wszystkich, zwykła materia okazuje się stanowić jedynie niewielką część Wszechświata.
95% Wszechświata składa się z ciemnej materii i ciemnej energii . Astronomowie wymyślili te słowa,
aby nazwać tajemniczą, niewidzialną stronę.

Te 95 % to „prawie” czysta „niewiedza”
te 5% to świat ,
o którym ktoś może się dowiedzieć
tego i tamtego …..

--- wpis edytowano 2026-03-04 21:31 ---

2026-03-04 (21:57)

status 777ch
Data rejestracji: 2005-11-07
Ilość postów: 23035

1386
wpis nr 1 605 630
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Bezpośrednio – w skali makro – nie, ale u samych podstaw działania wszechświata losowość odgrywa kluczową rolę. Choć dzisiejsza ekspansja wydaje się przewidywalna, jej „ziarna” oraz fundamenty są czysto losowe.
Oto jak losowość wpłynęła i może wpływać na rozszerzanie się kosmosu:
Początkowe „ziarna” struktury (Inflacja): Zgodnie z teorią inflacji kosmologicznej, tuż po Wielkim Wybuchu wszechświat rozszerzył się gwałtownie. Losowe fluktuacje kwantowe (chwilowe zmiany energii w próżni) zostały wtedy „rozciągnięte” do rozmiarów galaktyk. To właśnie ta pierwotna losowość zdecydowała, gdzie materia się skupiła, a gdzie powstały pustki, co do dziś wpływa na to, jak lokalnie rozszerza się przestrzeń.
Ciemna energia jako energia próżni: Dominująca teoria zakłada, że ciemna energia to stała kosmologiczna wynikająca z energii próżni. Jeśli natura tej energii jest kwantowa, to jej gęstość może być powiązana z losowymi zjawiskami na poziomie subatomowym.
Niejednorodność ekspansji: Najnowsze badania (np. projekt DESI) sugerują, że siła ciemnej energii może nie być stała i zmieniać się w czasie. Jeśli te zmiany mają podłoże kwantowe, oznacza to, że globalne tempo rozszerzania się wszechświata może podlegać pewnym fluktuacjom, których nie da się w pełni przewidzieć klasycznymi wzorami.
Lokalne różnice tempa: Wszechświat nie jest idealnie gładki. W ogromnych, pustych obszarach (pustkach kosmologicznych) czas płynie nieco inaczej niż w gęstych gromadach galaktyk, co sprawia, że lokalne tempo ekspansji może się różnić w zależności od losowego rozkładu materii.
2026-03-04 (22:01)

status 777ch
Data rejestracji: 2005-11-07
Ilość postów: 23035

1386
wpis nr 1 605 632
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

W skrócie: ciemna materia i ciemna energia to dwa największe sekrety współczesnej fizyki. Choć ich nie widzimy, odpowiadają za około 95% zawartości wszechświata.
Oto konkretne fakty, które o nich znamy:
1. Ciemna materia (~27% wszechświata)
To rodzaj „kosmicznego kleju”. Nie emituje, nie odbija ani nie pochłania światła (dlatego jest niewidoczna), ale posiada masę.
Jak ją wykrywamy? Widzimy jej wpływ grawitacyjny. Galaktyki obracają się znacznie szybciej, niż wynikałoby to z masy widocznych gwiazd. Bez ciemnej materii po prostu by się rozpadły.
Z czego się składa? Tego wciąż nie wiemy. Głównymi „podejrzanymi” są cząstki zwane WIMP (słabo oddziałujące masywne cząstki) lub aksjony, ale żadne detektory na Ziemi jeszcze ich nie zarejestrowały.
2. Ciemna energia (~68% wszechświata)
To siła, która działa jak „anty-grawitacja”. Wypełnia całą przestrzeń i sprawia, że wszechświat rozszerza się coraz szybciej.
Jak ją odkryto? Obserwując odległe supernowe, astronomowie zauważyli, że galaktyki oddalają się od siebie z rosnącą prędkością, zamiast zwalniać pod wpływem grawitacji.
Jaka jest jej natura? Najpopularniejsza teoria mówi, że to stała kosmologiczna – cecha samej czasoprzestrzeni (energia próżni). Im więcej jest przestrzeni, tym więcej jest ciemnej energii, co jeszcze bardziej napędza ekspansję.
Podsumowanie różnic:
Ciemna materia przyciąga (skupia strukturę wszechświata).
Ciemna energia odpycha (rozrywa wszechświat).
Chciałbyś zgłębić konkretną teorię na temat tego, czym mogą być cząstki ciemnej materii, czy interesuje Cię raczej scenariusz końca wszechświata napędzany przez ciemną energię?


——————————-
Oczywiście wiedza …
przekazana w skrócie….od AI
może zawierać błędne konkluzje.
2026-03-04 (22:06)

status 777ch
Data rejestracji: 2005-11-07
Ilość postów: 23035

1386
wpis nr 1 605 633
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Czy losowość rządzi Wszechświatem
raczej nie,
to procesy których jeszcze nie rozumiemy,
Ale zapewne…
„losowe spotkania”
Np. cząstek materii
tworzą nowe „rozdanie”
—>tak myślę.

pozdrawiam

2026-03-04 (22:09)

status 777ch
Data rejestracji: 2005-11-07
Ilość postów: 23035

1386
wpis nr 1 605 635
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

I na koniec,
i tak trafimy
—> do „czarnej dziury”.
2026-03-04 (22:38)

status Jan69
Data rejestracji: 2015-09-19
Ilość postów: 477

14527
wpis nr 1 605 647
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Tomson, cóż mogę dodać - jak napisał Leo: losowość jest integralną częścią świata kwantowego. Za udowodnienie tego jakiś czas temu Nobla przyznali
A świat kwantowy to fundament budowli świata makroskopowego (tego deterministycznego).
Oczywiście być może na głębszym poziomie kiedyś odkryjemy jakieś wyjaśnienie tej kwantowej losowości, ale tam też może się okazać, iż istnieje głębszy poziom losowości
Na dziś - jako że bez praw fizyki kwantowej nie byłoby atomów, a więc naszego wszechświata - uznajemy, że losowość jest fundamentalnym zjawiskiem istniejącym od początku Wszechświata.
2026-03-05 (01:18)

status pawel
Data rejestracji: 2004-01-11
Ilość postów: 8582

127
wpis nr 1 605 689
[ CZCIONKA MONOSPACE ]



Nasza cywilizacja jest jeszcze prymitywna ........................

a kosmici już wymarli ......................... bo wszechświat istnieje 13 miliardów lat....



Zdaniem naukowców ta cisza nie jest kwestią tego, że nasza ziemska technologia jest wciąż zbyt prymitywna, aby cokolwiek usłyszeć. To absolutnie autentyczna nieobecność. Po przeliczeniu wszystkich zmiennych, zespół doszedł do niezwykle ponurego wniosku.


Jeśli inteligentne życie faktycznie jest powszechne, to cywilizacje technologiczne zazwyczaj są w stanie przetrwać nie dłużej niż około 5000 lat. Nie miliony lat. Nawet nie dziesiątki tysięcy. Pięć tysięcy lat to liczba, która sprowadza na ziemię każdą optymistyczną wizję podboju kosmosu.

To właśnie ten moment, w którym matematyka staje się dla nas bardzo osobista i uderza w nasze poczucie bezpieczeństwa. Jako ludzie stanowimy cywilizację technologiczną, w jakimkolwiek realnym sensie tego słowa, zaledwie od około 200 lat.

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że z punktu widzenia kosmicznej statystyki znajdujemy się na samym początku najbardziej niebezpiecznego i bezbronnego okresu naszego istnienia. Jeśli fizycy z Teheranu mają rację, wielki filtr ewolucyjny wcale nie leży za nami, ale dopiero na nas czeka, a zegar tyka nieubłaganie.

--- wpis edytowano 2026-03-05 01:19 ---

2026-03-05 (16:49)

status tomson
Data rejestracji: 2014-03-05
Ilość postów: 2592

14063
wpis nr 1 605 794
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Trzy kwestie.
1.
Janie pozwoliłem sobie na drobny żarcik.
Te 5 mln lat to nie przypadek. Losowość wymaga obserwatora, żeby stwierdził jej istnienie.
I w epoce pliocenu na arenie życia taki obserwator się pojawił.
Nasz praprzodek: hominid. Ale tego obserwatora bardziej interesowało, żeby nie dać się zeżreć przez lwy niż dywagacje o istocie losowości😉
2.
777ch,
oczywiście w pełni zgadzam się z tym co napisałeś.
Mała uwaga do Twojego pierwszego wpisu.
Gwiazdy i planety powstają z dysku akrecyjnego. To naturalny proces w kosmosie.
Od miliardów lat biliony razy. Nawet teraz w miliardach lokacji.
Jedyna sensacja: jak materii wystarczy to mamy gwiazdę ciągu głównego (Słońce) jak nie to
czerwony karzeł.
Zastosowanie określenia 'proces stochastyczny' w stosunku do czegoś tak powszechnego to raczej....
.... niekoniecznie.
3.
Szybki przykład połączenia losowości z Wszechświatem.
Meteor (nie meteoryt!) który uderzył w Jukatan.
I tu losowość z kosmosu:
trochę trajektoria w lewo a może w prawo, prędkość większa czy mniejsza, czas wlotu w strefę przyciągania wcześniej czy później? To może grawitacje Saturna czy Jowisza coś pomogą? Nie.
Uparł się bydlak, że przywali w Ziemię....
.... to przywalił.


2026-03-05 (17:17)

status 777ch
Data rejestracji: 2005-11-07
Ilość postów: 23035

1386
wpis nr 1 605 796
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Oczywiście zgadzam się .
Niestety w kwestiach wszechświata
tkwimy w wielkiej… nieświadomości.

To ciekawe i chętnie chłonę tę
lub podobną wiedzę…
choćby tylko dla samych połączeń synaptycznych.
😉😁
2026-03-05 (17:31)

status Jan69
Data rejestracji: 2015-09-19
Ilość postów: 477

14527
wpis nr 1 605 798
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Tomson, istnienie losowości (a właściwie Wszechświata) jest niezależne od istnienia obserwatora. Wiem, że są głosy, także ze świata nauki, które stawiają zasygnalizowaną przez Ciebie hipotezę, ale uważam ją za błędną. Punktem wyjścia do dyskusji jest definicja zjawiska "obserwacja". Co to znaczy, że coś obserwujemy? W przypadku człowieka oznacza to, że do naszego oka trafia foton wyemitowany lub odbity od obserwowanego przedmiotu. Na potrzeby przykładu posłużmy się takim uproszczeniem: wchodzimy do idealnie ciemnego pomieszczenia (nic nie widzimy) i aby coś zobaczyć musimy poświecić latarką - fotony odbijają się od przedmiotów (następuje ingerencja w te przedmioty - trafia w nie strumień energii), co sprawia, że odbite fotony trafiają do naszego oka, wskutek czego możemy stwierdzić: "zaobserwowaliśmy dany przedmiot". Bez ingerencji w przedmiot (snop światła z latarki) przedmiotu nie zaobserwujemy. Podobnie jest w przypadku zjawisk kwantowych - obserwacja to ingerencja. Musimy uderzyć w coś np. fotonem, aby stwierdzić, że to coś tam jest. A ingerencja powoduje stan dekoherencji. Przechwycenie na detektorze fotonu w superpozycji to także ingerencja powodująca dekoherencję. To jest właśnie obserwacja.
A teraz wracając do początku - tak rozumiana obserwacja nie jest niezbędna do istnienia rzeczy. To że nie zaświecimy latarki w ciemnym pokoju nie powoduje automatycznie, że w tym pokoju nic nie ma - żeby odwołać się do zrozumiałej analogii ciemnego pokoju.
Słowo klucz to "obserwacja", a właściwie definicja tego słowa.
2026-03-20 (10:56)

status tomson
Data rejestracji: 2014-03-05
Ilość postów: 2592

14063
wpis nr 1 608 311
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Janie,
zacząłeś temat od Wszechświata czyli raczej kosmologia
a skończyło się na świecie cząstek subatomowych i definicji obserwatora.
1.
Uważam, że losowość nie rządzi Wszechświatem a nawet nie występuje.
- jeżeli dwie czarne dziury przyciągną się grawitacyjnie i powstanie jedna supermasywna
- jeżeli w Pasie Kuipera większa planetoida uderzy w mniejszą i wypchnie ją z orbity
- jeżeli neutrino wpadnie w pułapkę detektora gdzieś pod ziemią...
... to nie jest losowość. To normalne.
Taki jest świat i tyle.
2.
O nauce, którą nazywamy fizyka kwantowa wiemy niewiele.
My ją dopiero z mozołem poznajemy. Za wcześnie na szukanie tam losowości.
Przykład:
"Wielki Zderzacz Hadronów pozwolił odnaleźć nową cząstkę subatomową"
(National Geographic)
My nawet nie wiemy co lata koło nas w powietrzu!
3.
Obserwator
Naukowiec przeprowadza 4 eksperymenty.
Patrzy, notuje i jest dekoherencja, ale przy 5-tym odwraca się plecami.
Czy jest obserwatorem?
4.
Losowość jest wśród nas bo ją wymyśliliśmy.
Gry liczbowe, hazardowe, kasyna, zakłady sportowe.
Ale nie tylko.
Ktoś się spóźnił na rejs Tytanica, ktoś inny na samolot, który się rozbił.

Losowość, przypadek czy szczęście?
2026-03-20 (11:15)

status perkun
Data rejestracji: 2009-02-24
Ilość postów: 7255

4257
wpis nr 1 608 314
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Lubię czasami pofilozofować - z tym że moja filozofia opiera się nie na wierze w losowość, tylko na stałą, niezmienną powtarzalność pewnych sytuacji i zdarzeń co jakiś odległy czas niczym pary, trójki, czy piątki, szóstki albo i dziesiątki w grach losowych.

Wszystko jest tylko kwestią postrzegania pod właściwym kątem, albo z innego punktu widzenia.

Poza tym Wszechświat dla zachowania równowagi musi się wciąż równoważyć czy też harmonizować w większej i mniejszej skali.

Wielu rzeczy nigdy nie dostrzeżemy, bo dzieją się poza możliwościami naszej percepcji tak jak czasami po losowaniu w jakiejś loterii dostrzegamy "wzór", który znaliśmy od dawna z wcześniejszych losowań ale nie przyszło nam do głowy że ta "sama zasada" znów się powtórzy tak szybko albo już teraz.

Pozdrawiam i wracam do "numerków"
2026-03-20 (22:56)

status Jan69
Data rejestracji: 2015-09-19
Ilość postów: 477

14527
wpis nr 1 608 442
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Tomson,
zwróć uwagę, że naszą rzeczywistość opisują dwa podstawowe modele: relatywistyczny A. Einsteina (czas i przestrzeń są względne, a grawitacja to geometria, a nie siła) i mechanika kwantowa (probabilistyczny opis, skokowe zmiany energii, nielokalność).
Dokładność przewidywań tych modeli charakteryzuje się zadziwiającą naukowców precyzją, wynoszącą 99% i wiele miejsc po przecinku. To oznacza, że teoria która zastąpi te modele nie sprawi, że trafią one do kosza (nie uznamy ich za "bajki"), a jedynie poprawi precyzję ich przewidywań i poszerzy zakres stosowania (np. o wnętrza czarnych dziur). Tak stało się z teorią Einsteina, która poprawiła teorię Newtona.
Dlatego oba te modele są obecnie naszym fundamentem opisu zjawisk wszechświata - mechanika kwantowa na poziomie cząstek i atomów, a teoria Einsteina większych elementów materii. Dlatego moim punktem wyjścia jest mechanika kwantowa, gdzie króluje losowość (za dowód na to przyznano kilka lat temu Nobla), bo kosmologia obejmuje większe zjawiska, będące sumą tych kwantowych (słońca i planety to "zbiorniki" atomów, a funkcjonowanie atomów jest opisane prawami mechaniki kwantowej, a ona jest królestwem losowości). Dlatego sięgam po "kwanty" jako "cegiełki" większych rzeczy. Czyli cały nasz świat jest zbudowany na losowości, bo ta króluje w "świecie kwantów". Może to uproszczenie, ale dobrze oddaje moją myśl.
Losowości nie wymyśliliśmy, my jesteśmy nią otoczeni i z niej zbudowani
Weź pod uwagę, że gdyby losowość zanikła choćby na ułamek sekundy (czyli zawiesilibyśmy działanie praw mechaniki kwantowej) to natychmiast rozpadłyby się wszystkie atomy (a my jesteśmy z nich zbudowani).
Przykład z naukowcem też jest chybiony - zapomniałeś napisać, czym jest rejestrowane zjawisko dekoherencji (niech to dotyczy fali świetlna). Czy rejestruje to przyrząd pomiarowy (wtedy to jest "obserwator"), czy też oko naukowca przyłożone do jednej z dziur, przez które przechodzi fala?
To kluczowe doprecyzowanie.
Z tym szczęściem, przypadkiem i losowością, to chyba nieco mieszasz pojęcia, wrzucając do jednego worka pojęcia z obszaru nauki i języka potocznego
Na potrzeby gier losowych przyjmijmy, że w każdym przypadku mówimy o tym samym: losowość to
brak przewidywalnego wzorca, celu lub przyczyny w zdarzeniach, procesach lub sekwencjach symboli.
Innymi słowy, cały składasz się z losowości - każdy atom Twojego ciała jest wypełniony losowością (nie możesz ustalić miejsca elektronu w atomie, póki nie dokonasz pomiaru, czyli obserwacji, czyli dopóki nie zaingerujesz w dany układ). Piękna metafora, prawda?
Jesteśmy chodzącą losowością
2026-03-21 (10:30)

status perkun
Data rejestracji: 2009-02-24
Ilość postów: 7255

4257
wpis nr 1 608 499
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

A jeśli Wszechświat jest jak "Wielka" 81 polowa gra Sudoku, w której jeden element umieszczony w danym miejscu ma wpływ na rozmieszczenie kolejnego elementu - bo inaczej się nie da - czy wtedy jest to losowość czy pewien stały model, ulegający co jakiś czas zmianie pod wpływem "losowego" - albo "przewidywalnego" ale poza naszą percepcją efektu wywołanego np. eksplozją jakiejś kolejnej Supernowej, zderzeniu galaktyk, czy połączniu Czarny Dziur lub przelocie przez galaktykę samotnej, mitycznej planety Nibiru powodującej raz na parę tysięcy lat wielki potop na Ziemi ( tu moje luźne nawiązanie do różnych mitów)

Ja widzę w tym wszystkim harmonię - nawet w grach losowych są pewne powtarzalne wzorce - wymagające (aby je dostrzec) jednak wyjścia poza klasyczny sposób patrzenia tylko na liczby jako numerki narysowane na kulkach w maszynie losującej.

Pozdrawiam i wracam do szukania niewidzialnych "wzorców w Lotto"
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2
Wyślij wiadomość do admina