Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 697 698 699 ... 3437 3438
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa)

2015-04-09 (12:50)

status Ata
Data rejestracji: 2015-01-11
Ilość postów: 413

3424
wpis nr 892 717
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam:)



Córka śniła, że ona

(20+ 9=== 29)- zbierała w kościele na tacę

2015-04-09 (13:15)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18304

13107
wpis nr 892 720
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dorotkaw



białe-21,majtki-19,flaga-7,Ameryka-28



Ata



ona-29,kosciół-9,pieniądze-57,taca-7

--- wpis edytowano 2015-04-09 13:17 ---

2015-04-09 (13:20)

status dorotkaw
Data rejestracji: 2015-04-07
Ilość postów: 1197

14363
wpis nr 892 721
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dzięki Krzysiu;)
2015-04-09 (13:29)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 892 726
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam wszystkich serdecznie

Właśnie wpisałam świetny "symbolowo" sen, no i coś niechcący kliknęłam i poszedł się paść cały

Nienawidzę tego oszołomskiego kompa, a na swój muszę jeszcze poczekać.

Jeśli dam radę opiszę raz jeszcze, ale popołudniem ( o ile będzie to miało sens), a teraz rzeknę tylko, że u mnie najczęściej przewijała się liczba 69, 21, 2 i włosów 67 dużo było w różnych wariacjach, więc nie wiem, jak z tą 67 będzie.

Z tym skromnym darem ( i niekoniecznie wiarygodnym) życzę Wam miłego dnia i powodzenia

paa
2015-04-09 (15:03)

status dusia
Data rejestracji: 2014-11-02
Ilość postów: 9929

14214
wpis nr 892 747
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ja akurat wróciłam od pani doktor i dopadło mnie zapalenie oskrzeli już dawno tak żle się nie czułam nie mam na nic siły.Krzysiu dzięki za obróbkę.
2015-04-09 (17:02)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 892 756
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam ponownie

Jak przewidywałam – wyraźne symbole weszły, heh. Ale 69 i 2 nie wskoczyło, więc może raczy wieczorem, przynajmniej jest taka nadzieja.

Opiszę więc sen, a jak i teraz mi tekst zniknie, to rozwalę komputer i spokój – młotek mam przy sobie!



Po jakimś wyjątkowo chaotycznym wydarzeniu idę w końcu spać. Po drodze do łóżka – 44 – mijam stojącą na podłodze, w kącie pokoju, starodawną maszynę do pisania – 46 -.

Weszłam do łóżka, usiadłam - 38 – i zabrałam się do spisywania – 64 – snu – 40 -, który śniłam idąc. Nie zdążyłam skreślić ani słowa, gdy spod kołdry – 25 – wysunęła się nieznana mi kobieta = 67 -, która dość nieprzytomnie usiadła – 38 -, szybko wstał i wyszła z pokoju.

Bardzo zdziwiona podniosłam kołdrę wyżej, by sprawdzić, czy jest tam ktoś jeszcze – nie było.

Zobaczyłam, że druga kołdra ma jakieś wybrzuszenie i dłonią szukałam – 66 – ewentualnego gościa. Wtem kołdra poruszyła się, a oczom moim ukazała się Dusia ( nasza Dusia).

Dusia usiadła i siedząc – 38 – przez chwilę dość nieprzytomnym wzrokiem próbowała określić z kim ma do czynienia. Spojrzała na zeszyt – 51 – do snów, otwarła bardzo szeroko oczy - 51 – niebieskie – 67 - ( lub po prostu jasne, a wydające się niebieskie), poprawiła włosy – 67 -, które były wyraźnie krótkie – 49 -, rozejrzała się wkoło i wyczułam, że mnie rozpoznała.

Bardzo się ucieszyłam, bo pomyślałam sobie, że Dusia jest świadkiem, jak mało mam czasu i jak nieprzewidywalne zdarzenia pojawiają się w moim życiu, więc potwierdzi na forum – 28 , że ja nie kłamię – 72 – tłumacząc się ze spóźnień.

Widząc moją radość – 62 – Dusia zapytała : może powinnam przejść na emeryturę?

Doktor Chencel lub Chęcel ( lub to samo w wersji z samo „h” - Dusiu ratuj, może znasz podobne nazwisko, było to ważne!) może pomóc mi to załatwić. Bardzo się ucieszyłam – 62 -, bo zrozumiałam, że Dusia chce przejść na wcześniejszą emeryturę, by takim „bez czasu”, jak ja pomóc i wpisywać za nich sny na forum. Radośnie krzyknęłam: no pewnie, oczywiście, więc Dusia wstała i wyszła z pokoju coś zrobić. Uradowana z propozycji pomocy wzięłam się ostro za opisywanie – 64 – snu, by przygotować jak najwięcej materiału. Zauważyłam, że mój zeszyt – 51 – cały jest we wzory - wyrysowane kontury kwiatów i liści razem, a miejscem na wpisy jest malutki kwadrat – 65 – pośrodku niezarysowanych kartek. Zmartwiło mnie, że Dusia nie da rady odczytać tak małych tekstów i postanowiłam „grubym” pismem kaligrafować strony porysowane.

Bardzo ciężkie było to zajęcie, więc coraz mocniej zaczęły mnie irytować dochodzące z drugiego pokoju hałasy – 50 -. W pokoju, na wersalce siedział mój mąż, który chcąc osłonić się przed dźwiękami otulił się dwiema kołdrami – 25 - , jedną bardzo kolorową – 69- , a drugą białą – 21 -.

Hałasy były coraz bardziej nieznośne i zrozumiałam, że dochodzą z dołu, od sąsiadki – 57 – AN – 69 - , która strasznie krzyczała na dzieci – 11 -, że te nie śpią i że włączyły telewizor – 51 -. Dzieci – 11 – tłumaczyły, że nie mogą – 69 – spać, lecz ona tak długo na nie krzyczała, aż zmusiła do spania. Byłam bardzo zła – 14 – na sąsiadkę i skarżyłam na nią mężowi mówiąc, że jest paskudną i niewyrozumiałą babą i że nie można zmuszać dzieci do spania, zwłaszcza przy pełni księżyca – 70 -, kiedy nawet dorośli nie radzą sobie ze snem.

Ledwo uspokoiłam złość, hałasy powróciły i tym razem wyraźnie dochodziły z zewnątrz.

Dźwięki przypominały lecące samoloty – 73 - , więc pomyślałam, że to wojna – 10 – i przesunęłam się w głąb pokoju. Mąż podszedł do okna, spojrzał na niebo – 23 – i powiedział, że lata po nim piękny – 22 – samolot – 73 -. Podeszłam do okna, ale nie mogłam – 69 -odsunąć sztywnych, drewnianych żaluzji, więc patrząc przez szparę dostrzegłam mały, śliczny samolot, który już odlatywał. Pomyślałam sobie, że to tylko awionetka – 36 -, więc wojny – 10 – nie będzie i odczułam przyjemną ulgę. Nie trwało to długo, gdyż przy innym oknie – 36 – pojawiła się bardzo nieznośna dziewczynka, która otwarła – 57 – je na oścież wprowadzając uporczywy szum. Byłam naprawdę bardzo zła – 14 – i miałam straszną chęć walnąć dziewczynkę w głowę – 35 -, ale opanowałam się jakoś i tylko ją odsunęłam, sama wychylając się mocno.

Na zewnętrznym parapecie zobaczyłam dość dużą doniczkę i z jakiegoś powodu postanowiłam przywiązać ją do okna i parapetu. Wzięłam jakiś sznurek czy raczej linkę bardzo, bardzo długą i przewlekałam przez wszelkie napotkane dziury – 62 – robiąc dziwaczne pętelki. Linka była jednak tak długa, że nie mogłam – 69 – znaleźć końca, tym samym nie mogłam solidnie przymocować doniczki. Wróciłam do pokoju i obcięłam – 2 – swoje włosy – 67 -myśląc, że włosy są mocniejsze, niż sznur. Układałam obcięte – 2 – włosy – 67 – na podłodze według długości. Te najdłuższe były czarne – 75 - ( włosy czarne – 24 - ) , pofarbowane, a te najkrótsze brązowego koloru, z lekkim poblaskiem rudawego. Wiedziałam, że to prawdziwy kolor, jaki miałam w dzieciństwie i przypomniało mi się, że moja „przyszywana” babcia – 30 – mówiła zawsze, że mam klasyczne tycjanowskie – 46 – włosy – 67 -. Postanowiłam zawsze mieć taki kolor i odłożyłam na bok mały kosmyk, natomiast te czarne ułożyłam równiutko w kosmyki i zaczęłam splatać – 12 - / 48 – warkocz – 21 -. Tak zapamiętale go zaplatałam i łączyłam w kolejne, że nie zauważyłam kiedy warkocz zamiast wzdłuż zaplatał się wszerz i zamiast długiej warkoczowej liny powstał kwadrat – 65 – mocno ściśniętych włosów – 67 – uformowanych w ciasno splecione warkocze – 21 - ..

Przymierzyłam włosy do doniczki,lecz nie mogłam – 69 – jej nawet w całości otoczyć włosami, a co dopiero przywiązać do okna, więc zaczęłam warkocz – 21 – rozplatać, by zapleść inny kształt.

Zajęcie to przerwało mi jakieś wołanie. Wyjrzałam przez okno – 25 – i zobaczyłam Magdę – 17 – (MB – 54 - ) oraz męża – IC – 74 -, którzy wołali, bym do nich zeszła.

Była noc – 49 – i strasznie mi się nie chciało iść, ale oni nie odpuszczali, więc zeszłam i poszliśmy – 74 – przed siebie. Dość daleko od nas, w ciemności, więc niewyraźnie zobaczyłam mężczyznę – 12 – i kobietę – 67 - , którzy coś przekładali z miejsca na miejsc. Magda Powiedziała, że to Kuba i pociągnęła nas w jego kierunku, by zrobić mu psikusa.

Na miejscu jednak okazał się, że to nie Kuba, a zupełnie nieznany mężczyzna, który handlował, czy tylko po prostu posiadał dość dużą ilość butów – 43 -. Zwróciłam uwagę na ładne i bardzo nietypowe buty skórzane – 28 – z mocno kwadratowymi – 65 – noskami i długą, wąską cholewką.

Powiedziałam, że są ładne i zaraz kobieta i mężczyzna chcieli mi je dać. Trochę mnie krępował ten podarunek, bo buty – 43 – wyglądały na drogie – 39 -, więc chciałam się jakoś dyplomatycznie wykręcić, ale oni nie odpuszczali i zmusili mnie do przymiarki – 28 -. Nie chciałam mierzyć – 28 -, bo buty – 43 – już na oko były za duże, ale to nie przemawiało do darczyńców, więc zmuszona byłam zdjąc własne buty – 43 – i przymierzyć – 28 – ich. Nie mogłam – 69 – w żaden sposób zdjąć swojego buta – 43 – z nogi, więc obutą stopę włożyłam do buta – 43 – nowego.. But – 43 – był tak olbrzymi, że stopa wręcz w nim utonęła, nosek był tak kwadratowy – 65 -, że wyglądał, jak czubek skórzanego wiosła, a cholewa tak długa i szeroka, że weszło w nią nawet udo i jeszcze więcej.

Kobieta i mężczyzna byli wyraźnie zadowoleni, lecz ja strasznie się wstydziłam, bo pomyślałam, że wyglądam, jakbym wybierała się na ryby – 62 -. Strasznie nie chciałam tego buta – 43 – i rozglądałam się wkoło w poszukiwaniu ratunku, jakiegoś wybiegu. Wtem zobaczyłam mnóstwo małych piesków – 14-/ 68- biegających wkoło. Wyciągałam ręce w ich kierunki, by je pogłaskać, a przy okazji wykręcałam nogę z olbrzymiego, luźnego buta i tym sposobem uwolniłam się od niego, a potem szybciutko uciekłam – 2 - . Pieski byly bardzo radosne i wszystkie chciały być głaskane, więc podskakiwały do moich rąk i tak chaotycznie kołując doprowadziły mnie do kobiety – 67 – siedzącej - 38 - z psem – 18 – / - 35 -, których widziałam od tyłu.

Zarówno kobieta, jak i pies byli bardzo eleganccy – 69 - . Pies był rasowy – 51 – a na głowie – 35 – zamiast sierści miał włosy – 67 – uczesane w wykwintny kok – 10 -.

Czułam, że pies bardzo chce, bym go pogłaskała, ale kobieta, która go tak udziwniła nie byłaby z tego zadowolona. Żal mi się zrobiło psa i udając zainteresowanie włosami u obojga, najpierw pogłaskałam głowę kobiety, a potem udając, że nie wiem, że pies to pies, pogłaskałam uszczęśliwionego psa - - 18 -/35 – i odeszłam.

Znalazłam się jakby nad Dunajcem, którego już nie widziałam, bo byłam właściwie w drodze powrotnej znad niego. Magda i mąż wracali pierwsi, a za nimi szedł mój siostrzeniec Bartek – 21 – (BB – 41 -) z mężczyzną o imieniu Marek – 21 - , którzy mocno oddalili się ode mnie, więc musiałam biec – 43 - . Doszłam do wysokiego nasypu, na którym miała być droga i już prawie dogoniłam wszystkich lecz na przeszkodzie stanęła mi kobieta – 67 -.

Kobieta siedziała – 38 – na nasypie, tuż przy dziwacznych schodkach – 26 - , w obu rękach trzymała białe – 21 – kubki z kawą – 46 – i szeroko rozciągając ramiona „wymiatała” ręką, w której prócz kubka z kawą trzymała telefon – 46 - . Poczekałam chwilkę, aż kobieta się ogarnie i weszłam na dziwaczne schodki, które zrobione były z kolorowych – 69 – kredek lub ołówków,.

Bardzo rozśmieszyły mnie te schody i już w dobrym humorze weszłam na drogę, na początku której siedziała mała dziewczynka i bardzo sympatyczny chłopczyk – 16 - / - 62 -.

Chłopczyk zobaczył, jak jestem zmachana, więc zrobiło mi się głupio i zaczęłam opowiadać mu usnutą na prędce historyjkę, jakoby miała właśnie bliskie zderzenie ze smokiem – 13 -.

Chłopczyk wysłuchał całej opowieści, ale zorientował się, że to blef i powiedział, że on zna się na takich żartach – 64 -, bo jego dziadek – 78 – zawsze żartuje sobie z niego opowiadając przedziwne wydarzenia. Jakoś tak bardzo ujął mnie ten chłopczyk i powiedziałam mu, że to miło spotkać ludzi, którzy lubią żartować – 64 – i może Los – 10 – tak zdarzy, że my oraz dziadek – 78 – spotkamy się kiedyś przy obiedzie – 54 -, który będziemy spożywać żartując – 64 -.

Poszłam przed siebie chcąc dogonić moich towarzyszy. Dotarłam do końca drogi, gdzie stał wielki, metalowy czy srebrnawy, okrągły silos, czy coś w tym rodzaju. Wokół tego „silosu” stali wszyscy moi bliscy i myli się – 52 – w płynącej po ścianach – 63 – wodzie. Słyszałam jak Bartek – 21 – mówi Markowi, że Kasia – 14 – jest jakaś dziwna, bo z jednej strony narzeka na brak środków tak mocno, że aż wydaje się skąpa – 12 -, a z drugiej strony jest tak rozrzutna, że bezmyślnie kupuje najdroższe – 39 – rzeczy. Kupiła sobie syrenkę, a syrenka – 29 – w Anglii – 26 -, to bardzo ekskluzywny pojazd, tak samo zresztą zachowywała się będąc w Krakowie – 25 -.

Poczułam się dość głupio słysząc plotki – 21 -, przykro też było mi, że Bartek obgaduje Kasię przed nieznanym mi Markiem, więc się mu przyjrzałam, by ocenić jego reakcję.

Marek – 21 – miał brodę – 60 – i gęste włosy – 67 - , więc nie mogłam ocenić jego mimiki.

Jednak jego oczy – 51 – były mądre, więc poczułam sympatię i zaufanie.

Myjąc się – 52 – przesuwałam się wokół „silosu”, a kiedy dotarłam blisko Marka postanowiłam dać mu mydło – 77 -, by mógł się dobrze umyć. Zobaczyłam, że myję się – 52 – dwoma zlepionymi mydłami w kolorze zielonym – 64 - , na których są jakieś ciemne plamki – 63 -. Chcąc zmyć brud z mydła tarłam te plamki, jednak mydło w ogóle nie chciało się mydlić. Opłukałam je wodą i zrobiło się zupełnie czyste, zielone, lecz dwie plamki, choć zmniejszone, ale pozostały.

Przyjrzałam się i zrozumiałam, że to nie brud – 7 -, a dwie wżarte w głąb mydła grudki zbrylonego maku – 35 - , których nie można – 69 – usunąć.

Mydło i grudki maku były czyste, więc podałam mydło Markowi, który się nim mył – 52 -



Koszmarnie długi sen, ale ze względu na wyrazistość i symbolikę wydawał mi się cenny.

Trochę już weszło, liczę jednak na wieczór i może nawet jutro.



Krzysiu,

mam strasznie dużo niedoróbek. Gdybyś miał odrobinę czasu i chęć, bardzo prozę o pomoc, nawet późno, gdybyś dał radę – bo może jutro będzie jeszcze aktualny, a ja nie wiem, czy coś nowego dam radę jutro wpisać.

Tak wielu rzeczy nie wiem – naprawdę wkrótce się zbiorę, uporządkuję i poproszę o radę, by przestać Cię dręczyć ( noo, może trochę, ale tylko trochę, dla tradycji dręczyć będę).

Ciągle ten brak czasu – naprawdę, nawet Dusia była świadkiem. Może tego nie pamięta nawet, ale to nie zmienia faktu, że na własne oczy widziała, co się u mnie dzieje.



Dusiu,

wracaj do zdrowia jak najszybciej.

W ogóle – dziewczyny: taki piękny nadszedł w końcu czas i stanowczo nie jest to czas na chorowanie, więc zdrowieć proszę. Bardzo proszę



Pozdrawiam, miłego popołudnia i wiadomo – powodzenia

paa







2015-04-09 (19:59)

status Lola26
Data rejestracji: 2014-04-23
Ilość postów: 14

14094
wpis nr 892 814
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam Mój sen

mama,pieniadze, nauczyciel, uczestniczenie w programie telewizyjnym
2015-04-09 (20:31)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18304

13107
wpis nr 892 829
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ika te symbole nie dopisane



maszyna do pisania-46,krotki-35,niebieski-47,34,hałas-7,krzyk-48 słyszec-74,ksieżyc-2,37,w pełni-71,niebo-23,70samolot-3,okno wygladac-25,doniczka-37,linka-21,noc-7,70,kubek-14,kredka-23,ołowek-27,żart-64,okrągły-40,myć sie-63,drozyzna-39,mak-2,35



pozdrawiam
2015-04-09 (20:32)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18304

13107
wpis nr 892 831
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Lola26



mama-74,pieniadze-57,nauczyciel-45,telewizja-51
2015-04-09 (20:49)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18304

13107
wpis nr 892 833
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ika na godz 14 weszło z Twojego snu 41 symboli,powtarzały sie:



46,67,21,62,35,63,51,14
2015-04-09 (20:53)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18304

13107
wpis nr 892 836
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dusia wracaj szybko do zdrowia i kładz sie do łozka
2015-04-09 (22:10)

status Aga32
Data rejestracji: 2014-10-04
Ilość postów: 4065

14188
wpis nr 892 872
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam, u mnie niestety nic dzisiaj. Eh znowu musze pomarudzic.

Dusia dużo zdrowia życzę.

U nas też są oskrzela wirusowe moja córka od ponad tygodnia juz na antybiotyku, bo za mała na zwalczanie bez. Syn sobie poradził bez mąż też chory, tylko ja taka niedobra ze się mnie nawet wirusy nie czepiają

Mogę polecić na kaszel i katar najskuteczniejsze moje sposoby na noc gorąca woda z solą kolo łóżka, a do nasmarowania plecy i klatka piersiowa masło jest dobre, ale takie prawdziwe albo jak najbardziej prawdziwe;) u nas super pomaga na kaszel. Tylko po nasmarowania prosto pod kołdrę

Pozdrawiam i do jutra
2015-04-09 (22:34)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 892 887
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Hej

Gratulacje dla wszystkich za sny i cyferki.

Krzysiu,

dziękuję ślicznie za pomoc.

Masz rację - powtarzało się trochę liczb, a dawno już zauważyłam, że te natrętnie występujące są prawie pewne. Cóż jednak robić, kiedy tak obszerne sny i ilość znaków wymaga czasu na wpisanie i analizę. Ledwo daję radę wpisac, a żeby usiąść i przemyśleć - zapomnij.

Jedną mam tylko nadzieję, że jeśli uda mi się w miarę wcześnie je wklepać, to ktoś z boku na znaki

patrzący jaśniej je zobaczy i latwiej wyłowi te dobre.

Dziś to naprawdę miałam pecha - nie dość, że komputer mnie wykiwał, to jak już zrezygnowałam z wpisywania, nowa przeszkadzajka się pojawiła i z analizy nici, a sen był wyjątkowo wyrazisty i dobre liczby dał.

Na wieczór byłam pewna cięcia 2, kwadratu 65, mydła 77 i tej ciągłej niemocy 69, która jednak nie padła. Taka szkoda - rzadko mi się zdarza być pewną nawet jednej liczby, a tu taki bukiet pewniaków był. Jako ciekawostka - weszło to nazwisko lekarza Dusi jako Hęcek 23 ( we wpisie była literówka, nazwisko kończyło się na "k", nie "l"). Byłam pewna, że wejdzie jakaś forma tego nazwiska, ale nie byłam pewna pisowni - jestem ciekawa, czy Dusia zna lekarza o tym, czy podobnym nazwisku.

Bardzo ważne było też słowo "syrenka" - 29- i Los - 10 - . Razem z niemocą - 69 - przenoszę je wstępnoe na jutro.

Cóż, z fajnego snu u mnie kuponowa kicha - na popołudnie źle dobrałam, a wieczór zwyczajnie nie chciało mi się posłać.

Zobaczymy, co dzisiejsza noc przyniesie, może sny będą równie wyraziste? Ale oby choć o połowę krótsze !

Krzysiu,

coś pisałeś o dobrych dniach dla snów - 12, 13, czy 14 kwietnia to było? Czy jak zwykle coś pokręciłam ?



Ok, już nie marudzę - pogodzona z porażką idę zmierzyć się z nadzieją, że rano każdy z nas przyniesie na obróbkę po dwie super liczby.

Dobrej nocki, kolorowych snów wnoszących jednoznaczne symbole.

paa.







2015-04-09 (22:44)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18304

13107
wpis nr 892 897
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ika tak w te dni księżyc jest w znaku wodnika

Ika a może podasz najpierw na szybko same najważniejsze symbole,apozniej jak bedziesz miala czas dokladniejszy sen



Pozdrawiam
2015-04-09 (23:01)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 892 899
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dzięki Krzysiu za info.

Co do snów - masz rację, będę musiała zacząć od znaków. Treść jest ważna, bo pomaga połączyć, ale zbyt późny wpis i tak niczego nie wnosi. A zawsze pozostaje drugie losowanie do upolowania liczb w opisie.

paa.
2015-04-10 (00:04)

status dusia
Data rejestracji: 2014-11-02
Ilość postów: 9929

14214
wpis nr 892 912
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Bardzo wszystkim dziękuję za troskę i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia bo to nasze zdrowie jest najważniejsze .....Ikuś dzięki za to że mogłam zagościć w twoim śnie.Myślę że dobrze się zachowywałam i nie byłam uciążliwa.Ta kołdra to to że od drugiego dnia świąt leżałam w łóżku i non stop spałam byłam tak jak w twoim śnie nieprzytomna.Tak się zastanawiam czy ty czasami nie jesteś jakąś wróżką ze szklaną kulą bo opisałaś dokładnie mnie tak jak wyglądam /oczy,/ włosy/.jeżeli chodzi o doktora o nazwisku Hęcek to nie znam takiego.DOBRANOC
2015-04-10 (05:52)

status krysieńka
Data rejestracji: 2011-05-30
Ilość postów: 62222

13056
wpis nr 892 921
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dzien dobry wszystkim

Dzis udalo mi sie zapamietac strzepek snu jupi

Bylam na peronie,podjechal pociag,weszlam do niego,usiadlam i zobaczylam na ekranie Wroclaw Glowny.po chwili przyszla kobieta i okazalo sie,ze to moja znajoma i przez chwilke rozmawialysmy caly czas sie usmiechala...



Pozdrawiam i zycze milego dnia
2015-04-10 (06:21)

status stokrotka24
Data rejestracji: 2011-01-08
Ilość postów: 3401

12847
wpis nr 892 929
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam.

Gratulacje dla wygranych.

Dusia, zdrowiej szybciutko, podeprzyj się witaminą C oraz D3.

U mnie znowu nic..................

Pozdrawiam.
2015-04-10 (07:30)

status Aga32
Data rejestracji: 2014-10-04
Ilość postów: 4065

14188
wpis nr 892 932
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam, gratuluję wygranym



Dziś mało zapamietane :

Biała -21 kartka -17,na niej napisane E-33 R-35 (imię i nazwisko żony mojego kuzyna) Wiadomość ze jej owczarek -39 belgijski -39 (78) wygrał. Nie mają psa w realu.

Pozdrawiam
2015-04-10 (07:52)

status dorotkaw
Data rejestracji: 2015-04-07
Ilość postów: 1197

14363
wpis nr 892 936
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam

U mnie nic,..u syna remont,kartony,kasetony,łazienka,worki,siostrzeniec ,wujek,zabawki,drzewko,scyzoryk?.Nie wiem czy aktualny bo to wczorajszy z godz20 przed jego nocką..

Słoneczny Wrocław wita Krysieńkie:):):):)

Pozdrawiam
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 697 698 699 ... 3437 3438
Wyślij wiadomość do admina