| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1517 1518 1519 ... 3465 3466 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-08-20 (12:14) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11341 | wpis nr 1 017 176 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie MK - 33 - była w toalecie, ubrała się, wymyła - 52 - ręce - 17 -, po czym znów próbuje się rozebrać twierdząc, że się nie myła i śmierdzi - 15 -/ - 52 -. Jest podenerwowana, uspokajam ją i tłumaczę, że się myła - 52 - i wszystko jest w porządku, poprawiam jej pampersa - 34 - ( majtki - 19 - ), podciągam spodnie - 42 - i wyprowadzam. Idę - 74 - w kierunku sklepu - 33 -. Po drugiej stronie ulicy widzę ŁK - 35 - , która w jednej ręce - 17 - trzyma długą - 45 - żerdź - 32 - (?) drąg ??? , a drugą ręką - 17 - wiesza na niej pranie (???) Nie chcę rozmawiać z ŁK - 35 -, nie chcę, by mnie widziała, wiec odchodzę od sklepu. Jednak i tu widzę nadchodzącą z innej strony DH - 38 - , z którą też nie chce mi się rozmawiać. Czuję się w pułapce, patrzę na ŁK - 35 -, która rozwiesiła już spora część prania i myślę sobie, że ta żerdź jest tak długa, że ŁK - 35 - nie będzie musiała iść do sklepu, bo żerdź z praniem tam sięgnie. Wracam do sklepu - 33 - , zatrzymuję się przed nim, zapatrzyłam się na coś. Nagle tuż przy mnie stoi ŁK - 35 - ze swoją żerdzią - 32 -, która okazała się krótka - 22 -. Udaję, że nie widzę kobiety, staram się utrzymać wzrok na punkcie, w który się zapatrzyłam, ŁK - 35 - mija mnie bez słowa i wchodzi do sklepu - 33 -. Cieszę się chwilkę, ale potem przychodzi refleksja, że ŁK - 35 - musiała mnie poznać, bo włosy - 67 - mam teraz krótkie - 49 -, jak wówczas, kiedy mieszkałyśmy blisko siebie. Głupio mi i przykro, że ŁK - 35 - musiała poczuć się ostentacyjnie zignorowana, chcę ja przeprosić za to, ale uświadamiam sobie, że nawet, jeśli mnie rozpoznała, to z pewnością moje oczy - 51 - naturalnie na czymś skupione zasugerowały jej, że po prostu jej nie zauważyłam. Cieszę się, że oczy - 51 - tak wiele mogą wyjaśnić. Gliwice - 41 - , ze starej kamienicy wychodzi kobieta - 67 -, jest w żałobie - 38 -, usta - 2 - układają się jej w grymas wyrażający niemy ból - 56 -, który nadszedł po niedawnym płaczu - 41 -. Widzę, że jej oczy - 51 - walczą, nie chcąc dać złamać się bólowi kobieta patrzy w jeden punkt, jakby oczami - 51 - chciała przywrzeć do obrazu - 17 -, który ją wyrwie z ciemnego wnętrza na zewnątrz. Za chwilę wychodzi druga kobieta - 67 - , i ta jest w żałobie - 38 -, równie cierpiąca i niema, jej oczy - 51 - także poszukują punktu oparcia na zewnątrz, jednak będąc bardziej bezbronną wzrok swój kieruje na młodszą kobietę - 67 -, jakby w jej oczach - 51 - szukając kierunku. Kobiety chwytają się za ręce - 17 - i stoją chwilę. Patrzę na nie i myślę, że tak niedawno musiały stracić kogoś bliskiego i jeszcze są oszołomione. Z pewnością umarł - 51 -/ - 58 mężczyzna - 12 -, ojciec - 22 -/ - 43 - jednej, a mąż - 78 - drugiej, bo wydają się być matką - 9 - i córka - 21 -. Jeden człowiek zatopił w bólu - 56 - dwie istoty, to ileż cierpienia musi być na świcie, gdy umiera - 51 - / - 58 - wielu. Z zamyślenia wytrącił mnie jakiś ruch. Zobaczyłam szybkom idącą kobietę - 67 -. Była dość niechlujna, miała dziwacznie skręcone rajstopy - 33 -, które tym żałośniej wyglądały, że były na nich ślady prób "prostowania". Kobieta wydawała się być pijaczką - 51 -, która uratowanym okruchem świadomości stara się utrzymywać dobry, wcześniejszy stan rzeczy. Cała świadomość skoncentrowana była w jej oczach - 51 - świecących jakby "jedną myślą" , dzięki której nie zapadła się w siebie. Kobieta minęła mnie, a za nią wolniej ruszyły kobiety - 67 - w żałobie - 38 -. Wszyscy znaleźliśmy się jakby w metro. Trzy kobiety siedziały wzdłuż ścianki, obok "córki" przysiadła się starsza kobiet - 69 -/ - 15 -, ja stałam na przeciw nich. Poczułam nieprzyjemny zapach, za chwilę wyraźny smród - 15-/ 24 - , który wydawał się dochodzić od "pijaczki" - 51 -.Przyglądałam się jej i ze zdziwieniem zobaczyłam, jak smród - 15 -/ - 69 - paruje z ubrań - 48 - lub ciała - 61 - jednak w żaden sposób nie dotyczy samej kobiety, która w niepojęty sposób istnieje w oczach - 51 - , a za chwilę zrozumiałam, że poprzez oczy - 51 - wyraża swoje prawdziwe istnienie. Smród - 15 -/ - 24 - zniknął. Spojrzałam na kobiety w żałobie - 38 -, których oczy - 51 - wciąż wyrażały ból - 56 -, ale jakby w procesie przetwarzania, jakby wewnętrzne światło go pożerało, wypalało. Pomyślałam, że "pijaczka" - 51 - też kiedyś musiała być w żałobie - 38 -, więc i te kobiety odnajdą swoje wewnętrzne życie, które przy większym szczęściu, albo przy większym zrozumieniu wypłynie na zewnątrz nie kalecząc ich zewnętrznego istnienia. W pewnym momencie "córka" wyciągnęła rękę - 17 - , która prostując się bezwiednie nałożyła się na twarz - 24 - starszej kobiety - 69 -/ - 15 -. Kobieta lekko oszołomiona ujęła wystającą rękę - 17 - i zginając ją w stawach niemalże poskładała w trójkąt - 43 -, który nałożyła na "żałobnicę". Uwolniona zrobiła nieprzyjemną minę i wydawało się, że zaraz wywoła awanturę - 2 -, ale kiedy popatrzyła na siedzącą w odrętwieniu kobietę uspokoiła się i robiąc pretensjonalną, dobrotliwą minę, zaczęła ją głaskać po głowie - 35 -, jak głuptaska, a właściwie, jak wariatkę - 40 -. Patrząc na tę scenę poczułam złość - 14 -. Nie mogłam pojąć, jak człowiek, doświadczona już w życiu starsza kobieta - 15 -/ - 69 może nie zauważyć, że siedząca obok, to nie wariatka - 40 - lecz cierpiąca, zatopiona w bólu - 56 - istota, której ciało - 61 - pozbawione kontaktu z jaźnią samowolnie funkcjonuje, więc ręka - 17 - nie odskoczyła z powodu głupoty, czy złośliwości, ale z powodu zagubienia. Złość narastała, pomyślałam, że z tych dwóch to przecież ta starsza kobieta - 15 -/ - 69 - jest wariatką - 40 -, chciałam ją zbić, po prostu przyłożyć jej w łeb z liścia. Już szykowałam się do podejścia, ale kobieta w żałobie spojrzała na mnie bardzo spokojnie, a jej oczy - 51 - jakby informowały, że nie dotyka jej pretensjonalne uczucie pocieszycielki, bo wie, że każdy widzi wedle własnego ukształtowania i skoro ta pani widzi ją, jako wariatkę - 40 - ona sama i jej świat w tym pryzmacie istnieje, więc nic i nikt tego nie zmieni, dopóki ona sama nie otworzy szerzej oczu - 51 -. Jestem w swoim mieszkaniu, nade mną sąsiad - 57 - Łukasz - 17 -/ - 54 - wykonuje jakąś pracę - 8 -/ - 56 -, przy której strasznie hałasuje - 50 -/ - 7 -. Za chwilę Łukasz - 17 -/ - 54 - jest w swoim mieszkaniu pode mną i hałasuje - 50 -/ - 7 - jeszcze głośniej, gdyż jego hałas wspomagają jego dzieci - 11 -, które również hałasują - 50 -/ - 7 - . Mam dość, chcąc znaleźć ciche miejsce rozglądam się po mieszkaniu. Widzę męża - 25 - / - 76 - który spokojnie pracuje - 8 -/ - 56 - przy biurku, mimo iż z nad biurka wydobywa się hałas - 50 -/ - 7 - płynący od sąsiadów po ścianie. Mam wrażenie, że ten hałas - 50 -/ 7 - paruje, wszechogarniający hałas - 50 - / 7 - otula mnie cząsteczkami, gramolę się z tapczanu, właściwie spływam po nim na podłogę - 34 - , składam dłonie w pięści i tłukę nimi o podłogę krzycząc k.. m... - 28 -. Moje wysiłki są próżne, nie mogę - 69 - przebić hałasu, mam wrażenie, że jestem utworzona z samej energii, którą co prawda potrafię w ciało - 61 -, ale materia jego jest zbyt subtelna w stosunku do "twardości fizycznej". Snuję się na kolanach - 34 - , wciąż walę pięściami, ale nie mogąc - 69 -niczego zagłuszyć odrzucam złość i chcąc zsynchronizować się z hałasem - 50 -/ - 7 - oraz jego wyrazem śpiewam - 19 - czy raczej rapuję przekleństwo k..m... - 28 - , k.. m ... , .... cały czas waląc, jak instrumentem - 51 - pięściami w podłogę. Gliwice - 41 -, szpital - 72 , Magda - 17 -/ - 54 -, policjant - 53 - dwie wielkie nabrzmiałe żyły - 49 - na szyi - 69 - więcej nie dam rady Pozdrawiam , pięknej soboty i wygranych wielkich paa |
2016-08-20 (13:32) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 017 207 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla wygranych. U mnie zapamiętane zdanie: "kosmetyki za 7 złotych" Wystawiam -7- na 2 losowania. Pozdrawiam. |
2016-08-20 (13:38) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 017 208 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Z wszystkich snów może 4-21-53 ?? Pozdrawiam. |
2016-08-21 (08:25) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 017 348 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wygranym Sen męża W kościele , przed ołtarzem , panna młoda Podnosi jej welon , widzi twarz , nie zna jej .... Obok stoi druga kobieta ubrana na ciemno ..... Miałam sen , ale nie mogę sobie przypomnieć Pozdrawiam |
2016-08-21 (09:15) irciaData rejestracji: 2015-05-25 Ilość postów: 415 | wpis nr 1 017 354 [ CZCIONKA MONOSPACE ] witam serdecznie mój sen stoję na korytarzu jest mały dużo drzwi ja jestem z Piotrusiem wnuczkiem drzwi otwiera mężczyzna jest małe dziecko chłopczyk pytam jak ma na imię mówi dorsz łomianki Warszawa na podłodze leży dużo z numerkami jeden był widoczny 52 powodzenia |
2016-08-21 (09:33) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 017 357 [ CZCIONKA MONOSPACE ] dzien dobry Jula kościoł-9,ołtarz-54,panna-20,slub-7,11,welon-73,twarz-24,kobieta-67 Ircia korytarz-42,mały-17,drxwi-10,wnuk-27,mezczyzna-12,dziecko-11,imie-7,dorsz-27,Łomianki-39,Warszawa-30,numer-19 i ta 52 moj zakład bukmacherski-45,kolejka-20,kartki-17,kobieta-67,całowac-65,tramwaj-1,światło-62,czerwone-52, |
2016-08-21 (09:57) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62993 | wpis nr 1 017 360 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich Dzisiaj niestety nie mogę sobie przypomnieć snów Przez całą noc padał deszcze i pada do tej pory coś mi się tylko kojarzy ale nie wiem co -wiem,ze był znowu jakiś mężćzyzna i mój Antoś pozdrawiam i życzę miłego dnia Ps Krzysiu czy mógłbyś skleić jakiś zestawik i do jednego coś wam podkradnę |
2016-08-21 (10:26) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 017 363 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzysiu:) |
2016-08-21 (10:28) MapeterkaData rejestracji: 2016-03-20 Ilość postów: 404 | wpis nr 1 017 364 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam! Przyjechała do mnie siostra cioteczna z USA z mężem i dwiema córkami oraz rodzicami, bardzo się ucieszyłam. Tłumaczyłam komuś jak zadbać o pięty, żeby były gładkie i delikatne Pozdrawiam --- wpis edytowano 2016-08-21 10:28 --- |
2016-08-21 (10:34) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 017 366 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Mapeterka kuzynka-18,77,rodzina-44,krewny-28,52,USA-5,radość-62,pieta-11,56,goście-9 |
2016-08-21 (10:37) krykraData rejestracji: 2015-05-04 Ilość postów: 1527 | wpis nr 1 017 368 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam, liczby na dziś: 5-7-25-35-51-63-64-21-49 Miłej niedzieli |
2016-08-21 (10:42) GajaData rejestracji: 2005-06-14 Ilość postów: 553 | wpis nr 1 017 369 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Zapamiętany fragment snu: kobieta nieznajoma mówi do mnie "wypadek", złoty pierścionek, Marzena i..............Aleksander Kwaśniewski, Józef Oleksy i Lech Wałęsa siedzący na stadionie..... pozdrawiam |
2016-08-21 (10:53) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 017 372 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gaja kobieta-67,wypadek-30n,pierścionek-57,28,złoty-19,stadion-22,AK-9,LW-35,JO-48,prezydent-42 |
2016-08-21 (10:57) GajaData rejestracji: 2005-06-14 Ilość postów: 553 | wpis nr 1 017 375 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu dziękuję bardzo |
2016-08-21 (11:01) 19bm68Data rejestracji: 2014-04-01 Ilość postów: 986 | wpis nr 1 017 376 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Krzysiu dziękuję za wczorajsza analizę Dziś znowu niewiele - rozmowa telefoniczna z TK 21/37/58 - wypowiedziane zdania "Panie Naczelniku" 70n "nie mogę tego zrobić" 97(79/16/7) - nie pamiętam, czy była to jedna wypowiedz, czy dwie oddzielne (jeżeli jako całość to 167n -14/5) Pozdrawiam --- wpis edytowano 2016-08-21 11:03 --- |
2016-08-21 (11:09) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 017 379 [ CZCIONKA MONOSPACE ] 19bm dopisze rozmowa telefoniczna-76 |
2016-08-21 (11:48) elena55Data rejestracji: 2014-06-25 Ilość postów: 6553 | wpis nr 1 017 388 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wygranych Krzyś dzięki za cyferki Sen: -pomieszczenie-16 jakby nyża-19n rozmawiam-27 z A(32)17 do rozmowy "wtrąca się"-36n S.P(27)56 zwracając się do A(32)17. We śnie wiem że S.P(27)56 nie żyje-16 a tą osobę widzę i słyszę, pytam się A(32)17 czy słyszy-21n SP-27-48n i widzi-34n , orientuję się że "nie słyszy"-40n "nie widzi"-52n, widzę jak chyba duch-20,18n S.P(27)56 "potrząsa"-34n A(32)17 myślę że mam "omany"-22n "słuchowe"-34n "wzrokowe"-45n że zachorowałam-6 i mam "schizofrenia"-69n -pomieszczenie-16 zagracone meblami-50, pianino-42n jest zasłonięte deską-44,13n mężczyzna-12 nie wiem jakim cudem zaczyna na pianinie grać i śpiewać-19 -kobieta-67,27 szykuje się do spania-19 w klubie-52, widzę jak stoi przy łóżku-44 znajdujące się w pokoju-10 dla pracowników klubu Pozdrawiam, życząc radosnej niedzieli Pa |
2016-08-21 (11:59) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 017 391 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Elena dopisze deska-48,pozostałe tak samo |
2016-08-21 (12:11) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11341 | wpis nr 1 017 394 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie Dziś istotne szczegóły uleciały z pamięci, pozostały jakieś rozmyte strzępki. Pamiętam kilka wyraźnych znaków, ale nie bardzo wiem, jak je interpretować, a ściślej ujmując w ogóle ich nie czuję. Nie lubię tak Stoję z kimś, na przeciw nas bratanica Kasia - 14 - ( KB - 47 - ), która wyjeżdża daleko, prawdopodobnie na długo się rozstajemy - 40 -. Kasia - 14 - / - 47 - wyjeżdża przed Bożym Narodzeniem i w związku z tym daje nam upominki (???), które mamy położyć "pod choinkę" - 55 - i w Wigilię odpakować. Dostajemy po wielkiej - 42 - tabliczce czekolady - 4 - ślicznie zapakowanej w przeźroczysty celofan - 29 - . Bardzo się cieszę - 62 - z tego miłego gestu, lecz ta druga osoba udaje zażenowanie, że niby jej, dorosłej upominek się nie należy i widząc jakieś przechodzące dziecko - 11 - , prawdopodobnie dziewczynkę - 54 -, daje jej swoją czekoladę - 4 -. Jestem zła - 14 - , oburza mnie ten fałszywy - 10 - gest i nie chcąc, by sprawił on przykrość Kasi - 14 -/ - 47 - upominam ukradkiem tę osobę, zmuszam ją do opamiętania, w skutek czego osoba ta nie wiedząc, co zrobić, wiesza celofan - 29 - z czekoladą - 4 - na ogrodzeniu - 58 - pozostawiając sprawę do samorozwiązania. Coś z wyjazdem do Niemiec - 32 - Widzę nieżyjącą - 16 -/ - 79 - ciocię - 53 - P - 56 - ( MP - 69 - ), która idzie w moim kierunku, ale jakąś "pozaprzestrzenną" ścieżką - 28 -. Ciocia wygląda bardzo ładnie, ale jej twarz - 24 - jest dziwnie świetlisto blada - 1 -. Bardzo się cieszę - 62 - widząc ją, bardzo, ale to bardzo chcę z nią rozmawiać - 27 -, ale obawiam się, że ciocia mnie nie pozna, bo widziała mnie, gdy byłam jeszcze dzieckiem. Poza tym wydaje mi się, że ta "świetlisto - bladość " przynależy do innego oświetlenia (???) i ciocia - 53 - P - 56 -/ - 69 - mnie, takiej zwykłej ze skóry - 28 - nie widzi, powstrzymuję się, nie podchodzę. Kiedy ciocia mnie mijała, spojrzała jakby z uśmiechem - 49 - oczu - 51 - i wówczas zrozumiałam, że wie, kim jestem i mogłam podejść i rozmawiać - 27 - z nią. Jednak przegapiłam ten moment - to było bardzo smutne Mama - 9 -, WB - 43 -, ale nie jestem pewna. W jakimś mieszkaniu, w jednym z pokoi - 10 -/ - 19 - jest siostrzenica Ola - 10 - / - 54 -, jakieś dziewczynki - 54 -, chyba !!! kobieta - 67 - i ja, ale ogólnie "dowodzi" Ola. Jest to mieszkanie jakiegoś zdziwaczałego Niemca - 32 - ( dziwak - 28 - Niemiec - 40 - ), który w drugim pokoju - 10 -/ 19 - gra na fortepianie - 50 - lub pianinie - 42 -. Z zamkniętego pokoju dochodzi przepiękna muzyka - 4 -/ - 27 - , jest to chyba !!! nokturn - 32 - ( nocturne - 38 - ) Chopina - 39 - ( Fryderyk Chopin - 14 - ). W "naszym" pokoju Ola coś gotuje - 5 - , szykuje coś do jedzenia - 64 , ogólnie panuje jakiś niepojęty zgiełk, choć dziewczynki - 54 - siedzą - 38 - grzecznie na wersalce - 27 -. Ola - 10 -/ - 54 - upomina nas pokazując, że musimy być "cicho" - 28 -, by nie przeszkadzać muzykowi - 65 - oraz, by nie zdradzić się, że w ogóle tu jesteśmy, bo Niemiec - 32 -/ - 40 - jest tak odleciany, że nic o naszym towarzystwie nie wie. Na domiar złego wyszło, że żywimy się - 64 -, gotujemy - 5 - za jego pieniądze - 57 - Choć to sprawa brzydka, nie robimy mu strat, gdyż komponujemy potrawy z resztek, jak myszki - 6 - Oli - 10 -/ - 54 - zabrakło - 3 - czegoś i musiała wyjść do drugiego pokoju. Szła cicho - 28 - i śmiesznie się skradała ( - 43 - ) trzymając pod pachą garnek - 27 -, do którego miała tę brakującą rzecz włożyć. Wyglądała komicznie, jak tajemniczy Don Pedro, zachciało mi się śmiać - 33 -, więc Ola przystawiając palec - 13 -/ - 49 - do ust - 2 - syknęła "cicho " - 28 - i skradała się dalej. Poszłam za nią i zaraz przy ścianie zobaczyłam ogromną ilość ciastek - 20 -/ - 28 -, były to wafelki kupione za pieniądze - 57 - Niemca - 32 - / - 40 -. Przeraziłam się naszą zuchwałością i w panice szukałam wzrokiem ograbionego przez nas nieszczęśnika. Niemiec siedział przy fortepianie ( pianinie ) i niby nadal grał, ale wszystko obserwował i wiedział. Okazało się, że cały czas był świadom tego, co robimy i próżne były nasze wysiłki, gdyż muzyk - 65 - chcąc lepiej widzieć nasze poczynania za pomocą odpowiednich tonów zmniejszył - 17 - pokój i "dysponował" muzyką - 4 -/ - 27 -, tak by "tor" granych dźwięków splatał się z odgłosem naszych działań i bardzo dobrze bawił się przy tym. Zabawa w śledzenie ??? muzyką - 4 -/ - 27 - najwyraźniej była przednia, bo Niemiec - 32 - / - 40 wciąż rozbawiony żartobliwie nam dokuczał. Trzymał garnek - 27 - , który wcześniej niosła Ola - 10 -/ - 54 - i patrząc to na zawartość, to na mnie żartował - 64 - na temat klusek - 56 -. Pyta : a po co wy chcecie męczyć się z kluskami - 56 - ? Przecież kluski - 56 - i ziemniaki - 17 - to jedno, a przy ziemniakach nic się nie robi, wystarczy tylko ugotować - 5 -. Pomyślałam, że to ma sens, ale kiedy Niemiec - 32 -/ - 40 podsunął mi garnek i zobaczyłam ugotowane - 5 -/ - 44 - ziemniaki - 17 - nie spodobało mi się o i powiedziałam "ja chcę frytki " - 55 - Znalazłam - 40 - swoją starą pincetę - 32 - i bardzo się ucieszyłam - 62 - Mariola - 33 - chyba !!! wyjeżdża gdzieś, rozstajemy się - 40 - prawdopodobnie na zawsze. Mój mąż - 25 -/ - 76 - mówi, że Mariola - 33 - zamierza robić zdjęcia - 57 - na pamiątkę i on musi się jakoś wykręcić, bo zdjęć - 57 nie lubi Snów niby jest dużo, ale strasznie mdłe były. Z najwyraźniej widzianych obrazów, to Kasia - 14 -/ - 47 -, czekolada w celofanie, ugotowane ziemniaki, muzyka, ciocia P i te wafelki. No ale nic, ja się już nie wypowiadam, bo czasem z tych nijakich snów więcej wychodzi, niż z konkretów. Zobaczymy Pozdrawiam, pięknego dnia i powodzenia paa |
2016-08-21 (12:14) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11341 | wpis nr 1 017 395 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ooo, Elana Może u tego samego szalonego Niemca gościłyśmy ? |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1517 1518 1519 ... 3465 3466 Wyślij wiadomość do admina |