| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1668 1669 1670 ... 3469 3470 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2017-01-08 (11:14) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 050 911 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Bo faktycznie tak było |
2017-01-08 (11:40) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 050 917 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla szczęściarzy!!! Znów nic nie pamiętam. A z Waszych kojarzy mi się: 1-50 i może 31 Pozdrawiam. |
2017-01-08 (11:57) elena55Data rejestracji: 2014-06-25 Ilość postów: 6583 | wpis nr 1 050 925 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam ☺ Gratuluję wygranych 👏 Sen z pierwszych godzin snu takie strzępy z dużym znakiem "?" -Wróżba-30n film-22 liczba "20"-(dwadzieścia-49n) Sejm-11n polityk -35n "od-10 pioruna-39,40n"=50n Liczby "13"-trzynascie-48n i "5"-pięć-24n Sen nad ranem: -"na moście"-16,62,34n + posterunek-45n + graniczny-52n=(131)5n Młody mężczyzna-12,45,61 "ma-6 warte-18,22n"=28n "wartownik"-44n jest świeżo "zwerbowany"-51n "nikt-18n" "nie chciał" -46n "służyć"-23n=(87)15n "na granicy"-35,46n Jest "atak"-6n "terrorystyczny"-76n, mężczyzna strdela-28n,12,49 "do wartownik"-55n ten ucieka-2,23n "zygzakiem"48n, wartownik jest" nieprzeszkolony"-(83)11n, chowa sie-59 za stalową kratowa konstrukcję mostu dostrzega leżące karabiny-54,29,35n ale między tymi karabinami leży pistolet budowlany do malowania i ten wartownik właśnie bierze ten" pistolet-35n malarski-30n"65n, biegnie-43 i strzela nim-12,49 zamiast kul płynie" strumien-38n farby-66,22n"60n Otwarte-31 drzwi-10,72,34n szoferki-45n ciężarówki-15,48,56n, stoi atakujący "mężczyzna-12,45n+"biała maska"-9,25n=70n lub + "terrorysta-50n+"biała maska"-25n=75n Przy "otwarty-31 duży-20 pojemnik-39" "cos-9 rozpylal"-42=51n. Pobiegło do niego kilku mężczyzn "obrońcy"-37n terenu-29n i już wiedzieli że niedługo umra bo nie mają masek, robią wszystko by zamknąć pojemnik-39n -Mapa-13,36 terrorysta-50n robi zdjecie-57,29n terenu-26,29n przygranicznego93n, jeszcze raz widzę mapę a na niej zaznaczona jest łamaną linią-21,5(?) droga-41 -Chwytem "za głowę"-35 węża-11,13,18n=53n chce go zaniesc i sprzedać, wąż ma szeroki otwór gębowy i ta głowa węża ma kształt przypominający łopatke. W trawie dostrzegam drugą głowę węża. -Rondo-30n skręcajaca grupa ludzi-10 jadących na rowerach-50, "kolarz"-28n(?) "peleton"-33n(?) Pozdrawiam życząc radosnej niedzieli 😊 Pa 👋 |
2017-01-08 (12:46) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11422 | wpis nr 1 050 939 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Przeglądam książkę, jest to ilustrowana opowieść o jakimś myślicielu, bądź malarzu. Na pierwszej stronie widzę wpółleżącą kobietę wyraźnie przygotowującą się do igraszek miłosnych. Ktoś ( jakby narrator ) opowiada mi, że kobieta wyjawia przed swoim kochankiem swoje erotyczne pragnienia, mówi, jakiej chce miłości ( ściślej seksu, ale słowo to jest elegancko zawoalowane ). Jestem zaskoczona otwartością i zastanawiam się, czy historia ta, to kłamstwo, czy też prawda, a nas, współczesnych zwyczajnie oszukiwano, że w epoce renesansu lub baroku tematy intymne były owiane tajemnicą ? Kobieta ujawnia swoje pragnienia tak otwarcie, bezpruderyjnie, a jednocześnie tak ładnie i czysto, że nasuwa się tylko jeden wniosek - to my współcześni wbrew pozorom jesteśmy zakłamani. Na drugiej ilustracji widzę owego myśliciela - siedzi w pozycji "zamyślonej", jest nieco nadąsany. Narrator tłumaczy mi, że erotyczne oczekiwania kobiety nie były zgodne z jego pragnieniami, wiec zwyczajnie strzelił focha i udał się przemyśleć temat. Przyglądam się postaci - ze zdziwienie stwierdzam, że mężczyzna wygląda trochę, jak Mikołaj Kopernik, taką ma fryzurę. Coś mi nie pasuje, więc przyglądam się raz jeszcze - fryzura kojarzy mi się bardziej z Tadeuszem Kościuszko, w dodatku nos mężczyzny jest identyczny, jak nos Kościuszki. Przyglądam się temu nosowi - jest wielki i wygląda, jak nałożony na twarz trójkąt. Myślę sobie - Kościuszko miał identyczny nos, ale przecież skąd w tej epoce Kościuszko , więc dalej oglądam nos. Na czubku nosa zobaczyłam biały "maz" pędzla i zrozumiałam, że nos wydaje się tak wielki, gdyż "mazy" tworzą światłocienie i kształt ten, to złudzenie optyczne, a w rzeczywistości nos należy do całkiem innej osoby. Wnikam w książkę i jestem już bezpośrednim świadkiem historii. Widzę owego mężczyznę w osadzie. Odbywa się sprawa sądowa, on jest oskarżony, ludzie z osady uczestniczą w rozprawie, mężczyzna dostaje wyrok, skazany jest na więzienie. Patrzę na niego i myślę- przecież to Montesquieu ! Zastanawiam się, czy to oszustwo ? Przecież Montesquieu nie mógł spędzić całego życia w więzieniu, bo wówczas nie poznalibyśmy go. Mężczyzna wprowadzony jest do więzienia, które jest tuż za salą rozpraw. Wprowadzają go do otworu w ceglanej ścianie i zasuwają ceglane niby drzwi. Jestem przerażona, że za takim murem z cegły jakikolwiek człowiek może przebywać, to straszne. Zaglądam przez szparę i widzę, że w celi jest światło - odetchnęłam z ulgą, bo jakoś wiedziałam, że Montesquieu będzie więziony niedługo i cieszyłam się, że za dnia będzie miał światło, jasność, a w nocy, kiedy jest ciemno, to i tak będzie spał. Wniknęłam w to więzienie, zobaczyłam pojedyncze cele, każda z jednym więźniem i zobaczyłam, że Monteskiusz jest w 'dostawce" na korytarzu, ucieszyło mnie to, bo na korytarzu było więcej miejsca, był bardziej wolny. Za chwilę jakiś więzień opuścił celę, został uwolniony i strasznie się bałam, żeby Monteskiusz nie wszedł do tej celi, bo tam jest ciasno. Miałam odczucie, że i inni ludzie z osady trzymają kciuki, by pozostał na swoim miejscu. Celę zajął inny więzień i jakby powstała radość, że Montesquieu jest wolny na swoim korytarzu. Zrobiła się przestrzeń i impreza z tej okazji. Niektórzy ludzie siedzieli przy stolikach, inni przechadzali się, jak na festynie. Kazano mi zrobić cztery herbaty. Postawiłam na stole 4 kubki i zaparzałam !!! herbatę. Dwa kubki zalałam do pełna, jeden kubek do połowy i zabrakło wody, była jej odrobina. Wlałam ją do czwartego kubka, by chociaż zaparzyć !!! listki herbaty, wzięłam czerwony czajnik i poszłam po wodę, by dogotować. Podeszła do mnie kobieta, która wyglądała, jak Irena Kwiatkowska ( tylko wyglądała, jak ona) i zapytała, czy jest już herbata. Pokazałam jej czajnik, zrozumiała i odchodziła do kogoś innego poprawiając jakieś zawiniątko na sobie. Nie widziałam dokładnie, ale domyśliłam się, że w zawiniątku jest niemowlę przytulone do piersi ( tak, jak w dawnych czasach się nosiło ). Znów jakieś dawne czasy, chyba !!! 16 -ty wiek. Widzę jakieś dziwne pojazdy pędzące z góry w dół na olbrzymich kołach z wielkimi, jak u traktora oponami. Pojazdy pędzą tak szybko, że spod opon leci dym, wysoko w górę. Widok ten wywołał szok, stanęłam i patrzę. Kiedy oprzytomniałam mówię komuś, że mówiono nam, że w 16 -tym wieku nie było opon gumowych, a tu - proszę ! Nie mogę pojąc, co się dzieje, czy ten wiek, to oszustwo, czy nas oszukiwano. Próbuję pozbierać myśli i znów mówię temu komuś, że ja osobiście pamiętam jeszcze koła takie, jak w wozie drabiniastym Za mojego dzieciństwa były koła drewniane, z zewnętrznej strony wzmacniane pasem żelaznej obręczy. Samej dziwne to się wydaje, jak kiedyś drewno formowano w koło i to wewnątrz puste. Doszłam jednak do wniosku, że koło z drewna może nie było wytrzymałe, ale ciężar rozłożony na 4 koła wzmocnione pasem żelastwa mogły znieść naprawdę dużo. Z koleżanką Gośką ( MG - 72 - ) jesteśmy na dworcu autobusowym, wybieramy się z Nowego Sącza gdzieś, lub skądś do Nowego Sącza. Czekam i czekam na nasz autobus, a jego wciąż nie ma. Zobaczyłam autobus na przystanku, ale Gośka powiedziała mi, że to nie nasz. Widzę odjeżdżającego białego busa i chcę iść, ale przypominam sobie, że przecież na bus nie ma biletów, a Gośka zarezerwowała bilety znacznie wcześniej. Pytam ją, co z tym naszym autobusem, a ona na to, że sama nie wie, bo zamówiła bilety z komputera mamy. Dalej ciągnie, że kobieta w kasie mówiła jej, że nie ma takiego autobusu, ale ona wyjaśniła kobiecie, że mama w komputerze jej pokazała ten autobus. Mówię, że musimy to jakoś odkręcić, bo na te bilety raczej nie dojedziemy nigdzie. Gośka dzwoni do kogoś. Słyszę w telefonie piskliwy głos starszej kobiety, który mówi do Gośki, że cieszy się mogąc poznać swoją kuzynkę. Ręce mi opadły, mam wrażenie, że z nikim nie można się dogadać, odchodzę. Na stole widzę gruby zeszyt, a pod nim tablet i cieszę się, że jeśli nic z tej rozmowy telefonicznej nie wyniknie, to w tablecie znajdę jakieś rozwiązanie. Ktoś mi opowiada o byłej sąsiadce, którą znał z dzieciństwa. Mówił, że ona w dzieciństwie też nosiła czerwone sukienki. Śmiać mi się chce, bo przypomniałam sobie, że sąsiadka ma bardzo szerokie usta i gdy wyobraziłam sobie małą, kruchą dziewczynkę z tak szerokimi ustami, to skojarzyła mi się z żabą. Ten ktoś zauważył moje rozbawienie i pyta, o co chodzi. Mówię, że widocznie ta kobieta, to " żaba w czerwonej sukience". Jestem u szwagra Jasia - 15 - ( JP - 52 - ) w kuchni. Jest tam Magda - 17 -/ - 54 - i jej przyjaciel, mówią mi o skomplikowanej sytuacji ich związku, o trudnych powiązaniach z poprzednimi ich partnerami i o wzajemnym ukrywaniu różnych znajomości. Historie są faktycznie bardzo zawiłe i rozbawiona niemożnością zrozumienia mówię " każdy dołki pod kimś kopie ", po czym sama dziwię się, dlaczego tak przekształciłam to przysłowie. Przerosły mnie te opowieści, zaczynam wycierać podłogę, podłoga jest piękna. Mimo, że położony jest tylko zwykły gumolit, to podłoga wydaje się niepowtarzalne. Myję ją, wycieram z podwójną prędkością, by była czysta, jak najczystsza. Chcę ujawnić jej piękno i myślę sobie, że Jasi zawsze ma porządek, ale podłogę często zadeptaną, a gdyby ją wycierał co dnia, to byłaby najczystszą i najpiękniejszą podłogą na ziemi. Idę do Jasia, który siedzi z moim mężem w pokoju, rozmawiają, a ja chwilę słucham i przyglądam szwagrowi. Zastanawiam się skąd u niego takie podobieństwo do Samuela Becketa i że mąż miał rację zwracając uwagę na to, jak bardzo Samuel Becket i Jasiu - 15 - ( 52 ) są podobni. Wychodzę i znów widzę Jasia, który stoi wysoko przy dachu na chyba !!! drabinie, naprawia dachówkę. Podeszłam do niego ( jakoś) rozmawiam i myślę, że każdy uważa go za dziwaka, a on po prostu wyprzedził epokę, jest mądrzejszy od uważających się za normalnych. Ściskam mocno jego ramię w geście jedności, zrozumienia, czuję jak jest chudy, czuję kości ramienia. Wchodzę z powrotem do domu. W kuchni widzę przepiękny pokojowy piec z białych, ślicznych kafli. Przy piecu stoi kobieta ubrana na biało i do boku pieca montuje coś w rodzaju ozdobnej, białej siatki zrobionej na szydełku. Siatka ta, cudowna, ma być pojemnikiem na drzewo do kominka, bo piec ten jest po części piecem, a po części kominkiem. Przed piecem kobieta powiesiła coś w rodzaju kotary, parawanu ( nie umiem nazwać ) robionego na szydełku z białej nici, to coś jest przepiękne, tkane w fantazyjne wzory, jestem zachwycona. Przy piecu pojawia się mnóstwo pięknych kobiet i dziewcząt. Wszystkie ubrane są na biało, a na białych ubraniach zarzucone mają ozdobne woale tkane z białych nici, są prześliczne, wesołe. Myślę sobie, że pięknie jest ubierać się na biało, ale musi być naprawdę czysto, te kobiety żyją w jakiejś czystości, więc mogą sobie na to pozwolić. Czekam na męża, tak bardzo chcę, by już przyszedł, by zobaczył te przepiękne istoty, niecierpliwię się i nagle - przypominam sobie, że to sen. Uświadamiam sobie, że to sen na dosypianiu, a Krzysiu ( nasz ) mówił Dusi, że sny na dosypianiu są najważniejsze. Chcę szybko zapisać ten sen, zanim zapomnę, zanim Krzysiu odejdzie, szukam zeszytu do snów. Niestety mam zeszyty, ale tylko zapisane, natomiast mój zeszyt do snów zniknął. Przypominam sobie, że jakaś dziewczyna ścieliła tapczan i musiała zeszyt włożyć z pościelą do środka. jestem wkurzona, mówię pod nosem "idiotka" i idę w kierunku tapczanu. Nie mogę dojść, bo na mojej drodze znikąd pojawiają się krzesła i idąc przewracam je,a one plączą mi nogi. Rozmawiam ze Stokrotką ( nie widzę jej ). Mówię Stokrotce, że dałam śliwowicę Lucynie - 21 - ( ona w całości 42 lub 43 ). Stokrotka pyta "jakiej Lucynie" , więc mówię, że to ta Lucyna, co mieszkała kiedyś koło Pszczyna, potem zachorowała na raka i pojechała do mamy ( mam - IL - 50 - ), a teraz już z nią lepiej i po operacji wypoczywa u cioci w Pszczynie. Dałam jej "śliwkę " ( chodzi o śliwowicę) , bo dobrze jej zrobi "śliwka" z herbatą. Potem przypominam sobie, że mama Lucyny ma łatwy dostęp do śliwowicy i nie jest to dl niej żadna atrakcja, a ja bez sensu pozbyłam się mojej jedynej butelki. Idę z mężem przez Zabrze. W mieście jest jakaś zabawa, wszędzie imprezy, ludzie się bawią. Mąż prowadzi czerwony rower "składak". Mówi, że coś w głowie się mu kręci, że chyba jest pijany jakimś cudem, choć nic nie pił. jednak boi się, że może mieć kłopoty i musi pozbyć się tego roweru na jakiś czas. Wchodzimy do dużego budynku, który w środku wygląda, jak stodoła, szopa jakaś. Wszystko jest w drewnie i drzwi są całe drewniane, a na górę są dziwaczne włazy, jak na strych. Ludzie bawią się w środku i mąż szuka właściciela lokalu. Znalazł mężczyznę i pyta, czy może przechować rower na jakiś czas. Właściciel się zgodził i mąż powiesił rower wysoko na ścianie. Rower wisiał wzdłuż, rozciągnął się na całą możliwą długość, a trzymał się cały na łańcuchu rozciągniętym na zębatkach. Wyszliśmy, ale za chwile wróciliśmy po ten czerwony rower, bo mężowi nagle wszystko przeszło i powiedział, że najwyraźniej nie był pijany. Pozdrawiam, miłej niedzieli i wielkiego powodzenia paa |
2017-01-08 (12:59) klonikData rejestracji: 2012-11-28 Ilość postów: 6119 | wpis nr 1 050 941 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam czy wiecie może co się dzieje z jocią? chyba od świąt jej nie było. Czy czasem nie jest chora? |
2017-01-08 (13:14) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11422 | wpis nr 1 050 947 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Kloniku, tez sie zastanawiam, ale bylam spokojna, bo myslalam ( wlasciwie, to nawet nie wiem, dlaczego), ze Ty masz jakis kontakt i wiesz, co u Joci. |
2017-01-08 (14:22) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11422 | wpis nr 1 050 975 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Hej Gratulacje dla wygranych. Hmm, chyba zastraszyam Stokrotke i wlasnego meza, bo znow biedactwa dyzurowali - tym razem pod 1, 31, 25. No dobra, dobra - daruje Wam te przychodnie i lekarza, juz w porzadku, serio. Ale odpuscie juz, bo na Krzysia z jego dzis 4, 75 czekam Noo, bardzo prosze. |
2017-01-08 (17:46) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 1 051 013 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wygranym Co myślicie na temat tego: 9,17,19,21,28,33,36,43,79 |
2017-01-08 (17:56) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 051 016 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika ksiazka-14,40,kobieta-67,seks-5,9,MK-71,fryzura-41,TK-63,nos-38,sad-20,Monte-51,wiwzienia-74,otwor-41,62,swiatło-62,bac sie-15,cztery-4,herbata-76,,kubek-14,woda-33,czerwony-52,czajnik-5,61,KW-65,niemowle-28,48,opona-25,kolo-40,dym-28MG-72,dworzec-44,autobus-18,bus-6,telefon-46,głos-59,zeszyt-51,tablet-15,sukienka-35,sasiadka-57,usta-2,szwagier-69,Jas-15,JP-52,kuchnia-51M-17,54,podłoga-34,muc-52,czysta-9,naprawa-20,piec-52,siatka-23,zasłona-1,drut-2,szydełko-45,56,piekne-22,sen-40,Krzysiekwa-75,4,Dusia-45,niemoc-69,krzesło-13,Stokrotka-1,24,śliwowica-42,Lucyna21,42,IL-50,sliwka-21n,33,Zabrze-31,zabawa-30,rower-50,stodoła-6,drewno-44,wysoko-42,łancuch-16, |
2017-01-08 (18:38) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 051 027 [ CZCIONKA MONOSPACE ] może-5,9,20,50,75 |
2017-01-08 (21:25) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11422 | wpis nr 1 051 062 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu, dziekuje za analize. Napracowales sie dzisiaj Jutro i pojutrze mnie nie ma. Ale mysle, ze liczby z dzisiejszych snow jeszcze jutro sie posypia. A Wy odpoczniecie sobie ode mnie, zwlaszcza Krzysiu, ktory z powodu przepracowania ma prawo miec juz alergie na moje sny. Powodzenia za chwilke. paa. |
2017-01-08 (21:50) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 1 051 074 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Tylko 3/9 |
2017-01-08 (22:01) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 051 081 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Aga Taka ciekawostkę tylko dodam Fajnie wyszła Kasia i jej maz bo nigdy w domu na 23+23=46 nie byli Dobranoc --- wpis edytowano 2017-01-08 22:04 --- |
2017-01-08 (22:07) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11422 | wpis nr 1 051 085 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratulacje dla wygranych. Aga - nie placz, jutro wejda pozostale i to w calosci ! U mnie jak na tyle snow i to mocnych liczby niespecjalnie sie popisaly. Co prawda weszly te symbole, ktore bardzo mocno mnie intrygowaly, np "parzyc " - 33 - herbate, ten nos 38 , zawiniatko 47 i niemowle 28, 48 w nim i kilka jeszcze, ale tzw. mocne ani rusz. To, co pozytywne - 75 - byla Senni zawsze wychodza i to jest super ! Wlasciwie mozna bylo poslac dwojki asekurujace wieksze zestawy czyli - liczba sennego plus wysnione liczby Dusi, ktore tez zawsze wchodza, a z ktorych wieczorem wskoczyly : 26 i 28 No coz " mozna bylo " ..... Dobrej nocki ♡♡♡♡♡♡ i wysokocyferkowych snow ☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆ do - za kilka dni. paa. |
2017-01-08 (23:00) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11422 | wpis nr 1 051 091 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Wiem, ze juz nieznosna sie robie, ale musialam przed noca wejsc jeszcze i napisac sprostowanie, zeby mnie wyrzuty sumienia we snie nie zabily. Otoz napyszczylam sie wczoraj strasznie na Stokrotke i mojego meza, ze chcac sie mnie pozbyc ( slusznie zreszta), zamiast do kawiarenki, to lekarzowi byli mnie podrzucili !!! No coz, z bolem ( gdyz usta, ktore grozby w ich kierunku wypluwaly teraz mnie pieka ) , bo z bolem, ale uczciwie przyznaje, ze racja byla po ich stronie. Po "wyskakaniu sie " wszystkich liczb Stokrotki i meza ( 1, 24, 25, 31, 76 i pomylka Krzysia 74 ) wszedl dzis lekarz 33 ! Stokrotko i Ireneuszu : wybaczcie brak zaufania cofam wszelkie pomstowania i grozby - mozecie spac spokojnie. I mam nadzieje, ze - ja tez ? Hehh, chyba po dwoch dniach obowiazkowej nieobecnosci, w srode dobrowolnie sie jeszcze pourlopuje . To daje nadzieje, ze spac spokojnie mozecie - wszyscy ! paaaaaaa. |
2017-01-09 (00:27) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 1 051 097 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika mam nadzieję że wejdą 😉 bo inaczej bunt 😡😡😡 |
2017-01-09 (04:50) krasnalekData rejestracji: 2014-05-03 Ilość postów: 206 | wpis nr 1 051 100 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Jestem w pracy wszyscy chodzą pijani .Widzę kolegę Darka (nie żyje)który próbuje zreperować maszynę do szycia ale mu to nie wychodzi ,idę do kibelka dotykam klamki ale ona pęka ,więc idę do drugiego ale jest to samo .Przychodzi szef też jest piany Więcej niestety nie pamiętam Pozdrawiam i zyczę udanego typowania |
2017-01-09 (06:12) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 051 103 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla wygranych. Dzisiaj: jakieś książki.... 14-40 oraz witałam się z wieloma osobami. Pozdrawiam. |
2017-01-09 (06:56) irciaData rejestracji: 2015-05-25 Ilość postów: 415 | wpis nr 1 051 104 [ CZCIONKA MONOSPACE ] witam Brad Pitt schodzi po schodach na ręku ma syna, JEST TO KLATKA SCHODOWA W MOIM BYŁYM BLOKU NA WALKI MŁODYCH W BĘDZINIE Wychodząc z klatki widzi czarny samochód terenowy w nim mężczyżni 4 Wraca się zostawia dziecka karze się schować sam ucieka mężczyżni wychodzą z samochodu .biegną za nim ON wbiega przejście podziemne , okazuje się że dużo ludzi .wc dużo wyjść sklepy chowa się w damskiej ubikacji to wszystko pa |
2017-01-09 (07:02) gregData rejestracji: 2004-07-14 Ilość postów: 9086 | wpis nr 1 051 105 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam w poniedziałkowy zimny poranek. Pamiętam tylko ; rower. Dom. skuter.drzewo.podwórko.dwa banknoty po 20 zł. Żona .rozmowa.babcia.ksiądz. I tylko tyle poproszę o interpretację tego snu. Pozdrawiam. |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1668 1669 1670 ... 3469 3470 Wyślij wiadomość do admina |