| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 603 604 605 ... 972 973 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | HYDE PARK |
2024-11-02 (11:54) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 216 [ CZCIONKA MONOSPACE ] To w nauce jest piękne i nikt nikogo nie pali na stosach. Członkowie zespołu badawczego wyjaśniają, że ZNALEŹLI SPOSÓB na to, aby złamać regułę Bredta. ![]() https://www.chip.pl/2024/11/regula-bredta-obalona-chemia-czasteczkowa |
2024-11-02 (12:49) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11454 | wpis nr 1 537 221 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziej dobry 🌞 Jacku, "ufam (!) nauce i wierzę (!) w moc wzorów......" Myślę, że jeśli głęboko przemedytujesz własne zdanie, to będzie Ci znacznie łatwiej zrozumieć to, co już pisałam i to, co napiszę. Dodatkowo ułatwisz sobie zrozumienie, gdy określisz, co właściwie chcesz zrozumieć? Odnoszę wrażenie, że wiodącą jest dla Ciebie ocena sposobu tłumaczenia, a nie idei, którą ktoś ( w tym ja) prezentuje. Twoje zdanie "połączyć jeszcze to całe pokrętne rozumowanie z układem hormonalnym, to naprawdę majstersztyk kombinacji i fantazji" wskazuje, że argumenty, których Ty nie znasz są natychmiast wrzucone do "worka z odpadami" i opieczętowane hasłem " trele morele". Takich ocen w Twoich wpisach jest masa. I choć męczy ta reakcja.. wybacz, ale kawałowej blondynki, to nadal spokojnie ( w porywach mniej) tłumaczę. Jednak nadchodzi moment, gdy człowiek zastanawia się, o co Tobie właściwie chodzi? O który aspekt - ideę, czy styl jej prezentowania? To cholernie proste - jeśli piszę o układzie hormonalnym, to potraktuj to serio i racz zapoznać się.. naukowo z argumentem. Poznaj tę część funkcjonowania ludzkiego "psycho ciała". Toż nawet ta wciąż raczkująca nauka ma w tej materii coś do powiedzenia, że nie wspomnę o szerszym jej zasięgu, gdzie jednoznacznie ukazuje przez te moją zaledwie zajawkę zasygnalizowane zależności. To tyle z uwag ułatwiających 😉😁 Janeczka, taa, chłopaki... 😁 tzw. karki puszą mięśnie ciała, tzw. mądrale puszą mięśnie mózgu, tzw. biznesmeny puszą mięśnie kieszeni i wciąż nie potrafią zauważyć analogii pomiędzy sobą, a kogutem 😜🤣 Dopiero, gdy przestaną się puszyć, to można z nimi dyskutować poważnie.. No ale z tą ciągłą powagą, to pewnie byłoby trochę nudno... 🤔 A tak całkiem serio - ta "kogucia cecha" ( o porównywalnej u płci żeńskiej z przyczyn oczywistych głośno nie wspomnę 😉😁) popycha nas w kierunku...., noo, tak uogólnię - wyżyn 😉 Lottonauto, nareszcie w "świecie gwiazd" coś zaczyna pękać! Mam nadzieję, że już wkrótce monolit artystycznych klakierów się skruszy Ufff 😁 Mykam do obowiązków ☹️ A Wam niechaj się darzy |
2024-11-02 (15:08) Janeczka0409Data rejestracji: 2020-01-09 Ilość postów: 2755 | wpis nr 1 537 237 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Od Majpana >> Od Majpana >> Od Majpana >> Pajacek twoja odp. szczerze mnie rozbawiła co jest cenne w czasach ponurych > nierządu rudej bandy THX. Hmm widzę w twoich wypocinkach olbrzymi wpływ babochłopa lempuś co mnie nie dziwi a gdyby okazało się ze ten gościu z modelem Karakala na głowie( pewnie wiesz o kogo chodzi ) to ty >> byłoby to kropką nad i. Co do SENSU istnienia napisałem ze wybiegam dalej (niz przekazywanie genów i zgromadzonego majątku co dla ciebie jest już szczytem) >> pewnie zdajesz sobie sprawę że koniec ludzkosci wcześniej czy później nastąpi i teraz według takich jak ty którzy "WIEDZĄ" (nie mam pojęcia skąd wiedzą pewnie sami też tego nie wiedzą hi hi ) że nie ma nic po życiu i jeżeli założyć że nie mylą się > pytam > JAKI SENS ISTNIENIA CAŁEJ LUDZKOŚCI ? >> w takim wypadku możesz tylko odpowiedzieć że nie masz bladego pojęcia no chyba ze coś wymyśli twój po-ruski przeciwny do logiki styl myślenia hi hi który to WIE ze nie ma nic po śmierci a dowody na to są zbędne bo CIEMNEJ MASIE wystarczy ze WIE. |
2024-11-02 (15:23) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 239 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika 1… Dobrze, że zacytowałaś ten wiele znaczący fragment - "ufam (!) nauce i wierzę (!) w moc wzorów......" Oceniam wszystko po efektach tych działań. Wspomniany dolot do księżyca Jowisza, czy wymierny ruch płyt kontynentalnych to czym jest? Jakimś jedynie przemyśleniem? To najprostszy sposób i nie podlegający dyskusji. 2…. Aby odnieść się do tego co napisałaś, muszę przytoczyć te Twoje całe DWA fragmenty, by nie zaburzyć całego sensu mojej odpowiedzi, a dotyczą tego samego: Cyt. „Twoje zdanie "połączyć jeszcze to całe pokrętne rozumowanie z układem hormonalnym, to naprawdę majstersztyk kombinacji i fantazji" wskazuje, że argumenty, których Ty nie znasz są natychmiast wrzucone do "worka z odpadami" i opieczętowane hasłem " trele morele" … To cholernie proste - jeśli piszę o układzie hormonalnym, to potraktuj to serio i racz zapoznać się.. naukowo z argumentem. Poznaj tę część funkcjonowania ludzkiego "psycho ciała".” Cyt. „Gdybyś zastanowił się nieco, to dotarłoby do Ciebie, że bez tej wiary / jej pochodnej nie byłbyś w stanie wykonywać podstawowych działań. Być może nawet nie chciałoby Ci się wstać z łóżka.. czasami. To, co Cię tak poprzez nazwę bawi w swej podstawowej formie przejawia się m. in. poprzez najprostszy na świecie układ hormonalny ( nazwa chałupnicza)”. Jestem alergikiem i mam uczulenie na manipulację. Tego nie zwalczę tak mam. To żadne ego. Oczekiwałem konkretów, a co otrzymałem .... To, że ciało to także psychika, już wspominałem podając choćby na dowód choroby psychosomatyczne. To są te negatywne efekty. Po drugiej stronie są pozytywy czyli np. efekt placebo, to tak w telegraficznym skrócie. To, że jeżeli lekarz poświęci pacjentowi więcej uwagi to ma to wymierny pozytywny efekt, to fakt. Tego się nie czepiam, ale manipulacja polega na tym, że aby osiągnąć mocniejszy wpływ jej oddziaływania miesza się elementy prawdy z którymi pacjent teoretycznie powinien się zetknąć z czymś jedynie wymyślonym. Tak ja to oceniam jako obserwator. Tu bez podania jakiś faktów na które się powołujesz dopisałaś „układ hormonalny”. Równie dobrze mogłaś użyć słów – mózg, jego wycinek - układ limbiczny, czy trawienny. Na tej skrytykowanej konferencji „czego lekarz …. „ cała narracja była na tym oparta. Mieszaniem dużej ilości słów z wtrącaniem najprawdopodobniej znanych określeń medycznych. Skoro przyszli słuchacze, to raczej nie byli to modelarze czy filateliści. To te LEKARKI, które określiłaś mianem pismaków, coś w tym temacie kumają i to one zwróciły uwagę na natłok nic nie tłumaczącej nowomowy z lekarskim nazewnictwem. Jeden prelegent tłumaczył jak dla korzyści zdrowotnych zwiększyć przyswajanie np. żelaza i na koniec kierował do odpowiedniego stolika z suplementami, a następny z mówców pięć minut później tłumaczył jak należy obniżyć jego poziom także dla zdrowia i na którym stoliku jest do kupienia ten preparat. Nieprawidłowy jego poziom sugerując po odczuwaniu w obu przypadkach tych samych objawów jak zmęczenie, poddenerwowanie, czasami wypieki innym razem bladość i itd itp. Takich „kwiatków” obyte w temacie zdrowia LEKARKI określone przez Ciebie pismakami, którym należałoby zabronić „udawania” bycia dziennikarzami było kilkanaście. To jedynie te które w potoku słów one zapamiętały. Dopóki nie będzie namacalnych dowodów na oddziaływanie tych cudów to nie traktuje je poważnie. Nie myl psychologii z czyimś „przeświadczeniem” i wiadomym stylem pisania palcem na wodzie. "Wróżki" w spisie zawodów to określenie służące jedynie ich czytelnym umieszczeniu w systemie opodatkowania. Muzykoterapia też wpływa na człowieka pośrednio, tak jak każda metoda prowadząca do skupienia się na sobie i odprężenia się od codziennego biegu, wizyta u fryzjerki czy u kosmetyczki też. Lecz nie porównuj tego z leczeniem, bo to nadinterpretacja. Być może kibol się odpręży po zwycięskiej ustawce, czyżby to też należało propagować jako formę leczenia alternatywnego? Usunięcie objawów i próba wpłynięcia na pacjenta aby zmienił niezdrowe nawyki to jest leczenie. Idziesz do gabinetu z rozprzestrzeniającym się i „modnym” dzisiaj kokluszem i lekarz uderza w tybetańską misę, czy jakieś dzwoneczki i po tej dawce „leku” jesteś uzdrowiona? Mylisz ciągle te pojęcia. Jeżeli się pojawią dowody, to te misy staną się jedną z metod zapisywanych na receptę lub bez. Psycholog, czy w ostateczności nawet psychiatra to nie szaman z dżungli, który każe ci pić wywar ze skóry żab, po wypiciu którego masz halucynacje i wymioty. Tak organizm pozbywa się toksyn. Trucizna w odpowiedniej dawce jest/lub może być lekiem. Leki muszą przejść cykl badań, te tzw. „alternatywne” to wolna amerykanka. Nauka bada grzybki halucynogenne i pojawiają się przypuszczenia, że one niwelują bądź znacząco osłabiają traumy wojenne, psychozy i lęki. Czy ich nie mając będziesz się nimi „leczyła”. Niektórzy „leczą się” dopalaczami. Narkotyk jak każdy inny, widać chwilowo ich uszczęśliwia. Mózg go pragnie. Lek, czy leczenie jest poddawane tzw. ślepej próbie porównawczej z oczekiwaniami, po aby określić jego skuteczność względem efektów a nie pragnień. Jakoś ta farmacja alternatywna nie jest w stanie jej przejść. Czy to coś mówi? Dlatego, a czemu ty się dziwisz taką wagę przykładam do dowodów, nie słów o jakimś iluzorycznym oddziaływaniu. W „nauce i wierze we wzory” jest to prostsze, sonda dolatuje znaczy działa. W medycynie jest to „o niebo” bardziej skomplikowane, tak jak skomplikowany jest sam żywy organizm. Matula była swego czasu u modnych Filipińczyków operujących bez cięć. „Spec-operator” twierdził, że wyciął jej „chorą ćsiustkę”, widziała nawet tę tkankę. Cóż dolegliwości ustały tylko na miesiąc, a ta „skubana” usunięta „ćsiustka” odrosła. Czy to nazwiesz leczeniem. Gdzie widzisz granicę, jeżeli nie ma dowodów? Dlatego "z uporem maniaka" stoję po swojej stronie. Co do pisania, to nie mam nic przeciwko barokowym wstawkom tam gdzie chcesz dać sobie moment na odetchnięcie, ale nie gdzie POWINNO być coś przedstawione jasno, klarownie. Przyjmując na słowo honoru, że jesteś na wysokim poziomie nazwijmy to „wtajemniczenia”, to nie oczekuj tego od dyskutanta. Sam się na tym łapałem, że tłumacząc coś z obsługi komputera, a dla mnie oczywiste, dopiero poznając po czyjejś minie, orientowałem się, że on nie wie o czym ja w ogóle do niego mówię. Dlatego naciskam na precyzyjne określenie tej „wiary i nauki zawartej w jedności”. O czym myślisz na danym przykładzie jako o nauce i analogicznie o wierze, bo to może być także zmienne. Pozdrawiam |
2024-11-02 (15:51) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 245 [ CZCIONKA MONOSPACE ] >>>majtkam cyt. " jeżeli nie ma Boga to jaki jest sens tej twojej pisaniny ( której nie czytam i nie zamierzam czytać ) ? jaki jest SENS twojego istnienia? >> twoje życie w takim wypadku nie ma najmniejszego sensu tak jak życie twoich ( podobno posiadasz ) dzieci >> zużywasz tylko tlen i zostawiasz ślad węglowy jesteś tylko zasobem ludzkim ( numerkiem ) sorki pajacku ale takie sa prawa logiki. ( "nie istniejesz bo niby po co ") .......jak już przestaniesz ........dolić to napisz jaki jest według ciebie sens twojego krótkiego pobytu tu na kulce ziemskiej. Ułatwię ci odpowiedź >> Skoro po naszej śmierci nie ma juz nic to twoje życie jak i każdej innej osoby nie ma i nie miało najmniejszego SENSU." To ograniczenie już opisałem - "Ptaki urodzone w klatce sądzą, że latanie to choroba". Jeżeli nie czytasz to na podstawie czego oceniasz? Rzutu kostką, kierunku obrotu wahadełka, czy wygięcia różdżki? ZACYTOWAŁEM, BO DALEJ KŁAMIESZ, ŻE "wybiegam dalej (niz przekazywanie genów i zgromadzonego majątku" Odpowiedź nadal pozostaje więc aktualna !!! Może teraz zajarzysz. Dziecko jest owocem związku, nie gwałtu, wymuszeń i "kalendarzykowej" wpadki. ... a związek to coś więcej niż łóżko i tylko w nim dbanie o zdrową kondycję. Dobra pamiątka to przede wszystkim to co przeoczasz - mądry potomek, a nie zdjęcie z wakacji. Jaki sens mojej pisaniny? Jak widzisz, marzeniem mym jest zmniejszenie ilości idiotów nie rozumiejących tekstu pisanego. Dla których Janko Muzykant to musi być ta słynna Trylogia Heńka S. Pierwszy tom to opis Janka, w drugim pisarz wyróżnił Muzykanta, trzecia to omówienie instrumentu. Aż całe 6 stron musi o tym świadczyć. Przecież nikt nie przekracza w słowie pisanym ilości 3-4 zdań. Może babochłopy dochodzą do 5-6. Ktoś świetnie określił takich święcie oświeconych , oni "nie są głupi, tylko nie mają szczęścia w myśleniu". Obraz to więcej niż tysiące słów: ![]() --- wpis edytowano 2024-11-02 15:53 --- |
2024-11-02 (17:39) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11454 | wpis nr 1 537 251 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jacku, precyzyjnie, to Ty pomijasz albo przekształcasz podawane przeze mnie przykłady z pasma tzw. naukowego! Hormony podałam w formie zajawki licząc na to, że czytający albo wie, o czym mówię, albo raczy zgłębić i poszerzyć najwyraźniej swoją nie wszechwiedzę! Tak więc maszeruj do książek, tych Twoich, naukowych i rozwiń samodzielnie podaną przeze mnie zajawkę! Juz pisałam, że jest to fizycznie niemożliwe, by w pełnej gamie wiedzy prezentować argument, bo to mniej więcej tak, jakby wrzucić jako tekst całą wiedzę wujka Google plus to, czego on nie zarejestrował! Osobie uważającej się za taką "naukową" czasem powinno wystarczyć hasło, by znalazła to, czego niby szuka! Kolejna rzecz - alergię roboczo nazywam histerią organizmu, zresztą migrenę, na którą cierpię też ( żeby nie było, że jestem złośliwa) Nie wymiataj mi więc tu Twoją alergią na manipulacje i nie przedstawiaj jej, jako argumentu na światłość myśli Twej, bo faktycznie jest ona ( ta alergia) już tak nabrzmiała, że powinna Cię samego raczej niepokoić! Przypominasz człowieka, który poprosił przechodnia o wskazanie kierunku danego miejsca X i podczas, gdy ów przechodzień ( tubylec) grzecznie wskazuje i opisuje segmenty trasy, którą ten pytający ma iść, to ten (pytający) zamiast słuchać uważnie, ewentualnie poprosić o uściślenie, gdy czegoś nie może załapać, to gapi się na mówiącego, ocenia jego gesty, mimikę itp. ciągle podejrzewając, czy sposób w jaki ten prezentuje trasę nie jest przypadkiem manipulacją i gość nie chce wpuścić pytającego w maliny! To jakaś masakra, która już Ciebie samego powinna niepokoić! No chyba, że celowo generujesz tę obsesję? Czytając niektóre Twoje wpisy to nawet przedszkolak zauważy, że pewne celowe manipulacje są Ci jakoś bliskie.. takim dziwnym trafem. Wniosek - albo wpadłeś w sidła własnej obsesji, albo manipulując manipulacją robisz z niej dla siebie użytek! 🤔 Mniejsza o to, Twoja sprawa. Choć niewygodna w dyskusji, bo trzeba wciąż wyjaśniać poboczne tematy, ale mimo wszystko Twoja, więc szukaj wszędzie tej manipulacji... A póki co bez manipulacyjnie przypominam, że odpowiem w punktach na Twój wpis i proszę o nie komentowanie do momentu zakończenia. Jeśli (!) chcesz odnieść się do moich wpisów obecnych czy późniejszych ( takich międzywpisów), to zanotuj sobie to, co Cię gryzie czy ugryzło i wrzucisz mi to, jako kolejne zadnie ( po wykonaniu przeze mnie pierwszego) Mam nadzieję, że ta prośba kolejny raz przedstawiona jest dla Ciebie odpowiednio precyzyjna. Ale. skoro już jestem, skoro dostałam takiego wqrwu, że z winy własnej emocji przesunęłam zajęcia, to na świeżo wyjaśnię jeden punkt tu poruszony. Możesz więc go odhaczyć. Rzecz dotyczy wyraźnie irytującej Cię obrony "alternatywnych" ( skrót roboczy). Być może czytaliśmy inne artykuły. Ten, który ja czytałam był paskudnym paszkwilem wysmarowanym przez pismaka płci męskiej! Nie omawiam tego, który jak twierdzisz napisała lekarka, gdyż najwyraźniej go nie czytałam. Znając poglądy pewnej części (!) medycznego środowiska mogę tylko założyć (!), że jej opinia była równie żałosna. Widzisz, żeby o czymś mówić, to trzeba to po prostu znać. Tym samym pani doktor musiałaby co najmniej tyle lat studiować naturalne metody leczenia, ile studiowała medycynę akademicką. Pozbawieni prawa wykonywania zawodu lekarze mają właśnie te przewagę, że studiowali i praktykowali konwencjonalną, jak też uczyli się i praktykowali tę drugą. Pan Zięba, który nie jest lekarzem zaznacza na każdym kroku, że zdobytą przez siebie wiedzę konsultuje z lekarzami! I nie tylko tymi wykluczonymi! Ale żebyś już całkiem był spokojny, to Ci się zwierzę, że w najmniejszym stopniu nie jestem "użytkownikiem" ani jednej, ani drugiej medycyny! Zaledwie obserwuję zdarzenia, opinie, zmiany, nowości itp. Sama dla siebie jestem lekarzem i leczę się tylko sama dzięki zdobytej i wciąż zdobywanej przez nas oboje wiedzy. Nie jestem wrogiem medycyny konwencjonalnej, ani fanką tej drugiej, lecz uważam, co zresztą kiedyś już pisałam, że obydwie gałęzie powinny się połączyć!!! Zdobycze jednej plus zdobycze drugiej dają większe szanse na - "zdobycz" zdrowia. Jednak aby było to możliwe, to musiałaby dojść do głosu Mądrość, a nie tytuły naukowe! Już nie wspomnę o interesach!!!! One wrzeszczą najgłośniej! W jednym z punktów mam do opisania ten temat, więc poczekaj cierpliwie na rozwiniecie. Tylko w skrócie Ci powiem, bo naprawdę szlag mnie trafia, jak tylko sobie przypomnę... Pani doktor ( potocznie, bo nie wiem, jakim tytułem się skrobie) wymazała artykulec nt muchomora czerwonego... jego, a jakże inaczej i pewno Ciebie słusznie ( gdzieś przemknął mi Twój wpis czy wklejka) zabójczych właściwości. Czytam sobie i czytam ( właściwie czytamy) i wielce się dziwuję, skąd ta pani ma tak straszliwe wiadomości o tym nieszczęsnym grzybie. Na końcu artykułu okazało się, że pani doktor, która straszyła muchomorem czerwonym raczyła opisywać cechy muchomora sromotnikowego (!!!) oraz wspominać jego (!!!) ofiary. Masz alergię na manipulacje?! Jesteś ścisły i naukowy?! Precyzyjny?!!! To przyjrzyj się takim paniom doktoressom! Nie podam Ci nazwiska tej pani, ale zapewniam, że znajdziesz ją i jej wywód w sieci. O ile kojarzę, to dość często lata po łączach ze swoimi niemanipulacjami! A na koniec Twój cytat : "dopóki nie będzie namacalnych dowodów na oddziaływanie tych cudów to nie traktuję je (ich) poważnie". I moja odpowiedź : Jeśli chcesz namacalnych dowodów na oddziaływanie tych cudów, to zrób zrzutkę najlepiej międzygalaktyczną, coby odpowiednią do badań, a następnie przeforsowania wyników ilość kasy uzbierać! Jeśli to zrobisz, to zapewniam Cię, że namacalnych dowodów będziesz miał więcej, niż po same uszy! Może zaczniesz od takiego "cuda", które największą ilość ludzi nie tylko pod kątem zdrowotnym, ale i szerszym by uszczęśliwiło. Marihuana - jak nam wiadomo pierwsze ślady jej używania (również w celu leczenia) wskazują, że jakieś 5 lub 6 tysięcy lat człowiekowi służy. Patrząc na wiek oraz na spektrum działania i zasięg ( co do ilości używających), to powinna być znana, zbadana wzdłuż, wszerz i w poprzek. Jednak jakże często mogliśmy słyszeć od nadętych psorów, że nie może ona być dopuszczona do obrotu medycznego, gdyż nie ma odpowiednich badań!!! Nie wiem Jacku, czy Ty sobie jaja robisz, czy naprawdę uwiązłeś w jednym zwoju.. 🤔 Dobra, kończę bo się w zaległościach zakopię. Bardzo proszę o cierpliwość i powstrzymanie się od komentowania do czasu..... j/w |
2024-11-02 (17:58) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11454 | wpis nr 1 537 253 [ CZCIONKA MONOSPACE ] A! I jeszcze jedno, chyba nawet najważniejsze : Ty, Jacku, nie płacz, że tworzą się grupy alternatywnie leczących, jak i chcących się tak leczyć. Nie płacz, bo to nie naukowe. Skoro takie masz zacięcie do poznawania namacalnej prawdy, to krzycz, bardzo głośno krzycz, żeby poglądy, metody, medykamenty etc. tzw alternatywnych były naukowo zbadane!!! |
2024-11-02 (19:43) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 271 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika Nie odpowiadaj na ten post, raczej nie ma po co, bo na tym etapie wszystko jest chyba klarowne. Tylko się zapoznaj. Powstał chaos, każdy odpowiada do innego wątku, trzeba to jakoś opanować. To co proponowałem poniżej ułożone chronologicznie. ....................................................... wpis nr 1 537 102: cyt. mój „Już przy pierwszych naszych religijno/naukowych "sporach" proponowałem, aby omawiać te sprawy dzieląc je na punkty.” Tu chyba doszliśmy do porozumienia, bo sama piszesz: cyt Twój „A póki co bez manipulacyjnie przypominam, że odpowiem w punktach na Twój wpis i proszę o nie komentowanie do momentu zakończenia.” ....................................................... 1 537 118 Cyt. Twój „Jacku, drobne uściślenie : Tu wiara nie równa się religia!” …………………………………………………. czytaj dalej: wpis nr 1 537 122: cyt. mój „Może zanim dojdziemy do punktu 1 proponuję uściślenie pojęcia "Nauka i Wiara są Jednością". Zbyt płynne przejście dalej będzie prowadziło do niezrozumienia przez drugą stronę.” ........................................... czytaj dalej: wpis nr 1 537 160 cyt. mój „Dlatego czekam cierpliwie na wyjaśnienie podstaw, co według Ciebie oznacza TEN biegun przeciwległy do nauki.” ........................................... czytaj dalej: wpis nr 1 537 239 cyt. mój „Co do pisania, to nie mam nic przeciwko barokowym wstawkom tam gdzie chcesz dać sobie moment na odetchnięcie, ale nie gdzie POWINNO być coś przedstawione JASNO, KLAROWNIE. Przyjmując na słowo honoru, że jesteś na wysokim poziomie nazwijmy to „wtajemniczenia”, to nie oczekuj tego od dyskutanta. .... Dlatego naciskam na precyzyjne określenie tej „wiary i nauki zawartej w jedności”. O czym myślisz na danym przykładzie jako o nauce i analogicznie o wierze, bo to może być także zmienne.” ………………………………………………….. Mam nadzieję, że się jakoś dogadamy co do tych 4 ostatnich cytatów, bo właściwie dotyczą jednego problemu. Pozdrawiam --- wpis edytowano 2024-11-02 19:56 --- |
2024-11-02 (20:32) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11454 | wpis nr 1 537 278 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jacku, Jednak odpowiem. To ostatnie, to był efekt..... noo, bardzo wysokiego skoku ciśnienia 😉, z pewnością wiesz, jakie to ma miano po polsku 😉😁 Zatem wpis był ponadprogramowy i nie podlega warunkom umowy 😁 Niemniej jednak ciekawym było zapoznać się z układem cytatów... pouczające... Ta "rozsądna cacaność" układa się we wzór do.... Twojej alergii. Ale... może to tylko przypadek 🤔 To już tylko na wesoło i luzie, a co najmniej z przymrużeniem oka Pozdrawiam |
2024-11-02 (20:42) Janeczka0409Data rejestracji: 2020-01-09 Ilość postów: 2755 | wpis nr 1 537 280 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Od Majpana >>> Od Majpana >>> Od Majpana >>> Fraje ...Plujcu wiem ze tam "zza winkla" czytasz co do kropki >> co myślisz o odpowiedziach Pajacka? >> myślę że łapska ci opadły ale się nie przyznasz ha ha ha |
2024-11-02 (21:51) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 290 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika Tak jak podsumowałem cyt. "Mam nadzieję, że się jakoś dogadamy co do tych 4 ostatnich cytatów, bo właściwie dotyczą jednego problemu." Te 4 moje cytaty dotyczą właściwie tego samego problemu, czytelności użytych sformułowań. Jeżeli mówimy o szachach, to chcę być pewien czy masz na myśli grę, czy byłych władców Iranu, czy nawiązania do szachowania czyichś idei. Postawienie pytania "grasz w szachy?" jeżeli nie będzie miała czytelnego kontekstu to czego będzie tyczyła? Czy pytania w formie zaczepki - "czy grasz ze mną w szachy, czy zwykłe pytanie z ciekawości, na które mogę odpowiedzieć, że wolę ferbla(karcianą). Każda wypowiedź, postawienie się po czyjejkolwiek stronie można uznać za manipulację,- ja jestem za, a Ty - mój kolega, z którym nawiązaliśmy trochę bliższą nić porozumienia? Presję, którą odczujesz nawet bez słów. To ta najmniej odczuwalna, ta miękka ale ... Pozdrawiam Policz poza umową. --- wpis edytowano 2024-11-02 21:58 --- |
2024-11-02 (22:06) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 296 [ CZCIONKA MONOSPACE ] >>>majtkam Słaba obrona przez odwrócenie uwagi i użycie wyrażenia sugerującego, jakobym niczego ciekawego nie napisał. Problem leży po twojej stronie - nieumiejętności zrozumienia tego co czytasz. Wypunktowałem cię kolejny raz jak choćby z przodkiem człowieka. Jeżeli skupienie się na więcej niż pięciu zdaniach cię przerasta, to pretensje skieruj do swojego nauczyciela z podstawówki lub gimnazjum. Powinieneś mi podziękować, trochę poziom twojego chamstwa zmalał. Podziwiam. Zmiany w dobrym kierunku. --- wpis edytowano 2024-11-02 22:18 --- |
2024-11-02 (22:48) Janeczka0409Data rejestracji: 2020-01-09 Ilość postów: 2755 | wpis nr 1 537 319 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Od Majpana >>> Od Majpana >>> Od Majpana >>> Jajacek jestes tylko naśladowcą > nie tworzysz nic własnego. >>> Ciągły plagiat >> Myślę że nie zdajesz sobie z tego sprawy > tak jak debil nie wie że jest debilem . |
2024-11-02 (23:07) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 322 [ CZCIONKA MONOSPACE ] >>>majtkam Znowu nic nowego, to oskarżanie o plagiat, który to raz bez dowodów? Zanudzasz. |
2024-11-02 (23:36) fair_playData rejestracji: 2016-05-12 Ilość postów: 8998 | wpis nr 1 537 325 [ CZCIONKA MONOSPACE ] amebo dokończę czego nie dokończyłeś: " bo CIEMNEJ MASIE wystarczy ze WIE...RZY." |
2024-11-03 (10:34) Janeczka0409Data rejestracji: 2020-01-09 Ilość postów: 2755 | wpis nr 1 537 334 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Od Majpana >> Od Majpana >> Od Majpana >> --- """ amebo dokończę czego nie dokończyłeś: " bo CIEMNEJ MASIE wystarczy ze WIE...RZY." >>>>>>>>>>Od Majpana >> Plujcu takich jak ty widzę na co dzień ale w nich nie wierzę a Stwórcy "nie widzę" a jednak w niego WIERZĘ możesz to wytłumaczyć "mędrcu"? ( co do dokończenia to się nad nim pochyl ,bo bliżej ci niż dalej do "dokończenia " ) |
2024-11-03 (13:15) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 355 [ CZCIONKA MONOSPACE ] >>>majtkam Te twoje ograniczenie ponownie ukazane, mówi tylko to, że wierzysz w opowieści serwowane przez takich jak w artykule poniżej. ![]() https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/trup-papieza-zasiadl-na-tronie-rozniosla-sie-plotka-ze-uzdrawia/x8l8n6j,79cfc278 --- wpis edytowano 2024-11-03 13:16 --- |
2024-11-03 (13:40) fair_playData rejestracji: 2016-05-12 Ilość postów: 8998 | wpis nr 1 537 358 [ CZCIONKA MONOSPACE ] amebo> " bo CIEMNEJ MASIE wystarczy ze WIERZY." |
2024-11-03 (13:47) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 359 [ CZCIONKA MONOSPACE ] ![]() |
2024-11-03 (13:48) Jacek_K1961Data rejestracji: 2017-03-29 Ilość postów: 13821 | wpis nr 1 537 360 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Można bez dowodów wierzyć w jedną i bez dowodów zaprzeczać drugiej? ![]() --- wpis edytowano 2024-11-03 13:50 --- |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 603 604 605 ... 972 973 Wyślij wiadomość do admina |