| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 697 698 699 ... 3437 3438 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2015-04-09 (12:50) AtaData rejestracji: 2015-01-11 Ilość postów: 413 | wpis nr 892 717 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam:) Córka śniła, że ona (20+ 9=== 29)- zbierała w kościele na tacę |
2015-04-09 (13:15) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18304 | wpis nr 892 720 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dorotkaw białe-21,majtki-19,flaga-7,Ameryka-28 Ata ona-29,kosciół-9,pieniądze-57,taca-7 --- wpis edytowano 2015-04-09 13:17 --- |
2015-04-09 (13:20) dorotkawData rejestracji: 2015-04-07 Ilość postów: 1197 | wpis nr 892 721 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzięki Krzysiu;) |
2015-04-09 (13:29) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 892 726 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie Właśnie wpisałam świetny "symbolowo" sen, no i coś niechcący kliknęłam i poszedł się paść Nienawidzę tego oszołomskiego kompa, a na swój muszę jeszcze poczekać. Jeśli dam radę opiszę raz jeszcze, ale popołudniem ( o ile będzie to miało sens), a teraz rzeknę tylko, że u mnie najczęściej przewijała się liczba 69, 21, 2 i włosów 67 dużo było w różnych wariacjach, więc nie wiem, jak z tą 67 będzie. Z tym skromnym darem ( i niekoniecznie wiarygodnym) życzę Wam miłego dnia i powodzenia paa |
2015-04-09 (15:03) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 9929 | wpis nr 892 747 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ja akurat wróciłam od pani doktor i dopadło mnie zapalenie oskrzeli już dawno tak żle się nie czułam nie mam na nic siły.Krzysiu dzięki za obróbkę. |
2015-04-09 (17:02) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 892 756 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam ponownie Jak przewidywałam – wyraźne symbole weszły, heh. Ale 69 i 2 nie wskoczyło, więc może raczy wieczorem, przynajmniej jest taka nadzieja. Opiszę więc sen, a jak i teraz mi tekst zniknie, to rozwalę komputer i spokój – młotek mam przy sobie! Po jakimś wyjątkowo chaotycznym wydarzeniu idę w końcu spać. Po drodze do łóżka – 44 – mijam stojącą na podłodze, w kącie pokoju, starodawną maszynę do pisania – 46 -. Weszłam do łóżka, usiadłam - 38 – i zabrałam się do spisywania – 64 – snu – 40 -, który śniłam idąc. Nie zdążyłam skreślić ani słowa, gdy spod kołdry – 25 – wysunęła się nieznana mi kobieta = 67 -, która dość nieprzytomnie usiadła – 38 -, szybko wstał i wyszła z pokoju. Bardzo zdziwiona podniosłam kołdrę wyżej, by sprawdzić, czy jest tam ktoś jeszcze – nie było. Zobaczyłam, że druga kołdra ma jakieś wybrzuszenie i dłonią szukałam – 66 – ewentualnego gościa. Wtem kołdra poruszyła się, a oczom moim ukazała się Dusia ( nasza Dusia). Dusia usiadła i siedząc – 38 – przez chwilę dość nieprzytomnym wzrokiem próbowała określić z kim ma do czynienia. Spojrzała na zeszyt – 51 – do snów, otwarła bardzo szeroko oczy - 51 – niebieskie – 67 - ( lub po prostu jasne, a wydające się niebieskie), poprawiła włosy – 67 -, które były wyraźnie krótkie – 49 -, rozejrzała się wkoło i wyczułam, że mnie rozpoznała. Bardzo się ucieszyłam, bo pomyślałam sobie, że Dusia jest świadkiem, jak mało mam czasu i jak nieprzewidywalne zdarzenia pojawiają się w moim życiu, więc potwierdzi na forum – 28 , że ja nie kłamię – 72 – tłumacząc się ze spóźnień. Widząc moją radość – 62 – Dusia zapytała : może powinnam przejść na emeryturę? Doktor Chencel lub Chęcel ( lub to samo w wersji z samo „h” - Dusiu ratuj, może znasz podobne nazwisko, było to ważne!) może pomóc mi to załatwić. Bardzo się ucieszyłam – 62 -, bo zrozumiałam, że Dusia chce przejść na wcześniejszą emeryturę, by takim „bez czasu”, jak ja pomóc i wpisywać za nich sny na forum. Radośnie krzyknęłam: no pewnie, oczywiście, więc Dusia wstała i wyszła z pokoju coś zrobić. Uradowana z propozycji pomocy wzięłam się ostro za opisywanie – 64 – snu, by przygotować jak najwięcej materiału. Zauważyłam, że mój zeszyt – 51 – cały jest we wzory - wyrysowane kontury kwiatów i liści razem, a miejscem na wpisy jest malutki kwadrat – 65 – pośrodku niezarysowanych kartek. Zmartwiło mnie, że Dusia nie da rady odczytać tak małych tekstów i postanowiłam „grubym” pismem kaligrafować strony porysowane. Bardzo ciężkie było to zajęcie, więc coraz mocniej zaczęły mnie irytować dochodzące z drugiego pokoju hałasy – 50 -. W pokoju, na wersalce siedział mój mąż, który chcąc osłonić się przed dźwiękami otulił się dwiema kołdrami – 25 - , jedną bardzo kolorową – 69- , a drugą białą – 21 -. Hałasy były coraz bardziej nieznośne i zrozumiałam, że dochodzą z dołu, od sąsiadki – 57 – AN – 69 - , która strasznie krzyczała na dzieci – 11 -, że te nie śpią i że włączyły telewizor – 51 -. Dzieci – 11 – tłumaczyły, że nie mogą – 69 – spać, lecz ona tak długo na nie krzyczała, aż zmusiła do spania. Byłam bardzo zła – 14 – na sąsiadkę i skarżyłam na nią mężowi mówiąc, że jest paskudną i niewyrozumiałą babą i że nie można zmuszać dzieci do spania, zwłaszcza przy pełni księżyca – 70 -, kiedy nawet dorośli nie radzą sobie ze snem. Ledwo uspokoiłam złość, hałasy powróciły i tym razem wyraźnie dochodziły z zewnątrz. Dźwięki przypominały lecące samoloty – 73 - , więc pomyślałam, że to wojna – 10 – i przesunęłam się w głąb pokoju. Mąż podszedł do okna, spojrzał na niebo – 23 – i powiedział, że lata po nim piękny – 22 – samolot – 73 -. Podeszłam do okna, ale nie mogłam – 69 -odsunąć sztywnych, drewnianych żaluzji, więc patrząc przez szparę dostrzegłam mały, śliczny samolot, który już odlatywał. Pomyślałam sobie, że to tylko awionetka – 36 -, więc wojny – 10 – nie będzie i odczułam przyjemną ulgę. Nie trwało to długo, gdyż przy innym oknie – 36 – pojawiła się bardzo nieznośna dziewczynka, która otwarła – 57 – je na oścież wprowadzając uporczywy szum. Byłam naprawdę bardzo zła – 14 – i miałam straszną chęć walnąć dziewczynkę w głowę – 35 -, ale opanowałam się jakoś i tylko ją odsunęłam, sama wychylając się mocno. Na zewnętrznym parapecie zobaczyłam dość dużą doniczkę i z jakiegoś powodu postanowiłam przywiązać ją do okna i parapetu. Wzięłam jakiś sznurek czy raczej linkę bardzo, bardzo długą i przewlekałam przez wszelkie napotkane dziury – 62 – robiąc dziwaczne pętelki. Linka była jednak tak długa, że nie mogłam – 69 – znaleźć końca, tym samym nie mogłam solidnie przymocować doniczki. Wróciłam do pokoju i obcięłam – 2 – swoje włosy – 67 -myśląc, że włosy są mocniejsze, niż sznur. Układałam obcięte – 2 – włosy – 67 – na podłodze według długości. Te najdłuższe były czarne – 75 - ( włosy czarne – 24 - ) , pofarbowane, a te najkrótsze brązowego koloru, z lekkim poblaskiem rudawego. Wiedziałam, że to prawdziwy kolor, jaki miałam w dzieciństwie i przypomniało mi się, że moja „przyszywana” babcia – 30 – mówiła zawsze, że mam klasyczne tycjanowskie – 46 – włosy – 67 -. Postanowiłam zawsze mieć taki kolor i odłożyłam na bok mały kosmyk, natomiast te czarne ułożyłam równiutko w kosmyki i zaczęłam splatać – 12 - / 48 – warkocz – 21 -. Tak zapamiętale go zaplatałam i łączyłam w kolejne, że nie zauważyłam kiedy warkocz zamiast wzdłuż zaplatał się wszerz i zamiast długiej warkoczowej liny powstał kwadrat – 65 – mocno ściśniętych włosów – 67 – uformowanych w ciasno splecione warkocze – 21 - .. Przymierzyłam włosy do doniczki,lecz nie mogłam – 69 – jej nawet w całości otoczyć włosami, a co dopiero przywiązać do okna, więc zaczęłam warkocz – 21 – rozplatać, by zapleść inny kształt. Zajęcie to przerwało mi jakieś wołanie. Wyjrzałam przez okno – 25 – i zobaczyłam Magdę – 17 – (MB – 54 - ) oraz męża – IC – 74 -, którzy wołali, bym do nich zeszła. Była noc – 49 – i strasznie mi się nie chciało iść, ale oni nie odpuszczali, więc zeszłam i poszliśmy – 74 – przed siebie. Dość daleko od nas, w ciemności, więc niewyraźnie zobaczyłam mężczyznę – 12 – i kobietę – 67 - , którzy coś przekładali z miejsca na miejsc. Magda Powiedziała, że to Kuba i pociągnęła nas w jego kierunku, by zrobić mu psikusa. Na miejscu jednak okazał się, że to nie Kuba, a zupełnie nieznany mężczyzna, który handlował, czy tylko po prostu posiadał dość dużą ilość butów – 43 -. Zwróciłam uwagę na ładne i bardzo nietypowe buty skórzane – 28 – z mocno kwadratowymi – 65 – noskami i długą, wąską cholewką. Powiedziałam, że są ładne i zaraz kobieta i mężczyzna chcieli mi je dać. Trochę mnie krępował ten podarunek, bo buty – 43 – wyglądały na drogie – 39 -, więc chciałam się jakoś dyplomatycznie wykręcić, ale oni nie odpuszczali i zmusili mnie do przymiarki – 28 -. Nie chciałam mierzyć – 28 -, bo buty – 43 – już na oko były za duże, ale to nie przemawiało do darczyńców, więc zmuszona byłam zdjąc własne buty – 43 – i przymierzyć – 28 – ich. Nie mogłam – 69 – w żaden sposób zdjąć swojego buta – 43 – z nogi, więc obutą stopę włożyłam do buta – 43 – nowego.. But – 43 – był tak olbrzymi, że stopa wręcz w nim utonęła, nosek był tak kwadratowy – 65 -, że wyglądał, jak czubek skórzanego wiosła, a cholewa tak długa i szeroka, że weszło w nią nawet udo i jeszcze więcej. Kobieta i mężczyzna byli wyraźnie zadowoleni, lecz ja strasznie się wstydziłam, bo pomyślałam, że wyglądam, jakbym wybierała się na ryby – 62 -. Strasznie nie chciałam tego buta – 43 – i rozglądałam się wkoło w poszukiwaniu ratunku, jakiegoś wybiegu. Wtem zobaczyłam mnóstwo małych piesków – 14-/ 68- biegających wkoło. Wyciągałam ręce w ich kierunki, by je pogłaskać, a przy okazji wykręcałam nogę z olbrzymiego, luźnego buta i tym sposobem uwolniłam się od niego, a potem szybciutko uciekłam – 2 - . Pieski byly bardzo radosne i wszystkie chciały być głaskane, więc podskakiwały do moich rąk i tak chaotycznie kołując doprowadziły mnie do kobiety – 67 – siedzącej - 38 - z psem – 18 – / - 35 -, których widziałam od tyłu. Zarówno kobieta, jak i pies byli bardzo eleganccy – 69 - . Pies był rasowy – 51 – a na głowie – 35 – zamiast sierści miał włosy – 67 – uczesane w wykwintny kok – 10 -. Czułam, że pies bardzo chce, bym go pogłaskała, ale kobieta, która go tak udziwniła nie byłaby z tego zadowolona. Żal mi się zrobiło psa i udając zainteresowanie włosami u obojga, najpierw pogłaskałam głowę kobiety, a potem udając, że nie wiem, że pies to pies, pogłaskałam uszczęśliwionego psa - - 18 -/35 – i odeszłam. Znalazłam się jakby nad Dunajcem, którego już nie widziałam, bo byłam właściwie w drodze powrotnej znad niego. Magda i mąż wracali pierwsi, a za nimi szedł mój siostrzeniec Bartek – 21 – (BB – 41 -) z mężczyzną o imieniu Marek – 21 - , którzy mocno oddalili się ode mnie, więc musiałam biec – 43 - . Doszłam do wysokiego nasypu, na którym miała być droga i już prawie dogoniłam wszystkich lecz na przeszkodzie stanęła mi kobieta – 67 -. Kobieta siedziała – 38 – na nasypie, tuż przy dziwacznych schodkach – 26 - , w obu rękach trzymała białe – 21 – kubki z kawą – 46 – i szeroko rozciągając ramiona „wymiatała” ręką, w której prócz kubka z kawą trzymała telefon – 46 - . Poczekałam chwilkę, aż kobieta się ogarnie i weszłam na dziwaczne schodki, które zrobione były z kolorowych – 69 – kredek lub ołówków,. Bardzo rozśmieszyły mnie te schody i już w dobrym humorze weszłam na drogę, na początku której siedziała mała dziewczynka i bardzo sympatyczny chłopczyk – 16 - / - 62 -. Chłopczyk zobaczył, jak jestem zmachana, więc zrobiło mi się głupio i zaczęłam opowiadać mu usnutą na prędce historyjkę, jakoby miała właśnie bliskie zderzenie ze smokiem – 13 -. Chłopczyk wysłuchał całej opowieści, ale zorientował się, że to blef i powiedział, że on zna się na takich żartach – 64 -, bo jego dziadek – 78 – zawsze żartuje sobie z niego opowiadając przedziwne wydarzenia. Jakoś tak bardzo ujął mnie ten chłopczyk i powiedziałam mu, że to miło spotkać ludzi, którzy lubią żartować – 64 – i może Los – 10 – tak zdarzy, że my oraz dziadek – 78 – spotkamy się kiedyś przy obiedzie – 54 -, który będziemy spożywać żartując – 64 -. Poszłam przed siebie chcąc dogonić moich towarzyszy. Dotarłam do końca drogi, gdzie stał wielki, metalowy czy srebrnawy, okrągły silos, czy coś w tym rodzaju. Wokół tego „silosu” stali wszyscy moi bliscy i myli się – 52 – w płynącej po ścianach – 63 – wodzie. Słyszałam jak Bartek – 21 – mówi Markowi, że Kasia – 14 – jest jakaś dziwna, bo z jednej strony narzeka na brak środków tak mocno, że aż wydaje się skąpa – 12 -, a z drugiej strony jest tak rozrzutna, że bezmyślnie kupuje najdroższe – 39 – rzeczy. Kupiła sobie syrenkę, a syrenka – 29 – w Anglii – 26 -, to bardzo ekskluzywny pojazd, tak samo zresztą zachowywała się będąc w Krakowie – 25 -. Poczułam się dość głupio słysząc plotki – 21 -, przykro też było mi, że Bartek obgaduje Kasię przed nieznanym mi Markiem, więc się mu przyjrzałam, by ocenić jego reakcję. Marek – 21 – miał brodę – 60 – i gęste włosy – 67 - , więc nie mogłam ocenić jego mimiki. Jednak jego oczy – 51 – były mądre, więc poczułam sympatię i zaufanie. Myjąc się – 52 – przesuwałam się wokół „silosu”, a kiedy dotarłam blisko Marka postanowiłam dać mu mydło – 77 -, by mógł się dobrze umyć. Zobaczyłam, że myję się – 52 – dwoma zlepionymi mydłami w kolorze zielonym – 64 - , na których są jakieś ciemne plamki – 63 -. Chcąc zmyć brud z mydła tarłam te plamki, jednak mydło w ogóle nie chciało się mydlić. Opłukałam je wodą i zrobiło się zupełnie czyste, zielone, lecz dwie plamki, choć zmniejszone, ale pozostały. Przyjrzałam się i zrozumiałam, że to nie brud – 7 -, a dwie wżarte w głąb mydła grudki zbrylonego maku – 35 - , których nie można – 69 – usunąć. Mydło i grudki maku były czyste, więc podałam mydło Markowi, który się nim mył – 52 - Koszmarnie długi sen, ale ze względu na wyrazistość i symbolikę wydawał mi się cenny. Trochę już weszło, liczę jednak na wieczór i może nawet jutro. Krzysiu, mam strasznie dużo niedoróbek. Gdybyś miał odrobinę czasu i chęć, bardzo prozę o pomoc, nawet późno, gdybyś dał radę – bo może jutro będzie jeszcze aktualny, a ja nie wiem, czy coś nowego dam radę jutro wpisać. Tak wielu rzeczy nie wiem – naprawdę wkrótce się zbiorę, uporządkuję i poproszę o radę, by przestać Cię dręczyć ( noo, może trochę, ale tylko trochę, dla tradycji dręczyć będę). Ciągle ten brak czasu – naprawdę, nawet Dusia była świadkiem. Może tego nie pamięta nawet, ale to nie zmienia faktu, że na własne oczy widziała, co się u mnie dzieje. Dusiu, wracaj do zdrowia jak najszybciej. W ogóle – dziewczyny: taki piękny nadszedł w końcu czas i stanowczo nie jest to czas na chorowanie, więc zdrowieć proszę. Bardzo proszę Pozdrawiam, miłego popołudnia i wiadomo – powodzenia paa |
2015-04-09 (19:59) Lola26Data rejestracji: 2014-04-23 Ilość postów: 14 | wpis nr 892 814 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Mój sen mama,pieniadze, nauczyciel, uczestniczenie w programie telewizyjnym |
2015-04-09 (20:31) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18304 | wpis nr 892 829 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika te symbole nie dopisane maszyna do pisania-46,krotki-35,niebieski-47,34,hałas-7,krzyk-48 słyszec-74,ksieżyc-2,37,w pełni-71,niebo-23,70samolot-3,okno wygladac-25,doniczka-37,linka-21,noc-7,70,kubek-14,kredka-23,ołowek-27,żart-64,okrągły-40,myć sie-63,drozyzna-39,mak-2,35 pozdrawiam |
2015-04-09 (20:32) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18304 | wpis nr 892 831 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Lola26 mama-74,pieniadze-57,nauczyciel-45,telewizja-51 |
2015-04-09 (20:49) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18304 | wpis nr 892 833 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika na godz 14 weszło z Twojego snu 41 symboli,powtarzały sie: 46,67,21,62,35,63,51,14 |
2015-04-09 (20:53) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18304 | wpis nr 892 836 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dusia wracaj szybko do zdrowia i kładz sie do łozka |
2015-04-09 (22:10) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 892 872 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam, u mnie niestety nic dzisiaj. Eh znowu musze pomarudzic. Dusia dużo zdrowia życzę. U nas też są oskrzela wirusowe Mogę polecić na kaszel i katar najskuteczniejsze moje sposoby na noc gorąca woda z solą kolo łóżka, a do nasmarowania plecy i klatka piersiowa masło jest dobre, ale takie prawdziwe albo jak najbardziej prawdziwe;) u nas super pomaga na kaszel. Tylko po nasmarowania prosto pod kołdrę Pozdrawiam i do jutra |
2015-04-09 (22:34) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 892 887 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Hej Gratulacje dla wszystkich za sny i cyferki. Krzysiu, dziękuję ślicznie za pomoc. Masz rację - powtarzało się trochę liczb, a dawno już zauważyłam, że te natrętnie występujące są prawie pewne. Cóż jednak robić, kiedy tak obszerne sny i ilość znaków wymaga czasu na wpisanie i analizę. Ledwo daję radę wpisac, a żeby usiąść i przemyśleć - zapomnij. Jedną mam tylko nadzieję, że jeśli uda mi się w miarę wcześnie je wklepać, to ktoś z boku na znaki patrzący jaśniej je zobaczy i latwiej wyłowi te dobre. Dziś to naprawdę miałam pecha - nie dość, że komputer mnie wykiwał, to jak już zrezygnowałam z wpisywania, nowa przeszkadzajka się pojawiła i z analizy nici, a sen był wyjątkowo wyrazisty i dobre liczby dał. Na wieczór byłam pewna cięcia 2, kwadratu 65, mydła 77 i tej ciągłej niemocy 69, która jednak nie padła. Taka szkoda - rzadko mi się zdarza być pewną nawet jednej liczby, a tu taki bukiet pewniaków był. Jako ciekawostka - weszło to nazwisko lekarza Dusi jako Hęcek 23 ( we wpisie była literówka, nazwisko kończyło się na "k", nie "l"). Byłam pewna, że wejdzie jakaś forma tego nazwiska, ale nie byłam pewna pisowni - jestem ciekawa, czy Dusia zna lekarza o tym, czy podobnym nazwisku. Bardzo ważne było też słowo "syrenka" - 29- i Los - 10 - . Razem z niemocą - 69 - przenoszę je wstępnoe na jutro. Cóż, z fajnego snu u mnie kuponowa kicha - na popołudnie źle dobrałam, a wieczór zwyczajnie nie chciało mi się posłać. Zobaczymy, co dzisiejsza noc przyniesie, może sny będą równie wyraziste? Ale oby choć o połowę krótsze ! Krzysiu, coś pisałeś o dobrych dniach dla snów - 12, 13, czy 14 kwietnia to było? Czy jak zwykle coś pokręciłam ? Ok, już nie marudzę - pogodzona z porażką idę zmierzyć się z nadzieją, że rano każdy z nas przyniesie na obróbkę po dwie super liczby. Dobrej nocki, kolorowych snów wnoszących jednoznaczne symbole. paa. |
2015-04-09 (22:44) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18304 | wpis nr 892 897 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika tak w te dni księżyc jest w znaku wodnika Ika a może podasz najpierw na szybko same najważniejsze symbole,apozniej jak bedziesz miala czas dokladniejszy sen Pozdrawiam |
2015-04-09 (23:01) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 892 899 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzięki Krzysiu za info. Co do snów - masz rację, będę musiała zacząć od znaków. Treść jest ważna, bo pomaga połączyć, ale zbyt późny wpis i tak niczego nie wnosi. A zawsze pozostaje drugie losowanie do upolowania liczb w opisie. paa. |
2015-04-10 (00:04) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 9929 | wpis nr 892 912 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Bardzo wszystkim dziękuję za troskę i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia bo to nasze zdrowie jest najważniejsze .....Ikuś dzięki za to że mogłam zagościć w twoim śnie.Myślę że dobrze się zachowywałam i nie byłam uciążliwa.Ta kołdra to to że od drugiego dnia świąt leżałam w łóżku i non stop spałam byłam tak jak w twoim śnie nieprzytomna.Tak się zastanawiam czy ty czasami nie jesteś jakąś wróżką ze szklaną kulą bo opisałaś dokładnie mnie tak jak wyglądam /oczy,/ włosy/.jeżeli chodzi o doktora o nazwisku Hęcek to nie znam takiego.DOBRANOC |
2015-04-10 (05:52) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62222 | wpis nr 892 921 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzien dobry wszystkim Dzis udalo mi sie zapamietac strzepek snu jupi Bylam na peronie,podjechal pociag,weszlam do niego,usiadlam i zobaczylam na ekranie Wroclaw Glowny.po chwili przyszla kobieta i okazalo sie,ze to moja znajoma i przez chwilke rozmawialysmy caly czas sie usmiechala... Pozdrawiam i zycze milego dnia |
2015-04-10 (06:21) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 892 929 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla wygranych. Dusia, zdrowiej szybciutko, podeprzyj się witaminą C oraz D3. U mnie znowu nic.................. Pozdrawiam. |
2015-04-10 (07:30) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 892 932 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam, gratuluję wygranym Dziś mało zapamietane : Biała -21 kartka -17,na niej napisane E-33 R-35 (imię i nazwisko żony mojego kuzyna) Wiadomość ze jej owczarek -39 belgijski -39 (78) wygrał. Nie mają psa w realu. Pozdrawiam |
2015-04-10 (07:52) dorotkawData rejestracji: 2015-04-07 Ilość postów: 1197 | wpis nr 892 936 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam U mnie nic,..u syna remont,kartony,kasetony,łazienka,worki,siostrzeniec ,wujek,zabawki,drzewko,scyzoryk?.Nie wiem czy aktualny bo to wczorajszy z godz20 przed jego nocką.. Słoneczny Wrocław wita Krysieńkie:):):):) Pozdrawiam |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 697 698 699 ... 3437 3438 Wyślij wiadomość do admina |