| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1690 1691 1692 ... 3469 3470 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2017-01-29 (09:24) gregData rejestracji: 2004-07-14 Ilość postów: 9086 | wpis nr 1 055 839 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysztof dzięki pozdrawiam miłego dnia |
2017-01-29 (09:38) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 1 055 841 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzyś |
2017-01-29 (09:44) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 055 843 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysia przychodnia-65,szukac-66,krzesło-13,wesele-46,smutek-39,sala-54,samochod-42,kobieta-67,tkanina-67,żarowka-1,31 i ta 8 |
2017-01-29 (10:27) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10047 | wpis nr 1 055 858 [ CZCIONKA MONOSPACE ] witam... jakieś kupony kreślone na 8 /8 i 9/9 pozdrawiam |
2017-01-29 (10:28) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 055 860 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dusia kupony-29 i te-8,9 |
2017-01-29 (10:45) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 055 864 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Z podanych snow-13,8,29,18,42 |
2017-01-29 (10:48) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 055 866 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzysiu |
2017-01-29 (11:00) elena55Data rejestracji: 2014-06-25 Ilość postów: 6588 | wpis nr 1 055 871 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam ☺ Gratuluję wygranych 👏 Sen: -Sprzedawczyni-69 nieuprzejma-56n chcę kupić-8 mieso-1,25n wolowe-30n, tylko niewielki kawałek ona "nie chce-38n" sprzedać mniejszej-46n ilości-31 "trzeba kupić ponad 3kg"=(144)9n kupuję ten kawał mięsa -"mieszkanie"-16,48n "narożne-38n" "w bloku"-13,21n=(107)8n, pustostan-28n Plac-59,14n L-46n=60n -Spać-19,17n "w przedsionku bramy"-(85+17=102 to "3")57 tylko nie pamiętam czy to kobieta spała czy mężczyzna, nie wolno było, klatka schodowa-73 ukrywać sie-59 Pozdrawiam życząc udanej, radosnej niedzieli 😊 Pa 👋 |
2017-01-29 (11:06) elena55Data rejestracji: 2014-06-25 Ilość postów: 6588 | wpis nr 1 055 873 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jeszcze multipasko-38 forum-28 i podawane są 3 liczby-19,74 nie mogłam odczytać jakie były podawane 😔 Pa 👋 |
2017-01-29 (11:06) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11445 | wpis nr 1 055 874 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzień dobry Krasnalku Z koleżanką z dzieciństwa wracamy skądś, z jakiegoś miasta I nie pamiętam niestety, być może, wielkie być może !!! jest to Szczawnica ). W jakiś sposób jedziemy autobusem a jednocześnie autem, później tylko samochodem, który prowadzi Krysia - 28 - ( Krysia K. - 41 - lub KK - 45 - lub z nazwiska po mężu KK- 60 - // widziałam ją b.wyraźnie, ale nie wiem, jak wejdzie, bo zawsze była dla mnie Krysią, co najwyżej Krysią K., no ale może być, że wskoczy oficjalnie ). Krysia milczy, a ja cały czas mówię i mówię, wspominam nasze spotkania - bo chcę nawiązać z nią jakiś kontakt. Krysia już poirytowana mówi " ale ty gadasz " , więc zamilkłam. Zrobiło mi się przykro, ale pomyślałam, że kierowcy mogło przeszkadzać moje gadulstwo, mówię " mogłaś mi powiedzieć" i znów zamilkłam. Dojeżdżamy do rynku, chyba !!! w Ł - 15 -, szybko skręcamy w ulicę, zatrzymujemy się i wysiadam. Nie rozumiem zachowania Krysi, nie chcę jej stracić, ale nie chcę też na siłę podtrzymywać przyjaźni. Stojąc przy samochodzie pytam " to nie będziemy się spotykać ?". Krysia odpowiedziała mi dość nieczytelnym gestem - miałam wrażenie, że i ona nie chce mnie stracić, ale zamierza kontynuować tę przyjaźń tak "na doczepkę". Zdecydowałam i poczułam straszny ból rozstania - powiedziałam Krysi, że w takich sprawach "ja jestem konkret" i nie interesuje mnie takie emocjonalne - tu wyraźnie falując ręką pokazałam gest - "lawirowanie ". Pokazałam Krysi duży kamień wdeptany w ziemię i przypomniałam , że przy tym kamieniu zawsze spotykałyśmy się i rozstawałyśmy. Powiedziałam jej, że tak jak ten kamień, który z biegiem lat wchodzi w ziemię zacierając swój symbol, tak nasza przyjaźń musi zostać zdrowo pochowana. Pożegnałam się na zawsze ( również ręką pokazałam gest " odcięcia " kontaktów ). Krysi wyraźnie to niem pasowało, chciała mnie jakby na przyszłość, na wszelki wypadek zatrzymać i pokazała mi małą, ciemnozieloną i okrągła butelkę - taki "bączek". Ściągnęła z butelki kapsel i podała mi napój - było to zielone piwo z pociętymi kawałkami parówki. Oniemiałam, uświadomiłam sobie, że pierwszy raz w życiu widzę piwo parówkowe. Chciałam się napić, by Krysia nie myślała, że rozstaję się w gniewie, ale poczułam taki wstręt do piwa parówkowego, że postanowiłam tylko udawać picie, a piwo dać komuś, kto będzie miał ochotę na takie cudo. Odeszłam, a idąc czułam potworny żal, było mi tak strasznie przykro, że chciałam płakać. Czuła, jak łzy napływają mi do oczu, powstrzymywałam je, a nie mogąc już utrzymać strumienia łez weszłam szybko do kawiarenki lub raczej baru. Powstrzymywane łzy wżerały mi się w klatkę piersiową, czułam ból i pragnęłam się ukryć, by rozpłakać się w głos, by się tak w pełni wyszlochać. Weszłam na zaplecze, chciałam się tam ukryć. Drzwi do pomieszczenia były ciągle otwarte, zobaczyłam, że do baru wchodzi pani Z -- 40 - ( nie znam imienia, nazwisko bez odmiany Z - 34 - , ale z dzieciństwa znam ją, jako pani Z - 40m - ), a potem IL - 50 -. Chciałam się schować przed IL - 50 - , by nie rozpłakać się przy niej, ale ona krążyła i była wszędzie, nie mogłam. Wyszłam więc z zaplecza, a IL - 50 - widząc mnie bardzo się ucieszyła i zapytała " odprowadzisz mnie na spacer ?" ( dziwne to zdanie, więc mogłam coś przekręcić ). Czułam, że nie powstrzymam przy niej płaczu, ruchem głowy pokazałam "nie" i znów weszłam na zaplecze pod pretekstem, że coś muszę przynieść. Kiedy wyszłam pani Z - 40 -/ - 34 - i IL - 50 siedziały przy stole. Dosiadły się jeszcze inne starsze kobiety, m.in. chyba !!! pani Nusia - 19 -, na stole były jakieś trunki. Szef ( chyba tego baru ) poprosił mnie, bym z zaplecza doniosła piwa dla kobiet. Znów poszłam na zaplecze i złożyłam w palcach 3 szklanki napełnione piwem ( w jednej ręce ) i 2 szklanki z piwem ( w drugiej ). Kiedy podeszłam do stołu okazało się, że ktoś przyniósł już szklanki z piwem dla wszystkich - było to piwo Redd's. Jedna szklanka tego piwa była również dla mnie. Zrobiło mi się bardzo miło, że ktoś pomyślał również o mnie, minął płacz, podeszłam i postawiłam szklanki z normalnym piwem na stole myśląc, że będzie na później. Usiadłam na "ceratowym" krześle, było dziwnie miękkie. Spojrzałam i zobaczyłam, że siedzę na ciepłym, okrągłym placku złożonym na pół. Nie rozumiałam, co się stało i spojrzałam na pozostałych siedzących - wszyscy mieli na krzesłach takie placki, jedli je. Doszłam do wniosku, że to po prostu posiłek, skubałam placek, jadłam go, a kiedy zobaczyłam potarty ser szwajcarski zrozumiałam, że to pizza. Jestem w kościele, idę środkiem do przodu, w lewej ręce trzymam butelkę ze śliwowicą. W ławkach siedzą ludzie, na środku, między ławkami stoi duży owalny stół dla księży, choć coś mi się wydaje, że bardziej dla biskupów ( ale nie jestem na sto proc. pewna) Miało być jakieś przyjęcie, spotkanie i wszyscy mieli coś przynieść, coś nietypowego. Trochę zawstydzona jestem, bo ludzie siedzący w ławkach najwyraźniej nie wzięli planu poważnie i głupio mi okropnie iść z tą butelką śliwowicy przez kościół. Wchodzę do ławki, kobiety przepuszczają mnie bliżej ściany. Przy samej ścianie siedzi kobieta, która zostaje na swoim miejscu, siadam przy niej i pokazując jej butelkę mówię nieco zażenowana, że chyba wygłupiłam się z tą " śliwką ". Kobieta uśmiecha się i mówi, że bynajmniej. Przecież taki był plan i ona też przyniosła ( nie pamiętam, co ), a teraz ukrywa się w tym kącie. Porozumiałyśmy się i zamierzałyśmy kontynuować kościelną imprezę. Udałyśmy się do nawy kościoła. Było tam coś do spania ( coś jakby łóżko, ale nie do końca ). Na tym czymś miała spać jakaś senna znajoma, która już siedziała w pościeli. Na środku nawy był stół, zaczęłyśmy imprezować i palić papierosy. Nagle usłyszałam telefon, odebrałam, a tu siostra Ania - 16 -/ - 34 - ( chyba ona !!! ) tłumaczy mi, że nie powinnam palić papierosów w tej nawie, bo ta znajoma będzie przecież tam spać, a my jej nadymimy. Odpowiedziałam, że przecież wiem, że z papierosów jest dym i będziemy palić tylko do osiemnastej ( chyba !!! ), a potem się wywietrzy, bo nawy są otwarte. Siedzę na środku dużego salonu, na ładnej, starodawnej sofie, obok mnie mężczyzna, rozmawiamy i patrzymy na szeroko otwarte drzwi na przeciw nas. Na podłodze jest parkiet, mężczyzna mówi mi, że parkiet właściwie zawsze jest czysty, ale jakiś jego znajomy ma obsesję i wszędzie widzi zarazki, brud i każe wchodzić na ten parkiet boso, a to jest głupie i musimy dać temu kres. Za chwilę widzę stojącego w otwartych drzwiach owego mężczyznę, stoi z dwójką dzieci, które chcą do nas przyjść. Mężczyzna nie pozwala im, bo są w butach, których nie mogą ściągnąć, a nie mają pantofli i nie mogą iść na bosaka, bo pobrudzą sobie stopy, które zabrudzą buty, gdy znów je założą. Myślę, że faktycznie mężczyzna mocno przegina i zastrasza dzieci swoją obsesją. Przywołuję dzieci gestem ręki dając im jednocześnie znak, żeby nie przejmowały się, bo nie dam im zrobić krzywdy. Dzieci idą lub może nawet biegną do mnie w butach, są szczęśliwe. Pozdrawiam, pięknego dnia i powodzenia paa |
2017-01-29 (12:10) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11445 | wpis nr 1 055 887 [ CZCIONKA MONOSPACE ] hmm, tak się zastanawiam ...... stół na środku kościoła i to stół "laicki", do przyjęć to dość dziwna spawa, chyba i jeszcze zaległa śniona Krysieńki i statek Krzysia - może 40 będzie ważne ? I jeszcze ten kamień - 58 - , ten kamień istniał w rzeczywistości, zawsze rozstawałyśmy się z Krysią przy nim, czasem spotykałyśmy się, ale rzadziej. To był ogromny kamień, który z biegiem lat faktycznie zapadał się w ziemię. był bardzo ważnym elementem naszej przyjaźni, bo przy nim właśnie tłumaczyłam Krysi, że godzina, to taki sam czas, jak "godzinka". Powodem tych wywodów było to, że tata Krysi mówił jej, że może iść się bawić "na godzinkę" i kiedy spotkałyśmy się, a zabawa trwała w pełni, Krysia za jakieś 15 minut śpieszyła się do domu, bo myślała, że "godzinka", to maleńka godzina i czas jej trwania jest krótszy. Swoim ubogim dziecięcym językiem nie umiałam jej wyjaśnić, że ta różnica w określeniu nie stanowi o różnicy trwania. Irytowało mnie to i bardzo często bywało tak, że bawiłyśmy się 15 minut, a potem, przy kamieniu znacznie dłużej, niż godzinkę, nawet dłużej, niż godzinę tłumaczyłam Krysi, że rozumuje źle. Efekt tego był taki, że Krysia wracała do domu bardzo spóźniona, tata zbeształ ją, że była nieposłuszna i bawiła się znacznie dłużej, niż "godzinkę" i nieszczęsna Krysia na nowo była przekonana, że nie mam racji, bo godzina, to czas znacznie dłuższy, niż "godzinka" Przy kolejnym spotkaniu miała więc nowe argumenty na obalenie moich, a ja znów musiałam się gimnastykować, by obalić jej argumenty, co powodowało, że .... I tak trwało to zapętlenie kilka dobrych lat - zawsze przy kamieniu, który coraz mocniej wnikał w ziemię, kiedy my coraz bardziej odrastałyśmy od niej. Rozdzieliło nas życie. Spotkałyśmy się jeszcze raz, jako dorosłe już panny, przy - kamieniu. Prawie do nie było już widać, rozgarniałyśmy ziemię noskami butów, by odzyskać go choć troszkę więcej, by jeszcze całkiem nie zniknął. Pamiętam, że śmiałyśmy się z tego, ale czułam smutek płynący z tego symbolu i choć Krysia nic nie mówiła, wyraźnie czułam, że odczuwa to samo i odczuwa też "kres", który we mnie rozsiał swoja smętną oczywistość. Nie wiem skąd ten sen - na pewno, na tysiąc procent kamień jest tu ważnym, najważniejszym symbolem. Jednak trudno mi powiedzieć, czy jest to rzecz - jakaś osobista, której na razie nie rozumiem, czy faktycznie bardzo mocny symbol senny. Na wszelki wypadek biorę na pewniaka - 58 - ( choć jak wyżej - nie ręczę, bo symbol sięgnął zbyt głęboko ) - ten stół - 40 -, no, nie mogę się oprzeć Czy ma ktoś jakąś taką specjalną cyferkę - na dokładkę ? |
2017-01-29 (12:28) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10047 | wpis nr 1 055 890 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ikuś podoba mi się twoja imprezka w kościele,zaraz mi przypominają młode latka ...myśmy też urządzali imprezki w kościele,zabawy sylwestra to były czasy ..jest co wspominać i 9 bym dała na maksa z twojego snu... |
2017-01-29 (12:32) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11445 | wpis nr 1 055 891 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dusiu. dziekuje, nawet tak dosc pasuje mi 9. , dzieki. |
2017-01-29 (12:39) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 055 896 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika Szczawnica-42,miasto-10,autobus-18,auto-42,,Krysia-28,KK-45,60,alety...38,kierowca-10,rynek-34,Ł-15,smutek-39,kamien-58,butelka-4,zielone-64,piwo-58,parowki-7,17,łzy-21,31,bar-50,płakac-41,drzwi-10,Z-40,IL-50,stoł-40,,to nie--4,szklanka-35,Ita 3,Redds-23,krzesło-13,placek-67,jesc-64,ser-78,pizza-31,koscioł-9,byc-14,wodka-41,ławka-60,śliwka-21,kobieta-67,spać-19,papieros-9,palic-57,dzwonek-16mtelefon-46,Ania-34,czysty-9,18,podłoga-34,dzieci-11,buty-43,boso-15,isc-23 18,3,57,58,40 Elena to samo 1,57,73,19,16 |
2017-01-29 (13:25) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11445 | wpis nr 1 055 904 [ CZCIONKA MONOSPACE ] dziekje, Krzysiu. |
2017-01-29 (17:43) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 055 966 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Na godz 21-1,42,13,18,8 |
2017-01-29 (22:29) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11445 | wpis nr 1 056 034 [ CZCIONKA MONOSPACE ] i jak tam u Was ? bo u mnie na wieczor zwrot ( ufff ale losowanie o 14- tej ponraz kolejny obnazylo moja glupote. najczesciej pewne znaki, czyli osoby daly popis, a ja oczywiscie je zlekcewaylam, bo - nie wiedzialam, ktore ich liczby wybrac. a trzeba bylo po prostu zrobic z nich kombinacje. wyszlo : IL 50, Krysia K, 41, pani Z. 34 ( choc w tym przypadku stanowczo bardziej stawialam na 40), pani Nusia 19 i co najmniej dziwna rzecz - piwo " parowkowe " 46 Juz tyle razy obiecywalam sobie tworzyc kombinacje z tego typu znakow - oczywiscie dalej tego nie robie, a czemu, to nie wiem. No coz, moze nastepnym razem kropla madrosci laskawie rozswietli moj pograzony w ciemnosciach leb ! Aaa mam pytanie inne - czy ktos byl mily pilnowac liczby 20 ? wczoraj pisalam, ze wejdzie do trzech losowan i weszla Nie mam teraz czasu, ale tak na szybko rzuce propozycje, tak tylko - do swobodnego zasiania w umyslach, na razie : pomyslmy o tym, by znow podawac wlasny, pewny lub zalegly znak, ok ? strasznie duzo marnuje sie liczb i to mocnych liczb z poprzednich snow. gdyby przejrzec wczesniejsze wpisy, to latwo mozna wylowic takie zmarnowane perelki. ostatnie, co zapamietalam , to wpis Juli, ze stawia na 59, 60 , a ja stawialam na chyba ! 24 i cos tam ( nie pamietam, ale mozna sprawdzic ) i w trzecim losowaniu cala czworka weszla ! Naprawde szkoda takich spostrzezen - odczucie liczby zawsze jest sluszne, choc czasem nieco przedwczesnie sie ja typuje, ale nawet jak taka " z przekonania" liczba nie wejdzie od razu, to wchodzi troszke pozniej, ale chyba zawsze ! wchodzi. Ok, nie bede Wam w nocy marudzic, zreszta czasubteraz mam malo, to nawet nie dam rady. jednak wstepnie zachecam - do powrotu lowienia i pilnowania wlasnych pewniakow dobrej nocki♡♡♡♡♡♡♡♡ i wysokocyferkowych snow ☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆ paa. |
2017-01-29 (22:47) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11445 | wpis nr 1 056 036 [ CZCIONKA MONOSPACE ] tylko dodam do wczesniejszego tekstu - kazdy ze sniacych ma takie mocne przeblyski dotyczace wlasnego snu. napisalam liczby Juli i swoje, bo akurat ta czworka byla ostatnio ujawnionan i ja zapamietalam. ale dzis np. Dusia miala takie przekonanie do mojego snu i jak super 9 weszla ! juz nie wspomne o liczbach snionych - owszem, nie zawsze od razu wskakuja, ale tez naleza do tych, ktore wchodza na pewno - wkrotce przykladow 2 lub 3 dni temu weszlo 4 / 5 z zestawu Krzysia, ktory to zestaw byl z dnia poprzedniego chyba nikt, tak przynajmniej sie wydaje, nie zauwazyl tego, a jesli juz, to po fakcie, szkoda. Przykladow marnowania sie naprawde mocnych liczb mozna podac bardzo duzo - i kazdy moze te przyklady znalezc, wiec prawde widac czarno na bialym. Zacznijmy cos z tym robic, naprawde warto ! pomyslcie. ok, juz serio znikam. jutro mnie nie ma, kolejne dni tez raczej nie obdarza mnie wolnym czasem. ale jak tylko bede mogla, to znow bede wwiercac w Was te idee. tymczasem odpoczywajcie. |
2017-01-30 (00:36) kasikaData rejestracji: 2011-05-29 Ilość postów: 3069 | wpis nr 1 056 040 [ CZCIONKA MONOSPACE ] popieram ike moje sny kiepsko wchodzą ale np. sen Agi który na swój sposób odczytałam ... po przeczytaniu wpisu iki sprawdziłam sen Agi i ku mojemu zdziwieniu z jednodniowym opóźnieniem weszło 8 liczb z 12 więc tak jak napisała ika pilnujcie swoich liczb ze snów pozdrawiam --- wpis edytowano 2017-01-30 00:37 --- |
2017-01-30 (05:46) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63125 | wpis nr 1 056 048 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich Myslala ze dzisiaj nic nie zapamietam bo co chwilke sie budzilam - jestem w swoim mieszkaniu i nagle wchodzi kumpel mojego Matiego Grzesiek i pyta czy jest w domu mowie ze jest w pracy a on wtedy z grubej rury "Ferdek nie zyje" ja mowie "co???" i dopytuje jak to sie stalo czy to ze wzgledu na rozprawę w sadzie a on nic jest blady jak sciana i caly sie trzęsie szybko wychodzi wtedy pojawiaja sie moi panowie Jarek i Mati i im mówię co sie stalo Mati wybiega z domu a ja budzę sie z płaczem... -jestem na sali w kinie i jakas kobieta zbiera poduszki oraz poszewki na nie cos czyta ,rozmawiam z inna kobietą na temat jakichs jej zaleglosci chyba mialam jej pomóc ... - jestem w szkole i sie chowam przed dyrektorem a gdy wychodzi z gabinetu ja uciekam bocznym wyjsciem...to bylo dziwne... Pozdrawiam i życzę miłego dnia |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1690 1691 1692 ... 3469 3470 Wyślij wiadomość do admina |