| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1906 1907 1908 ... 3479 3480 Wyślij wiadomość do admina 🎱 MultiPairs 2027 – nowa wersja w przeglądarce, otwórz BETA |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2017-09-07 (09:14) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 108 885 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dusia Wiadro 39,małe 17,pomarańczowy 55 |
2017-09-07 (09:46) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63364 | wpis nr 1 108 889 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu bardzo dziękuje za analizę ☺ |
2017-09-07 (09:53) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 108 890 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam ☺ Sen męża Praca , kopalnia , sekcja , kierownik kolega 18×17=35 lub 14+17=31 , ściana Pozdrawiam i z góry dziękuję za analizę ☺ ☺ |
2017-09-07 (10:08) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 108 892 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jula Praca 8,56,kopalnia 7 ,kopalnia węgla 22,pracować w kopalni 48 ,ściana 63,kierownik 10,K 35/31 |
2017-09-07 (11:10) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10090 | wpis nr 1 108 896 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu dzięki |
2017-09-07 (12:11) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11736 | wpis nr 1 108 898 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Cześć Witam wszystkich serdecznie Krzysiu spóźnione, ale wielkie dzięki za analizę i wpis mojego snu sprzed... wielu, wielu dni I ................ ............... ................. itd. Ten "tekst" powyżej to jest to, co mam do powiedzenia ( a mam bardzo dużo). Jednak z powodu braku czasu oraz "prawa pierwszeństwa" do opisu snów, tekst ten uzupełnię przy bardziej sprzyjających okolicznościach Sny - po tak długiej przerwie nie jestem pewna ich wiarygodności, ale pewna jestem, że byłam w nich zwyczajnie i po prostu prześladowana ! Siedzę - 38 - przy ścianie - 63 -, trzymam spryskiwacz - 51 - ( zraszacz - 36 - ) i co rusz spryskuję - 35 - ( zraszam - 30 - ) ustawione na parapecie kwiaty - 53 - / rośliny - 31 -. Mgiełka wody - 33 -/ rosy 16 -/ 7 - ( ??? ) jest olbrzymia - 27 -. to znów maleńka - 17 -, nie mogę - 69 - ustawić odpowiedniego strumienia i obawiam się, że przy zbyt obfitym zraszaniu namoknie - 7 - drewno - 44 - obudowy doniczki. Zastanawiam się, jak Terenia - 36 - radzi sobie ze zraszaniem? Obudziłam się - 55 -, bo chciało mi się sikać - 4 - , ale leżę - 36 - , bo nie mam sił wstać. Za chwilkę słyszę dochodzące od sąsiadów - 57 - hałasy - 50 - / - 7 - . Sąsiadka - 57 - Ola - 10 -/ - 69 - chodzi - 74 - po mieszkaniu i strasznie tupie - 26 -. Coraz bardziej słyszę jej chód, tupanie, które dobywa się z całego mieszkania i uzmysławiam sobie, że to jej tupanie mnie obudziło - 55 - , a nie chęć sikania - 4 - . Przypominam sobie, że Ola - 10 -/ - 69 - co noc budzi - 55 - mnie tupaniem i narasta we mnie złość - 14 - , ale staram się uspokoić. Za chwile słyszę dzieci - 11 -/ synów - 61 - Oli - 10 -/ - 69 -, których obudziło jej tupanie. Chłopcy rozmawiają w najlepsze, po chwili włączają telewizor - 51 - ( chyba !!! ) . Słyszę mnóstwo przeróżnych głosów - 27 -/ - 59 - , napływa kolejna fala złości - 14 - , ale wciąż leżę - 36 - starając się odzyskać spokój. Usłyszałam najmłodsze dziecko i uzmysłowiłam sobie, że jest ono już na tyle duże, że powinno przesypiać - 19 - całą noc - 13 -/ - 49 -. Przypomniałam sobie, że Ola - 10 -/ - 69 - wciąż je karmi - 66 - i ogarnęła mnie złość - 14 -, że Ola chcąc utrzymać status "matki karmiącej" krzywdzi swoje dziecko budząc - 55 - je po nocach i traktując, jak niemowlę - 28 -/ - 48 - tylko po to, by nakarmić - 66 - je piersią - 37 -/ - 23 - , bo sprawia jej to przyjemność. Zobaczyłam, że mąż - 25 -/ - 76 - się obudził - 55 - , poszedł sikać - 4 -. Nikt nie spał, więc bez skrupułów poddałam się narastającej złości - 14 -. Zsunęłam się z łóżka - 44 - i zaczęłam tupać, lecz nie mogła - 69 - wykrzesać takiej siły, by tupanie hałasowało. Postanowiłam tupać mocniej, powiedziałam do męża " będę tupać " - 32 -, lecz on próbował mnie uspokoić. Zaczęłam krzyczeć - 48 -/ - 62 - , że mam dość tych ciągłych hałasów. Mąż usprawiedliwiał Olę - 10 -/ - 69 - , więc krzyknęłam " chcę spać " - 31 - lub " ja chcę spać " - 33 - .Zaczęliśmy się kłócić - 2 -/ - 16 - , podczas kłótni wyjaśniałam, że to ja śpię koło ściany - 63 - , więc on nie rozumie mojego zniecierpliwienia, bo nie słyszy tych dźwięków. Na koniec krzyknęłam " śpisz koło ściany " - 67 - lub " ty spisz koło ściany " - 75 - ! Słyszę hałasy - 50 -/ - 7 - , krzyki - 48 -/ - 74 - dochodzące z placu zabaw - 30 -. Wyszłam zobaczyć, co się dzieje i widzę małą dziewczynkę - 54 - stojącą wysoko - 42 - na jakimś sprzęcie, przy którym siedzą - 38 - dość duzi chłopcy - 16 -/ 62 - , a jeden to już prawie młodzieniec - 48 -. Wszyscy krzyczą - 48 -/ - 74 - bez opamiętania, młodzieniec - 48 - najgłośniej i mimo, iż wokół nich stoją dorośli sąsiedzi - 57 - nikt krzyczących nie upomina. Dostałam szału, krzyczałam " cicho " - 28 - lub " cisza " 21 -, ale nikt mnie nie słyszał, bo nie mogłam - 69 - wydobyć z siebie silnego głosu. Mąż - 25 -/ 76 - stanął koło mnie, chciał mi pomóc - 5 - , więc krzyknął jak ja - "cisza lub cicho " ( nigdy by się tak nie zachował, to pewne !!! ) i nagle wszystko się uspokoiło, a młodzieniec - 48 - odwrócił się w naszą stronę z wyrazem wielkiego zdziwienia na twarzy, wyglądał strasznie głupio. Sąsiad P - 14 - ( nie znam nazwiska, tylko przydomek, ale też niepewny) uśmiechnął się - 49 - wdzięcznie, jakby dziękując za pomoc - 5 - ( to strasznie zmierzły sąsiad i nigdy nie widziałam go uśmiechniętego ), a jakaś kobieta - 67 -, jakby jego żona powiedziała " współczuję ludziom którzy krzyczą na dzieci " - 12 - , a po chwili dodała " bo choć nie jest to mile widziane,jedynie oni chcą naprawdę ich dobra " - dokładności tego zdania nie jestem pewna. Magda - 17 -/ - 54 - woła mnie do stołu - 40 -, jest przygnębiona, chce mi coś pokazać. Siadam - 38 - , siedząca na przeciw Magda - 17 -/ - 54 - wyciąga do mnie dłonie i mówiąc " popatrz " - 39 - pokazuje mi, że na różowym - 4 -/ - 39 - lakierze - 18 -/ - 7 - ( lakier do paznokci - 78 - ), właściwie na końcówce pomalowanego lakierem paznokcia pojawiają się jakieś ruchome cienie - 80 -. Patrzę i uwierzyć nie mogę - w połyskującym różowym lakierze odbijają się, jak w lustrze - 1 - elementy otoczenia, a Magda - 17 -/ - 54 - zwraca się z taką bzdurą i twierdzi, że ma depresje - 33 - . Ogarnia mnie taka złość - 14 -, że nawet wypowiedzieć jej nie mogę - 69 -. Odskakuję - 1 - od stołu i krzycząc - 48 -/ 62 - jedynie " dość " - 14 - uciekam - 2 - od Magdy - 17 -/ - 54 -. Magda - 17 -/ - 54 - jednak nie odpuszcza, idzie za mną, chodzi krok w krok i biadoli nad stanem swojej psychiki. Nie mam słów, nie mogę - 69 - jej opamiętać, uciekam - 2 - przed nią i zakrywając głowę - 35 - rękami - 17 - powtarzam " nie chcę " - 38 - lub " już nie chcę " - 49 -. Dotarłam do ściany - 63 -, w której były otwarte - 72 - na oścież drzwi - 10 -/ - 19 - lub drzwi w ogóle nie było - 3 - ( nie wiem ). Jedna strona ściany - 63 - tak bardzo się pochylała, stała dosłownie pod skosem - 12 -, że widząc to zapomniałam o swojej ucieczce. Przyglądałam się ścianie - 63 - i z przerażeniem oceniłam, że jeśli Mirek - 29 - nie naprawi Magdzie tej ściany szybko, to opadający bok pochyli się do takiego skosu - 12 - , że pociągnie za sobą ościeżnicę, następnie drzwi, a potem przeciwległy bok ściany - 63 - i wszystko po prostu runie. Magda - 17 -/ - 54 - stanęła za mną, już nie narzekała na cień odbity w lakierze, tylko pytała, kiedy przejdzie jej depresja. Patrząc na ścianę - 63 - powiedziałam chłodno " jak się ściana zawali " - 65 -. Magda - 17 -/ - 54 - jakby uzmysłowiła sobie, że zajmują ją zwykłe dyrdymały, podczas, gdy sprawy istotne powinny być ważniejsze, zgodziła się ze mną jakoś bardzo potulnie. Zrobiło mi się przykro i smutno - 12 -/ - 16 -/ - 39 -, ze tak brutalnie obeszłam się z jej rzekoma depresją. Objęłam Magdę - 17 -/ - 54 - , przytuliłam ja mocno - 69 -/ - 1 - , by wiedziała, że w sprawach ważnych nie będzie nigdy sama - 17 - , lecz wagę tych spraw sama musi określić. Wychodzę z mieszkania Magdy - 17 -/ - 54 - . Na korytarzu widzę młodego czarnego - 59 - ( - 75 - ) kota - 11 -/ - 29 -. Kotek jest dziki, ale radosne usposobienie sprawia, że zyskuje od mieszkańców, czego tylko mu potrzeba. Właśnie siedzi na biurku - 38 - ( chyba !! ) i coś pije - 28 -, chyba !!! wodę - 33 -. Rozśmieszył mnie ten kot - 11 -/ - 29 - ( - 59 - ), być może go pogłaskałam lub pochlapałam tą chyba !!! wodą - 33 -, która zmoczyła - 7 - mi ręce - 17 -. Schodzę w dół - 54 - i prawie na końcu schodów - 26 - widzę kolejnego młodocianego kotka - 11 - / 29 -, bardzo dzikiego pręguska. Czuję, że nie da się pogłaskać, ale mimo wszystko wyciągam do niego rękę, by mnie powąchał, by wiedział, że nie musi się mnie bać - 15 -. Kot - 11 -/ - 29 - zbliżył się delikatnie, lecz za chwilę dosłownie przywarł do mojej ręki, dłoni i zaczął lizać - 49 - ją bez opamiętania. Nie mogłam zrozumieć, co się stało, ale gdy poczułam, że język - 77 - kota już nie drapie, lecz łaskocze mnie zrozumiałam, że jest mokry - 7 - , bo kot - 11 -/ - 29 - zlizuje - 49 - ze mnie wodę - 33 - ( chyba !!! ), która miałam na rękach po pierwszym kocie. Zrobiło mi się przykro, bo kotu bardzo chciało się pić - 28 -, a był nieśmiały, więc nie dostawał niczego od mieszkańców. Chciałam wrócić do góry po picie, ale kot - 11 -/ - 29 - tak intensywnie mnie lizał, że nie mogłam - 69 - oderwać się od niego . Gdzieś na wolnym powietrzu, być może !!! przed kawiarnia siedzimy przy stole - 38 - : Magda - 17 -/ - 54 -, mąż - 25 -/ - 76 - i ja. Magda zapytała, czy chcemy ciastko - 10 -/ - 28 -, na co mój mąż, co oczywiste przystał od razu, ja jednak nie bardzo miałam chęć. Magda i mąż wstali i jakoś bardzo wolno odchodzili po te ciastka. Zobaczyłam, że w naszą stronę ktoś idzie, za chwile poznałam, że to Sebastian - 27 - ( nie znam nazwiska ) , który trzymał duży płaski talerz - 9 -/ - 45 - , a na nim ciastko - 10 -/ 28 - , czy raczej okruchy, które po ciastku zostały. Sebastian - 27 - idąc objadał się - 14 - jeszcze nimi tak apetycznie, że nabrałam ochoty, by ciastko zjeść. Zanim zdążyłam poprosić o ciastko dla mnie dosiadł się do mnie towarzysz Sebastiana - 27 -, jakiś ponad normę wyrośnięty młodzieniec - 48 -, który również trzymając talerz z ciastkiem, czy raczej okruchami "powklejanyymi" w porozrywany - 77 - papier - 63 - z ciastka, zajadał się - 14 - łapczywie. Młodzian ów wciąż jedząc usiadł przy mnie, podał mi rękę i przedstawił się ( niestety nie pamiętam ). Troszkę mnie poirytował, ale jednak zdjęłam rękawiczkę - 66 -, podałam mu dłoń i powiedziałam "urszula " - 27 - . Młodzieniec nie dosłyszał, więc powtórzyłam imię - 7 - , a młodzieniec pocałował - 65 -/ - 22 - mnie w dłoń. Właściwie całował moja dłoń wielokrotnie, gdyż nie mogąc - 69 - oprzeć się jedzeniu ciastka, czy raczej rozerwanego papieru z okruszkami, całowana dłoń wciąż się mu wymykała spod ust - 2 - , więc "naprawiał " w nieskończoność ten pocałunek Jakiś członek .. członek rodziny ? hmm, nie członek partii ?? heh, nie , z pewnością nie Aaa, wiem ! członek - 53 - męski tylko nie wiem, o co z nim chodziło kurza d-upa ! Po tych koszmarach chyba jako rekompensata za straty moralne ten członek mi się przyśnił, ale cóż z dobrej woli Losu, skoro i tak nic z tego członka nie miałam ! przynajmniej niczego nie pamiętam Pozdrawiam, fajnego dnia i powodzenia paa |
2017-09-07 (15:59) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63364 | wpis nr 1 108 920 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Ikuś witaj obieżyświecie czy mogę prosić o analizę snu znajomego ??? -jest w lesie i widzi 2 zaby które "uprawiają"seks później był w hotelu na weselu pozdrawiam i z góry dziękuję za analize |
2017-09-07 (18:14) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 108 938 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysia Las 55,dwie -2,żaba 18,seks 5,9,uciekać 2,hotel 15,wesele 46,24 |
2017-09-08 (08:14) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63364 | wpis nr 1 109 001 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich dzisiaj miałam dużo snów lecz przez gwałtowną pobudkę budzikową pamiętam tylko sen sprzed godz piątej rano -jestem na skoczni i jestem zawodniczką i mówią mi 'WYGRAŁAŚ" ale i tak postanawiam skoczyć -jakaś kobieta prosi abym wypłaciła 300 zł po chwili podchodzi mój małżonek Jarek i mówi'MAM NIESPODZIANKĘ DLA CIEBIE"i znika po jakimś czasie idę do mieszkania a tam widze pięknie nakryty stolik z kwiatkami siadam a Jarek przynosi cudowną kolację (w realu mogę sobie tylko pomarzyć pozdrawiam i życzę wysokich wygranych dziekuję również za analizę |
2017-09-08 (08:32) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 109 003 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzien dobry Krysia skocznia-34n,zawody-29,wygrałas-33,wygrana-1,plaza-19,słonce-17,ciepło-33n,morze-40,wyspa-20,kobieta-67,pieniadze-57,maz-51,Jarek-18,"Mam...-8,mieszkanie-16,stolik-32,kwiaty-53,kolacja-47,jedzenie-54 moj sen lotto-13,kolejka-20,kupon-29,isc-23,chodnikiem-70,samochod-42,schody-26,w doł-54,sklep-33 Pozdrawiam --- wpis edytowano 2017-09-08 08:34 --- |
2017-09-08 (08:39) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10090 | wpis nr 1 109 004 [ CZCIONKA MONOSPACE ] witam Krzysiu dzięki za wczorajszą analizę. -swrter -widzę tabelkę typowań -liczba 29,79 -szukam ubikacji bo bardzo chce mi się kupkę zrobić,znajduje tylko ,one nie mają ścian są za to drzwi i takie mini ścianki..ktoś mi pokazuje że są inne dalej tylko bardzo brudne/obkidane gównami/wszystkich wypraszam żeby nikt nie widział jak robię kupkę... -jestem w kościele w nawie,ale potem w kruchcie kościoła ,w pamięci- nawa..... pozdrawiam |
2017-09-08 (08:40) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10090 | wpis nr 1 109 005 [ CZCIONKA MONOSPACE ] SWETER MIAŁO BYĆ |
2017-09-08 (09:10) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 109 012 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dusia sweter-60,29,tabelka-69,71,liczba-19,74,szukac-66,łazienka-19,10 lub wc-8,drzwi-10,ściana-63,mała-17,kupa-29,13,kościół-9,byc-14,nawa-12n i te 29,79 --- wpis edytowano 2017-09-08 09:12 --- |
2017-09-08 (10:42) ak47Data rejestracji: 2017-04-24 Ilość postów: 1814 | wpis nr 1 109 028 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam sny na dziś : Paweł Kukiz pokazuje mi kartke napis Daf 108 sikam na piasek... kupuje żonie auto typu suv mówie że wydałem tylko 150 tyś euro a razem poszło 1 mln zł ale zostało nam 16 mln daje jej kluczyki co wyglądają jak pierścionek.. Pozdrawiam |
2017-09-08 (11:18) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 109 041 [ CZCIONKA MONOSPACE ] AK47 Paweł Kukiz-44,kartka-17,Daf-11,sikac-4,16,piasek-37,kupowac-8,samochod-42,euro-23,kluczyk-51,pierscionek-57,28 i te 1,16 |
2017-09-08 (11:25) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 109 042 [ CZCIONKA MONOSPACE ] 53,29,17,20,57 |
2017-09-08 (12:20) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11736 | wpis nr 1 109 046 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Cześć, dzień dobry Gratulacje dla wczorajszych zwycięzców Krysieńko Jestem w jakimś olbrzymim budynku ? bloku ? .. - trudno mi to coś określić Coś tam się działo, ale pamiętam tylko, że bardzo nie podobało mi się, że wszystko jest tak wysoko. Ku mojej radości okazało się, że mogę zejść niżej. Chyba !!! zjechałam windą - 22 - na 3-cie piętro, na którym miała mieszkać Terenia - 36 -. Krążyłam po tym pietrze (???), oceniałam symetrię, która była doskonała dzięki jakimś bliżej nieokreślonym elementom do pomiarów - 28 -. Byłam szczęśliwa - 62 - że jest to właśnie "trzecie piętro " - 78 - i powiedziałam to Ani - 16 -/ - 34 -, z którą miałam coś robić. Przyszłą Terenia - 36 - i mówiąc, że mam jej kupić " klubowe - 26 - bez - 14 - filtra - 30 - " ( nawet nie wiem, czy takie papierosy są !!! ) dała mi nowiuteńki,idealnie prosty banknot - 20 - dwudziestozłotowy. Poszłam do kiosku - 20 - , ale że banknot - 20 - był jakiś doskonały, żal mi go było niszczyć i dałam moje, dość zniszczone banknoty - 20 - - dwa razy po 10 zł. Nie pamiętam czy dostałam papierosy - 9 - ( teoretycznie powinnam ), ale na pewno otrzymałam resztę, którą były - 4 - złotawe i grube monety - 69 -/ - 15 - / - 28 - (??) wyglądające, jak jeden funt - 16 -. Bardzo dziwiły mnie te monety, obracałam je w dłoni, przyglądałam się im i w końcu zauważyłam, że mimo iż każda z monet ma wygląd monety "funt" , są to jednak nasze dwuzłotówki. Przechodzę przez chyba !!! targ - 34 -, następnie wydostaję się z niego przechodząc przez sklep - 33 -, w którym wisi mnóstwo ubrań - 48 - lub samych płaszczy - 17 - lub kurtek - 19 -. Nie pamiętam dokładnie, ale na pewno były to jakieś wdzianka dość paskudne, jakieś zmurszałe ( może stare ?? - 80 -), od których chciałam jak najprędzej odejść. Kiedy byłam już przy wyjściu weszła grupa ludzi - 10 -, jakieś równie, co ubrania niesympatyczne, zmurszałe towarzystwo. Czmychnęłam szybko i bardzo szczęśliwa, że opuściłam to miejsce szłam - 74 - ulicą 3-go Maja. Spotkałam ciocię - 53 - Zinę - 22 -/ - 12 -, która dała mi bigos - 25 - w garnku - 27 -. Bigos - 25 - wyglądał bardzo apetycznie, nie mogłam mu się oprzeć, skosztowałam, a potem zjadłam - 64 - go trochę, był pyszny - 19 -. Szłam do domu z postanowieniem, że muszę dogotować - 5 - bigosu - 25 -, bo jest tak dobry - 19 -, że muszą zjeść go wszyscy. Będąc w mieszkaniu udałam się do łazienki - 10 -/ - 19 -, by dolać wody - 33 - do bigosu - 25 -. Ku mojemu zdumieniu w łazience - 10 -/ - 19 - był lekarz - 33 - P- 30 - ( WP - 17 - ), który stał w wannie - 22 -. Zrozumiałam, że z powodu remontu - 55 - mieszkania ulokował się w łazience - 10 -/ - 19 -, która, jako jedyna jest jeszcze nienaruszona. Wyjaśniłam mu przyczynę niedogodności i poprosiłam, by się nieco przesunął, bo muszę dogotować - 5 - bigosu - 25 -. P - 30 - ( WP - 17 - ) stanął w tyle wanny - 22 - , był boso - 23 - i miał podwinięte nogawki spodni. Ja pochylona nad wanną - 22 - dolewałam wody do garnka, ale chyba trochę przesadziłam, bo bigos - 25 - wylał się do wanny - 22 - , więc spłukiwałam go do odpływu, z którego następnie wybierałam kostki ziemniaków - 17 - i kiszoną kapustę uważając, by nie pobrudzić bosych - 23 - stóp WP - 17 -. W drzwiach łazienki pojawiła się Wiola - 24 - ( WF - 61 - ), która prosiła, bym przyszła na jej działkę - 23 - (??) i wzięła sobie pomidory - 67 -. Z jakiegoś powodu bardzo mnie to uszczęśliwiło i radośnie powtarzałam " pomidory, pomidory - 51 - ......" Jocia - 20 -/ - 41 - umieściła na forum - 28 - awatar, na którym był zajączek - 27 - wielkanocny - 50 - ( - 77 - ) w koszyku - 38 - przystrojonym baziami - 24 -.. Okazało się, że Jocia - 20 -/ - 41 - przypisała ten awatar Krzysiowi - 4 -/ - 70 -/ - 75 -, który bardzo zabawnie skomentował podarunek. Niestety nie pamiętam tego zdania, bo strasznie chciało mi się śmiać - 33 -/ - 5 - , ale wytworzyłam jakieś napięcie, gdyż nie mogłam sobie na głośny śmiech - 33 -/ - 5 - pozwolić, ponieważ wiedziałam, że Jocia - 20 -/ - 41 - ma wielką chęć na robienie psikusów i gdy usłyszy mój śmiech, to i mną się zajmie. Magda - 17 -/ - 54 - ( chyba ona !!! ) powiedziała mi, że mam fryzurę (????) jak Małgorzata - 41 - Braunek - 27 - ( - 68 - ). Zawstydziłam się - 38 -, ze bez zgody kopiuję nieżyjąca - 16 -/ - 79 - osobę . Coś z DH - 38 - i DK - 49 -, ale nie pamiętam co. *** To jak śnieni Obróbkowicze ? Dziś też nie zawiedziecie ? Jocia - 20 -/ - 41 - ( 19 + 22 - ) Krzysiu - 4 -/ - 70 -/ - 75 Najbardziej podobają mi się : 4, 20, 22 Można liczyć na Waszą uprzejmość, byście tymi cyferkami powyskakiwali ? Pozdrawiam, pięknego dnia i powodzenia paa |
2017-09-08 (14:27) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11736 | wpis nr 1 109 068 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratulacje dla popoludniowych wygranych. Noo tak, Jocia faktycznie miala humor do rozrabiania i zrobila psikusa - ani jedna liczba sie nie ujawnila ale za to Krzysiu.... 4, 70, 75 ! Wielkie dzieki, Krzysiu i brawo !!! Mam nadzieje, ze Jocie ruszy sumienie i wieczorkiem zapoda ktoras ze swoich cyferek ? Moze nawet juz ja ruszylo.. moze juz uklada sie w bebnie i robi przymiarki, jakby tu najlepiej sie uplasowac, by moc przepchnac wszystkie..., a jesli nie wszystkie, to przynajmniej te skromne 20 i 22 ? paa. |
2017-09-08 (18:11) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18310 | wpis nr 1 109 119 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika mógłbym się Tobie co noc śnić -75,4,70 |
2017-09-08 (21:03) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11736 | wpis nr 1 109 152 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu - zapraszam. Codziennie 3/3 mielibysmy, jak w banku ! I nie wspomne o dobrej zabawie ! Jutro z samego rana wyjezdzam na przesuwany od polowy lipca : ☆ U ☆ R ☆L ☆ O ☆ P ☆ !!!!!! Cale, calusienkie 7 dni ! Wlasciwie nie moge uwierzyc, ze w koncu nadszedl ten dzien, ale jednak... Choc dzis tak boli mnie glowa, ze nawet nie mam sil sie cieszyc. Mysle jednak, ze poranek bedzie nieco laskawszy, a moze nawet calkiem laskaw sie okaze i samopoczucie bedzie wprost proporcjonalne do radosci. Zycze Wam szczescia przy wieczornym losowaniu ☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆ spokojnej i obfitej w cyferkowe sny nocki ♡♡♡♡♡♡♡♡ Melduje sie po urlopie paa. |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1906 1907 1908 ... 3479 3480 Wyślij wiadomość do admina 🎱 MultiPairs 2027 – nowa wersja w przeglądarce, otwórz BETA |