| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1110 1111 1112 ... 3446 3447 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-01-09 (11:35) nostradamus68Data rejestracji: 2012-06-04 Ilość postów: 25892 | wpis nr 958 204 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Moje sny: Kaczka-17-wędka-19-brat-on-53-bić go-21,Anglia-26-pole-20-kolega-65,góra-78. Pewne-53 i 17 Może-17,19,21,53,65,78. Multiparis-16,16,10. Powodzenia. |
2016-01-09 (11:56) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 958 214 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie Eleno, to fakt - szczurek się popisał tak we śnie jak i w liczbach Dopiero teraz dzięki Tobie to zauważyłam, dzięki Liczby u mnie poszły na zmarnowanie, może jednak komuś z Was się przydały? Ja jeszcze żegnam "poświąteczne pozostałości gości" i na nic prawie nie mam czasu. Wczoraj, a właściwie już dziś wróciliśmy do domu ok 4-tej rano i nawet nie patrzyłam, jak tam losowanie. A dziś widzę - taka szczurza niespodzianka - szkoda, że ni8e na kuponie snów dużo, a dopiero skończyłam je "cyfrować". podam teraz kilka mocniej zaakcentowanych znaków, a później opiszę sny. mam nadzieję, że wypiszę te dobre, a nie jak na ogół, skupię się na tych, które akurat nie padną apteka - 14 -/ - 68, aptekarz - 70 -, perfumy - 29 -, " zastaw" -17 -, " nareszcie " - 45 -, Warszawa - 30 -, szyba - 5 -, Włochy - 31 -, Magda - 17 -/ - 54 -, morze - 77 -, marynarz - 70 -statek ( chyba) ,lina (??? ) - bardzo wyraźna cmentarz - 16 -/ - 79 -, groby - 77 - świece palić - 55 -, park - 70 -chłopcy, ręce, oczy - 51 - przekrwione , seks - 5 -, woda - 33 - skóra - 28 - rdza - 21 - z tą rdzą było bardzo dużo _ zardzewiały statek, który był jakby instrumentem muzycznym - 51 - i śniada skóra na nogach dziewczyny pobrudzona bardzo mocno rdzą !!! tabliczka z napisem " 60 h " , h - 8 - sznurek - 5 - , lizać - 49 -. ok, muszę na chwilkę uciekać, za jakiś czas sny paa |
2016-01-09 (12:40) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 958 219 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika lina-21,tabliczka-33 5,21,14,33,70 to najmocniejsze |
2016-01-09 (13:58) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 958 246 [ CZCIONKA MONOSPACE ] ok-i, teraz postaram się to uporządkować W Warszawie - 30 - jest apteka - 14 -/ - 68 - , w której sprzedają jakieś super perfumy - 29 -. Idę tam i biorę srebrzysty - 26 - flakonik perfum - 29 - do przetestowania zapachu i drugi, większy flakonik perfum - 29 -do testu synchronizacji osobowości. Perfumy - 29 - z drugiego flakonika są wyrabiane w warszawskiej aptece - 14 -/- 68 i na czas testowania płaci się "zastaw" - 17 -. W drodze do przymierzalni - 28 - podchodzi do mnie kobieta i pyta, w której aptece - 14 -/ - 68 - pracuje aptekarz - 70 - o niezwykle miłej aparycji, którego oczy - 51 - są takie same, jak jej własne. Spojrzałam na kobietę - 67 - i mówiąc "w Mikulczycach" ( Mikulczyce - 45 - ) skierowałam się do przymierzalni. Kobieta odeszła w radosnym nastroju, ale tuż przed wejściem do przymierzalni zauważyłam, że przed apteką stoi kolejna, tym razem starsza i bardzo nieprzyjemna kobieta, która mnie obserwuje przez ogromną szybę - 5 - W kabinie spryskiwałam się perfumami - 29 - po różnych punktach ciała - właściwie można powiedzieć, że "mierzyłam" - 28 - perfumy - 29 - cały czas odczuwając spojrzenie kobiety dochodzące do mnie zza szyby - 5 -. Kiedy wyszłam kobieta zgryźliwie syknęła "nareszcie" - 45 - i wyrwała mi flakonik z ręki. Nie przejęłam się tym, bo i tak zamierzałam oddać perfumy - 29 -, ale kiedy spostrzegłam, że zniknął również flakon perfum - 29 - "osobowości" mocno się poirytowałam. Zatrzymałam kobietę idącą do przymierzalni i chwytając ją za płaszcz - 17 - powiedziałam, że ma mi oddać "perfumy osobowości" , bo dałam za nie zastaw - 17 -, a chcę je oddać, gdyż nie są po mojej linii. Kobieta - 67 - nieco "zmyta" wskazała mi palcem - 13 -/ - 49 -, gdzie leży buteleczka, wyszarpnęła się i szybko czmychnęła do przymierzalni. Zobaczyłam, że flakonik jest zupełnie "rozmontowany" i podzielony na trzy części. Idąc do aptekarza - 70 - składałam flakonik i bardzo złośliwie rozbawiona myślałam o kobiecie - 67 -, która podstępnie - 4 - wykradła mi perfumy - 29 - by "rozpracować" moją osobowość. Za szybą - 5 - zobaczyłam niezwykle sympatycznego aptekarza - 70 -, który również zauważył wścibstwo kobiety i uśmiechał się - 49 - do mnie, jakby w porozumieniu. Oddając buteleczkę celowo głośno powiedziałam, że te perfumy - 29 - nie są po linii mojej osobowości. Aptekarz - 70 - zwrócił mi zastaw - 17 - i zaprosił ponownie do siebie obiecując, że postara się skomponować perfumy- 29 - dla mnie, bo apteka ta specjalizuje się w perfumach uzewnętrzniających zapachy ludzkich odczuć i myśli. Warszawiacy nasi - czy to prawda, można prosić o namiary? Jestem na morzem - 77 - widzę płynący w oddali statek - 79 może łódkę - 11 - ( - 68 -), czy jeszcze inny "pojazd", który jest właściwie instrumentem muzycznym - 51 - podobnym do fletu lub innej "piszczałki" Zbudowany ze stali - 64 - w kształcie rury - 19 - lub lufy (?) z symetrycznymi dziurami - 62 -. W środku pustej "lufy" jest ruchomy, stalowy "słupowaty" wkład, którym wysuwając go na określone długości steruje się, a także generuje muzykę - 4 -. "Pojazd ten" nie jest całkiem samodzielny - pływa napędzany sterem i muzyką, ale zasięg trasy ograniczony jest liną (?) , która jednocześnie jest dopełniającą częścią napędu, ufff. Patrzę na "statek" płynący w kierunku portu i słucham przepięknej muzyki - 4 - napędzającej go zgodnie z ruchem fal, jest cudownie. Nagle dostrzegam trzy osoby, które wyraźnie czymś poruszone podnoszą się, jakby wołając kogoś. Teraz widzę, że "statek" jest całkowicie zardzewiały - 21 -, ale sprawnie płynie, bo dopełniająca "ruch" lina jest bardzo mocna. Pojawił się jednak drugi taki sam "pojazd", na którym z Sycylii - 29 - uciekała - 2 - Magda - 17 - ( MB - 54 - ) zmierzająca na ląd Włoch - 31 - . Magda - 17 - / - 54 - była w niebezpieczeństwie, gdyż zerwała się lina - (??), a rdza - 21 - już nazbyt mocno nadżarłszy stal - 64 - ciągnęła swym ciężarem - 39 - statek w dół. Ludzie z pierwszego "statku" przepychali pojazd Magdy - 17 -/ - 54 - , a kiedy dotarli do portu - 71 - wytłumaczyli jej, że trzeba się dobrze znać na rdzy - 21 -, bo tanie statki zawsze ją mają i jeśli rdza - 21 - obgryzie również linę, wówczas jest katastrofa - 5 -. Ludzie ze "statku" mieli linę krótką, która ograniczała ich ruch i Magda - 17 -/- 54 - była załamana, bo utknęła we Włoszech - 31 -. Z pomocą przyszedł jakiś niezmiernie bogaty (?) jegomość, która zarówno "statek", jak i linę (?) miał niezwykle drogą - 39 -, obiecał, że weźmie Magdę na hol. Rzucił na mur - 48 - bardzo długa i grubą linę, która suwała się miękko po powierzchni. Ruch liny przyciągnął wzrok marynarza - 70 -, który zatrzymała, a potem wyrzucił linę - 18 - (???) mówiąc,że " w tym porcie takich się nie używa". Wytłumaczył Magdzie, że lina bogacza jest liną syntetyczną, plastikową - 25 -, a tu używa się tylko lin naturalnych, których moc należy naturalnie odgadnąć. Magda - 17 -/ - 54 - prawie opadła z sił na te słowa, lecz ludzie, którzy wcześniej jej pomogli - 5 - (?) postanowili i teraz się nią zająć. Zaprowadzili Magdę na ląd i zostawiając ją w jakiejś altance poszli popytać, kto mógłby tanio zaholować ją do kolejnego punku podróży - 36 -. Zobaczyłam, jak Magda szykuje się do położenia się na ławce - 60 - i jak nagle, jak rażona prądem wstaje. Okazało się, że w altance jest jakaś para uprawiająca seks - 5 -. Para ta ( kochankowie ? - 60 - ) jakby chciała odstraszyć, przegonić Magdę obscenicznym zachowaniem, więc seks - 5 - był bardzo wymyślny, ale jakiś taki mechaniczny, jakby na siłę i dla zasady. Poczułam wstręt do tych ludzi, którzy brukali seks pozbawiając go całkowicie namiętności, więc "weszłam" do snu i próbowałam ich przegonić. Na mój widok mężczyzna przywarł mocniej do ko0biety i jakoś tak wrednie i złośliwie zaczął ją lizać - 49 - w przekonaniu, że mnie oburzy i przegoni. Rozbroiło mnie to i odeszła złość, więc całkiem obojętnie chwyciłam faceta za wszarz i wyrzuciłam ze snu - 40 złączoną w mechanicznym uścisku parę. Na planie znów pojawiła się Magda - 17 -/ - 54 -, która podczas moich zmagań z parą porozumiała się jakoś z bogatym mężczyzną wcześniej oferującym jej linę - 21 umożliwiającą kolejne przemieszczenie. Wróciła również para, która znalazła już tanią, a dobrą linę - 21 - na krótszą trasę. Dziewczyna strasznie umorusała się rdzą - 21 - szukając pomocy wśród ludzi pływających na zardzewiałych "statkach. Nogi - 10 -/ - 19 - dziewczyny na całej długości były pokryte pyłem rdzy, a twarz choć mniej brudna - 7 - również była rdzawa. Dzięki twarzy zauważyłam, że skóra - 28 - dziewczyny jest bardzo śniada. Dziewczyna powiedziała Magdzie, że zapłaciła - 8 -już za holowanie, a Magda podziękowała jej za pomoc - 5 - i powiedziała, że będzie mieć solidną linę - 21 -. Reszta później, bo za dużo tego Krzysiu, dzięki za liczby - wciąż zapominam, że lina to 21, więc nie dziw się, że we wpisie daję pytajniki Ta 21 faktycznie wygląda dobrze - zobaczymy za chwilę powodzenia |
2016-01-09 (14:14) nostradamus68Data rejestracji: 2012-06-04 Ilość postów: 25892 | wpis nr 958 253 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Po losowaniu. Drugi mój pewniak trafiony-17. Z moich snów wyszło: Kaczka-17-bić-21-Anglia-26. Wniosek z tego że nawet w Anglii potrafię coś trafnego wyśnić dla Polski. Jeszcze podkreślę zaległy Agi Kalendarz-64-kartki-17-idealnie wyszedł dziś. Pomyślę dla Was coś na wieczór. |
2016-01-09 (14:16) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 9956 | wpis nr 958 254 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu 3 weszły tylko Franek nie chciał wlecieć dzięki wielkie |
2016-01-09 (14:32) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 958 257 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Na godz 14 ładnie weszły sny szczegolnie Krysi chyba 10 liczb,Dusi Nostradamusa,kilka liczb U Agi ,karcianyrekin ,Eleny i Iki |
2016-01-09 (14:40) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62486 | wpis nr 958 258 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiek sen ładnie mi wszedł ale cóż z tego jeśli miałam wyjazd i w drodze powrotnej przy bolącej głowie zle dobrałam cyferki ale 4/6 trafiłam może coś na wieczór ? pozdrawiam |
2016-01-09 (14:44) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62486 | wpis nr 958 261 [ CZCIONKA MONOSPACE ] zawiedli policjanci |
2016-01-09 (15:11) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 958 273 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratuluję wygranym Proszę zestawy na wieczór |
2016-01-09 (15:49) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 958 278 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Aga to samo-5,14,70,29,1 |
2016-01-09 (15:58) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 958 279 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzięki Krzyś A ja wybrałam takie coś : 6,8,22,31,39 +- 45 |
2016-01-09 (16:52) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 958 284 [ CZCIONKA MONOSPACE ] ale super weszły sny !!! GRATULACJE Oby wieczorem było równie dobrze , bo przecież przydałoby się w końcu coś wygrać u mnie trzeci sen był najlepszy, heh. dopiszę go razem z czwartym - myślę, że jeszcze do jutra można będzie z nich coś wyłuskać. Jutro urlop dla Was i dla mnie od długich snów Wejdę tylko wtedy, gdy: a) sen będzie króciutki b) nie będę mieć snów i trzeba będzie Was okraść siedzę - 38 - z jakimś sennym znajomym, po przeciwległej stronie siedzą ŁŻ - 55 0 AP - 74 -. Senny znajomy zadaje mi jakieś osobiste pytanie, odpowiedzi którego nie chcę sobie przypominać, więc ignorując go zwracam się do Lukasza i Arletty proponując im posiłek. ŁŻ - 55 - i AP - 74 mówią, że nie są głodni - 16 - i wstają, tłumacząc, że muszą na chwilkę wyjść. Poczułam się samotna - 17 - i jakby ich wyjściem przymuszona do odpowiedzi na wcześniej zadane pytanie, więc "rozkleiłam się " i bezładnie "wyrzucałam" swoje żale z przeszłości. Słuchacz niewiele z tego rozumiał, co mnie bardzo ucieszyło i jakby na odczepne postanowiłam podać mu "sedno sprawy" w skrócie. Ujmując ideę odpowiedzi w obraz narysowałam na lewej ręce - 17 - dwuczęściowy tatuaż - 16 -. Tatuaż - 16 - mający być historią zdarzeń i kpiną niezrozumienia miał być brzydko-komiczny, żeby nie brać go poważnie. Na przegubie narysowałam szeroką, jakby rozciągniętą głowę - 35 - okoloną "zakręconymi" i splatanymi myślami, które miały imitować kręcone włosy - 72 -, a na nadgarstku narysowałam równie szerokie i spłaszczone serce - 30 - ze smętnie wiszącym, naderwanym - łańcuchem - 16 -. Patrzyłam na tatuaż - 16 - i strasznie cieszyłam się - 62 - że ból wspomnień potrafię przekuć w karykaturalną brzydotę, która jest tak wyolbrzymiona, że nikt w nią nie uwierzy, czyli nikt nie uwierzy, że kiedykolwiek cierpiałam, natomiast każdy uzna, że ja tylko się śmieję - 33 -. Nagle ŁŻ - 55 - i AP - 74 - powrócili kierując się na wcześniej zajmowane miejsca. Szli jacyś tacy "syci" i choć wyraźnie to odczułam, ponownie, choć już tylko z uprzejmości zapytałam, czy są głodni - 16 -? Odpowiedzieli mi, że zjedli - 64 - zaraz po wyjściu, więc nie są głodni - 16 -. Zrobiło mi się naprawdę przykro, że skłamali - 72 - wcześniej twierdząc, że nie są głodni - 16 -, a potem zjedli - 64 - potajemnie, by powrócić w sytości zapragnęłam więc im dokuczyć pokazując karykaturalne oblicze prawdy niesionej w brzydocie - 43 -. Mówiąc do nagle "zjawionego" męża - 25 - / - 76 - "pokażę im dzieło - 34 - Łukasza - 18 - // - 52 - podeszłam do AP - 74 - i wyciągając rękę - 17 - pokazałam jej tatuaż - 16 -. Tatuaż - 16 - był paskudnie rozlany, mocno granatowy, a obrazki prezentowały totalną tandetę, makabryczny fajans, którego wstydziłby się nawet największy "spec od dziergania". Arletta - 74 - spojrzała, bez emocji powiedziała : kilka - 17 - dni - 18 - ( - 35 - ) ... może - 22- być - 11 - ( - 33 - ) Dopiero po tych słowach dotarło do mnie, co zrobiłam. Z przerażeniem uzmysłowiłam sobie,że to "tatuaż - 16 - trwały - 26 - // - 42 - " i nic go nie zmyje, ani nie wywabi, więc będzie piętnem mojej słabości aż do śmierci - 51 - / - 58 -. Spojrzałam raz jeszcze na obrazki i wówczas zauważyłam, że serce - 30 - na nadgarstku jakby żyje - tętni, a każde "tętnienie" rozjaśnia kontury tatuażu - 16 - osłabiając łączenia łańcucha - 16 -. Widziałam, jak oczka - 21 - łańcucha - 16 rozrywają się - 77 - po kolei i słyszałam metaliczny dźwięk (?) odpadających oczek - 21 -. Łańcuch - 16 - rozerwał się - 77 - , serce - 30 - robiło się przestrzenne utworzone, jakby z ruchu i byłam szczęśliwa, bo wiedziałam, że "trwały tatuaż -" - 35 - to nie znaczy trwały - 26 - obraz - 17 -lecz obraz - 17 - mnie - 7, - 27 -, 72- Znów jestem w nadmorskim - 77 - mieście - 16-/ - 79 -? miasteczku - ?, w jakimś pomieszczeniu rozmawiam - 27 - ponownie z "sennym towarzyszem:, który wskazując na siedzących przy stole - 38 - ludzi, każe mi do nich iść. Doszłam więc do stołu i zobaczyłam, że siedzący ludzie, to kuzynostwo - 77 - oraz brat - 35 - Zbyszek - 30 - ( ZB - 62 - i siostra 2 - Terenia - 36 -. Zbyszek - 30 - 62 - poprosił bym usiadła obok niego, ale że byłam trochę nadąsana grzecznie mu odmówiłam i usiadłam - 38 - przy Tereni - 36 -, przysłuchiwałam się rozmowie. Kuzynostwo - 77 - rozmawiało - 27 -o swojej młodości, a szczególnie o przygodach związanych z pijaństwem - 51 -, śmiali się - 33 -. Kuzynka - 77 - MC - 41 - tak przeżywała wesołe,pijackie przygody swojego brata - 35 -, że ze śmiechu - 33 - tak mocno mrużyła oczy - 51 -, aż ciężko było jej otworzyć oczy - 51 z powrotem. Po takiej "maceracji" śmiechem - 33 - jej oczy - 51 - zrobiły się czerwone - 52 -, jakieś prawie chore - 6 - i a białka miały mnóstwo popękanych żyłek, były przekrwione. Nawet fajnie się słuchało, ale po jakimś czasie znudziły mnie te opowieści, gdyż nie przeżywając przygód osobiście, aż tak mocno ich nie czułam. Wstałam więc od stołu i wyszłam na miasto. Trafiłam do portowego sklepu - 33 -, w którym przez wystawową szybę - 5 - zobaczyłam wiszące sznurki - 5 - zaczepione na innym naprężonym w poziomie sznurku - 5 -. Patrząc na sznurki tak bardzo zapragnęłam złowić sobie jakiś statek, weszłam więc do sklepu - 29 - i zapytałam sprzedawcę, czy miałby taki dobry, gruby sznur - 5 -. Sprzedawca, który był marynarzem - 70 - powiedział, że do łowienia statków nie muszę mieć grubego sznura i taki ( cienki) wystarczy, bo przecież statki pływają na wodzie - 33 - , a jej tafla przesuwa statki lekko, jak po maśle - 53 -. Ucieszyłam się i mówiąc, że w takim razie łowić będę później, bo teraz chcę poznać miasto - 16 -/ - 79 - wyszłam. Szłam drogą - 41 - uważnie się jej trzymając, by się nie zgubić - 53 -. Na końcu drogi - 41- był cmentarz - 16 -/ - 79-, na który weszłam i oglądałam nagrobki. Pod cmentarnym murem - 48 - zobaczyłam bardzo stare - 80 - kamienne - 58 nagrobki Mennonitów -( Mennonici - 51 - ), które uzmysłowiły mi, że śmierć - 51 -/ - 58 - w tym miejscu od tak dawna gości, a jej żywotność nie straciła na sile. Trochę przestraszona przeszłam na środek cmentarza i zaczęłam palić - 55 - świece - 7 - na grobach - 77 -. Z jakiegoś powodu bałam się coraz mocniej, aż poczułam taki strach - 15 -, że zechciałam natychmiast opuścić cmentarz - 16 -/ - 79 -. Nie mogłam tego zrobić, gdyż nie chcąc urazić nieobdarowanych światłem - 62 - zmarłych musiałam na wszystkich grobach - 77 - zapalić świece - 7 -/ - 55 -. Paliłam je w ogromnym strach - 15 - i tak szybko się przemieszczałam, że aż wydłużały - 45 mi się nogi - 10 -/ - 19 - bym mogła przechodzić ponad grobami jednym krokiem. Kiedy skończyłam wyszłam poza cmentarz, za którym stały 3 kamienne - 58 - krzyże - 2 -, wiedziałam, że to pomniki (???) harcerzy lub partyzantów, nie poszłam tam już. Wróciłam do drogi - 41 - i z radością zobaczyłam, że nie kończy się ona przy cmentarzu, a biegnie przez park - 70 - wchodząc w zakręt - 26 -, którego wcześniej nie zauważyłam. Na zakręcie była tablica 0nformacyjna - 33 - z nazwą miasta ( zapomniałam) i czasem drogi - pisało "60 h " H - 8 -. Usłyszałam jakieś wesołe krzyski i zobaczyłam wycieczkę - 15 - rozbrykanych chłopaków - 16 -/- 62 - zmierzających do parku - 70 -. Uznając, że to "H" - 8 - nie znaczy godzin lecz minuty pomyślałam, że do miasteczka, czy do rynku - 34 - miasteczka będzie 60 minut, gdyż chłopcy w tym wieku nie daliby rady maszerować 60 godzin, weszłam do parku, zamierzając później iść - 74 - dalej. Dotarłam na jakiś placyk z "obgryzioną" trawą - 64 -, ale na lewo zobaczyłam przepiękną trawę - 64 - na której w rzędzie - 7 - stały ławki - 60 -. Skierowałam się tam, by usiąść - 38 -, ale przeszkodzili mi chłopcy - 16 -/ - 62 -, rozbrykani, jak pijane zające skakali - bili się - 21 - "na niby" i chlapali wodą - 33 - z jakich dziwacznych pompek. Jeden chłopiec - 16 -/ - 62 - podbiegł do mnie i zaczął mnie spryskiwać. Śmieszny był i chciałam go delikatnie i równie wesoło odsunąć, ale on się nie dał. Znów mnie dorwał i spryskiwał - byłam mokra - 7 - a ostre krople - 15 - wody "kłuły" mnie w twarz, woda - 33 - lała mi się do oczu - 51 -. Na oślep chwyciłam chłopca za ręce - 17 - wykręciłam je i skrzyżowałam - 2 - na jego plecach i w końcu się uwolniłam. Koniec mrocznych opowieści ! w tej chwili już nie wiem już nic na temat liczb. póki co widzę, że prześladują mnie : 5, 16, 29, 51, 77, 33, 2 ew. 62 dokuczliwi chłopcy na ogół mi wychodzą ! idę na kawę Krzysiu, jeśli wejdziesz, a będziesz miał chęć i chwilę czasu, to mógłbyś na pods.kolejnych snów zrobić dodatkowy zestaw - może większy, niż piątka ? pozdrawiam i powodzenia paa |
2016-01-09 (16:55) nostradamus68Data rejestracji: 2012-06-04 Ilość postów: 25892 | wpis nr 958 286 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Na wieczór wybrałem: 5,19,31,44,70.-----Piątka 5,9,16,19.28,29,31,44,70,77.-----Dycha. Powodzenia. |
2016-01-09 (16:57) nostradamus68Data rejestracji: 2012-06-04 Ilość postów: 25892 | wpis nr 958 287 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Multiparis-9,52,71. |
2016-01-09 (17:42) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 958 299 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika jak mogłas w takim momencie sciągnac tego mezczyzne liczby mam podobne do Twoich 29,33,16,77,5,2,70,51 |
2016-01-09 (18:19) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 10990 | wpis nr 958 300 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ależ Krzysiu ! jestem przekonana, że gdybyś Ty zobaczył tę parę, której seks był pozbawiony GRAMA NAMIĘTNOŚCI nie tylko wyrzuciłbyś precz, ale być może nawet przyłożył byś temu mężczyźnie w nos ! Uważam, że obeszłam się z nimi nader łagodnie i tu muszę sprostować, że nikogo z nikogo nie "ściągnęłam", a jedynie chwyciłam mężczyznę za wszarz i "złączoną parę" wyrzuciłam poza obraz mojego snu ! dziękuję Ci bardzo za zestawy Nostradamus, dziękujemy powodzenia |
2016-01-09 (22:17) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 958 357 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ze snu Krysi weszło 7 symboli,-szef-38,dyrektor-45,kubek-14,plecak-70,tory-26,sok-16,kolejka-20 U Iki-apteka-14,Mikulczyce-45,muzyka-27,aptekarz-70,port-71,mur-20,cmentarz-16,marynarz-70,głod-16,tatuaz-16,łancuch-16,park-70,śmierc-58,siedziec-38,kamienie-58,nogi-10,długie-45 U Iki mocne były-16,70 U mnie z tego wyszło 4/5 --- wpis edytowano 2016-01-09 22:24 --- |
2016-01-09 (22:25) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62486 | wpis nr 958 361 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu i ja wieczorkiem trafiłam 4/5 brawo i gratulacje dla wszystkich co cokolwiek wygrali ale sen czułam że mogą być powtórki ale aby aż tyle ???? jestem w szoku ... kubek się poprawił ale policjanci dalej się buntują a byli tacy namacalni ... pozdrawiam i życzę super snów |
2016-01-10 (01:26) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 958 387 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratulacje wielkie za wygrane U mnie tylko marne 5/10 i 4/7 Pozdrawiam |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1110 1111 1112 ... 3446 3447 Wyślij wiadomość do admina |