| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1847 1848 1849 ... 3478 3479 Wyślij wiadomość do admina 🎱 MultiPairs 2027 – zapisz się na listę beta BETA |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2017-06-13 (11:22) elena55Data rejestracji: 2014-06-25 Ilość postów: 6632 | wpis nr 1 088 659 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam ☺ Gratuluję tym co coś wczoraj wygrali 👏 😁 Krzysiu dzięki za cyferki 😁 Sen: -2szt "jajko-11 kurze-26"=37n "ugotowane"-40n "na mękko"34n(40+34=74+37=111 a to" 3") "chcę-19 podgrzać"-46n=65n stawiam na "kuchenka gazowa"-56n garnek-27 Do kuchni wszedł A(32)17 jest jakieś "zamieszanie"-54n po czym widzę że w garnku są 3 jajka-6n a na szafce-52 leżą wciąż te 2 jajka ugotowane na miękko "gotuję"-5,24n "na twardo"=33n -"młode"-22n małżeństwo-34,48n=70n -"falbanka-21n brązowa-31n=52n przyszyta do pościeli-63,34 kołdry-25 Z takiego samego materiału i koloru jest" falbanka-21n zasłony-29n"=50n -Coś się porusza we włosach-67,21 świadomość "wesz"-18n Wyciągam-36n przyglądam się i ma ta niby wesz takie rozłożone kończyny nóg jak w kreskówkach jedna noga to wrażenie leżącej dużej litery "L" z jednej strony 4 "L" brzuszek wszy i po drugiej stronie następne 4 "L" podchodzę chyba do okna i chyba wyrzucam na zewnątrz żywa tą wesz i wówczas uświadamiam sobie ze "zachowuję się-54n" nieodpowiedzialne"-(103)4n "darując życie"-52n wszy narażam innych na wszy, powinnam zabić-6 wesz Nie zabiłam we śnie wesz to marne szanse na dużą wygraną 😒 Pozdrawiam ☺ Pa 👋 |
2017-06-13 (11:42) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 088 665 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Elena jajko-1,kuchenka-51,gaz-15,garnek-27,szafka-52,gotowac-5,małzenstwo-34,braz-36,posciel-63,kołdra-25,falbanka-34,75,włosy-67,wesz-14,noga-10,L-3,okno-36 1,51,36 Pewna -1 |
2017-06-13 (11:50) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 088 668 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ksieżyc w znaku wodnika to moze sny beda ładnie wchodzic |
2017-06-13 (12:16) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11711 | wpis nr 1 088 677 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Cześć, dzień dobry Krzysiu przez tych kilka lat istnienia "obróbki" przyzwyczailiśmy się " nauczyliśmy się " "obyczajów" osób z naszej ekipy Każdy z nas funkcjonuje "różnie" i na własny sposób i jeśli ten "własny sposób" przebiega w znanym nam cyklu jesteśmy spokojni i z tęsknotą oczekujemy zagubionego "marudera", a kiedy się pojawi bardzo się cieszymy, a kiedy się pojawi po nietypowo długiej przerwie tak się cieszymy, że piszemy o tej radości "głośno" Ty, Krzysiu jesteś znany z własnych "obyczajów". Jesteś zawsze, a jeśli "znikasz", to piszesz o tym, a jeśli coś Ci wypadnie nagłego informujesz po powrocie. Jest to więc oczywiste, że Twoje nietypowe zachowanie wkręca niepokojące pytanie : " co się dzieje z Krzysiem ?" Przyznam, że moje "zdziwienie" wynikało z pozytywnych pobudek i zastanawiałam się, czy nie ma Cię, bo : a) zjadłeś za dużo truskawek i np. boli Cię brzuch b) spotkało Cię coś bardzo miłego i odpłynąłeś na fali przygody Przyznam, że byłam zdziwiona i, co tu ukrywać, m.in. lekko zaniepokojona, ale nie chcąc popełnić jakiejś gafy skupiłam się na ewentualnym pozytywnym aspekcie Twojej nieobecności i dlatego napisałam : "mam nadzieję, że nieobecność - radosna " Mam nadzieję, że teraz jest już jasne dla Ciebie, że moje pytanie płynęło ze szczerej życzliwości ? To, że w naszym towarzystwie, na "obróbce" zagospodarowałam niszę przeznaczoną dla " najwredniejszej z wrednych " wcale nie oznacza, że taka do końca i do szpiku kości wredna ze mnie baba Mam kilka plusów, może nawet ze dwa, trzy i na pewno jednym z tych " plusów " jest wielki szacunek dla wagarów, które sobie bardzo cenię i również innym, w tym Tobie z całego serca życzę Więc nie krzycz na mnie już więcej, bo będzie mi przykro, będę płakać i będzie Ci z tym źle No ! Z wyższych pobudek uchyliłam nieco rąbka w tajemnicy trzymanej mojej lepszej natury, ale to wcale nie znaczy, że pozbyłam się tej złej ! Z tymi "wagarami " to prawda, każdemu życzę odpoczynku, ale .... bez przesady ! Pewniaku, bardzo Cię przepraszam, że nie dotrzymałam słowa i nie odpisałam wedle obietnicy Z powodu bardziej, niż zwykle nieprzewidzianych okoliczności przeciągnęły się nasze zajęcia, a że były one naprawdę uciążliwe, to dopiero dziś powracam do świata żywych Odpowiem Ci jeszcze dziś, bo mam nadzieję na luźniejszą chwilę po południu. Teraz muszę wklepać na szybko sen - może coś z niego wejdzie ? Jestem w Ł - 15 - chyba !!! na strychu - 39 - , przekładam, może pakuję ubrania - 48 - po Bartku - 21 -/ - 41 - ( dziecięce ubrania ). Trzymam kalesony - 29 - chłopięce, przyglądam się im, bo są bardzo fajne. Kalesony - 29 - na całej długości i po obu stronach nogawek ( każdej nogawki ) mają kieszonki - 34 - z wewnętrzną seledynową ??? wszywką. Kieszonki - 34 - z wewnętrznej i zewnętrznej strony nogawki połączone są ze sobą paskami - 28 -. Myślę sobie, że to strasznie fajna sprawa, bo do każdej kieszonki - 34 -można włożyć chusteczkę higieniczną i sięgać po nie bez trudu. Próbuję wyobrazić sobie, w jakim położeniu ciała - 61 - sięga się do danej kieszeni - 34 - i w tym momencie widzę Bartka - 21 -/ - 41 -, który jest dzieckiem - 11 -, chłopcem - 16 -/ - 62 - ubranym w te właśnie kalesony - 29 -. Bartek prezentuje mi szerokie możliwości kalesonów. Nadal w Ł - 15 - jestem w pokoju - 10 -/ - 19 -, myślę o przemeblowaniu - 50 - , chcę kupić rogówkę - 34 - . Patrzę na ścianę - 63 - na której wisi obraz - 17 - z Madonną - 65 -/ - 56 - , który przeniosłam na inną ścianę - 63 -. Na tej pierwszej jednak wciąż wisi jakiś obraz, tym razem mały i kwadratowy - 65 - i myślę, że powieszę tam kolejne takie same obrazy - 17 - . Patrzę na ścianę - 63 - , na której jest szafa - 52 - i widząc, że linia - 21 - obrazów - 17 - będzie niżej, niż linia - 21 - szafy - 52 - postanawiam wszystkie obrazy - 17 - na wszystkich ścianach - 63 - powiesić w jednej linii - 21 - a meble - 50 - , szafę - 52 - ustawić w innej. Dostrzegam obraz - 17 - Jezusa - 17 - i wieszam go na ścianie - 63 -, którą mogę przysłonić otwartymi drzwiami - 72 -. Jest mi przykro i mam wyrzuty sumienia, że tak niehonorowo go ukrywam - 59 -, ale obraz - 17 - jest strasznie tandetny i nie mogę go znieść. Tłumaczę Jezusowi - 17 -, że moim zdaniem Bóg - 8 - jest w pięknie - 22 - i intencji , a nie w wizerunku, który szpetotą swoją Boga - 8 -obraża i proszę Jezusa - 17 -, zrozumiał, że przewieszenie obrazu - 17 - nie jest złośliwe. Pewno mi uwierzył, bo nagle obraz - 17 - zaczął pięknieć - 22 - , piękniał coraz bardziej i nagle pojawił się jakby "wewnętrzny " obraz - 17 - , na którym było serce - - 30 - , ale jakby to serce - 30 - okalało, było taką kapsułą wszystkich obrazów - 17 -. Sam obraz - 17 - z Jezusem - 17 - przeistoczył się w obraz pt" Serce - 23 - Jezusa - 18 - " = 41 - i był wyjątkowo szlachetny, nie kojarzący się z dewocjonaliami. Byłam bardzo szczęśliwa i pomyślałam, że postawię pod nim tapczan - 80 - i będę tu mieć swój kącik. Pomyślałam o moim ojczymie - 20 + 48 = 68 -, który również miał tapczan w kąciku i doszłam do wniosku, że ojczym pewno dlatego był taki niezbyt dobry, bo jego kącik był pusty, co powodowało cierpienie, które rozlewał na innych. Poczułam falę wspomnień, które obudziły strach - 15 - , więc podeszłam do ściany - 63 - z kwadratowymi obrazami - 17 -, by rozproszyć strach - 15 - w większej przestrzeni. Pod ścianą zobaczyłam tapczan - 80 - na którym spała - 19 - lub tylko leżała - 36 - przyjaciółka mamy - 9 - pani L - 33 - ( IL - 50 - ). Tak bardzo zapragnęłam przytulić się, jak w dzieciństwie, ale że było mi trochę głupio być tak spontaniczną, wyciągnęłam skądś kołdrę - 25 - i kładąc się obok IL - 33 -/ - 50 - otuliłam się nią osobno. Nagle na kołdrze - 25 - zobaczyłam talerz - 9 -/ - 45 - z niedojedzonym chyba !!! makaronem - - 74 - i przypomniało mi się, że mój mąż - 25 -/ - 79 - i Maryla - 24 -/ - 79 - byli tu wcześniej i pewno strasznie musieli rozrabiać, skoro talerz - 9 -/ - 79 - lezy w pościeli - 63 -. Pomyślałam, że IL - 33 -/ - 50 - pewno dość kłopotu miała z nimi, a teraz jeszcze ja ją męczę swoimi lękami - 15 - , więc wstałam szybko, by mogła spokojnie spać - 19 - lub wypoczywać. Nagle zobaczyłam Mamę - 9 - WB - 43 - ( WBD - 10 - ) stojącą na środku pokoju. Podeszłam do mamy - 9 - i głaskałam ją, tuliłam jej twarz - 24 - w dłoniach. Zobaczyłam, że na głowie - 35 -, na ciemieniu - 35 - ma łysinę - 15 , dziwaczny, prawie fioletowy - 31 -/ - 48 - placek. Próbując go rozmasować - 56 - przesunęłam dłoń i zobaczyłam, że na karku mama - 9 - ma prawie czarnego - 75 - siniaka - 20 -. Nie mogłam pojąć, co się stało, pomyślałam, że to może odleżyny 42 -, których nabawiła się w szpitalu - 72 -. Chciałam rozmasować - tego siniaka - 20 -, ale mama - 9 - poczuła ból - 56 -, więc postanowiłam, że masaż - 56 - zrobię jej później. Przytuliłam mamę - 9 - i poczułam włosy - 67 - a później zobaczyłam, że mama - 9 - ma na lędźwiach kępkę czarnych - 75 -/ - 24 włosów i jeszcze dwie kępki takich samych po bokach. Pogłaskałam mamę - 9 - po twarzy - 24 - i snów przesuwając dłoń zobaczyłam, że mama - 9 - ma na dekolcie trzy maleńkie czarne - 75 - wągry - 28 -. Bardzo mnie denerwowały i chciałam je wycisną, ale mama - 9 - znów poczuła ból - 56 -, więc odpuściłam. Przebrałam mamę - 9 - w piżamę która była z dziwnego białego - 21 - płótna - 29 -. Zapięłam wszystkie guziki - 22 -, ale mama - 9 - gotowa już do spania - 19 - nagle zrzuciła majtki - 19 - , a guziki - 22 - porozpinała obnażając piersi - 37 -/ - 23 -, które były jakoś nieziemsko ładne - 22 - pełne i soczyste. Nagość - 4 -/ - 6 - mamy - 9 - była piękna - 22 -, ale martwiłam się, że mama - 9 - dostanie zapalenia cewki moczowej i próbowałam założyć jej majtki - 19 - , ale jakoś mi to nie wychodziło. Przyszedł moj mąż - 25 -/ - 76 - , który przekonywała mnie, bym nie robiła czegoś przeciwko mamie - 9 - i nieco zawstydzona wyjaśniłam, że u nas "cewka moczowa " - 48 - jest bardzo wrażliwa, więc nie wstyd przed nagością - 4 -/ - 6 - a troska o zdrowie mną powodowały. Ułożyłam mamę - 9 - na tapczanie - 80 -, okryłam kołdra - 25 -, a drugą kołdrę - 25 -, która poszwę - 29 - miała z samych płóciennych pasków - 28 - odłożyłam na bok, gdyby mamie - 9 - było zimno. Mama - 9 - leżała na tapczanie na wprost telewizora - 51 - , ale widok na telewizor zasłaniał jej jakiś - 44 - pal??? drąg ?? cos długiego, drewnianego. Przesunęłam mamę - 9 - i sprawdziłam, czy widzi telewizor - 51 - ?. Było w porządku. Trzymam jakieś niemowlę - 28 -/ - 48 -, które zrobiło kupę - 13 -/ - 29 - do pampersa - 34 -. Położyłam niemowlę - 28 -/ - 48 - na tapczanie - 80 -, a kiedy je przewijałam kupa - 13 -/ - 29 - pobrudziła prześcieradło. Na idealnie czystym - 36 - prześcieradle - 19 -/ - 29 - była jedna tylko plama - 63 - z kupy - 13 -/ - 29 -/ Postanowiłam wyprać - 43 - (???) prześcieradło - 19 -/ - 29 -, które podczas zdejmowania z tapczanu zamieniło sie w obrus - 35 -. Jakiś góral - 13 - mówi wiersz - 35 - przed publicznością. Wiersz - 35 - ( może !!! poezja - 42 - ), który ułożył ów góral - 13 - poświęcony jest jego ojcu - 22 -/ - 43 - i ma na celu zaprezentowanie ojca - 22 -/ - 43 - górala - 13 - z najlepszej strony. Niestety góral - 13 -, by osiągnąc swój cel posłużył się wierszu - 35 - jakąś osobą , by na jej tle, tle jej wad uwydatnić blask ojca - 22 -/ - 43 -. Wiem, że góral - 13 - nie zna tej osoby i nieprawdziwe i złe jej cechy przedstawia w kontraście do cudownych walorów ojcowskich. Upominam górala - 13 -, ale nic sobie z tego nie rtobi i recytuje dalej. Dostaję szału, zaczynam krzyczeć i mówię, że jego postępowanie jest podłe i niesprawiedliwe - 20 - i jeśli się zaraz nie uspokoi, to ja również powiem wiersz - 35 - , w którym niesprawiedliwie przedstawię jego cechy i wówczas zobaczy, jak to jest niemiłe. Góral - 13 - nadal nic sobie ze mnie nie robi, więc ściskam dłoń w pięść - 25 - i waląc pięścią - 25 - o jakiś blat mówię, że w takim układzie będziemy walczyć - 37 - na wiersze - 35 - tak długo, aż niesprawiedliwość - 20 - przepadnie. To byłoby na tyle i dobrze, bo sny jakieś takie smutne dziś były, heh. Pozdrawiam, pięknego dnia i wielkiego powodzenia. Krysieńko wszystkiego, co najlepsze dla Twojego Antosia , pięknej pogody, udanej imprezy i najwspanialszych prezentów świata paaaaa |
2017-06-13 (12:17) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11711 | wpis nr 1 088 678 [ CZCIONKA MONOSPACE ] aha, u mnie też były jajka - 1 - |
2017-06-13 (12:51) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 088 685 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika ja was za bardzo rozpieściłem drąg-29 1,51,63,13,22 |
2017-06-13 (14:28) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 088 708 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Z mojego snu weszły-mecz-19,wynik meczu-41,woda-33,niemoc-69 U vickimartiny-całowac-65,widziec-19 pomarancze, AK47-woda-33,dziura-41,dziecko-11, Aga-szuflada-28 Elena-jajka-11,garnek-27,zabic-6 Ika Bartek-41,kalesony-29,dziecko-11,Madonna-65,56,kwadrat-65,spac-19,,talerz-9,,bol-56,pizama-29,majtki-19,biust-23,drag-29,nagosc-6,kupa-29,czysty-9,przescieradło-19,29,jajka-11 zawiodły-1,51,42,36,52 |
2017-06-13 (14:32) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 088 711 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Krysienko , samych radosnych dni dla Twojego Antosia i duuuuzzzzoo prezentów |
2017-06-13 (15:45) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63328 | wpis nr 1 088 719 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wygranym ja tradycyjnie wybrałam te co nie wlazły Bardzo dziękuję za życzenia dla mojego małego 5-cio letniego łobuziaka a przy okazji chciałabym przypomnieć a zarazem złożyć najpiękniejsze życzenia dla zabłąkanej MAPATERKI Ona też ma dzisiaj urodzinki pojawię się pózniej teraz wyjście po torcik dla Antosia |
2017-06-13 (16:42) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 1 088 723 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysia wszystkiego najlepszego dla Antosia 😀🎁🎁🎁🎁 Mapeterka wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. |
2017-06-13 (20:02) pewniak112Data rejestracji: 2014-02-11 Ilość postów: 5861 | wpis nr 1 088 769 [ CZCIONKA MONOSPACE ] KRYSIU - DOŁANCZAM SIĘ DO ŻYCZEŃ dla ANTOSIA I CIEBIE Życzę dużo zdrowia szczęścia i rozsądku oraz miłości rodzinnej . |
2017-06-13 (20:16) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11711 | wpis nr 1 088 774 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Hej Gratulacje dla wszystkich za sny, analizy i wygrane Krzysiu - - kochany bardzo nasz Po pierwsze - dziękuje za korektę. Muszę, muszę, muszę !!! zapamiętać, że "czysty", to - 9 - ! heh. Po drugie, co do "rozpieszczania" - i owszem, rozpieszczasz nas, ale : 1 ) choć my " spijamy śmietankę " i Ty sam nie pozostajesz bez korzyści - wszak mężczyzna, który rozpieszcza niewiasty wielką, a piękną cechą obdarowany być musi i jest to zaszczyt taką cechą posiadać 2 ) cichutko i skromnie powiem, wręcz szepnę ( ledwo słyszalnie ) , że i my nie pozostajemy Ci dłużne i równie mocno rozpieszczamy Ciebie. Jestem przekonana, że o tym wiesz doskonale ( i dlatego tylko szepczę ), ale męski honor nie pozwoli Ci o tym "głośno pamiętać " 3 ) Ty rozpieszczasz nas, my rozpieszczamy Ciebie i wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie maleńki dysonans, który zabrzmiał w stwierdzeniu " za bardzo " Otóż pragnę Ci przypomnieć i myślę, że zgodzą się ze mną wszystkie "obróbkowe dziewczyny ", ze jesteśmy tak kochane, takie ... po prostu "my", że "za bardzo rozpieszczać " nas nie jest możliwym, gdyż zasługujemy ( wszystkie, co do jednej) na najwyższy poziom rozpieszczania, którego słowo " zbyt " nie jest w stanie uwieńczyć Pewniaku, jeszcze raz przepraszam, że tak długo musiałeś czekać na odpowiedź. Jak wcześniej - nieprzewidziane wypadki wytrąciły mnie z "mniej więcej " określonego toru, a i zmęczenie dodatkowo spowolniło powrót do zaplanowanych zajęć W odpowiedzi na Twoje pytanie : po pierwsze, by swoją ignorancją nie obrazić osób dogłębnie znających temat, ani poprzez wypowiedź osobom niezbyt dobrze zorientowanym w temacie nie zasugerować, że cokolwiek wiem, pragnę zaznaczyć, że w temacie astrologi oraz charakterystyki znaków zodiaku jestem laikiem. Moja znajomość tematu jest na poziomie ogólnodostępnej i powierzchownej wiedzy ( mam na myśli dane oficjalne) uzupełniona własną obserwacją, którą bardzo sobie cenię, ale niekoniecznie będę się upierać, że mam rację. Temat zodiakalnego Lwa jest mi specjalnie bliski, jako że z niezrozumiałych dla mnie względów od czasu, gdy sięgnę pamięcią otaczały mnie Lwy ( chodzi o przyjaźnie, w rodzinie nie mam żadnego ! Lwa). Tak więc moja "chałupniczo" zdobyta wiedza na temat tegoż żywiołku jako takiego, a także w konstelacji z Wodnikiem ( znakiem moim ) jest dość obszerna, choć może być, że nazbyt subiektywna i gdyby ktoś podał mi sensowne kontrargumenty, spierać się nie miałabym czelności. Na dzień dzisiejszy jednak ( bez kontrargumentów ) bardzo ogólnie i na szybko ( o ile o Lwie można powiedzieć szybko i w skrócie ) rzeknę tak : Lew jest ukochanym przeciwnikiem ( bywa, że wrogiem ) Wodnika, a w przeciwieństwie swym znaki te mają możliwość ( tu wiele zależy od indywidualnie rozwiniętych cech ) uzupełniać się dla dobra i rozwoju obu istnień, ale dodać muszę, że często przy dużym zmęczeniu Pierwszym, a przyciągającym oba znaki przeciwieństwem jest "podstawowa natura". Lew będąc typem zmysłowym ( zwracającym uwagę na ziemskie walory ), pełnym "mocy" życia itp. swą żywotnością przyciąga Wodnika, który jest typem nieco "odrealnionym" i często z trudem odnajduje się na tym łez padole. Tu jest pełna symbioza - Lew daje Wodnikowi nadzieję i radość codzienności przepędzając swą zmysłowością wiecznie latające po głowie ideały z cyklu " memento mori", a Wodnik oferuje Lwu w zamian przekonanie, że istnieje to, za czym Lew w chwilach przesytu lub wątpliwości tęskni, czyli " świat dalszy" ( coraz częściej myślę, że Lew tęskni za tym światem, by móc go po prostu zdobyć Lew, który niewątpliwie posiada bardzo dużą dozę uroku osobistego dość łatwo oczaruje Wodnika i dość szybko następujące zaprzyjaźnienie odkrywa nam natury Lwiej aspekt drugi Tu dotkniemy sprawy " ego". Zbytnią śmiałością byłoby stwierdzić, że Wodnik "ego nie posiada", wszak każdy je ma. Jednak pozwolę sobie ( tak roboczo ) nazwać, że Lew posiada mocno rozbudowane "ego - społeczne ( zewnętrzne " , a Wodnik dokładnie odwrotnie - "ego aspołeczne( indywidualne ) ". Dla przykładu ( dość marny przykład, ale na szybko taki przychodzi mi do głowy): w towarzystwie Lew musi błyszczeć ( "od do", ale na pewno musi być dobrze zauważony), a jeśli tak się nie stanie ogień Lwa stopniowo przygasa, zamienia się w żar i jeśli nic (np. uwaga, komplement... ) go nie roznieci zamienia się w popiół - Lew ginie, a przy nim i pozostali tracą humor ( tak potrafi być u-dliwy ). Natomiast Wodnik działa zupełnie odwrotnie: nie bardzo lubi być zauważony ( choć nie sprawia mu przyjemności pomijanie ), natomiast obserwując innych lubi "łowić" zdarzenia, idee..., które w czasie najbliższym pozwolą mu określić, ożywić własne zamiary lub nawet ( w ekstremalnej formie ) podbudują jego indywidualnie zakreślony snobizm. Tu Lew z Wodnikiem nie wchodzą sobie w drogę oczywiście pod warunkiem, że ani Lew się za bardzo nie rozpycha , nazbyt się nie promuje, ani Wodnik zbytnio się nie snobi Jeśli i ten test znaki owe przejdą pozytywnie przyjaźń się cementuje, oczarowanie Wodnika Lwem jest coraz większe i niechybnie przechodzimy do punktu trzeciego, sęk w tym, że w w punkcie trzecim jesteśmy już totalnie utopieni i zaczyna się jazda Otóż największy zgrzyt istnieje w temperamencie, czy może raczej " rodzaju temperamentu" obu znaków. Lew jest tak zwanym znakiem stałym, przy czym Wodnik jest typem zmiennym. Typ, jak typ i nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie wcześniej podane cechy Lwa, czyli, jego zmysłowość oraz "zewnętrzne" ego, które w połączeniu z tą ostatnią tworzą dla Wodnika " uciążliwy tercet ". Czasami odnoszę wrażenie, że Lew ma genetycznie zaprogramowaną blokadę na znak "stop" , a także wraz z pępowiną oderwaną możliwość przebrnięcia zajęć żmudnych W związku z tym ostatnim punktem na braterstwo lwio-wodnicze, jak grom z jasnego nieba padł cień w postaci zdania " bo wodniki są niedobre, a lwy biedne"!. Pomijając wpis do Agi , czy raczej " o Adze ", który był żartobliwie tu wniesiony ( choć myślę, że Aga, jako Lwica pod tę charakterystykę co najmniej częściowo podlega Zasadność tegoż zdania zaprezentuję Ci na przykładzie : wyobraź sobie trzy Lwy i jednego Wodnika w kawiarence na jakiejś imprezie. Lwy będą jeść, pić, śmiać się, a śmiech ich będzie ciągle z tego samego powodu, a jeśli już zupełnie powód się wypali, to śmiać się będzie Lew z odcieni tego powodu. Wodnik w tym czasie zdąży dwa razy zemdleć z nudów, pięć razy zatęsknić za czymś nowym, a Lew wciąż "uhahany" nie zrozumie, o co Wodnikowi chodzi i będzie go karcił, jak to Wodnik jest niedobry, że chce zmienić coś, co jest totalnie doskonałe. Kiedy już Wodnikowi uda się urwać i wyrwać lwie towarzystwo, by spędzić dalszą część imprezy "inaczej", Lew owszem, ruszy się z miejsca, ale przy pierwszej lepszej kawiarence jakoś tak odruchowo ( na ogół, by zrobić siusiu ) zabłąka się do kolejnej kawiarenki, by zasiąść tam ( na chwilę) i by robić to samo i śmiać się z tego samego, tylko w innych odcieniach. Kiedy Wodnik ma już dość nie tylko z powodu nudy, ale też przeczuwając , że i kolejny dzień trzeba będzie spisać na straty, Lew ( wszystkie Lwy ) drze paszczę, jak tak Wodnik może psuć zabawę, przecież jutro będzie tak samo cudowne, jak dziś, bo dlaczego niby miałoby nie być ? Oczywiście usłyszy Wodnik, jak to jest niedobry, potem kilka razy " jeszcze trochę, jeszcze trochę" i dalej robią to samo. Kiedy Wodnik już pogodzi się z brutalną prawdą, jak bardzo jest zły i niewyrozumiały wstaje i oznajmiając Lwiej ekipie, że " niechaj się dobrze bawi, ale z Wodnikiem pożegnać się czas" wówczas Lwy, jak jeden mąż już nie ryczą, a piszczą, jak tak można, przecież nie minęło to " jeszcze trochę", jak to tak można psuć dobrą zabawę, jakie one biedne, a ten Wodnik zły. Wstają jednak grzecznie i pokornie ( biedne ) idą sznureczkiem do domu ! Dlaczego? Z prostej przyczyny : Lwu nie może odpaść ani jeden element jego adoracji, bo blask jego świetności przy uszczuplonym towarzystwie przygasł i doskonałość została zbrukana ! Dnia następnego, kiedy Lwy ledwo żywe ( ale na tyle, by można było je reanimować ) otwierają oczy i podnoszą swoje obolałe głowy zgadnij, co można usłyszeć ? Oczywiście, że " jak to dobrze, że wyszliśmy wcześniej, a nie siedzieliśmy do końca " !!! I tu w zależności od nastroju : - albo przypomnę, że siedzieliby, gdyby nie zły Wodnik, który chyba okazał się dobry, skoro z życia się cieszą - albo pozwalam Lwom połudzić się, że w porę podjęły dobrą decyzję. Ten sam schemat dotyczy spraw poważnych, tylko przebiega to w cyklu odwrotnym.: Kiedy Lew ma przed sobą trudne - żmudne zadanie, z wrodzoną sobie stałością od razu i natychmiast stwierdza, że " tego się nie da" , bo charakter tego trudu jest niezmiennie nie do przeskoczenia. Wodnik natomiast odrzuca to, co go po prostu nie interesuje, natomiast rzecz wartą czasu rozpracowuje z tym większą podnietą, im większy jest opór danej materii, działa pt. " jak cię nie z tej, to z tej". I w tym przypadku Wodnik jest "be", "fe" i tak ogólnie straszny z niego wróg, gdy przekonuje Lwa, że sprawa pozornie nierozwiązywalna warta jest fatygi. Gdy po długim i wielkim cierpieniu Lew "zainspirowany" I tu znów dobrze bawiący się lwią próżnością Wodnik na ogół nie ingeruje ( a niech się Lwisko cieszy), chyba że Lew przesadzi - wówczas Wodnik przypomina, że przecież jest taki niedobry i tak zmuszał "biednego" Lwa, a okazało się - jak? Lew przełknie gorycz prawdy, powie Wodnikowi, że dobrze, że był taki "niedobry", po czym jak najprędzej zapomni, by w przyszłości znów móc z Wodnikiem toczyć bój na temat własnego "pokrzywdzenia" I wiesz już dlaczego "wodnik jest niedobry, a Lew biedny" ? To, co wyżej napisane jest efektem obserwacji i wielu lat życia z lwią ekipą ! Mam ich przy sobie 8 sztuk stałych i kilka Lwów "cyklicznych", więc możesz mi wierzyć, że wiem, co mówię, bo wszystkie, dosłownie wszystkie "moje" Lwy funkcjonują podobnie Na pewno mają wielki urok osobisty, ale nie aż taki, by inny "zodiak" zatracił dla nich instynkt samozachowawczy ! Jedyne wyjaśnienie, które tłumaczy sympatię Wodnika do Lwa jest takie, że Wodnika kręcą trudne zadania i w ogóle jest typem ciągle szukającym guza!, a skoro tak jest "odgórnie", to znaczy, że mimo tych przeciwieństw Lew i Wodnik się uzupełniają i co zrobić? Trzeba honorowo z podniesionym czołem i wypiętą piersią nieść na swoim garbie to lwie stadko, by spełnić swój wodniczy Los zapisany gdzieś tam wysoko na Niebie przez Gwiazdy Mapeterko, Wszystkiego Najlepszego Zdrowia, radości, miłości, spełnienia marzeń i wielkiej wygranej już wkrótce, a najlepiej jeszcze dziś ! Powodzenia dla wszystkich wieczorkiem paa |
2017-06-13 (20:44) krolowamonetData rejestracji: 2013-08-10 Ilość postów: 2153 | wpis nr 1 088 780 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Bardzo spóźnione,ale szczere życzenia imieninowe dla Pewniaka --Spełnienia marzeń życzy królowamonet. |
2017-06-13 (20:48) krolowamonetData rejestracji: 2013-08-10 Ilość postów: 2153 | wpis nr 1 088 784 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Również bardzo spóźnione życzenia imieninowe dla Stokrotki--Wszystkiego naj naj naj czego tylko sobie życzysz ,życzy królowamonet. |
2017-06-13 (20:53) krolowamonetData rejestracji: 2013-08-10 Ilość postów: 2153 | wpis nr 1 088 791 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Mapeterko dla Ciebie Moc życzeń urodzinowych Radości i szczęścia na codzień życzy królowamonet |
2017-06-13 (20:58) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63328 | wpis nr 1 088 795 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jejku Jociu jakie te bukiety są PIĘKNE !!!!!!!!!!!!! A STOKROTKI .....brakuje mi słów ... a mogę prosić o jakiś fajny obrazek dla mojego Antosia ??? i BARDZO BARDZO BARDZO ALE TO BARDZO DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA ŻYCZENIA DLA MOJEGO PIĘCIOLATKA |
2017-06-13 (20:59) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18309 | wpis nr 1 088 796 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Stokrotko,Mapeterko i dla Pewniaka Wszystkiego Najlepszego z Okazji imienin i urodzin --- wpis edytowano 2017-06-13 21:00 --- |
2017-06-13 (21:04) krolowamonetData rejestracji: 2013-08-10 Ilość postów: 2153 | wpis nr 1 088 797 [ CZCIONKA MONOSPACE ] 100 całusków dla Antosia od Obróbki snów |
2017-06-13 (21:12) MapeterkaData rejestracji: 2016-03-20 Ilość postów: 404 | wpis nr 1 088 802 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdeczie, Krysieńko ja niekoniecznie jestem zabłąkana (może obłąkana Jeszcze raz bardzo dziękuję dziewczyny i Krzysiu Tobie też, Krysieńko dla Antosia moc uścisków, zdrowia i samych przyjemności w życiu Dla Pewniaka i Stokrotki oczywiście też uściski i buziaki Pozdrawiam |
2017-06-13 (21:26) pewniak112Data rejestracji: 2014-02-11 Ilość postów: 5861 | wpis nr 1 088 808 [ CZCIONKA MONOSPACE ] DZIĘKUJE SERDECZNIE ZA ŻYCZENIA !!!! |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1847 1848 1849 ... 3478 3479 Wyślij wiadomość do admina 🎱 MultiPairs 2027 – zapisz się na listę beta BETA |