| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1602 1603 1604 ... 3467 3468 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-11-13 (09:02) MapeterkaData rejestracji: 2016-03-20 Ilość postów: 404 | wpis nr 1 036 838 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam serdecznie! Dusiu wszystkiego naj, naj z okazji urodzin Widzę, że sobota była imprezowa, ja też miałam zakrapiana imprezkę i niestety nic dzisiaj nie pamiętam. Pozdrawiam cała sen ekipę |
2016-11-13 (09:05) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 036 839 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wygranym Sen męża Jest na 21 lub 24 za blokiem na ogródku ?? Przyjechał wujek 16+42=58 lub 36+42=78 na motorze 😨z przyczepą 😨 Wujek pił alkohol ,wódkę , później jeździł motorem , dobijal do samochodów 😨😨, na pewno był pijany Wstyd .... odczuwać Na Paderewskiego , rozmawia z wujkiem 18+50=68 o remoncie , weselu .....i pieniądzach Pozdrawiam |
2016-11-13 (09:07) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10033 | wpis nr 1 036 840 [ CZCIONKA MONOSPACE ] witam...... wszyscy jeszcze śpią??? dzisiaj ze snu tylko urywki zapamiętane; --5/5 i zauważyłam z przodu 1 --drzewo pocięte na klocku takie małe szczapki jak na rozpałkę --przewijało się tez gdzieś 29 pozdrawiam cieplutko w mrożny poranek Ika mi po imprezie coś mało się śniło........ |
2016-11-13 (09:37) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 036 848 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla wygranych. Dzisiaj dwie rzeczy zapamiętałam: zielona trawa i pani ginekolog 11-64-47 Pozdrawiam. |
2016-11-13 (10:02) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63060 | wpis nr 1 036 854 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich w ten bardzo mrozny poranek z dzisiejszej nocy zapamietałam... -byłam w dużym markecie i zajęłam sobie kolejkę wózkiem z zakupami gdy przyszła pani do kasy jakiś mężczyzna chciał się wepchnąć lecz go przegoniłam -byłam w ogromnym kościele i nagle musiałam szybko wyjść i schodziłam po strasznie krętych schodach i bardzo długo to trwało ,aż mi sie w głowie zakręciło a ze mna szła kuzynka Iwona Wróbel i gdy już wyszłam na zewnątrz szukałam auta i gdy go znalazłam okazało się że czeka na mnie kilku mężczyzn aby jechać na wesele...a po chwili byłam w duzym domu i widziałąm jak 2 mężczyzn próbuje ocucić trzeciego bo musi być podczas kontrolitrzezwy -pamiętam też duże ilości jabłek i głos kobiety ,która mówiła "ona musi stad zniknać" no i obudził mnie telefon Pozdrawiam i dziękuję za analizę |
2016-11-13 (10:08) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 859 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzień dobry Dusia Drzewo 44,liczby 19,74, i te 1,29,5 Stokrotka Zielona 64,trawa 64,ginekolog 50 lub lekarz 33 |
2016-11-13 (10:32) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 865 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysia Sklep 33,kolejka 20,wózek 6,kasa 39,kasjerka 19,obiad 54,ziemniaki 17,69, AR -16=7,weselektryczne 46,duży 42,kościół 9,być 14,schody 26/54, IW-56,szukać 66,samochód 42,mężczyzna 12,pijany 51,13,jabłka 34,głos 59,Ona musi...69=6 |
2016-11-13 (10:36) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 867 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Moj sen Praca 8,56,łazienka 10,19,sweter 60,29,godz 39 I ta 19 |
2016-11-13 (11:05) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 871 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysia Co mi ten telefon piszę wesele 46 |
2016-11-13 (11:19) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10033 | wpis nr 1 036 875 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu dzięki .... jeszcze Juli mąż śnił |
2016-11-13 (11:47) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 879 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jula sorry już osleplem od tego telefonu A 21/24,blok 13,ogród 23,wujek 54,58,78,motor 8 ,3,przyczepa 52,pić alkohol 80,wódka 41,pijany 51,13,samochód 42,wstyd 73,38,Paderewskiego 66,wujek 54,68,remont 55,wesele 46,pieniądze 57 |
2016-11-13 (11:51) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 036 881 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie Krysieńko - no cóż mam poradzić, kiedy stałaś się "imprezowym punktem odniesienia", bo u Ciebie sny po procentach z reguły wychodzą świetnie Dusiu - no szkoda, że sny nie wypaliły Heh, trzeba zanotować w obróbkowym dzienniczku : na imprezach Dusia - tylko ciasteczka ! Żartuję oczywiście, dziewczyny Po procentach czy po ciasteczkach, dużo czy mało ... byle śnić tak, by w końcu wyśnić tą wygraną ! W jakimś pomieszczeniu, jestem w łóżku, w drugim łóżku jest jakaś osoba. Coś mnie jakby tylko trochę obudziło, więc próbuję przypomnieć sobie sen. jakieś wspomnienie dało mi liczbę - 22 -, chce ją zapisać. Niestety nie zdążyłam, gdyż do pokoju wbiegł jakiś spanikowany mężczyzna. Mężczyzna chyba !!! przed kimś uciekał, wbiegł bardzo szybko i nie mogąc się zatrzymać uderzył o ścianę i padł, jak długi. Obudziłam się całkiem, patrzę na mężczyznę, który wydaje mi się martwy, jego oczy patrzą nieprzytomnie w przestrzeń, myślę - umarł. Jednak mężczyzna poruszył ustami i powiedział mi jakieś słowo do snu. Nie pamiętam słowa, ale przeliczyłam je i ze zdziwieniem stwierdziłam, że słowo daje liczbę - 22 -. Spokojna, że mężczyzna żyje postanowiłam jeszcze chwilę śnić, ale przypomniałam sobie, że o godz. 6-tej trzeba będzie się budzić. Była za 10 lub 9 minut ( chyba !!! ) 6 - sta, więc leżałam próbując przypomnieć sobie sny. O szóstej w korytarzu? przedpokoju? ktoś podszedł do okna, podniósł rolety - znów się obudziłam i wstałam. Poszłam do innego pomieszczenia. Zobaczyłam mężczyznę, który tłumaczy się, wyjaśnia coś wychodzącemu starszemu mężczyźnie. Zrozumiałam, że starszy to ojciec, z którym młodszy się trochę pokłócił, choć kłótni jako takiej nie było. Czułam jakieś napięcie, ale zdziwiła mnie kobieta, chyba zona tego młodszego, która siedząc przy biurku, zupełnie spokojnie wykonywała jakieś zajęcie. Nie mogłam niczego zrozumieć i tak sobie, bezmyślnie weszłam na schody . Stałam na schodach od zewnętrznej strony i trzymałam się poręczy. Zobaczyłam, że z zewnętrznej strony każdego stopnia ustawione są kwiatki? rośliny z bardzo wąskimi i długimi liśćmi. Z jakiegoś powodu były one ważne, ich ustawienie również. Wciągałam się po poręczy i przemierzałam po kilka stopni, po czym wchodziłam na wewnętrzną stronę schodów - chodziłam dookoła, robiłam kółka, których średnicę odmierzałam w stosunku do wystających liści. Ten zabieg w jakiś sposób wyjaśnił, że nic złego w tym domu się nie dzieje, domownicy po prostu mają taki styl. Z mężem wchodzę do dużego salonu. wprowadza nas tam właściciel, który jest nieprzyzwoicie bogaty. Mężczyzna pali lub tylko trzyma w ustach cygaro ( chyba !!! ), rozmawia z mężem o bogactwie. Mówi "zawsze chciałem być bogaty " ( nie wiem, czy dokładnie zapamiętałam ). Domyślam się, że w młodości musiał przeżyć biedę, wzbogacił się i się nudzi. Mruczę pod nosem "a ja nie chciałam być bogata" lub to samo. lecz beż "a". Jestem w Ł - 15 -, coś ze znajomą UK - 40 -. Znów w Ł - 15 -, stoję przed domem, w którym jest kilka kawiarni ? pub-ów ?. tzn. w pokojach na parterze są chyba dwa, a na pietrze jeden. Myślę, że trzeba by wyremontować te pomieszczenia, ale jak to zrobić, kiedy zawsze jest ruch, bo jak jeden pub? jest nieczynny, to znów inny jest otwarty. Pub-y te prowadzą jacyś lekarze, trzech lekarzy. Myślę sobie, że tych dwóch jakoś da się przekonać, ale ten z piętra K - 23 - ( w całości JK - 35 -, ale we śnie pomyślałam tylko nazwisko ) będzie sprawiał kłopot, bo on ludzi ma na okrągło i na przyjmowanie ich w hałasie na pewno się nie zgodzi. martwię się tym, podchodzi znajomy MK - 40 - lub - 57 - i poddaje mi jakiś pomysł. Cieszę się bardzo, z jakiegoś powodu jestem wzruszona i daję mu całusa. Całuję go w usta, sama układając swoje usta w dziwaczny "kwadracik". Kiedy odeszłam zastanawiałam się bardzo, czy całując MK w usta nie przekroczyłam jego prywatności i że przecież nigdy nie daję tak całusów, więc czemu to zrobiłam, głupio mi było trochę. Z jakimiś dziewczynami jestem w przykrym dla oczu terenie. Jakieś budynki, zabudowania, ogólnie przemysłowe tereny i tory, którymi ma jechać pociąg do Krakowa. Niestety pociąg nie przyjeżdża i musimy iść do Krakowa torami, na które trzeba wspiąć się dość wysoko. Nie podobają mi się te tory, chyba !!! boję się nimi iść. Jedna z dziewczyn mówi, że widziała schody, więc szybko reaguję i mówię " ja wolę iść schodami". poszłyśmy i znalazłyśmy się niby w innym miejscu, ale to wciąż był ten sam teren, jakbyśmy zatoczyły koło. Nie możemy dostać się do tego Krakowa i kiedy któraś z dziewczyn mówi, że stąd odjeżdżają autobusy do Limanowej bardzo się ucieszyłam. Pomyślałam sobie, że jeśli udam się w kierunku Limanowej, to mogę wysiąść w Zabrzeży ( Zabrzeż ). Znów rozeszłyśmy się, znalazłam dziewczyny w jakimś sklepie, w którym chciały się zaopatrzyć, ale niestety było w nim bardzo drogo, choć wystawione było samo dziadostwo. Dziewczyna powiedziała, że nie możemy nic kupić, bo nie mamy pieniędzy, tylko karty. Ucieszona krzyknęłam "ja mam pieniądze", bo faktycznie miałam euro. Kupiłyśmy coś, m.in. płatki kukurydziane w bardzo wąskim i długim woreczku, a do tych zakupów kobieta dołożyła nam jakąś dziwną potrawę, którą wrzucała do prostokątnego plastikowego pojemnika, na który nałożyła tego samego kształtu, ale znacznie większe wieczko. To coś w środku było tłuste, możliwe, że było to masło. Doszłyśmy do jakiegoś mieszkania, dziewczyny poszły do pokoju, a ja zostałam w kuchni, w której jakby jakiś kolega z liceum smażył tę potrawę, która przyniosłam. Widziałam, jak na patelni leżą trzy lub cztery kulki tego czegoś i strasznie się przypalają. Krople tłuszczu rozpryskiwały się wkoło, więc powiedziałam mu, by wolniej smażył i wyniosłam się do pokoju. W pokoju była mama koleżanki UZ - 48 -, a potem doszła koleżanka Mariola - 33 - ( - 12 -), która przyszła się ze mną pożegnać. Przytuliłam ją mocno i odprowadzałam do wyjścia przez kuchnię, która w całości oblepiona była idealnie równymi kropelkami tłuszczu. Krople wciąż wyskakiwały z patelni, spadały na Mariolę i na mnie, więc wytarłam Mariolę i zasłaniając ją sobą tak, by krople nie leciały już na nią, wyprowadziłam ją z mieszkania. Jadę samochodem ( u mnie często, jako 39 ) z mężem, przejeżdżamy przez Londyn, mamy dotrzeć do rzekomo swojego mieszkania. Ulice są puste, przy ulicach piękne, stare, ale puste, jakby śpiące budynki. Niczego nie poznaję, pytam męża, czy on w ogóle wie, gdzie my mieszkamy. mąż mówi, że tak, podaje mi adres i dodaje Word Trade Center. Strasznie mnie to dziwi, coś mi nie pasuje, ale kiedy zobaczyłam stojący samochód policyjny z napisem 'police" uspokoiłam się. Poszłam do pracy, do laboratorium, bakteriologia. Spóźniłam się i muszę szybko zrobić antybiogramy. Dziewczyny poszły już na posiłek, ja wyciągam z lodówki płytki, nakładam błyskawicznie krążki. koleżanka BW - 48 - ( ew, - 64 - ) woła mnie z drugiego pomieszczenia, słyszę jej głos. Druga koleżanka, która jest ze mną mówi, że szybko mi poszło, więc teraz pokaże mi, co musi zapakować i jak ma to zrobić. UC - 33 - ( - 53 - ) wyciąga z lodówki zamrożone wędliny. Wędliny są tak zamarznięte, że stanowią jedną całość, bryłę, kulę ? Kiedy troszkę się nagrzały UC - 33 - rozdziela wszystko na plastry boczku, plastry szynki i czegoś tam jeszcze, na co nie mogę patrzeć, bo plastry zamrożone częściowo są strasznie obrzydliwe. Mówię jej, żeby spakowała wszystko osobno, bo estetyka też jest ważna. Poszłam do jakiegoś biura ? firmy ?, weszłam do pomieszczenia, ale okazało się, że osoba, do której miałam sprawę wyszła, a nie wiedząc, że ja jestem w środku zamknęła drzwi. Nie mogłam wyjść, dobijałam się do drzwi, co też nie było łatwe, gdyż w jednej ręce trzymałam woreczek nylonowy, w którym miałam trzy jajka. Dobijałam się naprawdę desperacko i dwa jajka stłukły się, wstrętne to było. W końcu ktoś otworzył drzwi i wyprowadził mnie w miejsce, z którego przyszłam, ale zupełnie inną drogą. Kiedy byłam już wolna postanowiłam pozbyć się tych jajek. najpierw chciałam oddzielić te dwa stłuczone od jednego w całości, ale maż jajeczna była okropna i wyrzuciłam jajka wraz z woreczkiem. I nareszcie coś miłego w jakimś miasteczku, być może !!! w Nowym Sączu leżę lub stoję gdzieś z boku. nie wiem dokładnie, jaką przyjęłam pozycję, gdyż byłam bardzo zajęta rozmyślaniem, jak najpewniej i najbezpieczniej zorganizować sobie wagary. Nie widziałam, ale czułam, że młodzież idzie do szkoły, do której iść nie zamierzałam i chciałam się jakoś ukryć, co też mi nie pasowało. Zobaczyłam idącą do szkoły koleżankę Gośkę - 48 - ( MG - 72 - ) i bardzo się ucieszyłam na myśl, że powiem jej, by poinformowała w szkole, że ja dziś idę na wagary i nie przyjdę. Ucieszyło mnie to dlatego, że mówiąc prawdę nie musiałam się ukrywać, a w dodatku poczułam się bardzo wolnym człowiekiem Czy mogę prosić, załapię się jeszcze na analizę ? Pozdrawiam paa |
2016-11-13 (12:53) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 036 907 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzysiu |
2016-11-13 (13:02) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 911 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Łóżko 44, i ta 22,mężczyzna 12,upadek 44,słowo 21,godz 39, I ta 6,10,9,leżeć 36,korytarz 42,obudzić się 55,sen 40,okno 36,biurko 38,kobieta 67,schody 26,kwiaty 53,liście 15,kolo 40,bogaty 26,cygara 44,6, L 15,UK 40,kawiarnia 68,remont 55,lekarz 33,K 23/35,pocałunek 65,22,budynek 14, tory 22,sklep 33,drogi 39,karta 29,Euro 23,worek 58,zakupu 8,tłuszcz 64,masło 54,kuchnia 51,patelnia 19,UZ 48,M 33,pożegnanie 76,28, krople 15,27,samochód 42,ulica 76,samochód policja 56,lodówka 27,BW 48,głos 59,uciekać 33,53,firma 29,drzwi 10,niemoc 69,jajka 1,Kraków 17,limanowa 34,londyn 29,Zabrzez 33,Nowy Sącz 34,WTC 74 |
2016-11-13 (13:06) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 913 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Że snu Iki 33,15,68,51,8 |
2016-11-13 (13:09) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 916 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ze snów 33,51,44,29,66 |
2016-11-13 (13:13) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 036 918 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Kraków 25,Zabrzez 38 |
2016-11-13 (13:34) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 036 922 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziekuje, Krzysiu. Ty to sie przy mnie napracujesz - jakbys pokute odprawial. Wiec grzeszyc mozesz bez obaw. oczywiscie - bez przesady ! Ps. uwaga na liczbe - 17 -, Krzysiu sie pomylil, Krakow 25. Pomylki bardzo lubia wchodzic, wczoraj Krzys Krysience napisal dziewczyna 29 bylam pewna, ze wejdzie 29 - i weszla ! Zreszta, jak wszystkie inne pomylki. powodzenia. |
2016-11-13 (13:36) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 036 923 [ CZCIONKA MONOSPACE ] O! i Zabrzez pomylona ? tak wiec 17 i 33 na celowniku. |
2016-11-13 (14:16) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 036 946 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratulacje dla wygranych. Ciekawostka : Krakow 25 pomylka 17, Zabrzez 38 pomylka 33. Krzysiu - bardzo fajne sa Twoje pomylki. paa. |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1602 1603 1604 ... 3467 3468 Wyślij wiadomość do admina |