Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 588 589 590 ... 697 698
Wyślij wiadomość do admina
🎱 MultiPairs 2027 – zapisz się na listę beta BETA

Przewiń wpisy ↓

Takie Coś

2025-07-20 (14:28)

status Monika1970
Data rejestracji: 2023-01-17
Ilość postów: 8306

16518
wpis nr 1 572 839
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Alfi poszło z poślizgiem wczorajsze mocne 21 i 40. I 61. A 25 ani drgnie
2025-07-22 (17:19)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 074
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dzień dobry
Gratulacje dla wygranych

"Lotto przechodzi metamorfozę. Od 1 stycznia 2026 roku znikną znani prezenterzy, maszyny losujące i tradycyjne kulki. Totalizator Sportowy stawia na minimalistyczny format, przypominający losowania Eurojackpot, co ma odpowiedzieć na nowe trendy i potrzeby młodszych graczy - informuje "Gazeta Wyborcza". Zmiany oznaczają zwolnienia dla 45 osób z ekipy realizującej transmisje"

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/9846055,rewolucja-w-lotto-zmiany-w-losowaniach-od-2026-roku.html

Robi się ciekawie
Bez komisji , bez maszyn losujących, bez ... kulek
ale za to z wygranymi???



2025-07-22 (17:28)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 075
[ CZCIONKA MONOSPACE ]


----------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------
Delta Spiit
2025-07-22 (18:29)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 081
[ CZCIONKA MONOSPACE ]



Tak sobie myślę czy po tych zmianach nie będzie można łatwiej trafić coś ... "_
Skoro nie będzie kul, tylko ich duchy, wtedy powstaną grupy spirytystyczne
( Cheers ... też) które nawiążą kontakt z tymi ... które zostaną oficjalnie podane po losowaniu
Ale czy tak będzie , okaże się w przyszłości.
Jedno jest pewne, Spółka Skarbu Państwa zaoszczędzi kapkę grosza

--- wpis edytowano 2025-07-22 18:34 ---

2025-07-22 (20:52)

status Monika1970
Data rejestracji: 2023-01-17
Ilość postów: 8306

16518
wpis nr 1 573 090
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

A ja myślę, że połowa ludzi przestanie wtedy grać. Zwłaszcza starszych. To będzie już złodziejstwo tysiąclecia i jawne dymanie ludzi.
2025-07-24 (09:11)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 246
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dzień dobry
Gratulacje dla wygranych

Coś mi się śniło ale nie wiem co

Natomiast mam pytanie: co to za potrawa?
Mąka żytnia na sucho zarumieniona, gdy będzie się robić brązowa
należy ją zalać wodą , tutaj pytanie czy wodą zimną czy wrzącą?
W efekcie zrobi się tak jakby "guma"
W czasie podania ta "gumę" była omaszczona tłuszczem z przyrumienioną cebulką.
Miałem okazję takie danie skosztować w przeszłości.
Podobne danie widziałem na filmie Znachor, podane z zimnym mlekiem
Właśnie przyszła mi ochota na takie danie - cudo ale nie wiem jak się nazywa
Domniemywam że jest to jakaś klucha

Pozdrawiam
2025-07-24 (09:18)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 247
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Zapomniałe dodać że w domu nikt nie wie co to jest.
Obtelefonowałem młode gospodynie i też nie wiedzą jak się to danie nazywa.

--- wpis edytowano 2025-07-24 09:19 ---

2025-07-24 (11:06)

status eryka1
Data rejestracji: 2011-01-22
Ilość postów: 2421

12877
wpis nr 1 573 255
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam i Pozdrawiam.
Golanonim , odnośnie pytania twojego to widziałam na YouTube filmy, gospodarstw domowych w Turcji i tam gospodynie smażą dużo mąki w patelniach potem dolewają wodę, myślę że ciepłą i długo to ciągle mieszają aż zgęstnieje, musi to być masa gęsta, potem łyżką nabiera to i formuje takie podłużne kluski na talerz, polewa je roztopionym masłem. Każdy tym się zajada.
Ja nie wiem czy to mąkę nie smażą na tłuszczy jak zasmażkę.
W Turcji też smażą wspólnie zespołowo wielkich patelniach mąkę ciągle mieszają potem dolewają coś, myślę że to syrop z cukrem i też mieszają długo, potem tym się dzielą wszyscy, to pewnie chałwa turecka, Jedzą to z bułką.
2025-07-24 (11:27)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 256
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Eryka
Dzięki, możliwe że to danie pochodzi z kuchni tureckiej
Dzięki podpowiedzi już jestem na tropie
To danie o którym myślę wygląda podobnie

zdjęcie

2025-07-24 (12:39)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 11721

13656
wpis nr 1 573 261
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dobriiii 🌞

Ja sdm.... nareszcie w domu 😬

Prosto z podróży i po bardzo uciążliwym pobycie oczywiście nie mogłam się oprzeć, by nie zajrzeć, no i oczywiście Alfi złapał mnie na haczyk, a właściwie na hak! 😂
Kasza.... kasza z mąki żytniej, to jedno z najwspanialszych wspomnień mojego dzieciństwa! 🤗, więc mimo totalnego zmęczenia nie mogłam przejść obojętnie... nie mogłam nie dać złapać się na hak 😂

Ale najpierw :
Brawa dla wygranych ✨

A teraz o kaszy, bo myślę, że o to Ci chodzi.
Osobiście znam wersję :
Na wrzącą, osoloną wodę wrzuca się mąkę żytnią i energicznie miesza się takim drewnianym.... hmm, rogalikiem ( chyba tak się to ustrojstwo nazywa... Jestem marną kucharką, więc proszę się nie śmiać, że nie wiem jak się te rzadziej używane "sprzęty" nazywają 😂)
Po krótkiej chwili zrobi się naka gęsta, masa... takie lekko lśniące kleiwo.
Tę gorącą masę wlewa się na głęboki talerz, do tej części wklęsłej, a brzegi oblewa się zimnym mlekiem. Zimnym, tzn. o temperaturze pokojowej, nie z lodówki.
I to najpyszniejsze na świecie coś je się w taki sposób, że czubkiem łyżki nabiera się gorącą kasze, a potem dobiera się chłodnego mleka.
Na łyżce powstają swego rodzaju warstwy : trochę gorącej " kluchy", trochę zimnego mleka i trochę substancji pośredniej, czyli ciepłego mleka z żytnimi "frędzlami" 😂
Jest to taki trójmelanż : smakowy, temperaturowy i estetyczny.
To jest coś tak pysznego, że gdyby w Niebie na wabika zapodawali takie danie, to Aniołowie schodzili by na Ziemię, by sobie podjeść, no i przy tejże okazji zrobili by coś więcej w sprawie ludzkości. To znaczy coś ponad prawną anielską miarę 😂
No, ale to już filozoficzny dodatek. A wracając do owej rzeczy przepysznej, to dodam, że tylko z opowieści wiem, że niektórzy jadalni te kaszę właśnie z cebulką lub że skwarkami.
Od bardzo wiekowego człowieka wiem, że jadało się ją też z tłuszczem i bryndzą. Jednak była to jakaś sucha bryndzą, taka, którą się kruszyło. My obecnie takiej nie znamy.... chyba. Przynajmniej ja nie znam.
Osobiście nie znam wersji z przysmażaniem mąki przed gotowaniem, ale myślę, że jest to kwestia regionu, czy też indywidualnego ulepszania, do którego człowiek zawsze ma skłonność.
Jednak myślę, że co do zasady, bez względu na ulepszania, to właśnie o to danie chodzi.
O ile mi wiadomo, na to danie mówiło się po prostu " kasza"... kasza z mlekiem.
Nie wiem, czy ma to jakąś oficjalną nazwę, nawet nazwę regionalną...,
Chyba nie, bo przecież danie "ziemniaki z kwaśnym mlekiem" też nie mają nazwy zasadniczej 😂, nazywa się je opisowo.
Stąd właśnie wniosek, że i to danie, bardzo dawne danie również miało nazwę opisową.
Ale jeśli chcesz, to przecież możesz nadać nazwę własną, bo takie pyszne coś, już znikające coś zasługuje na przywrócenie do życia ina nazwę 😬
Ja bym to roboczo nazwała biorąc pół z Twojego opisu, a pół z mojego, czyli : mąkasz 😂 ( maka, kasza). Choć że względu na końcówki polskie jakoś bardziej pasuje " mąkisz" 😬😂
Tu muszę dodać niestety przykrą wiadomość, że mąki żytniej, która tak mocno podnosi walory dania już nie dostaniemy.
Dawniej mąka w prywatnych gospodarstwach otrzymywania była w tak ciekawej formie dzięki żarnom, których obecnie się już nie używa.
Można kupić mąkę żytnią grubo mieloną, ale nie jest to to samo.
Można też zdobyć (!) mąkę prywatnie mieloną i ma ona lepszą strukturę, ale i tak danie wyjdzie jakieś 30 procent słabsze.
Wiem, bo dwa lata temu dostałam w prezencie pół kilo takiej prawie prawdziwej mąki i ugotowałam kaszę. Nie była aż tak doskonała, ale i tak przepyszna.
Od czasu tego prezentu ( mąki 😬) co jakiś czas przypominało mi się, że marzę o tym, by zrobić własne żarna. Niestety zaraz o tym zapominam, bo nie może się zrealizować, gdyż nikt mnie nie chce nauczyć, jak zrobić żarna na kilka kilogramów żyta, by zrobić własną prawdziwą mąkę na najpyszniejszą kaszę świata 🤗
To byłoby na tyle, ale skoro już na hak się nadziałam, to napisze, że tę pyszną kaszę gotowała dla ciocia zawsze, gdy tylko się u niej pojawiłam ( czyli stosunkowo rzadko, jak na potrzebę zjedzenia takiej cudowności 😂)
Ponieważ byłam tzw. niejadkiem, a tę kaszę pałaszowałam, jak ostatni obżartuch 😂, to przy kolejnej wizycie dostałam od cioci dodatek do kaszy w postaci książeczki.
Jeszcze nie umiałam czytać, oglądałam tylko rysunki, a ciocia mi przeczytała.
Ten smak kaszy i ta radość z bajki sprawiły, że rysunki i treść w pewnej części pamiętam do dziś!
Można sobie więc wyobrazić, jak to danie musiało być pyszne!!
Smaku dania nie zaprezentuję, ale z bajki to, co pamiętam mogę :
Daleko stąd, daleko
W krainie, lecz nie w naszej
Był król, co pijał mleko
I jadał dużo kaszy.
Dziwili się kucharze :
O rety, co się dzieje?
Król kaszę podać każe
Król nic innego nie je!

( tu był opis troski kucharzy, opis podawanych królewskich dań itp. Ostatecznie w rymowane padło stwierdzenie, że król, to : kaszojad i mlekopij)

Na koniec :
A król wciąż rósł i mężniał
Był coraz zdrowszy z wiekiem
I mężniał i potężniał
Jadając kasze z mlekiem.
Wróg trzymał się z daleka
Bo wroga król odstraszył.
A ty - czy pijesz mleko
I jadasz dużo kaszy?
😉😂

Z ciekawostek dodam, że również w dzieciństwie, podczas wakacji kolega, z którym włóczyłam się po polach nauczył mnie robić gumę do żucia z żyta.
Zrywało się kłosy żyta, wyciągało ziarenka, wrzucało do paszczęki i gryzło w miarę na sucho.
Po pewnym czasie z ziaren robiła się właśnie guma.
Wtedy była pyszna! 😬, ale trudno rzec, czy walory smakowe żyta rzeczywiście są tak wygórowane, czy też samodzielnie wytworzone guma ten sam generowała 😂
Właściwie musiałabym spróbować..
Tylko... skąd tu wziąć żyto? 🤔😉
Wracając do kaszy - raczej jest to polskie, tak zwane " biedne danie"
Nie zmienia to faktu, że Turcy również mają swoje żytnie przysmaki.
Jednak myślę, że nie jest to danie, które przybyło dla zbytków z dalekich stron, lecz rodzime, które po prostu było dostępne.
Dlatego też zostało zapomniane, bo teraz dania dostępne są na półkach, na których bez uprawy i trudu wyrastają 😝😂

Na dziś wystawiam 37 i 51

Pozdrawiam, miłego dnia i powodzenia 🍀
paa 😊


2025-07-24 (12:56)

status eryka1
Data rejestracji: 2011-01-22
Ilość postów: 2421

12877
wpis nr 1 573 263
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ja pamiętam z dzieciństwa, mama gotowała z mąki kukurydzanej mamałygę gęstą, brałam to na talerz wlewałam zimne mleko i sobie to słodziłam.
2025-07-24 (13:02)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 11721

13656
wpis nr 1 573 264
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

😬

Eryka,
nawet nie wiedziałam, że w Polsce robiono kasze z maki kukurydzianej.
No tak, to kwestie regionów, dostępności...
Choć kukurydzę kojarzyłam głównie z Węgrami..
A swoją drogą to kaszę kukurydziana tez bardzo lubię, ale znam już tylko wyroby sklepowe.

W ogóle uwielbiam kasze 😬

A co do wierszyka, to w związku z tym wspomnieniem raczyła w końcu odwiedzić wujka Google 😬, no i wyszło, że to wiersz Brzechwy, ot tak, po prostu 😂

O ranyyy, mykam spać, choć troszkę... 🥰
2025-07-24 (13:07)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 265
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

O1 zguba wędrowna Ika znalazła się
I tutaj Ciebie zaskoczę
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tu muszę dodać niestety przykrą wiadomość, że mąki żytniej, która tak mocno podnosi walory dania już nie dostaniemy
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
.. bo właśnie kupiłem kilogram mąki żytniej ... i stąd moje zapytanie o tę potrawę
Dodam że W Wadowicach była kiedyś świetna piekarnia w której wypiekano
chleb żytni. Był tak pyszny że ślinka i łezka w oku się kręci na samą myśl ...
Teraz można spotkać jeszcze chleb o takim smaku ale nie jest wypiekany w Wadowicach.
Być może jest ktoś kto otrzymał tajniki procedury i teraz stara się odtworzyć walory
smakowe tego chleba ,,, Naszego już nie powszedniego

2025-07-24 (13:28)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 11721

13656
wpis nr 1 573 269
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dnia 24. 07 roku pańskiego 2025 Kapitan Alfi_ odkrył i sklasyfikował nowy gatunek pirata :
" Ika wędrowna " 😂😂🤣🤣🤣🥰

A to mnie ucieszyłeś, że taką mąkę można kupić!! 😬
Obiecano mi co prawda, że znów kiedyś dostanę w prezencie, ale ciągle to kiedyś nie nadchodzi z różnych powodów
Teraz będę mieć oczy otwarte....
Super! Dzięki za tak radosne info! 😘😁

Poza radością taką dla smaku i rzecz jasna zdrowotności też, ale przede wszystkim dla smaku, to jeszcze mnie naszła taka refleksja..... ze warto przypominać sobie proste, a pożywne dania, bo... hmm, bez jakiegoś czarnowidztwa i zbędnego straszenia zwłaszcza w ten piękny dzień, ale tak że zdrowego rozsądku i ostrożności musimy mieć świadomość, że czas jest co najmniej dziwny i może nadejść dzień, w którym przestaną na półkach wyrastać puszki z jedzeniem 😉
Dobrze jest więc wiedzieć, co prócz zbiorów półkowych w razie draki można ugotować i zjeść 😉

🥰🌜
2025-07-24 (13:49)

status Monika1970
Data rejestracji: 2023-01-17
Ilość postów: 8306

16518
wpis nr 1 573 271
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Hej!
Ika a zerknij na stronę BioBabalscy. Oni mają ciekawe i zdrowe mąki, różnego rodzaju, nawet stare odmiany samopszy. Na kanale Tagentv jest ciekawy wywiad z właścicielem tego młyna, panem Babalskim. Sprzed kilku lat, chyba ok. 3-4. Wyszukaj i obejrzyj. Myslę, że u nich kupisz prawdziwą, dobrą mąkę.
2025-07-24 (16:08)

status eryka1
Data rejestracji: 2011-01-22
Ilość postów: 2421

12877
wpis nr 1 573 284
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

A z mąki Żytniej nie raz tak robiłam Żurek prawdziwy, weź z 6 łyżek tej mąki do słoika , zalej to wodą letnią przegotowaną wymieszaj i postaw gdzieś na parę dni żeby się ukisiła, można co dnia ją zamieszać.
2025-07-24 (18:36)

status golanonim
Data rejestracji: 2019-03-26
Ilość postów: 8574

15936
wpis nr 1 573 295
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Zaległe cd.

Gdy tylko Misio Strażnik oddalił się, Alfi szybciutko udał się pod sekretem okryte drzewo.
Tam, wysoko było wejście do sezamu Miry. Aby można było się do niego dostać potrzebne
było specjalne hasło, kod. Pod nieobecność Miry dostępu strzegła wiewiórka Ruda Kita, która dziupla była poniżej. Gdy okazałem wiewiórce list od Miry na którym był ukryty tajny znak wejście do sezamu otwarło się. Wiewiórka przyniosła mi kolorowe tabliczki na których wyskrobane były tajemnicze znaki. Pośród tabliczek była też tekturowa kartka z tajemniczym kodem którego złamanie zajęło mi blisko tydzień. Kod, niczym hieroglify egipskie, uporządkowane w sposób właściwy określał długość kramiromili. Akurat znalezienie tej długości było proste i brzmiało że mila jest dłuższa od pogłosu lecz krósza od echa. Natomiast dokładne jej określenie nie było takie proste. Mira spryciula nikomu tej długości nie zdradził więc nie zdradzę jej i ja. Znając już dokładną długość kramiromili, Alfi postanowił zastawić wszystkie swoje ruchomości w lombardzie a nieruchomości pod hipotekę. Oddanie wszystkiego pod zastaw nie było ryzykowne, ponieważ z otrzymanej butelki od Miry wynikało że na wyspie znajdują się diamenty dużych rozmiarów. Za wszystkie oszczędności i pieniądze uzyskane z zastawów Alfi zakupił nowoczesny, superszybki hydroplan., w trzy dni przeszedł kurs latania zdobywając licencję rutynowego pilota. Zaopatrzywszy się we wszystkie niezbędne rzeczy Alfi udał się w podróż kierując się na wyspę Tutukana. Gdy Alfi dotarł do miejsca gdzie Mira natrafiła na sztorm. Bezmir wody z prawej strony, bezmiar z lewej , z tyłu i z pzrodu. Z odsieczą przyszły hieroglify Miry oraz znana długość kramiromili W tym miejscu należało wykonać skręt o 30 na stopni na zachód i lecieć 78 kramiromil , następnie kolejny skręt o 17 stopni na południowy wschód i lecieć 33 kramile, i o ostatni skręt o 7 stopni i lecieć 63 kramiromile. Długość lotu dla pilota nowicjusza był wyczerpujący. W ostatniej fazie lotu dochodziło do wielu fatamorgan
Już wydawało że to ta wyspa, ale tak nie było bo przecież Mira wyrażnie pisała że to wyspa dziewicza bez śladów działań człowieka , a w tych fatamorganach za każdym razem pojawiała się wyspa i tańczące wokół palmy golusieńkie białogłowy potrząsające biustami. Alfi jednak nie zdrożył i podążał wyznaczoną trasą. Gdy był niedaleko wyspy właściwej, z około dwóch kilometrów dostrzegł plażę z powitalną bramą wykonaną przez Mirę, Bidulka pomimo że była ranna wzniośła się na taki powitalny gest. U Alfiego nastąpiło ogromne wzruszenie widząc już z daleka jak Mira wygląda. Braki w upierzeniu,
i co najgorsze opadnięte prawe skrzydło.
Po wylądowaniu i dopłynięciu do wyspy powitalną radość Miry ograniczał ból..
Alfi widząc niemoc u Miry nie przeszedł obok tego obojętni . Mira chciała okryć niedomaganie ,zawsze byłą przy powitaniu radosna ale tym razem zaciskając dziób udawała.
Wówczas rzekł : Mira co tobie jest, podejdż bliżej.
Mira odkraknęła nie nie nie podejdę , więc Alfi mówi to ja odlatuję stąd. W końcu Mira podeszła bliżej, Alfi widząc opadnięte, włóczące się po plaży skrzydło i energicznym ruchem szarpnął i ułożył skrzydło we właściwym miejscu. W tym momencie Mira kraszszła sobie ale zaraz po tym w jej bystrych oczach pojawiło się radosne spojrzenie. Mira odżyła, nabrała chęci, jakby wszystko naraz chciała mi opowiedzieć i pokazać.
Dla pewności że skrzydło ponownie nie wyskoczy Alfi z kawałkami bambusa unieruchomił je na kilka dni. Nazajutrz Mira ze skrzydłem w bambusowym rusztowaniu postanowiła oprowadzić mnie po wyspie.. Wyspa choć niewielka około 3 kilometry średnicy, swoim niepowtarzalnym pięknem zauroczyła nie tylko mnie ale także Mirę Alfi szybko zorientował się że do wyspy nie docierają satelity, W promieniu 200 kramiromil nie ma nic, woda krystalicznie czysta i tylko woda. Mira jakby chciała się tutaj osiedlić, a skoro przed Alfim żaden człowiek tutaj nie dotarł postanowiła ją nazwać New Mirinda. Alfi nie miał żadnych zastrzeżeń i na tą okoliczność postanowił hydroplan ochrzcić Mirinda. Opowiadania Miry były tak ciekawe że drugi dzień pobytu na Mirindzie przeleciał migiem. A najciekawszy był dzień trzeci. Z samego ranka po zjedzeniu śniadania i wypiciu napoju zwanego Rosą Miry zostałem zaprowadzony w miejsce gdzie Mira ułożyła wszystkie butelki z życzeniami które pozbierała na plażach wokół wyspy.
A było ich tyle że Mira postanowiła otworzyć Muzeum Butelek . A ile było śmiechu gdy Mira opowiadała o poszczególnych butelkach i życzeniach.
Te które dopłynęły z Multipasko, Mira postanowiła wyróżnić szczególnie, i tak:
ta smukła po wiśnióweczce jest od Iki
ta baniasta po koniaku jest od Ayi
ta z napisem cyrylicą po szampanie od Moniki
ta od Królowejmonet chyba po winiaku
ta zakręcona od Typ22
ta malutka z dozownikiem od Janeczki
ta podwójna bomba niczym wahadłowiec od Majowego Pana
ta z nutami od Krysieńki
ta kanciasta niczym prostopadłościan była pusta ...

Kustoszem Muzeum Butelek został zaprzyjażniony z Mirą dziabonk Dzidzio
Mira pozdrawia Wszystkich którzy przesłali jej buteleczki z życzeniami oraz Wszystkich jej życzliwych
2025-07-24 (21:11)

status Monika1970
Data rejestracji: 2023-01-17
Ilość postów: 8306

16518
wpis nr 1 573 307
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Alfi marnujesz talent chłopie. Tyle razy już Ci to pisałam. Weź się za pisanie książek a nie będziesz musiał grać w Lotka
2025-07-24 (22:44)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 11721

13656
wpis nr 1 573 324
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Po długiej podróży byłam naprawdę zajechana i położyłam się spać. Planowałam przespać się chwilkę, by mieć jeszcze cos z tego pięknego dnia, ale sen okazał się jeszcze piękniejszy i po otwarciu jednego oka przewróciłam się na drugi bok.
Wtulona w miękki kocyk pomyślałam, że przecież mając tak słodki sen mogę przyśnić ten piękny dzień i tym sposobem będę mieć dwa w jednym 😬
Uznając pomysł za pozytywnie chytry 😬 postanowiłam spać sobie do rana.
I już zapadałam w tę typową dla głębokiego oddechu ciemność i już wtapiałam się w aksamitną miękkość tej ciemności, gdy nagle.... coś mnie "pac" w policzek, coś mnie "szur" po czole, coś mnie " dziab" w ucho, coś mnie "drap" w ramię... Tyle niezidentyfikowanych bodźców prawie naraz oszołomiło mnie nieco i najpierw zaczęłam się miotać we wszystkie strony, ale usłyszawszy zgrzytliwe "krareszcie" usiadłam wyprostowana, jak struna i wytrzeszczyłam oczy.
I oczy.. wiście niejako z automatu wlepiły się one w stojącą w rozkroku Mirę.
Mira z wyraźną ulgą, że dopięła swego ponownie krakraknęla, tym razem łagodniej " krareszcie", po czym już całkiem radośnie dodała : krareszcie cię obudziłam.
Nawet nie zdążyłam się wkurzyć z powodu obudzenia, bo widok Miry tak mnie uradowało, że zapomniawszy o wszystkim krzyknęłam : Mira, Mirunia, daj dziobu srokulo miła!
Mira już chciała mnie musnąć, tym razem tak po prostu czule, gdy nagle jakiś dźwięk z kuchni... gdzieś z okolic drzwi na korytarz się dobył.
Mira odwróciła głowę, coś krakraknęła pod dziobem i szybko zeskoczyła z łóżka biegnąc w kierunku źródła dźwięku owego. W pół kuchni wrzasnęła tylko, że mam wstawać i co rusz na Arkę wstąpić.
Wygramoliłam się więc prędko i chcąc jeszcze pożegnać Mirę pobiegłam za nią do kuchni.
Niestety nie zdążyłam jej zatrzymać, a w otwartych drzwiach stając jedynie się dowiedziałam, że być dłużej nie może, bo Dziabonk Dzidzio jest bardzo płochliwy i musi za nim szybko lecieć, bo się czegoś zllękł i uciekł.
Dziabonk Dzidzio.... kto to? - myślę, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Skoro był z Mirą, to musi, że to jakiś nieznany mi znajomy.., ale u licha, nie mogę sobie przypomnieć.
W końcu pomysłami, że może wszystko mi się przyśniło, ale skoro już ten dziwny sen mnie obudził i chodzę, to wejdę na Arkę 😬
No i wchodzę i.. już rozumiem, czemu Mira mnie obudziła.
Po pierwsze, by podziękować Monice i Eryce za bezcenne info -
Moniko, Eryko - dziękuję 🌷😊
I po pierwsze kolejne - by pojąć, kto to Dziabonk Dzidzio 😬🥰....
Co prawda nie pojmuję, gdyż najwyraźniej póki co jest tajemnicą, tak jak precyzyjna długość krakromili.
Jednak na początek miałam przyjemność go poznać 😬.
Wierzę, że jakimiś czynami zasłużę kiedyś na wtajemniczenie w dane krakromili oraz osobiste poznanie Dziabonka Dzidzio, któremu zawdzięczam zaproszenie do Muzeum Butelek 😊
Bo, proszę sobie wyobrazić, gdy zamykałam drzwi za Mirą goniącą Dziabonka, w korytarzu znalazłam oficjalne zaproszenie z odciskiem jego łapki!
Pewno Mira go przysmyczyła, by sam mi dręczył, ale biedactwo nie miał śmiałości przekroczyć progu nieznanej mu chatki.
Kochany Dziabonk... mam nadzieję, że kiedyś jeszcze zobaczę Dziabonka 🤗😬
Alfi_, nie byłam świadoma, że tyle przygód i to w porywach bardzo groźnych przeżyła Mira, a z nią Ty razem.
Tak się cieszę, że wszystko się dobrze skończyło i że zostało tu opisane....pięknie opisane 🥰
Mam nadzieję, że wraz z Mirą następny koncert zorganizujecie na wyspie Tutukana i my, zwykli Banici będziemy mogli cieszyć się nie tylko Waszą muzyką, ale też nowo poznanym towarzystwem Mam też nadzieję, że wszyscy, dosłownie wszyscy właściciele butelek zauważą zaproszenia zostawione przez Dziabonka Dzidzio 🥰😬 i wespół zespół udamy się do Muzeum. Butelek, w którym będą mogły ożyć i spełnić się nasze marzenia 🥰




2025-07-25 (08:15)

status Monika1970
Data rejestracji: 2023-01-17
Ilość postów: 8306

16518
wpis nr 1 573 344
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ika
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 588 589 590 ... 697 698
Wyślij wiadomość do admina
🎱 MultiPairs 2027 – zapisz się na listę beta BETA