| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1155 1156 1157 ... 3447 3448 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-02-07 (10:57) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 965 215 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Szkola 55,67,chory 6,gorączka 47,50,syn 61,11 |
2016-02-07 (11:17) dorotkawData rejestracji: 2015-04-07 Ilość postów: 1197 | wpis nr 965 231 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu dziękuję a masz termometr |
2016-02-07 (11:19) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 965 232 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Termometr 13,58 |
2016-02-07 (11:26) dorotkawData rejestracji: 2015-04-07 Ilość postów: 1197 | wpis nr 965 234 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzięki |
2016-02-07 (12:31) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11025 | wpis nr 965 256 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie Gratulacje dla wszystkich za wszystkie sukcesy, w których nie uczestniczyłam na bieżąco Głowa mnie boli od wczoraj, więc dzisiejszy sen jest obolały i nieco przymulony Może4 jednak coś z siebie da? Jakaś akcja z Anią - 16 - ( - 34 - ), Terenią - 36 - i nieżyjącą Gosią - 24 - ( - 14 ) - nie pamiętam, co się działo, ale po tej "akcji" wychodzę z domu i znajduję się nad Dunajcem - 22 - , bądź nad jeziorem - 43 - lub stawem - 74 - ( trudno mi ocenić, bo obrazy jakby się nakładają ). Chcę wymyć - 52 - zęby - 10 -, ale mam tylko dostęp do wody - 33 -, pastę do zębów ??? zieloną - 64 -, natomiast nie mam szczoteczki do zębów. Próbuję myć zęby palcem - 13 -/ - 49 -, jednak niezbyt dobrze to wychodzi. Rozglądam się - widok jest piękny - 22 -, ale niczego nie poznaję, bo wszystko się zmieniło. Idę w kierunku łąki - 58 -, by znaleźć coś zbliżonego do szczoteczki. Na łące - 58 - widzę konie - 67 -, a właściwie łby - 35 - pasących się koni wystające sponad wysokiej trawy - 64 - lub zbóż - 25 -. Głębiej tu i ówdzie widzę solidne strach na wróble - 67 -. Dość dziwaczny ten widok sprawia, że zaczynam koncentrować się na obrazie - z jakiegoś powodu wydaje mi się, że całkiem niedawno była tu jakaś tragedia, wojna - 10 -, jakby z Indianami - 1 - / - 10 - , którzy wyprowadzili się gdzieś w góry - 78 zostawiając po sobie ślad w postaci koni - 67 - i strachów na wróble - 67 - oraz wciąż roztaczającego pieczę nad łąką - 58 - ducha - 20 - "siebie". To była już przeszłość i chcąc oderwać się od niepokojącego nastroju konkretnym ruchem zerwałam kłos - 7 - jakiegoś zboża - 25 -, po czym sięgnęłam po kłos - 7 - żyta - 21 - i łamiąc go na pół myłam - 52 - zęby - trąc w lewo "wąsami" żyta - 21 -. Nagle na cały obszar i na mnie jakby nałożył się dom - 37 -, byłam w jego środku. Jakaś dziewczynka - 54 - powiedziała mi, że nie mogę moczyć - 7 - jednego miejsca. Bardzo zdziwiona zorientowałam się, że stojąc nad wodą, na brzegu, jestem jednocześnie w czyimś domu, którego tu nigdy nie było, odsunęłam się od dziewczynki, by przyjrzeć się jej dobrze. Dziewczynka - 54 - nie przejmowała się moim zaskoczeniem, podeszła do mnie i powiedziała, że pachnę Chorzowem - 53 -, Mówię, że dziwne, bo dawno nie byłam w Chorzowie - 58 - ( Chorzów - 44 - ), na co dziewczynka stwierdziła, że pewno tak pachnie moja śliczna krótka spódniczka - 58 -. Znów z ogromnym zdziwieniem spojrzałam na siebie i zobaczyłam, że mam obnażone nogi - 10 -/ - 19 - i bardzo krótka spódnicę - 58 -. Chciałam ją naciągnąć i spojrzałam na dziewczynkę, jakbym już mogła zaprzeczyć tej długości, gdy nagle przeszły przez dom dwie dziewczynki - 54 siostry - 2 - tej małej, które chciały ją zabrać, ale ona postanowiła zostać ze mną. Pomyślałam, że dziewczynka - 54 - jest dość samotna - 17 - i porozmawiam z nią chwilę. Dziewczynka - 54 - wdała się w dyskusję na temat spódniczki, zapytała czy ona może nosić już taką spódnicę - 58 -. Przyjrzałam się dziewczynce - 54 - : była bardzo niska, jakaś "kwadratowa" i miała bardzo małe piersi - 37 -, które wskazywały raczej na rozwój zbędnego tłuszczu, niż kobiecości. Aby przejść na "babskie" tematy zapytałam dziewczynkę, czy ma już miesiączkę - 42 -, na co ona odpowiedziała, że niedawno miała ostatnią. Zamurowało mnie, a nie mogąc nic odpowiedzieć sprowokowałam dziewczynkę do dalszych wywodów. Dziewczynka - 54 - mówiła, jakby miała już ze dwieście lat - wszystko u niej było ostatnie, a zakończyła stwierdzeniem, że wszystko się kończy. Słuchałam wciąż oniemiała, nie mogłam ocenić, czy to dziecko, czy bardzo niska pannica, czy też wiekowa kobieta o dziecięcym wyglądzie. Nagle przez dom przeszła kobieta - 67 - bardzo podobna do dziewczynki, była jej matką - 9 -. Kobieta - 67 - była wyższa, miała znacznie dłuższe nogi - 10 -/ - 19 - i krótkie - 49 -, czarne włosy - 24 - ( 75), minęła nas w milczeniu. Zrozumiałam wówczas, że dziewczynka - 54 - jest bardzo samotna - 17 -, ani matka - 9 -, ani siostry - 2 - niczym się nie interesują, są przedstawicielkami typowych nowobogackich. Dziewczynka - 54 - natomiast jest inna i w tej inności samotna - 17 -, wiec szukając sensu życia zaczepia ludzi - 10 - i bredzi - 34 -, co jej ślina na język przyniesie, byleby tylko otrzymywać odpowiedzi, na cokolwiek Spojrzałam na dziewczynkę - 54 - i powiedziałam jej, że póki co jest mała, ale jeśli bardzo chce ubrać krótką spódniczkę - 58 -, to musi koniecznie założyć buty - 43 - na niedużym obcasie, by optycznie wydłużyć nogi - 10 -/ - 19 -. Jestem w górach - 78 -, wraz mężem - 25 -/ - 76 -, który gdzieś się plącze idziemy na Byniową - 34 -. Jednocześnie jestem jakby w Andach - 16 - , których skaliste szczyty i zbocza tak mnie zachwycają, że chcę zrobić zdjęcie - 57 -. Leżę na skałach - 17 - i fotografuję skalisty, piękny - 22 - krajobraz - 1 - ( - 57 ). W obiektywie widzę swoją grzywkę - 37 -, która wysuwa się na pierwszy plan, bardzo mnie to irytuje. Usiadłam i wówczas zobaczyłam strasznie gęstą mgłę - 14 -/ - 68 - (- 8 - ). Pomyślałam sobie, że nie znajdziemy drogi - 41 - powrotnej, że jeśli nawet uda nam się stopami wyczuć drogę, to z pewnością zgubimy się - 53 na rozstaju - 63 - dróg. Przyglądałam się mgle - 14 -/ - 168 - i myśląc, że za dwie godziny powinna się już unieść, rozproszyć - 43 -, poszłam przed siebie. Idąc - 74 - wciąż myślałam o tej mgle - 14 -/ - 68 - szukając różnych rozwiązań na "wszelki wypadek". Pomyślałam sobie, że w razie czego mam telefon - 46 -, ale za chwilę dotarło do mnie, że przecież tu nie będzie zasięgu. Oglądałam telefon -46 - i uspokoiłam się wnioskiem, że skoro na wyświetlaczu są numery ??? to zasię przecież też musi być. Jednak znów dotarło do mnie, że to wcale nie jest tak pewne i już poczułam narastającą panikę, gdy wtem w oddali zobaczyłam osiedle domków - 37 - / baraków. Ucieszona widokiem pomyślałam, że mieszkają tu ludzie - 10 - i choć miejsce jest oddalone od świata, to przecież przebiega tędy szlak herbaciany, co sugeruje, że wcześniej czy później nadejdzie ktoś, kto nas stąd wyprowadzi. Uspokojona i podniecona myślą, że zawsze chciałam być w Mongolii - 41 - ruszyłam na przód. Znalazłam się w domku - baraku z jakimś miłym, starszym Mongołem, rozmawialiśmy. W pewnym momencie mężczyzna powiedział, że wkrótce nadejdzie łapacz duchów ???. Bardzo chciałam poznać łapacza duchów i zrozumieć jego zajęcie, więc ruszyłam ku wyjściu. Mężczyzna powiedział, że mogę iść, ale on zostaje i gdy nadejdzie łapacz, zamknie drzwi - jeśli do tej pory nie wrócę, nie wpuści mnie do domu. Przekonana, że żartuje - 64 - zignorowałam jego słowa, wyszłam. było ciemno - 17 - , skrajem lasu, tuż przy polu - 20 - szła jakaś postać, sylwetka - to był łapacz. Przyglądałam mu się, ale prócz niepojętego spokoju, niczego nie mogłam dostrzec, postanowiłam więc wrócić. Podeszłam do domu - 37 - i chwyciłam za klamkę - 21 -, jednak drzwi były zamknięte - 50 -. Pukałam i szarpała, ale mężczyzna wyraźnie mówił prawdę - nie wpuści mnie podczas podróży łapacza.. W drzwiach zobaczyłam klucz - 51 - i nie mogąc pojąć, jak mężczyzna mógł zamknąć drzwi - 50 - od środka kluczem - 51 - , który jest na zewnątrz, kombinowałam, że może da się odwrotnie - od wewnątrz więc mogę otworzyć drzwi. Już włożyłam rękę - 17 - do wnętrza domu - 37 -, ale uświadomiłam sobie, że to przecież bardzo nieetyczne na siłę pchać się do domu człowieka, który gał mi gościnę, prawo wyboru i prawdę. Zrobiło mi się strasznie smutno - 12 -/ - 16 -, ale wiedząc, że moja jest wina postanowiłam wyciągnąć z domu jedynie kubki - 14 - i iść przeczekać do sąsiada - 57 -. Wyciągnęłam dwa kubki - 14 - , żółty (mój ) i granatowy ( męża) i z tymi kubkami udałam się do sąsiedniego - 57 - domu - 37 -. Wiedziałam, że jest tam mężczyzna - 12 -, który mnie wpuści chętnie, ale będę musiała z nim pić wódkę - 41 -. Myśląc, że jeśli dam mu granatowy kubek od męża, to wówczas będę mogła sobie łatwiej wyobrazić, że siedzę właśnie z nim i tak wódkę - 41 - , jak i tego mężczyznę łatwiej zniosę. Kuzynka AS - 67 - kazała jakimś kobietom ( w tym mnie) pokazywać, czy mają płaskie brzuchy - 75 -. Wszystkie, nawet grube kobiety miały brzuch płaskie, a ja musiałam brzuch wciągać, bo ubranie - 48 - na brzuchu - 75 - było tak grube, że wyglądało, jakbym miała okrągły brzuch Albo we śnie naprawdę piłam wódkę, albo łapacz duchów nadszarpnął nieco moją duszę - co jest prawdą nie wiem, ale na pewno czuję się dziś okropnie Pozdrawiam, pięknego dnia i powodzenia paa |
2016-02-07 (13:30) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 965 268 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Że snu Iki 33,10,13,67,20,37,57,39,19,64, |
2016-02-07 (15:39) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11025 | wpis nr 965 312 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Hej jak tam u Was - gratulowac, czy poczekac do wieczora ? Krzysiu, dziekuje za zestaw. moze wieczorem bedzie chcial wejsc. ? U mnie dzis obsialo w 7-mki, ale jakos tak sie byly zbuntowaly. Na wieczor trzymam sie pierwszej siodemki, czyli liczby -7 -, czyli klos. Bardzo wyraznie widzialam ten klos, przelamalam go na pol i szorowalam nim zeby. Jeden tylko problem - to byl klos z bardzo dlugimi "wasami" i wydawalo mi sie, ze to zyto. Jednak sama juz nie wiem - zyto, czy jeczmien ma takie dlugie wasy! Czy ktos wie, ktore z tych zboz jest bardziej wasate? Pasace sie konie, strach na wroble i kuzynka AS 67 rowniez byly bardzo wyrazne. Czyzby mimo wszystko 67 chciala wejsc ? Ostatecznie wystawiam 7 plus "wasate zboze", no i chyba na 67 tez sie pokusze. Jesli ktos ma jakis pomysl na pewniaka, niechaj sie podzieli. Krzysiu, jesli wejdziesz jeszcze, a bedziesz mial chec i pomysl - czy zostawic zestaw popoludniowy, czy go przerobic i jak, bede bardzo wdzieczna. Chyba serio ten lalacz duchow nieco mnie naduzyl - jestem dzis wpol zywa i slabo z mysleniem. Juz nigdy nie bede podgladac zadnego lapacza duchow - to niebezpieczne ! paa. |
2016-02-07 (16:10) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 965 316 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika może ósemka -33,51,37,67,64,54,57,10 |
2016-02-07 (16:14) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11025 | wpis nr 965 318 [ CZCIONKA MONOSPACE ] slicznie dziekuje, Krzysiu. Pwodzenia wieczorem dla wszystkich. paa. |
2016-02-07 (16:32) ewa102Data rejestracji: 2015-09-29 Ilość postów: 1210 | wpis nr 965 319 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witaj Ikuś, według mnie łapacz- 22 , duchów- 29 był w Twoim śnie był bardzo waży nie licząc Ani- 16, 34 Gosi-24. Najmocniejsza u Ciebie była liczba 22- żyto, Dunaj, piękny, łapacz. Wojna i wódka to - 18 oraz pachnę- 29, Chorzowem- 53 , kłos żyta-=28, szlak herbaciany -63, skalisty- 25. serdecznie pozdrawiam. --- wpis edytowano 2016-02-07 16:54 --- |
2016-02-07 (16:35) dorotkawData rejestracji: 2015-04-07 Ilość postów: 1197 | wpis nr 965 320 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika jęczmień ma dłuższe wąsy pozdrawiam Ewa pięknie podliczyłaś:) --- wpis edytowano 2016-02-07 16:37 --- |
2016-02-07 (16:54) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11025 | wpis nr 965 322 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ewo, dziekuje. Pieknie przeliczylas! Ten lapacz faktycznie byl bardzo wazny, ale tak dal mi popalic, ze nie mialam sil go przeliczyc. Slusznie stary Mongol go unikal i zamknal sie przed nim na klucz. Trzeba bylo posluchac rady starca i zostac w domu. Coz, za wscibstwo przyszlo mi zaplacic - ja z liczb lapacza nie mialam sil skorzystac, za to lapacz wyssal mi cwierc duszy. mam nadzieje, ze odzyskam ja wkrotce. Dorotko, dziekuje za odpowiedz. Jeczmien wychodzi 39 - zobaczymy, czy wskoczy wieczorem. Wyraznie nazywalam we snie to zboze, specjalnie szukalam tego z wasami. pozdrawiam paa. |
2016-02-07 (16:55) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62534 | wpis nr 965 324 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam U mnie tylko 2/3 wzięłam zamiatać-28 miotłą-47 piasek-37 i tylko piasek mnie zawiódł Może wieczorkiem będzie lepiej Pozdrawiam |
2016-02-07 (17:04) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11025 | wpis nr 965 331 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysienko, bedzie lepiej. bedzie super! |
2016-02-07 (17:07) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62534 | wpis nr 965 333 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ikuś dziekuję za miłe słowa |
2016-02-07 (17:30) ewa102Data rejestracji: 2015-09-29 Ilość postów: 1210 | wpis nr 965 341 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ikuś - jeszcze do kompletu - Indianie -47. dla mnie pozostałe ważne Twoje znaki senne to konie , wysoka trawa, klucz, złamany na pół kłos zboża ,kuzynka , dziewczynka i mycie zębów. Pozdrawiam i życzę powodzenia. |
2016-02-07 (18:04) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11025 | wpis nr 965 348 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ewo, dziekuje. Swoja droga - moglyby te symbole byc mniej skomplikowane. Patrzac na te nasze sny refleksja przychodzi smetna - sny mamy, symbole mamy, lczby mamy, tylko czemu tych wygranych wciaz brak?! Normalnie jakby od "skonsumowania" tych snow dzielila nas szyba, hehehee - wszystko mamy tak, jak lody wielosmakowe w zamknietej !!! lodziarni - patrzymy przez przezroczyste szklo w niemocy posiadania, oceniajac jedynie: to bylo dobre, tamto tez swietne....... heheheeee ..., wciaz niezaspokojeni w apetycie hehehee. Niech to licho! |
2016-02-07 (22:09) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 965 398 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Sporo liczb weszło ze snów U Krysi but 43,ksiądz 21,ciasto 57 Aga marchew 51, ta 27, wesele 46,krawat 20,niemoc 69, U Iki Rzeka 1 lub jezioro 43,myć 52,pasta 64,zielona 64,duch 20,żyto 21,dziewczyna 20,buty 43,zdjęcie 57,krajobrazy 1,telefon 46,Mongolia 41,pole 20,klamka 21,klucz 51,wódka 41,brzuch 75 I zle dobrane liczby na tyle trafionych symboli Dobranoc |
2016-02-07 (22:19) ewa102Data rejestracji: 2015-09-29 Ilość postów: 1210 | wpis nr 965 402 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dla Iki dodam jeszcze -Mongoł-31, końskie łby- 41 oraz mąż Iki pięknie wszedł w obu losowaniach. Ika pęknie śnisz - gratuluję. Życzę wszystkim spokojnej nocy i kolorowych cyferkowych snów. --- wpis edytowano 2016-02-07 22:25 --- |
2016-02-07 (22:29) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11025 | wpis nr 965 412 [ CZCIONKA MONOSPACE ] I co tam, jak tam ? - to moge juz gratulowac wygranych, czy raczej pogratulowac juz teraz nadchodzacych snow, ktore jutro swietnie wyjda? Mam pytanie - czy Wy rowniez jestescie tak uzdolnieni, ze ze szwajcarska precyzja omijacie liczby, ktore wejda, na rzecz idealnie skreslonych liczb, ktore w ogole nie maja ochoty sie wylosowac? Hahahaaaa... ciekawe, czy kiedykolwiek sie to zmieni ! Dzisiejszej nocy zamierzam dorwac lapacza duchow i poprosic go o oddanie bezprawnie i bezpodstawnie zagarnietego strzepka mojej "istoty" Mam nadzieje, ze poszukiwania zakoncza sie sukcesem, bo w trzech czwartych siebie naprawde trudno sie funkcjonuje. Dobrej nocki, kolorowych i supercyferkowych snow oraz pomyslu na wygrany zestaw z samego rana. paa. |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1155 1156 1157 ... 3447 3448 Wyślij wiadomość do admina |