Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 1116 1117 1118 ... 3446 3447
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa)

2016-01-12 (14:25)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18308

13107
wpis nr 958 959
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Z typowania na forum 3/5, bez snow Eleny i Iki
2016-01-12 (14:36)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 958 960
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Gratulacje dla wszystkich

sny faktycznie swietnie weszly.

Dzieki Krzysiu za liczby i gratulacje za 3/5.

u mnie z podanego wpisu weszlo 5/9. - musze sie pochwalic, bo jestem strrrraaaaaasznie dumna!

moje 5/ 9 , to tak niesamowity wynik, jak u Ciebie 6/5 !

jak wroce do domu, to wpisze sny, bo troche z nich zostalo.

wstepnie wydaje mk sie bardzo wazne nadal 25, 53, 28 i ew. 1

no, ale zobaczymy po analizie, co z tego wyniknie.

do potem

paa.
2016-01-12 (15:39)

status krysieńka
Data rejestracji: 2011-05-30
Ilość postów: 62491

13056
wpis nr 958 974
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam i gratuluję



w pracy nie miałam czasu na przeliterowanie mojej mamy



zrobiłam to przed chwilką



Ona J.W.-36



Teraz wybrać coś na wieczór



pozdrawiam
2016-01-12 (17:28)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 958 989
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Hej

Mariola - 33 - ma jechać do Gliwic - 41, do szpitala - 72 - z Mateuszem - 23 - ( MZ - 53 ) taksówką - 20 - .Nakazuje mi !!!, abym usadowiła Mateusza - 23 - ( - 53 -) w koszu - 11 -/ - 38 - dla niepełnosprawnych - 69 -, wpakowała go do bagażnika - 33 - i zajęła miejsce obok niego, by móc się nim opiekować - 9 -.

Mój mąż - 25 - 76 - miał jechać w samochodzie obok taksówkarza - 36 -.

Wyciągam z bagażnika - 33 - "siedzisko", które okazało się być krzesełkiem - 13 -do karmienia dzieci i próbuję upchnąć w nie Mateusza - 23 -/ 53 - , ale nie mogę - 69 -, bo chore - 6 - sztywne nogi - 10 -/ - 19 - chłopaka nie chcą wejść w "uchwyty" na nóżki. Podchodzi taksówkarz - 36 - z wnętrza bagażnika - 33 - wyciąga coś w rodzaju rury - 19 - ze srebrnego - 26 - metalu, podpina do krzesełka - 13 -, które jakby zwiotczało, sam siada - 38 w krzesełku - 13 - sprawdzając stabilność, po czym sadza w krzesełku - 13 - Mateusza - 23 -/ - 53 - i dosłownie montuje go w bagażniku - 33 -. Taksówkarz - 36 - w trakcie wszystkich czynności jest bardzo nieznośny i okropnie dokucza Mateuszowi - 23 -, 53 - szczypiąc go, kłując palcami - 13 -'/ 53 - i naigrywając się z jego kalectwa - 69 -.

Patrzę na tę sytuację i choć odczuwam ulgę, że taksówkarz - 36 - zrobił za mnie wszystko, to jednak pojawia się napięcie, że swoim zachowaniem nas wykończy - myślę sobie: ja nic nie umiem, Mateusz - 23 -/ - 53 - sztywny, jak deska, oboje w tym bagażniku z takim potworem - chyba zdechniemy przed szpitalem - 72 -.

Nagle jesteśmy w szpitalu - 72 -, taksówkarz gdzieś poszedł, a my we czwórkę czekamy na szpitalnym korytarzu - 42 -/ 45 -na lekarza - 33 - siedząc na bardzo długiej - 45 -, szkolnej ławce - 60 -.

Mój mąż - 25 -/ - 76 - poszedł się trochę 'posnuć" i wydostał się z korytarza przez wielkie wahadłowe drzwi - 10 -/ -19, którymi niechcący bardzo głośno trzasnął !

Ten dźwięk uświadomił mi, że za drzwiami - 10 -/ 19 - słyszę jakieś głosy - 41 -, w kierunku których zdecydowałam się pójść z nadzieją, że spotkam oczekiwanego lekarza - 33 -.

W korytarzu za wahadłowymi drzwiami - 10 -/ - 19 - zobaczyłam wiszące w powietrzu trzy (3) kubki - 14 - ceramiczne ozdobione - 19 - niebieskimi - 34 -/ 47 - rybkami - 62 -. Do kubków w jakiś sposób przypięte były ceramiczne łyżki - 60 - ( chyba!!!) - komplety te z jakiegoś powodu były bardzo ważne.

Nagle jeden kubek z łyżką jakby teleportował się i znalazł się w rękach lekarza - 33 -, którego zobaczyłam w sali - 54 -, której drzwi - 10 -/ - 19 - były szeroko otwarte - 72 -. Lekarz - 33 - miał tam jakiś wykład, ale podejrzane - 1 - wydało mi się, że zamiast studentów - 16 - widzę same dojrzałe kobiety - 67 -.

Myśląc, że lekarz - 33 - niebawem będzie dostępny postanowiłam wrócić do Marioli - 33 - , jednak bardzo chciałam jeszcze zdobyć te kubki - 14 - z niebieskimi rybkami i było mi bardzo smutno - 12 -/ - 16 -, że lekarz - 33 - jeden przehandlował na wykładzie, więc zostały tylko dwa ( 2 ) komplety, które nic nie wnoszą, zrezygnowałam.

Znalazłam się na korytarzu z Mariolą - 33 - i Mateuszem - 23 -/ - 53 -, do których szybko dołączył lekarz - 33 -. Lekarz był bardzo zadowolony z siebie, wyraźnie podekscytowany dobrze przeprowadzonym biznesem, interesem, radośnie - 62 - mówił - 59 -/ - 45 - o transakcji.

Słuchając go poczułam prawdziwą zazdrość - 72 -, że lekarz - 33 - mając tak "gładką" mowę podstępnie - 4 - przehandlował - 16 - jeden z kubków - 14 -.

Lekarz - 33 - zajął się Mateuszem - 23 -/ - 53-, przykucnął przy nim chcąc go niby badać, ale naprawdę głównym jego celem było jak najdotkliwiej dokuczać chłopakowi. Mariola - 33 - siedziała - 38 - na ławce - 60 - i spokojnie obserwowała, natomiast Mateusz - 23 -/ - 53 - siedzący na wózku - 6 - inwalidzkim - 54 - (?) aż się kurczył z rozpaczy i niemocy - 69 - obrony.

W pewnym momencie lekarz - 33 - jakby coraz mocniej podniecony swoją bezkarnością zaczął dźgać Mateusza - 23 -/ - 53 - sztywnym palcem - 13 -/ - 53 - i robił to tak długo, aż chłopcu zaczęły po policzkach płynąć łzy - 31 -.

To była straszna przesada i chciałam go obronić, ale nie mogłam - 69 - znaleźć żadnego dowodu, że Mateusz - 23 - 53 - płacze - 30 -, bo łzy - 31 - jakby się przeplatały przez długie włosy - 25 -/ - 67 - Mateusza - 23 -/ - 53 - spadające mu na twarz. - 24 -.

W końcu sam lekarz - 33 - zauważył, że jego zachowanie przekroczyło granice przyzwoitości i usprawiedliwił się żartem - 64 - tłumacząc Marioli - 33 -, że to tylko takie wygłupy mające na celu rozbawić pacjenta.

Mariola - 33 - powiedziała, że wie, ze to nieopanowane żarty - 64 -bo gdyby odebrała to inaczej, natychmiast by zareagowała. Na te słowa lekarz - 33 - odwrócił twarz - 24 - w bok i jakoś wyjątkowo kąśliwie syknął w przestrzeń : a - 1 - może - 22 - chciałem - 36 - ( - 59 - ).

Pomyślałam sobie, że lekarz - 33 - musi być wyjątkowo sprytny, skoro udało mu się oszukać -10 - Mariolę - 33 -, ale ja wiem, że dokuczał celowo, bo to chirurg - 48 - ( chyba !!!), który może czuć się czasem, jak rzeźnik i musi "odreagować - 47 - stres - 18 -.

Lekarz - 33 - zrobił się bardzo miły i łaskotał przyjaźnie Mateusza - 23 -/ - 53 -, który zaczął zachowywać się jak dziecko - 11 - // kaprysił, ruszał nogami - 10 -/ - 19 -i wdrapywał się na Mariolę - 33 -, po czym wtulił się w nią mocno i oboje leżeli - 36 - przez chwilę przytuleni - 69 - jak "matka z dzieckiem" - 21 -( dosłownie)

Pomyślałam, że Mateusz - 23 - / 53 - będąc dzieckiem - 11 - miał bardzo duży zakres ruchów i może ten lekarz - 33 - znajdzie sposób, by Mateusz - 23 -/ - 53 - odbudował w 'pamięci" nóg - 19 -/ - 19 - to "chodzenie ". może znów będzie chodził - 74 -.

Lekarz - 33 - usiadł - 38 - na wózku - 6 - inwalidzkim - 54 - , posadził sobie na kolanach - 34 - Mateusza - 23 -/ - 53 -, a Mariola - 33 - pchnęła wózek - 6 -. Widziałam, że jest jej ciężko - 39 - i chciałam pomóc, ale cała bardzo rozbawiona trójka w szampańskich nastrojach brutalnie mnie przegoniła, zniknęli za wahadłowymi drzwiami.

Zostałam sama i było mi jakoś smutno - 12 / - 16 -, że wszyscy mnie zostawili.

Zatęskniłam za kubkiem - 14 - z niebieską - 34 -/ - 47 - rybką - 62 - i rozglądałam się w nadziei, że może coś podobnego znajdę - 40 -.

Zobaczyłam okno - 36 - z "kwaterkami" , z których te na samym dole miały ponalepiane - 15 - lub namalowane - 14 - kolorowe - 69 - rybki - 62 - "pływające" w niebieskim - 34 -/ - 47 - kolorze, niby wodzie - 33 -.

Chciałam podejść do tych rybek - 62 -, by przynajmniej je pogłaskać (?) ale znów za wahadłowymi drzwiami - 10-/ - 19 - usłyszałam jakieś głosy - 41 -.

Otwarłam drzwi i zobaczyłam mężczyzn - 12 - rozchodzących się w różne strony oraz męża - 78 -( 25-/ - 76 -), który był nienaturalnie wysoki - 42 -/ - 80 - i miał króciutko przystrzyżone włosy - 67 -/ - 49 -.

Mąż szedł w jakimś amoku, po przekroczeniu drzwi - 10 -/ - 19 - błyskawicznie znalazł się na schodach - 26 - i szedł w górę - 38 -, jakby nieprzytomny.

Zawołałam 'Irek" - 25 -, wiec odwrócił się w moją stronę, zszedł na dół - 54 -, po czym mówiąc, że jest potwornie głodny - 16 - powiedział, że musi natychmiast znaleźć - 40 - sklepik szpitalny - 72 -.

Zmartwiłam się tym "głodem", bo widziałam, że mąż trzyma butelkę - 4 - z resztkami coca-coli - 26 -, którą musiał niedawno wypić - 28 -, więc wnioskując, że coś mu dolega poszłam z nim szukać sklepu.

Znaleźliśmy - 40 -sklep - 33 - inny od poszukiwanego, w którym były same słodycze - 46 -, których mąż nie chciał, że sztuczne - 73 -.

Jednak na wyższych półkach dostrzegłam mnóstwo czekolad - 4 - i powiedziałam, że czekolada - 4 - nie jest taka najgorsza, a powinna pomóc w tym stanie.



To jakaś masakra - to zaledwie jeden z pięciu "takich" snów.

Przecież ja zakwitnę, a może nawet zaowocuję przed tym komputerem !

Naprawdę nie ma sensu dalej pisać



Myślę, że Mateusz wejdzie na pewno - pytanie pod jaką liczbą ? - 23 -, czy 53 - ?

otwarte drzwi - 72 - były wyraźne

wołanie "Irek" - 25 - też

zdanie mówione przez lekarza : 1,22,36 = 59 też wyraźnie pamiętam

Mariola z Mateuszem leżeli - 36 - wyraźnie i "nagle"

kubki - 14 - z rybkami - 62 - i okna - 36 - z rybkami - 62 / wszystko na niebiesko - 34 -/ 47 - też, ale nie wiem czy tu ważne są te szalone rybki, czy może rysunek?

Z pozostałych snów niewiele zostało, więc nawet nie chce mi się teraz szukać, co.

Na pewno byłam w Ameryce - 28 - u kuzyna z poprzedniego wcielenia, który z biedy - 12 -/ - 48 - włoskiej - 31 - wyemigrował do Ameryki - 28 - i tam się bardzo wzbogacił. Okazało się, że mam mafijne korzenie

i zostałam zaproszona do domu - 37 -, który był "elementem" całego mafijnego kompleksu domów -37 - drewnianych - 44 - !!! to drewno wydaje mi się bardzo istotne, jakieś "żywe" - musi wejść, jeśli nie dziś, to jutro.

Dobra, co będzie, to będzie !

I niechaj będzie dobrze !

Powodzenia

paa





2016-01-12 (17:43)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 958 991
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

aha - jeszcze wydaje mi si dość istotny kawałek z równie wrednego snu :

chłopczyk - 16 -/ - 62 -, który twierdził, że nazywa się Krzysiu - 37 - Król - 20 - ( - 57 - ) miał jakąś tajemną szkatułkę - 9 - też niebieską, albo niebiesko - turkusową (???), w której ukrywał - 59 - swoje skarby. Miał ich bardzo dużo i chciałam podarować mu swoją szkatułkę, chyba brązową (?) ale nie chciał. jednak moja szkatułka - 9 - przeistoczyła się w skórzane - 28 - etui "rozciągliwe", więc ów Krzysiu Król chętnie je wziął.

W tym mieszkaniu zjawił się też bardzo wredny fotograf z córką, który bardzo agresywnie czegoś szukał - 66 -.

Między bardzo starymi - 80 - książkami - 14 -/ - 68 - znalazłam - 40 - stare - 80 - klisze - (?) - kilka sztuk ( może jako filmy ? - 22 -/ - 8 -)

Oglądałam jeden 'pasek", z którego wynikało jakieś oszustwo - 10 - i domyśliłam się, że fotograf chce to właśnie znaleźć - być może ukryć - 59 - lub wykorzystać.

Pomyślałam, że mogę z tego zrobić zdjęcia - 57 - dzięki którym fotograf zostawi wszystkich w spokoju - uciszę go.

Ukryłam klisze ( filmy ) w bardzo, ale to bardzo starej - 80 - i grubej księdze/

W tym śnie było dużo 'staroci" , więc może 80 - tka chce się

wkrótce wykluć ?

ok- i, mykam

paa
2016-01-12 (18:15)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18308

13107
wpis nr 959 000
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ze snu Iki



44,80,36,9,60



ze wszystkich-1,12,43,47,70
2016-01-12 (19:42)

status nostradamus68
Data rejestracji: 2012-06-04
Ilość postów: 25902

13474
wpis nr 959 029
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam.

Ze snów----pewne -47 i 58.-mojego snu.

Może----31,36,43,47,58.

Powodzenia.



2016-01-12 (20:26)

status dusia
Data rejestracji: 2014-11-02
Ilość postów: 9957

14214
wpis nr 959 037
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

witam .....przepraszam że tak póżno ale mojej synowej śniło się że dostała krwotoku i zmarła przy porodzie
2016-01-12 (20:31)

status dorotkaw
Data rejestracji: 2015-04-07
Ilość postów: 1197

14363
wpis nr 959 039
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dusiu nie jestem pewna poród 39,umierać 51-58,krew24

--- wpis edytowano 2016-01-12 20:32 ---

2016-01-12 (20:31)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18308

13107
wpis nr 959 040
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dusia



rodzic-39,krew-24,smierc-58,51
2016-01-12 (21:01)

status krysieńka
Data rejestracji: 2011-05-30
Ilość postów: 62491

13056
wpis nr 959 044
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dusiu ale ta Twoja synowa ma sny ....szok ....



a tak tematu porodów to właśnie dowiedziałam sie ,ze już trzecia znajoma z pracy urodziła i w dodatku same dziewczynki się rodzą



pozdrowienia dla Was
2016-01-12 (21:07)

status dusia
Data rejestracji: 2014-11-02
Ilość postów: 9957

14214
wpis nr 959 046
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

KRYSIEŃKO BYLI u nas po 19 i to po badaniach wczorajszych bo wyniki były nie takie jak miały być.
2016-01-12 (21:35)

status dusia
Data rejestracji: 2014-11-02
Ilość postów: 9957

14214
wpis nr 959 054
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

JA TAK NA SZYBKO SYNOWI podałam przeliczone numerologicznie ;

krwotok-32

umrzeć-31

poród-34

synowa-24

Paulina-29

nie miałam czasu bo on szedł wysłać kupony zobaczymy co wejdzie....

jestem zdana teraz na męża i syna że mi posyłają kupony ,po tych oskrzelach dostałam astmy oskrzelowej ,nie mam siły schodzić i wchodzić na 2 -piętro .Inhalatory i tabletki trochę pomagają ,ale dopiero tydzień je biorę.A i fajki poszły w odstawkę masakra totalna..........

pozdrawiam.....

2016-01-12 (22:05)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18308

13107
wpis nr 959 082
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Troche liczb weszło



Z mojejgo typowania



1,12,43,47,70



47 niebieski weszła druga liczba-34



niebo-70 weszła druga liczba-23



43 biec zawiodła,poniewaz weszło uciekac-2



do jutra

dobranoc
2016-01-12 (22:09)

status krzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 18308

13107
wpis nr 959 085
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Sny Iki wchodza na godz 14
2016-01-12 (23:48)

status ika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 10990

13656
wpis nr 959 109
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Z bólem przyznaję, że masz rację, Krzysiu - moje sny mocniej wchodzą na 14 -tą, akurat wtedy, kiedy na ogół nie mam czasu

Ot, przekorny los chce mnie zmiękczyć - łobuz jeden

Jednak pewne emocjonalne akcenty, które staram się uwzględnić w opisie ( nie wiem, czy z dobrym skutkiem) pomagają rozeznać się w liczbach "wieczornych".

I tak np. kubki - 14 - na których bardzo mi zależało, a potem bardzo za nimi tęskniłam - zostały w ilości sztuk dwóch ( 2 ) - i weszło.

Były niebieskie - tu liczbę 34 - tego kolory podkręcały kolana - 34 - lekarza, na których usiadł Mateusz - 23 - ( to dziwne, żeby lekarz siadał na wózku inwalidzkim i brał na kolana pacjenta !)

Mateusz - 23 - był pewniakiem ( zawsze wchodzi, więc go podkreśliłam) choć nie byłam pewna, która liczbą " 23 czy 53 .

Za 23 przemawiała liczba nieba 23 u Agi ( chyba - przepraszam, jeśli się pomyliłam)

Znowu kubek - 14 - wspierała książka - 14 -/ - 68 , do której chowałam kliszę - 23 -.

Liczby - 44 - byłam pewna, bo była dosłownie "żywa", no i super wszedł zestaw :

biedna - 12 -/ 48 - rodzina - 44 - mafijna ( mafia - 21 )z Włoch - 31 - ( tu liczba również dla łez - 31 -) wzbogaciła się - 26 - (tak?) w Ameryce - 28 - i miała kompleks drewnianych - 44 - domków - 37 -.



Wiem, że nikomu nie chce się "grzebać" w takiej ilości snów - nawet mnie samej się nie chce.

Jednak wiele razy zauważyłam, że ta ogromna ilość snów niesie mnóstwo liczb scalających Wasze liczby. Dlatego też opisuję sny dokładnie, by móc na spokojnie przeanalizować chronologię zdarzeń sennych i porównać z innymi snami i ich liczbami. Zdaję sobie sprawę, że może to być nużące, ale zapewniam, że się opłaca - choćby od czasu do czasu, w bardziej wolnej chwili i dla zabawy.

Myślę, że jutro wejdą pozostałe, uzupełniające liczby z tego snu - naprawdę warto porównać Wasze "świeżaki" z dzisiejszymi moimi.

Powiem tylko - można sprawdzić - opisałam w sobotę sny, które w niedzielę świetnie weszły - jestem pewna, że nikt nie skorzystał, a szkoda.

ja też nie skorzystałam, bo jakiś wirus mnie dopadł i leżałam w "nieprzytomności" cały dzień, heh.

tak więc, poza dygresją raz jeszcze:

jutro powinny wejść pozostałe liczby z mojego snu - proszę więc je potraktować, jak opis snu nowego, ok

być może tajemniczy Krzysiu - 37 - Król - 20 wejdzie jutro w całości, jako - 59 -,

bo tę liczbę "podkręca" zdanie lekarza oraz ukrywanie - 59 - w książce - 14 / - 59 - bardzo starej - 80 - kliszy - 23 -

Tajemna szkatułka - 9 - Krzysia Króla może była po prostu pudełkiem - 30 -, ale z drugiej strony za liczbą - 9 - przemawia moja niezdarna opieka nad Mateuszem oraz dobry interes - 9 - lekarza - 33 - związany z kubkami - 14 -

Ameryka - 28 - była bardzo wyraźna i nie wiem, co miałoby się stać, żeby tej liczby nie było

Myślę, że Mateusz może wejść jutro poważną liczbą swojej już dorosłości, więc - 53 - powinna być aktywna

Reasumując: mój stary sen na jutro, jako podejrzane liczby wygenerował:

59, 9, 80, 53, 28 i nadal 25, 36, 57 ew. 47 i 72, których już nie chce mi się analizować - sorry

Jeśli jutrzejsze Wasze sny !!! potwierdzą się !!! w tych liczbach - myślę, że można wziąć je " na oko"



Jedynie tyle mogę dać od siebie dla Was, bo niestety mam tak makabryczne ilości snów, że nie daję sobie z nimi rady.

Najgorsze jest to, że im krócej śpię, tym więcej śnię - to po prostu koszmar.

Super byłoby i to jest moje marzenie skondensować te sny - może kiedyś się uda.

Dziś już byłam tak zła, że wypiłam 1,5 piwa - taka ilość dla mojej chudej postaci powinna być zabójcza, więc liczę na to, że będę spać bez snów, a jeśli już, to pojawi się niewielka ich ilość

Ponoć mnisi tybetańscy używają piwa, by "się uziemić" podczas zbyt mocno podnoszących energię mentalną medytacji - ja co prawda nie mam cierpliwości do takich praktyk, ale chyba styl życia za nadto "wyrzuca" moją psychikę w przestrzeń, a wylądować nie bardzo potrafię

No, zobaczymy, jak dzisiejszej nocy sprawi się chmiel?



A propos "wyrzucania" w przestrzeń - czy ktoś wie, gdzie zniknął nasz nowy kolega SenJakJawa ?

Piotrku - chyba nie zrezygnowałeś z doświadczeń ?

To niepodobne, żeby chłopak z takimi marzeniami tak łatwo rezygnował -

- wracaj



Dobrej nocki, kolorowych i wysokocyferkowych snów oraz rześkiego poranka

paa

2016-01-13 (00:05)

status ewa102
Data rejestracji: 2015-09-29
Ilość postów: 1210

14542
wpis nr 959 111
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Ikuś Ty bardzo dobrze śnisz i to już wielokrotnie udowodniłaś .Ja bardzo lubię czytać Twoje sny bo czytam każdy z nich jak opowiastkę z morałem a do tego opisujesz je z poczuciem humoru więc mam podwójną frajdę. Szkoda że nie opisujesz ich wcześniej bo zapewne podwyższyłoby to wyniki naszych analizujących mam na myśli Krzysia i Nostradumusa a tym samym tych którzy chętnie by z tych podpowiedzi skorzystali ze mną włącznie.



Pozdrawiam Ciebie cieplutko i życzę proroczych snów.



--- wpis edytowano 2016-01-13 00:06 ---

2016-01-13 (07:10)

status greg
Data rejestracji: 2004-07-14
Ilość postów: 9035

363
wpis nr 959 122
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam dziś sny moje wojenne:

Samoloty.areszt.szpital.bombardowanie.dzieci.głośna muzyka.babcia.dom.książeczka do nabożeństwa.wójek.podwórko.noc. ludzie.

Może coś z tego będzie pozdrawiam.
2016-01-13 (07:13)

status greg
Data rejestracji: 2004-07-14
Ilość postów: 9035

363
wpis nr 959 123
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Jeszcze liczba 9.i szukałem pieniędzy. 😊
2016-01-13 (08:42)

status krysieńka
Data rejestracji: 2011-05-30
Ilość postów: 62491

13056
wpis nr 959 125
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam wszystkich



Dzisiaj mam wolne lecz ze snami było ciężko



Zapamiętałam jedynie strzępki...



-byłam w domu dużym gdzie było dużo ludzi i nagle jakaś para chciała mnie wyrzucić z mojego pokoju byłam załamana i poszłam na podwórko usiadłam na ławce koło stawu i patrzyłam na rybki



-byłam w dużym pomieszczeniu gdzie musiałam pilnować jajek i pametam,ze jedno pękło więc delikatnie przeniosłam je do innego pomieszczenia i włozyłam do innych jajek które były popękane



-a na koniec kojarze sobie ,ze byłam na jakiejś imprezie i miałam wrażenie ,ze to pierwsza komunia Antosia,szukałam swoich czarnych spodni i alby Antosia ,aby się przebrać i pójść do kościoła na godzinę 16tą oraz pamietam ,że rozmawiałam z sąsiadką Pelą Kozak bo jej wnuk też szedł do komunii



Pozdrawiam i życzę miłego dnia
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 1116 1117 1118 ... 3446 3447
Wyślij wiadomość do admina