| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1233 1234 1235 ... 3450 3451 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-03-11 (10:18) dorotkawData rejestracji: 2015-04-07 Ilość postów: 1197 | wpis nr 973 913 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzysiu ☺ ☺ ☺ ☺ |
2016-03-11 (10:41) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 973 915 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzięki Hmmm czyli u mnie dziś 34 |
2016-03-11 (10:43) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 973 916 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysia- 7, Stokrotka -33, Krzyś -28, Dorotka -9 Elena-41 to od Was podkradam |
2016-03-11 (11:00) ewa102Data rejestracji: 2015-09-29 Ilość postów: 1210 | wpis nr 973 920 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzień dobry, u mnie sporo znaków sennych; Seks z J.C-63, zaproszenie na sylwestra do teatru, scena, szampan w kieliszku, widownia, rzędy krzeseł, telefon, rozmowa, sąsiad, sąsiadka, złodziej, policja, sprawa w sądzie, złodziej sąsiad został przyłapany na gorącym uczynku jak chował do pudełka dużego kartonowego moje rzeczy i do torby, komputer i monitor. Widziałam krew na krześle, parking, samochody , przyczepy kampingowe i wszystkie białe, szłam ulicą. Sklepiki na dużym placu i dużo w nich ubrań a najwięcej biustonoszy które mierzyłam, młode kobiety. |
2016-03-11 (11:08) ewa102Data rejestracji: 2015-09-29 Ilość postów: 1210 | wpis nr 973 923 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Przypomniało mi się że w jednym ze sklepików przymierzałam płaszcz beżowy, z paskiem i ktoś obcinał od dołu kawałek tego płaszcza bo był za długi na mnie- skracał go. Lustro bo się w nim przeglądałam. |
2016-03-11 (11:19) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 973 925 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ewa Seks 5,JC-63,teatr 7,scena 80,szampan 7,1,kieliszek 18,krzesło 13,rząd 7,telefon 46,rozmowa tel 76,sąsiad 57,złodziej 55,policja 63,sąd 20,pudełko 30 kartonowe 25,torba 42,komputer 34,telewizor 51,krew 24,parking 40,samochód 42,biały 21,iść 23,ulica 76,sklepy 33,ubrania 48,biustonosz 23,mierzyć 28,dziewczyna 20 |
2016-03-11 (11:21) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 973 926 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Płaszcz 17,pasek 28,ciąć 2,lustro 1 |
2016-03-11 (11:30) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 973 932 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ze snów - 1,8,20,28,34 |
2016-03-11 (11:32) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 973 933 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Mocne powtórki 7,33,57,42,76 |
2016-03-11 (11:36) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 973 934 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ewa -13 podkradam. Możesz mi napisać pod jakimi liczbami wychodzisz?? |
2016-03-11 (13:31) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11098 | wpis nr 973 959 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie Gratulacje za wczorajsze sukcesy Krzysiu, dziękuję za wczorajszą analizę Jest ciemno, stoję z psem - 18 -/ - 35 -, którego trzymam na smyczy - 61 -, podchodzi do mnie Magda - 17 -/ - 54 -, która dokłada mi do ręki jakąś, rzecz - okazuje się, że trzymam trzy części obiadu - 54 -, który dostałam od mamy Marioli - 33 -. Chcemy iść, ale akurat podchodzi dziewczynka - 54 - z psem - 18 - / - 35 - na smyczy - 61 -, a za dziewczynką Mariola - 33 - . Psy - 18 - / - 35 - chcą się zaprzyjaźnić, chodzą wokół siebie i zaplątuję linki (?) smyczy. Próbuję je rozplatać, ale nie mogę - 69 - bo trzymam smycz i jakieś pakunki, plączą (???) mi się ręce... , a Mariola - 33 - stoi między psami i dobrze się bawi. Zdenerwowałam się, szarpnęłam smycze i poszłam w kierunku śmietnika. Weszłam na jakąś górkę - 78 - trochę białą - 21 - , a kiedy z niej schodziłam zobaczyłam w dole, we wgłębieniu okrągły kosz do siedzenia. Było mi bardzo niewygodnie, marzyłam, by w nim usiąść, ale psy - 18 -/ - 35 - coraz mocniej mnie oplątywały linkami, czułam się całkowicie spętana. Zatrzymałam się i jakby "zniknęłam" uciążliwe pakunki, rozplątałam psa, po czym postanowiłam założyć mu szelki - 13 - / - 49 - ( 27 num).. Gdy chciałam je już zapiąć zobaczyłam, że psem, którego prowadzę jest Isar - 20 -. Wiedziałam, że nie dawno umarł, więc robiłam to bardzo delikatnie. Kiedy zapinałam pasek - 28 - Mariola - 33 - powiedziała, że nie trzeba już tego robić, więc założyłam pasek - 28 - na zakładkę, poluzowałam szelki i puściłam Isara - 20 - wolno. W tym czasie Magda - 17 - / - 54 - gdzieś się zapodziała, ale zobaczyłam męża - 25 -/ - 76 -, więc poszłam w jego kierunku. Doszliśmy z mężem do tzw. budy jarzynowej, przed którą na krawężniku siedziały - 38 - kobiety - 67 -, stanęliśmy w kolejce - 20 -. Któraś z kobiet krzyknęła do ekspedientki, że przyszedł "jeszcze ostatni", więc mąż, jako ten ostatni klient wszedł do sklepu. Wzięłam słowa kobiety bardzo dosłownie i nie weszłam do środka, zostałam przed sklepem. Wyszedł mąż - 25 - / - 76 - z zakupami, dał mi kartonowy niby - koszyczek wielkanocny, który składał się m.in. z rysowanej na tekturze świeczki - 7 - , takiegoż aniołka - 54 -, miał też miejsce na świeczkę kominkową. Niby- koszyczek był niezwykle "byle jaki" i strasznie tandetny, ale był niewytłumaczalnie urokliwy. Bardzo chciałam, by mąż kupił taki jeszcze komuś, więc weszliśmy do sklepu - 29 -. Ekspedientka nie chciała słuchać o koszyczku, a zamiast tego zaczęła strasznie obmawiać - 21 - jedną z siedzących na krawężniku kobiet - 67 -. Opowiadała o niej straszne rzeczy, a zakończyła stwierdzeniem, że ta chce tylko pić i pić - 28 - , bo taka z niej pijaczka - 13 -. Nie chciałam dłużej słuchać i "zniknęłam " ekspedientkę, a na jej miejscu pojawił się mężczyzna - 12 -. Poprosiłam go o taki koszyczek, ale on powiedział, że w tym sklepie nigdy takich nie było, ale za to ma takie : tu podał mi duży, ładny i bardzo elegancki karton do rozłożenia, na którym również wyrysowana była świeca - 7 -, aniołek - 54 - oraz zostawione miejsce na świeczkę kominkową. Jednak w miejscu na świeczkę był jeszcze czerwony - 52 - czy raczej szkarłatny celofan, pod którym umieszczono galaretki - 66 - owocowe. Miałam straszną chęć na te galaretki - 66 - , ale koszyczek, mimo iż ładny nie podobał mi się, bo aniołek - 54 - miał bardzo pyszałkowatą minę, zrezygnowałam z zakupu. Uwagę moją przykuła świeczka - 7 - z miodu - 22 -, jakby miodowa - 35 - świeczka - 7 -, która umieszczona była w szkle - 1 - czy w cienkiej szklance - 35 - z nakrętką. Bardzo chciałam mieć miodową świeczkę, ale ta była jakaś zimna, więc sięgnęłam po inną. ta również była z miodu - 22 -, w ogóle takich świec - 7 - było dużo i pomyślałam sobie, że świeczki - 7 z wosku - 44 - pszczelego - 66 - były kiedyś bardzo drogie - 39 -, a teraz można kupić je nawet w takiej budzie. Mężczyzna chyba się ucieszył, że podobają mi się miodowe świeczki i dał mi trzy ( chyba ) banany - 14 - / - 20 -. buty - 43 - dziecięce "Pinokio" - 44 ( chyba !!! majtki - 19 - białe i czerwone bracia - 35 - Radek - 21 - i ( 65 ) Arek - 17 - ( 49 chyba) pijani - 51 - / - 13 uśmiechają się do mnie mężczyźni - 12 - trzymający się za ręce -17 ornament - 35 - wokół napisu Poczta Polska - 26 = 20 = 46 - pocałunki - 39 - figurka posążek ukłon ufff, więcej nie zdążę Pozdrawiam, powodzenia paa |
2016-03-11 (15:30) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 973 988 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika Dopisze ciemno 7,70,linka 21,anioł 54,1,pijak 51,szkło 5,całować 65,figurki 69 Może -7,20,54,28,35 |
2016-03-11 (15:41) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 973 990 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Liczbę 7 gramy za 1000zl |
2016-03-11 (16:46) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11098 | wpis nr 974 002 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Hej i jak tam u Was ? Bo u mnie snom i liczbom nie bardzo było po drodze Jako, że mam trochę czasu, a sny nie bardzo wyszły, to dokończę opis. Może na wieczór będzie lepiej, a może nawet na jutro można będzie dzisiejsze wziąć pod uwagę ? Coś mi się wydaje, że nastał czas, w którym liczby senne i dwie doby mogą kokietować, by dopiero w trzeciej się ujawnić cd. Po opuszczeniu sklepu znalazłam się z mężem - 25 -/ - 76 - i Magdą - 17 - / - 54 - przed dużą kamienicą. Przypomniałam sobie, że dawno temu tu właśnie Magda - 17 - / - 76 - miała mieszkanie - 16 - / - 79 -, które opuściła. Zastanawiałam się, jak ono może teraz wyglądać, czy ktoś je zajął i chcąc to sprawdzić, spojrzałam na okna - 36 -. W całej kamienicy okna - 36 - były nowe - 1 - i bardzo duże, a w byłym mieszkaniu Magdy przez chwilę okna - 36 - były stare - 80 - , ale z chwili na chwilę samoistnie się odnawiały - 1 - , ale wygląd ich był surowy, niemiły. Uznałam, że najwyraźniej w mieszkaniu jest jakiś Urząd - 41 - , do którego właśnie wchodziła Magda ciągnąc za sobą mojego męża. Bardzo nie chciałam iść z nimi do Urzędu - 41 - i już chciałam odejść dokądkolwiek, ale jakiś napierający tłum - 9 - ludzi - 10 - popchnął mnie przed tablicę z napisem. Zobaczyłam prostokątną lub kwadratową = 65 - białą - 21 - tablicę z czterema dość skomplikowanymi ornamentami - 35 - w rogach, pośrodku tablicy widniał duży, ładny napis "Poczta - 26 - Polska - 20 - " ( - 46 - ). Odetchnęłam, że to tylko poczta - 60 -i myśląc, że Magda z mężem zaraz wyjdą odeszłam w kierunku schodów, którymi zamierzałam zejść. Pokonałam zaledwie jeden stopień, gdy znów tłum - 9 - ludzi - 10 - mnie zepchnął i rzucił na przeciwko dwóch mężczyzn - 12 - ( starszych - 22 - ), którzy szli - 74 - trzymając się za ręce - 17 -. Mężczyźni - 12 - / - 22 - chcieli mnie przepuścić, ale ja nie chcąc "rozrywać" ich przyjaźni poprosiłam, by nie rozplatali rąk - 17 -tylko podnieśli je do góry. Kiedy to zrobili, weszłam pod ich ręce - 17 -, ale nie wiedzieć czemu, strasznie się w tych rękach zaplatałam. Mężczyźni - 12 -/ - 22 - powiedzieli, że najwyżej "ściągną " mnie do apteki - 14 -/ - 68 -, co bardzo mi się nie spodobało. Prawie krzyknęłam "nie chcę", co mężczyzn tak zdziwiło, że jak zdziwione echo powtórzyli : "nie - 19 - chce - 19 - / - 38 - " i zeszli schodami w dół - 54 -. Patrząc za nimi zobaczyłam rząd sklepików dworcowych - wszystkie były już nieczynne, tylko w jednym świeciło się światło - 62 -. Ruszyłam w stronę oświetlonego sklepiku ciągle patrząc czy światło - 62 - tam jest i śpiesząc się, by zdążyć, nim zgaśnie - 5 -. Stoję w jakimś nieznanym miejscu, jest ciemno, rozglądam się, by zrozumieć, gdzie jestem. Nagle z ciemności wyłania się jakaś postać i bardzo energicznie zmierza w moim kierunku. Okazało się, że jest to Aga - 9 - ( nasza Aga ), która zobaczywszy mnie zdecydowała się poinformować, że potrzebuje butów - 43 - dla któregoś z dzieci. Nie bardzo rozumiałam, czy buty - 43 - te mają być dla córki - 21 - czy dla syna - 61 -, bo Aga - 9 - dość lakonicznie wyjaśniła mi tę część, natomiast bardzo mocno skupiła się na opisaniu miejsca, w którym buty - 43 - miały być ukryte - 59 -. Według Agi - 9 - moja ciocia - 53 J - 24 - ( chyba ona !!!) w czasie kryzysu mocno zdziwaczała i wszelkie dziecięce buty - 43 -, jakie udało jej się zdobyć przechowywała w murze "o, tu" ! pokazała Aga. Aga - 9 -, choć nie żywiła do mnie pretensji, wyraźnie była poirytowana postawą mojej cioci - 53 -, która "na wszelki wypadek" przetrzymuje wszystkie buty - 43 -, których to dziecku Agi brakuje. Aga była w pełni przekonana, że ma rację, ale ja wiedziałam, że moja ciocia nie była pokryzysową dziwaczką. Zrobiło mi się trochę przykro, ale widząc, że słowa nie przekonają Agi, postanowiłam jej udowodnić, jak bardzo się myli. Podeszłam do muru - 48 - , który wykonany był z cegły - 52 - i idąc wzdłuż niego dotarłam do punktu wskazanego przez Agę - 9 -. Była to taka "kolumna", słup murowy" ( Elena, ratuj - jak takie coś się nazywa ? ), pełniący również funkcję jakby kapliczki przy murze - 48 -, na której stał posążek - 53 - jakiegoś świętego. "Kolumna" ta również wykonana była z cegły - 52 - , ale zaprawą była ziemia - 10 -. Przeniosłam posążek - 53 - na mur - 48 - właściwy, ukłoniłam się w geście przeprosin i zaczęłam rozbierać kolumnę z cegieł, a głębiej już wygrzebywałam cegły - 52 - z ziemi - 10 -. Jakieś pół metra pod ziemią oczom moim ukazał się długo rząd - 7 - dziecięcych bucików - 43 - o nazwie "Pinokio" - 44 -. Buciki - 43 -stały parami, były idealnie ułożone w pary i były zupełnie nowe - 1 - ( były nowe, bo nieużywane, ale stare, bo z kryzysu). Zatkało mnie i już chciałam usprawiedliwić ciocię - 53 - przed Agą, ale Aga tak ucieszyła się na widok butów, że nie zawracając sobie głowy satysfakcja, zaczęła przebierać w butach i wyciągać je. Kiedy Aga - 9 - wyciągnęła prawie wszystkie buty - 43 -zobaczyłam, że pod spodem leżą przeźroczyste paczki - 74 - dziewczęcych majteczek - 19 -. Wyciągnęłam jedną paczkę, by zanim dam Adze - 9 - dla córki - 21 - sprawdzić, czy majtki są równie nowe, jak buty, by Aga nie obraziła się na mnie. Okazało się, że majtki - 19 - są w idealnym stanie, zupełnie nowe - 1 - z bardzo dobrej bawełny, w kolorach białym - 21 - i czerwonym - 52 -. Jedynym mankamentem majtek - 19 - było to, że jakby zwiększyły się nieco, urosły. Wyciągnęłam jedną parę i doszłam do wniosku, że majtki nie nadają się dla małej dziewczynki, a raczej na mnie lub jej mamę. Przymierzyłam majtki - niby były dobre, ale jak się potem okazało majtki "urosły" kosztem paska - 28 - w kroku. Pasek - 28 - ten był tak cienki, że mógł okryć jedynie "intymność" trzy, cztero - letniej dziewczynki, ale dorosłą kobietę - 67 - mógłby rozciąć - 2 - na pół. Majtki - 19 - choć nowe i bardzo ładne okazały się bezużyteczne. Spakowałam je do paczki i wrzuciłam do ziemi - 10 -. Nie chciałam pokazywać ich Adze - 9 -, bo pomyślałam sobie, że gdy zobaczy takie marnotrawstwo, to dopiero zacznie brzęczeć na moją ciocię - 53 - > Pomyślałam, że jak skończy już z tymi butami - 43 - to może znajdzie te majtki - 19 - w ziemi - 10 - i jeśli ich nie będzie potrzebować, to, ok, ale jeśli będzie je chciała, to na pewno mocno się wkurzy - 14 -, ale mnie już przy tym nie będzie. Mąż - 25 - / - 76 - i ja żegnamy się z kolegą Arkiem - 17 - ( AP - 49 -) Dałam Arkowi - 17 - całusa - 39 -, którego mi odwzajemnił i dał kolejnego, więc i ja jemu też. Czułam, że z każdym kolejnym całusem - 39 - Arek - 17 - ( - 49 - ) układał coraz namiętniej usta - 2 - , więc zrozumiałam, że przymierza się do całowania - 65 - mnie, bardzo mi się to nie podobało. Udawałam, że nie widzę i nie rozumiem jego zapędów i każdy jego pocałunko - całus odwzajemniałam bardzo powściągliwym, ale braterskim pocałunkiem - 39 -. Gest ten utrzymywał Arka - 17 - na dystans, ale dawał mi całusy nieprzerwanie, jakby w nadziei, że w końcu "zakumam" o co chodzi. Nie zamierzałam pocałować - 65 - Arka - 17 - / - 65 - i już naprawdę zaczęły mnie męczyć całusy - 39 -, którym nie było końca. By to wytrzymać, zaczęłam je liczyć - 44 - i naliczyłam chyba ze sto. Widzę kolegę Radka - 21 - ( RK - 65 - ), który idzie pod rękę ze swoim bratem - 35 - Arkiem - 17 - ( AK - 49 - / tej liczby nie jestem pewna, bo nie wiem, czy on jest Artur czy Arkadiusz), obaj są mocno wstawieni - 51 - i bardzo zadowoleni uśmiechają się - 49 - do mnie Jakiś dziwne coś, jakby ściana , mur ze śrub - 34 -/ - 51 - powkręcanych z żelazne pręty. Jakaś kobieta - 67 - prosi mężczyznę - 12 -, by ten powykręcał śruby, bo ona nie ma sił. Mężczyzna - 12 - chce odkręcić nakrętki ? ( jak to się fachowo nazywa - takie nakrętki do skręcenia jakiegoś elementu ze śrubką ? ) , ale nie ma sił, bierze więc jakiś klucz - 51 - i mozoli się dalej, ale nic nie może wskórać. Już klęczy przed tym śrubowym murem, a śruby dalej nic. Podeszłam do mężczyzny - 12 - i palcami, zupełnie leciutko odkręcałam nakrętkę (?) po nakrętce, szło mi to bardzo sprawnie, a nakrętki kręciły się już samoistnie. Poodkręcałam tyle nakrętek, że aż mnie przeraziło,jak ja te nakrętki uniosę - pomyślałam, że skoro odkręciłam, to będę musiała je wziąć, a jak ja uniosę tak ciężkie - 39 - żelastwo ? Aga, ok- i, co do butów rację miałaś co do cioci, jednak nie - ciocia ani nie była dziwaczką, ani tym bardziej nie była zbieraczką rzeczy "na wszelki wypadek " - ona wszystko by oddała, zwłaszcza dzieciom i zwłaszcza w kryzysie Tak więc ta osoba od Twoich butów, to na pewno nie moja ciocia A swoją drogą - nie mogłabyś być dla mnie milsza w moich własnym śnie ? Krzysiu, dzięki za zestaw Mówisz, że na 7 za 1000 ? To ja chyba rozbiję swoją świnkę ! Mam nadzieję, że 7 wejdzie, bo stypę będzie trzeba zrobić ! Oczywiście żartuję - Świnka Aurora jest nietykalna A serio - co myślisz o 43 ? Te buty były, jak żywe, tylko że nie wiem, czy już się nie wyprztykały pod nazwą "pinokio" Jeśli wejdziesz, a potwierdzisz 43, to za pół w/w ceny posyłam parkę : 7, 43 paa |
2016-03-11 (17:01) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 974 005 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika przeczytałam w skrócie i |
2016-03-11 (17:01) ewa102Data rejestracji: 2015-09-29 Ilość postów: 1210 | wpis nr 974 006 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Agusiu - ja wchodzę pod 46- (11+35=) 46 na zmianę z 10.Moja córka J-19.W-35= 54, mój zmarły małżonek- K-53,W-35=88=16 wchodzi najczęściej jako 16 i czasami 7, mój wnuczek- D-34,J-18=52 najczęściej wychodzi jako 30 -wnuczek i 34 z imienia .Moja Mama- 60, Tato-62- oboje nie żyją wychodzą z całości. Pozdrawiam. --- wpis edytowano 2016-03-11 17:02 --- |
2016-03-11 (17:04) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 974 007 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Ewa, |
2016-03-11 (17:40) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11098 | wpis nr 974 009 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Aga nie, nie jestem jasnowidzką, to Ty musiałaś strasznie intensywnie nadawać. Pewno Cię te buty mocno zajmowały Ale te znalezione w moim śnie były super - jest więc nadzieja, że zakup dobrze Ci wyjdzie, no i syn będzie zadowolony Wiecie co - z wszystkich naszych snów jest trochę mocnych liczb, uzbierało by się na dziesiątkę, ale ja znów zamęt mam w głowie. Magda u mnie zawsze wchodzi, ale dziś wszystkie osoby we śnie były bardzo niewyraźne, więc nie zbyt im ufam. Z takich wyraźnie widocznych znaków to buty - 43, miodowa świeczka w szkle czy szklance( choć nie bardzo wiem, jaka to jest) Isar - 20 no i te majtki - ale skoro "nieprzydatne", to może ten pasek - 28 - jest istotny ? Ja fatalnie dobieram liczby, więc boję się nawet coś sugerować Eeeech, coś mi się te sny nie podobają, jakoś nie ufam im, że dziś wejdą. Może jutro ? - Jak Aga dobrze kupi ? Powodzenia wszystkim paa |
2016-03-11 (17:48) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 974 011 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika 43 tylko Ty masz,co nie znaczy ze nie wejdzie Mocniejsze są 20,1 i ta 7 |
2016-03-11 (17:53) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 974 012 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika tablica 33,tez mocna,mur 20,poczta 26 |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1233 1234 1235 ... 3450 3451 Wyślij wiadomość do admina |