| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 183 184 Wyślij wiadomość do admina 🎱 MultiPairs 2027 – zapisz się na listę beta BETA |
| Przewiń wpisy ↓ | Pozostanie tylko poezja i dobroć.. C.K. Norwid |
2026-10-05 (01:36) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14609 | wpis nr 1 629 540 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Andrzej Bursa "Języki obce" Czy twój ojciec pali fajkę? Tak mój ojciec pali fajkę Yes, my father smokes the pipe powtórz to zdanie otworzy ci ono o- knonaświat Gdy będziesz siedział na Broadwayu w barze piękniejszym niż oczy szatana spytają cię niezawodnie czy twój ojciec pali fajkę wtedy odpowiesz z uśmiechem Yes, my father smokes the pipe Widzisz jak to będzie cudowne |
2026-10-05 (01:38) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14609 | wpis nr 1 629 541 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Andrzej Bursa "Ja chciałbym być poetą" ja chciałbym być poetą bo dobrze jest poecie bo u poety nowy sweter zamszowe buty piesek seter i dobrze żyć na świecie ja chciałbym być poetą bo byczo u poety bo u poety cztery żony a z każdą dawno rozwiedziony a ja lubię kobiety ja chciałbym być poetą może mnie przecież przyjmą bo dla poety zakopane nie trzeba wcześnie wstawać rano a wstawać rano zimno bo fajno jest poecie nie musi w biurze ślipić i fuk mu cała dyscyplina tylko gitara i dziewczyna i złote gwiazdy liczyć i mylić się i liczyć i liczyć wciąż od nowa na ziemi w drzewie i błękicie trudnego szukać slowa i gniewać się i martwić bo ciągle jeszcze nie to i ciągle baczyć ciągle patrzeć ja nie chcę być poetą. |
2026-10-10 (19:43) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14609 | wpis nr 1 629 976 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Henryk Antoni Pach „Moja ojczyzna” moja ojczyzna codziennie zakurzona szara panuje w niej zaduch od podwórek starych domów wieje trądem chociaż nasza epoka jest tak higieniczna w dni świąteczne podaje specjalną zupę wargi talerza maluje czerwoną szminką haftowaną białymi literami twardych rąk na jej pomarszczone czoło wylewa się czerwień jest posiwiała i należy do partii za zakładkę do książeczki partyjnego nabożeństwa używa różańca z Matką Boską jest pobożna wyznaje każdą wiarę dającą szanse bezpieczeństwa teraz zawsze i na wieki nietykalność ma zapewnioną na rencie jest słodka jak koktail z trzech króli 1976r --- wpis edytowano 2026-10-10 19:44 --- |
2026-10-19 (16:12) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14609 | wpis nr 1 630 661 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Janusz Przymanowski " Sen " Przyszłaś o piątej nad ranem, prześwitując zza koronki bawełnianej i skarżyłaś się na ból dłoni, a ja cię nie umiałem obronić i czuwałem do bolesnego świtu. --- wpis edytowano 2026-10-19 16:26 --- |
2026-10-19 (16:26) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14609 | wpis nr 1 630 662 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Janusz Przymanowski " Początek " Na dnie kociej zieleni grudka bursztynu. Może coś się odmienia, coś zaczyna? Gwiżdżą szpaki na wietrze, pocieplało powietrze. Serce ma chęć uwierzyć ale jeszcze niepewne. |
2026-10-19 (19:02) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14609 | wpis nr 1 630 669 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Janusz Przymanowski " Prezent " Daruję ci dzisiaj zapach ciepłego chleba kapelusz nieba, złoto kaczeńców nad ranem, kumkanie żab zakochanych I drżenie gwiazdy, którą staw zaprosił na oglądanie wpdorostów. A wszystko dlatego tak lekkie byś mogła zdmuchnąć, szukając miejsca na prezent od kogoś pojutrze milszego. |
2026-10-24 (00:41) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14609 | wpis nr 1 630 966 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Charles C. Finn - Nie pozwól, abym cię zwiódł Nie pozwól, abym cię zwiódł, Niech nie zwiedzie cię moja twarz. Noszę bowiem tysiąc masek, Masek, których boję się zdjąć, A żadna z nich nie jest mną. Udawanie stało się moją drugą naturą, Ale ty nie daj się oszukać. Zaklinam cię na Boga, Nie pozwól się oszukać. Sprawiam wrażenie, że jestem pewny siebie, Radosny i bez problemów, Na zewnątrz i wewnątrz mnie. Pewność siebie to moje imię, A opanowanie – moja gra. Wody wydają się spokojne, A ja panuję nad wszystkim, Bez potrzeby nikogo obok. Ale nie wierz mi, proszę. Z wierzchu moja dusza wydaje się gładka, Ale ta powierzchnia to moja maska, Która wciąż się zmienia i skrywa wnętrze. W środku jednak nie ma ukojenia, Ukrywa się mój umysł – zagubiony, zalękły, samotny. Ale ja to ukrywam, Nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział. Przeraza mnie myśl, że moja bezsilność i strach zostaną odkryte. Dlatego szalenie tworzę swoje maski, By się za nimi schować. Nonszalancka, wymyślna fasada, Która pomaga mi udawać, Chroni mnie przed spojrzeniem, które wie. Ale takie spojrzenie jest moim wybawieniem, Jedynym wybawieniem. I gdzieś głęboko, ja to wiem. Jest tak, jeśli podąża za tym akceptacja, Jeśli podąża za tym miłość. To jest jedyna rzecz, która upewni mnie w tym, W czym ja upewniam siebie – że jestem czegoś wart. Ale ja tobie tego nie mówię, Nie mogę. Obawiam się tego. Boję się, że z twoim spojrzeniem nie przyjdzie akceptacja i miłość. Boję się, że mnie odrzucisz. Tak więc gram moją grę – w desperacji. Z maską pewności siebie na zewnątrz I drżącym dzieckiem wewnątrz. I tak zaczyna się parada masek, A moje życie staje się linią frontu. Mówię do ciebie o niczym, Słodkim tonem płytkiej pogawędki. Mówię wszystko, ale to wszystko jest niczym, Gdyż nie mówię nic, co byłoby wszystkim. Nie mówię o tym, jak we mnie płyną łzy; Więc kiedy zaczynam moją grę, Nie daj się oszukać moim słowom. Posłuchaj uważnie i spróbuj usłyszeć to, czego nie mówię. Chciałbym być w mocy powiedzieć, Co muszę powiedzieć, aby przetrwać, Ale powiedzieć nie mogę. Nie chcę się ukrywać, naprawdę! Nie chcę tej gry zewnętrznych złudzeń, którą gram – gry pozowania. Chciałbym raczej być szczery i spontaniczny – być sobą, Ale musisz mi pomóc. Musisz wyciągnąć do mnie rękę, Nawet jeśli zdaje ci się, że to jest ostatnia rzecz, jaką chcę. Tylko ty możesz zerwać z moich oczu tę zabójczą kurtynę duszącej śmierci. Tylko ty możesz przywołać mnie do życia. Za każdym razem, kiedy próbujesz zrozumieć, I dlatego że naprawdę tak chcesz, Mojemu sercu rosną skrzydła – bardzo małe skrzydła, kruche, ale jednak skrzydła. Z twoją czułością i współczuciem i twoją mocą zrozumienia Możesz tchnąć we mnie życie. Chcę żebyś to wiedziała. Chcę żebyś wiedziała jak jesteś dla mnie ważna, Jak możesz, jeśli zechcesz, być stwórcą osoby, którą jestem. Błagam cię - chciej to zrobić. Tylko ty możesz zburzyć ten mur Za którym ja drżę; tylko ty możesz zdjąć moją maskę. Tylko ty możesz uwolnić mnie od mrocznego świata paniki i niepewności, Od mojej samotnej osoby. Nie omiń mnie obojętnie. Proszę... nie omijaj mnie obojętnie. To nie będzie dla ciebie łatwe; Długie skazanie na bezwartościowość tworzy grube mury. Im bardziej się do mnie przybliżysz, tym mocniej będę walczyć w zaślepieniu. Gdyż walczę przeciwko tej samej rzeczy, za którą tęsknię. Ale mówią, że miłość jest silniejsza niż mury, a w tym moja cała nadzieja. Spróbuj, proszę, zburzyć te mury stanowczymi dłońmi, Ale muszą być one łagodne, bo dziecko w środku jest bardzo wrażliwe. |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 183 184 Wyślij wiadomość do admina 🎱 MultiPairs 2027 – zapisz się na listę beta BETA |