Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 169 170
Wyślij prywatną wiadomość do admina
Przewiń wpisy ↓

Pozostanie tylko poezja i dobroć.. C.K. Norwid


2021-12-13 (19:52)

status edi8
Data rejestracji: 2007-04-03
Ilość postów: 35108

2623
wpis nr 1 393 469

On i ona

On od trzech lat już niewidomy
wciąż z rana pyta czy deszcz pada,
lecz nikt nie odpowiada, bo do Boga
dawno już odeszła ona, jego żona...
....................
.......................

Vidmo, a tak mi się jakoś dziś napisało.
2021-12-29 (01:41)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 396 296

Super Edi8...
2022-01-31 (20:34)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 402 652

Guido Haromszeki
"Książki"
Są wszędzie a tak jakby ich nie było,
skarżą się nieme i patrzą milcząco,
spod lukru kurzu, zapomnienia pyłu –
jak sieroty słów porzuconych nocą.
***
Umarłych dawno mówią językami,
a ja je słyszę, otwieram podwoje,
rozpalam zmysły ogniem wyobraźni –
przenoszę się w świat w mroku zaginiony.
***
W każdej z nich żyje ten co dał im życie,
on śle przesłanie w ostatniej swej księdze –
non omis moriar – pisał w rękopisie,
nam – sympatycznym życia atramentem...
30.01.2022 rok


2022-02-02 (12:13)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 403 069

"Przygoda w poczekalni"

Mnie czekać kazano.
Spojrzałem nieśmiało.
Prócz mnie już sto innych
Tu osób czekało...
A każda z nich w ręku
Dzierżyła numerek,
Na każdym numerku
Cyferek był szereg.
Im wyższy numerek,
Tym więcej cyferek,
A mój był niestety
Najwyższy numerek!
Nie było gdzie usiąść,
Stanąłem w przeciągu.
I stałem cierpliwie
Iks godzin okrągło,
Tłumacząc przeróżnym
Ciekawym osobom,
Że ja tu - przepraszam -
Z wątrobą!...
Z wątrobą...
Z śledzioną.
Z nerkami.
Z ischiasem.
Z żołądkiem.
l z sercem...
(Bo pika mi czasem.)
Z gardziołkiem.
(Bo boli.)
Z kolanem.
(Bo strzyka.)
Z migreną.
(Dokucza.)
Z przewodem.
(Zatyka.)
Mówiłem. Czas mijał...
Mówiłem. Czas leciał...
(Dziewiąta... Dwunasta...
Już druga! Już trzecia!)
Wtem przerwał mi moje
Bolesne wywody
Siedzący pod oknem
Pan jakiś niemłody,
Z siwizną na skroniach
Widoczną z daleka.
Dłoń podniósł do góry
I krzyknął:
- Wystarczy!
Nim swojej kolejki
Pan się tu doczeka,
Do chorób tych dojdzie
I uwiąd też s t a r c z y!
Zdziwiony rzuciłem
Więc wzrok na mężczyznę...
Ów palcem na skroniach
Swych wskazał siwiznę
I dodał żałośnie:
- Bo rzec panu muszę,
Że ja tu wciąż czekam
Z dziecięcym kokluszem!

(Marian Załuski)
2022-02-10 (12:14)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 404 952

RYSZARD KAPUŚCIŃSKI

* * *
Dnia, który straciłeś
już nie nadrobisz,
świat poszedł naprzód,
zostałeś w tyle -
ręce masz puste
i oczy puste
siedzisz w parku
na ławce,
wpatrujesz się w mrówkę,
ale i ona zajęta poszła sobie
zostałeś sam
nikogo wokół ciebie
2022-03-14 (15:42)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 409 587

🌼Agnieszka Osiecka

Dzień dobry kochanie na łące,
dzień dobry kochanie na polu,
to żółte na górze – to słońce,
powiedz, czy oczy nie bolą?

Ach, skąd.
Ach, skąd.

Dzień dobry kochanie w pokoju,
dzień dobry kochanie przy kawie,
patrz, ludzie się wcale nie boją,
powiedz, czy ładnie w Warszawie?

Ach, skąd.
Ach, skąd.
Ach, skąd.

Dzień dobry kochanie w kochaniu,
dzień dobry kochanie w zaśnięciu,
to białe na niebie – to anioł,
więc zaśnij, nim zliczysz do pięciu.

Dzień dobry kochanie w rozłące,
dzień dobry kochanie w rozstaniu,
początek czasami jest końcem,
mądre Cyganki nie kłamią…

Ach, skąd.
Ach, skąd.
Ach, skąd.

2022-03-20 (23:25)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 410 509

Wisława Szymborska

- JACYŚ LUDZIE -

Jacyś ludzie w ucieczce przed jakimiś ludźmi.
W jakimś kraju pod słońcem
i niektórymi chmurami.

Zostawiają za sobą jakieś swoje wszystko,
obsiane pola, jakieś kury, psy,
lusterka, w których właśnie przegląda się ogień.

Mają na plecach dzbanki i tobołki,
im bardziej puste, tym z dnia na dzień cięższe.

Odbywa się po cichu czyjeś ustawanie,
a w zgiełku czyjeś komuś chleba wydzieranie
i czyjeś martwym dzieckiem potrząsanie.

Przed nimi jakaś wciąż nie tędy droga,
nie ten, co trzeba most
nad rzeką dziwnie różową.
Dokoła jakieś strzały, raz bliżej, raz dalej,
w górze samolot trochę kołujący.

Przydałaby się jakaś niewidzialność,
jakaś bura kamienność,
a jeszcze lepiej niebyłość
na pewien krótki czas albo i długi.

Coś jeszcze się wydarzy, tylko gdzie i co.
Ktoś wyjdzie im naprzeciw, tylko kiedy, kto,
w ilu postaciach i w jakich zamiarach.
Jeśli będzie miał wybór,
może nie zechce być wrogiem
i pozostawi ich przy jakimś życiu.
2022-03-22 (01:28)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 410 652

Kto słyszy śmiech motyli,
wie, jak smakują chmury,
w poświacie księżyca będzie odkrywał noc
i lęk go nie powstrzyma.

Kto żyje w pokoju z samym sobą,
w pokoju z sobą umrze;
i nawet wtedy więcej w nim będzie życia,
niż w tych, którzy zajmą jego miejsce.

Carlo Karges
2022-04-09 (14:20)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 413 261

Andrzej Bursa
"Pantofelek"

Dzieci są milsze od dorosłych
zwierzęta są milsze od dzieci
mówisz że rozumując w ten sposób
muszę dojść do twierdzenia
że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek

no to co

milszy mi jest pantofelek
od ciebie ty s***ysynie.

1957

--- wpis edytowano 2022-04-09 14:21 ---

2022-04-24 (20:33)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 415 241

Andrzej Bursa
"Nauka chodzenia. "

Tyle miałem trudności
z przezwyciężeniem prawa ciążenia
myślałem że jak wreszcie stanę na nogach
uchylą przede mną czoła
a oni w mordę
nie wiem co jest
usiłuję po bohatersku zachować pionową postawę
i nic nie rozumiem
"głupiś" mówią mi życzliwi (najgorszy gatunek łajdaków)
"w życiu trzeba się czołgać czołgać"
więc kładę się na płask
z tyłkiem anielsko-głupio wypiętym w górę
i próbuję
od sandałka do kamaszka
od buciczka do trzewiczka
uczę się chodzić po świecie
2022-05-02 (21:31)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 416 387

Żyjemy w określonej epoce (odchrząknięcie) i z tego
trzeba sobie, nieprawda, zdać z całą jasnością.
Sprawę. Żyjemy w (bulgot
z karafki) określonej, nieprawda,
epoce, w epoce
ciągłych wysiłków na rzecz, w
epoce narastających i zaostrzających się i
tak dalej (siorbnięcie), nieprawda, konfliktów.
Żyjemy w określonej e (brzęk odstawianej
szklanki) poce i ja bym tu podkreślił,
nieprawda, że na tej podstawie zostaną
określone perspektywy, wykreślane będą
zdania, które nie podkreślają dostatecznie, oraz
przekreślone zostaną, nieprawda, rachuby
(odkaszlnięcie) tych, którzy. Kto ma pytania? Nie widzę.
Skoro nie widzę, widzę, że będę wyrazicielem,
wyrażając na zakończenie przeświadczenie, że
żyjemy w określonej epoce, taka
jest prawda, nieprawda,
i innej prawdy nie ma.

Stanisław Barańczak
2022-05-05 (22:02)

status Lottonauta
Data rejestracji: 2012-09-03
Ilość postów: 1300

13559
wpis nr 1 416 794

Jednego serca! tak mało! tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi!
Coby przy moim miłością zadrżało:
A byłbym cichym pomiędzy cichemi

Jedynych ust trzeba! skąd bym wieczność całą
Pił napój szczęścia ustami mojemi
I oczu dwoje, gdzie bym, patrzył śmiało,
Widząc się świętym pomiędzy świętemi

Jednego serca i rąk białych dwoje!
Coby mi oczy zasłoniły moje,
Bym zasnął słodko, marząc o aniele,
Który mnie niesie w objęciach nieba

Jednego serca! tak mało mi trzeba,
A jednak widzę, że żądam za wiele.

Adam Asnyk

2022-05-06 (09:24)

status vidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 7400

449
wpis nr 1 416 824

Fioł­ki, jak i inne kwiat­ki, nie chcia­ły mieć ust ni oczu,
rąk, któ­re moż­na za­ła­mać, wło­sów, co mogą po­si­wieć.
Wo­la­ły za­mil­czeć w tra­wie, z da­le­ka na ubo­czu.
Wo­la­ły nie być szczę­śli­we ani też nie­szczę­śli­we.

Fioł­ki nie chcia­ły się spa­lić w po­ża­rze na siód­mym pię­trze,
fioł­ki nie chcia­ły umie­rać na łóż­ku w krzy­ku i stra­chu.
Nie chcia­ły być wca­le więk­sze, mą­drzej­sze i go­ręt­sze,
ży­czy­ły so­bie spo­ko­ju w ni­skim, fioł­ko­wym za­pa­chu.

Fioł­ki nie chcia­ły mi­ło­ści, tę­sk­not i cze­kan na li­sty.
Nie chcia­ły pła­czu ma­rze­nia, kie­dy je na śmierć wzy­wa­ją.
Wo­la­ły co­dzien­ną psz­czo­łę obo­jęt­no­ści zło­ci­stej,
któ­ra im ser­ca nie weź­mie, bo go umyśl­nie nie mają.
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 169 170
Wyślij prywatną wiadomość do admina