Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 69 70 71 ... 127 128
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

Klub Miłośników Twórczości Jasze'go - ALMANACH pod Jego red.

2005-05-28 (10:50)

status Sylwia
Data rejestracji: 2005-02-02
Ilość postów: 462

621
wpis nr 17 747
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Sonda szanuje twoje poglady, ale mam troche inne i chce sie nimi z Toba podzielic.

Nie wierze w przyjaLn mezczyzna- kobieta, to jest wg. mnie albo wstep do miloci, albo skrywane uczucie pod plaszczykiem przyjaLni.
2005-05-28 (10:55)

status slawek001
Data rejestracji: 2005-02-24
Ilość postów: 6116

721
wpis nr 17 750
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

sylwia.........wiec jak mozna nazwac znajomosc dwojga osob odmiennej plci kiedy........ on jest gey............ ona jest les ........ napewno o uczuciu milosci tutaj nie moze byc mowy

wesolej zabawy
2005-05-28 (10:58)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 17 752
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Sonda, ani rozsadna, ani madra to ja nie jestem.

Owszem, sporo wiem, ale nie zawsze stosuje w praktyce to co powinnam.

Moje zycie sklada sie z wielu pomylek, z których wyciagam wnioski; i co z tego, gdy czesto dalej je popelniam - te pomylki.



Czlowiek ma slaba nature i czesto ulega zludzeniu, bo podwiadomie dazy do przyjaLni, do jakiej bratniej duszy.

W jednym tylko jestem konsekwentna, i to od wielu lat. Nie mam przyjaciólek, jedynie znajome i kolezanki. A i te kontakty ograniczam do niezbednego minimum.

Wole wygadac sie tutaj, prawie anonimowo.



Zwróc uwage, ze sa osoby, które mnie nie cierpia, wrecz chcialyby mnie udusic.

A sa tez takie, które nawiazuja kontakty. Lubia chyba rozmowy ze mna.



No i jest dobrze. Nie musze nic udawac, grac zadnej roli.

Chce to porozmawiam, nie chce to nie.



I wiesz co Sonda?

Teraz tak siedze i myle sobie, ze chyba najpredzej w internecie mozna sie zaprzyjaLnic. Tutaj, wymieniajac sie pogladami, mylami poznajemy sie bardziej wewnetrznie. Nie zmyla nas czyje ochy i achy - dlugo sie nie da grac dobrze jakiej roli. W kontakcie bezporednim jestemy czasami zalepieni wizerunkiem danej osoby i nie zauwazamy potem jej wpadek.



Jednak internet to dobra rzecz.

No i jest fajnie, zycie toczy sie dalej.



- - - - - -



Caly czas bije sie z mylamy czy to napisac.

Napisze, bo nie chce byc goloslowna. Wole te moje przemylenia poprzec konkretnymi zdarzeniami, bez ujawniania niepotrzebnych szczególów.



To bylo ponad póltora roku temu.

Splacalam jaki kredyt. Mialam na koncie ostatnie 400 zl przeznaczone na rate. Termin platnoci przypadal nastepnego dnia. Wieczorem ,,weszlam,, do mojego banku by zrobic przelew i okazalo sie, ze mam konto ZEROWE.

Doslownie doznalam szoku.

Skojarzylam pewne fakty i doszlam do wniosku (slusznego zreszta), ze poprzedniego dnia mój synek wyczycil mi konto. Znal PIN karty do bankomatu. Czasami, na moja probe wybieral pieniadze.



Bylam kompletnie sama w domu, musialam to przetrawic, nie wiedzialam co mam robic, gdzie sie wygadac. Nie chcialam telefonowac do siostry, ona by tego nie zrozumiala. W jej rodzinie nikt nie udostepnia PINu drugiej osobie. A ja nie potrafie tak zyc, chcialam miec zaufanie do syna. Przeciez w zyciu sa rózne sytuacje.



To bylo juz po godz. 22,oo. Weszlam na czat na tej stronie. Wtedy po losowaniu na czacie bylo duzo ludzi. Naprawde, byli chyba bardziej kontaktowi. Weszlam tam, bo nie chcialam byc sama. Czulam sie wród swoich, bylo mi lepiej, lzej.

Kto próbowal ze mna zartowac, zagadywal. Nie potrafilam. Zaczeli sie dopytywac co sie stalo.

W tych moich emocjach zaczelam wyrzucac to wszystko z siebie, co mnie spotkalo. To, ze mój syn okazal sie podly, ze narazil mnie na straty, ze strace twarz w banku, zaufanie. Pisalam i nie patrzylam na ekran.

Gdy podnioslam glowe, zauwazylam ze jedna z osób bedacych na czacie, w osobnym okienku od dluzszego czasu pisze ,,podaj numer konta,,. Nic poza tym, tylko te slowa.

Zglupialam. Spytalam po co. Osoba ta odpowiedziala, ze przeleje mi na konto potrzebna kwote, a ja oddam pieniadze, gdy bede je miala.



Sonda, nie skorzystalam z tego. Nie potrafilam, nie mam takiego charakteru.

Nie moglam od kogo pozyczac pieniedzy, od osoby, która znalam tylko z tej strony. Nic poza tym. Ale pamietac to bede do konca zycia.



Z podobna propozycja spotkalam sie okolo roku temu od pewnej kobiety, takze z tej strony. Troszke wymienialymy sie pogladami na tematy multilotkowe. Swoje przemylenia wymienialymy w mailach i czasami, raczej rzadko na forum. Tez jej sie nie przelewalo. Byl czas, gdy otwarcie, tutaj wlanie pisala, ze brak jej funduszy na cokolwiek.

Po jakim czasie napisala do mnie, ze nieco jej sie polepszylo i chce mi pozyczyc pieniadze. Nie prosilam Jej o to, sama zaproponowala piszac jednoczenie, ze oddam, gdy bede miala.

Tez nie skorzystalam z jej poropozycji. Nie potrafie.

Napisala mi, ze propozycja jej jest ciagle otwarta. Ja to pamietam i nigdy nie zapomne.



Nie moge tych kontaktów nazwac przyjaLnia, raczej zaufaniem do mojej osoby i checia pomocy.



Chcialam, podajac te fakty tutaj, na forum udowodnic, ze lepiej byc soba. Nie trzeba grac zadnej roli i starac sie koniecznie o akceptacje swojej osoby przez wszystkich.



Wiem, ze moimi wpisami wzbudzam kontrowersje. Wielu mnie krytykuje, omiesza, próbuje ,,wykopac,, stad.

I wiesz co?

To naprawde po mnie splywa, bo wiem, ze wród takiej zbiorowoci ludzi, ze osoby, które mnie akceptuja taka jaka jestem. Wlanie takie kontakty sobie cenie.



A na zakonczenie perelka, wlaciwie perla.

To tutaj zawarlam prawdziwa przyjaLn. Nie boje sie tego kontaktu tak nazwac.

Nie jestem w tej przyjaLni oceniana - jestem akceptowana ze wszystkimi moimi wadami. Ten kontakt trwa juz ponad rok. Jeszcze sie nigdy nie zawiodlam. To ja, z tym moim impulsywnym charakterkiem czasami co palne nie tak. Ale taka jestem i nic nie musze udawac. To jest najwazniejsze.



Ale sie wygadalam...



Pozdrawiam.
2005-05-28 (11:20)

status Sylwia
Data rejestracji: 2005-02-02
Ilość postów: 462

621
wpis nr 17 754
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Slawek nie bralam tutaj rzeczywicie pod uwage osób o innych orientacjach, to oddzielny temat. Nadal obstaje przy swoim. PrzyjaLn piekny wstep do miloci, wczeniej czy póLniej dostrzezemy \"to co\" i doznamy olnienia.

Nie wykluczam kolezenstwa zwyklego miedzi kobieta i mezczyzna, drobnych przyslug. Natomiast przyjaLn to co wiecej i tak jak mówie granica miedzy przyjaLnia i milocia jest plynna, jedna przechodzi w druga i wtedy powstaje piekna, najpiekniejsza miloc zbudowana na przyjaLni.
2005-05-28 (11:42)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 17 756
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

I tak moje myli kraza jeszcze wokól przyjaLni.



Autorytatywnie, wszem i wobec stwierdzam, ze



- drobne przyslugi cechuja kolezenstwo;



- w przyjaLni nie sa do niczego potrzebne. PRZYJAN to przede wszystkim ZAUFANIE oraz PELNA AKCEPTACJA drugiej osoby - BEZ IDEALIZOWANIA.



Czy wybieramy sobie przyjaciól liczac na jakie przyslugi?

Przeciez wtedy nie ma mowy o przyjaLni - to jest prywata, interesownoc - to sa cechy absolutnie nie przystajace do przyjaLni.

Taka pseudo-przyjaLn porównalabym do malzenstwa z rozsadku.



Malzenstwo z rozsadku - a jaka to miloc?

PrzyjaLn z rozsadku? - kompletny brak przyjaLni.



-----------



Dla ewentualnych osób doszukujacych sie podtekstów - wyjanienie.



W tej konkretnej mojej przyjaLni obie strony sa prawidlowej orientacji seksualnej, nie traktuja tej znajomoci jako wstepu do miloci. Nawet im to do glowy nie przychodzi.



Malo tego - nie ma raczej szansy na to, by kiedykolwiek spotkaly sie oko w oko.

To jest nam do niczego niepotrzebne.



Za to moga sobie wszystko powiedziec.



I to jest NAJPIEKNIEJSZE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Kochani!

Prosze Was!

Zacznijcie mylec glowa, patrzec na czlowieka, a nie na plec!

WTEDY BEDZIE PRZYJAN.



I po co ja sobie strzepie jezyk?
2005-05-28 (13:00)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 17 757
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Obiecuje, juz ostatni raz. To taki przyklad przyjaLni damsko-meskiej, przyklad z mojego zycia.

Czasami przyklady daja lepszy obraz jakiego trudnego zagadnienia.



Mialam kiedy przyjaciela, tez Baran zodiakalny, mial na imie Ryszard. Równo dwa tygodnie ode mnie mlodszy. Imieniny obchodzil w moje urodziny - 3 kwietnia.

Mieszkalimy blisko siebie, na sasiednich ulicach.

Pamietam, jak kiedy przed wietami przyszedl do mnie na jakie pogaduchy. Czesto wpadalimy do siebie bez zapowiedzi. Ja akurat robilam generalne porzadki w kuchni, mycie wszystkich szafek, naczyn okna, ukladanie na nowo w szafkach garów i talerzy.

Czy mylicie, ze sobie poszedl? NIE!!!

On zostal i razem ze mna sprzatal, bardzo duzo mi pomógl. A przy okazji wietnie sie bawilimy.



Chodzilimy zawsze razem na zabawy do jego zakladu pracy. Pracowal w firmie, gdzie takie imprezy byly bardzo czeste. Zawsze przedstawial mnie jako swoja siostre, dlatego nie dziwilo to nikogo, ze bawilimy sie osobno. Tylko siedzielimy przy jednym stoliku. Ja tanczylam z róznymi facetami, on z róznymi babkami, czasami razem.

Ale zawsze razem wracalimy do domu, nigdy mnie nie zostawil, by odprowadzic jakac poderwana dziewczyne.



Pamietam, ze kiedy na taka impreze wystroilam sie w nowa francuska garsonke mojej siostry, która juz pracowala - byla (i jest) starsza ode mnie o 6 lat. Rysiek, po zabawie powiedzial do mnioe:

- wiesz, bylem taki dumny, ze jestem z Toba, tak ladnie wygladala.

No i co?

Wcale nie laczylo nas uczucie miloci. To byla naprawde przyjaLn.

Trwala wiele lat.



Leszek zachorowal po grypie na pluca, trafil do Zdunowa (wówczas pod Szczecinem) do sanatorium. Byl tam, 9 miesiecy. Przez caly czas, w kazda niedziele jeLdzilam do niego w odwiedziny. To byla podróz z przesiadkami, dwa tramwaje, potem autobus. Komunikacja okropna, szczególnie w niedziele. W jedna strone ok. godziny.

Przed taka wizyta wpadalam do jego rodziców. Zawsze co tam Rykowi przesylali przeze mnie.

W tym czasie chodzilam juz z moim przyszlym mezem.

Pamietam taka niedziele, gdy bylasm umówiona z tym moim przyszlym na randke na godz. chyba 14,oo.

To wcale nie przeszkadzalo mi pojechac rano do Ryka do sanatorium. Autobus powrotny mi uciekl i na randke spóLnilam sie przeszlo godzine. Bylimy umówieni w kawiarni ,,Pomorzanka,,.

Mój przyszly maz byl jeszcze, czekal. Ale gdy pojawilam sie przy stoliku i wyjanilam powód spóLnienia - stwierdzil, ze teraz juz po randce. Odwrócilam sie na piecie i wyszlam. Nie uwazalam, ze jestem winna. Odwiedziny przyjaciela w sanatorium byly dla mnie tak samo wazne, a moze nawet bardziej, niz randka.

Czemu bardziej?

Bo o przyjaciól jest bardzo trudno, a chlopaka na randke zawsze mozna bylo miec.

Przyjaciel byl chory, potrzebowal mnie, a ja potrzebowalam kontaktu z nim. Swietnie sie rozumielimy.



Zwierzal mi sie ze swoich rozterek sercowych. Pamietam jego miloc - Anielke. Zostala jego zona.

Jako tak, po naszych lubach, drogi sie rozeszly.

Jestem jednak pewna, ze gdybymy sie spotkali, co przez pare dni mielibymy o czym rozmawiac.



Mozecie wierzyc, albo i nie. Mymy sie nigdy nawet nie pocalowali.

To byla prawdziwa przyjaLn, która polegala na zaufaniu, lojalnoci.

Nigdy tej przyjaLni nie zdradzilimy.

To naprawde bylo piekne.

Mymy wzajemnie sobie zapewniali alibi przed rodzicami. Moi rodzice mieli zaufanie do niego, a jego do mnie. Wystarczylo, ze jedno z nas potwierdzilo, ze wychodzimy razem i wszystko gralo.



A okazji do ewentualnych wzajemnych ,,uniesien,, milosnych mielimy duzo. Ale czy warto bylo psuc przyjaLn?



I tak sobie myle, ze naprawde wiele zalezy od kobiety, czy kontakt z mezczyzna bedzie przyjaLnia, czy jakim romansem. Chyba przede wszystkim od kobiety.

Jestem z tych, co wyzej cenia sobie przyjaLn.

PrzyjaLnie wspominam milej.
2005-05-28 (17:20)

status sonda
Data rejestracji: 2005-02-20
Ilość postów: 2184

707
wpis nr 17 779
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Tak sobie myle Fobia, ze na tobie mozna \'polegac jak na Zawiszy\". Ciesze sie ze miala i masz nadal przyjaciól. Jak wspomniala nie masz przyjaciólek. Ja tez ich nie mialam. Brak zaufania. Ale zaufalam tej jednej. Podobne problemy, nastawienie do wiata, poczucie humoru itp. I co dla 200 zl. po prostu oklamala mnie. Wymylala jakie historyjki, których ja w ogóle nie potrzebowalam slyszec. Pózniej okazalo sie, ze to na wyrost taka sobie intryga szyta grubymi nicmi.

Tak sobie mysle, ze niejednokrotnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, ze mamy wokól siebie przyjaciól. Oni po prostu niczego od nas nie chca a znosza nasze slabe strony bo nas rozumieja, ale nie konspiruja za naszymi plecami nie podejmuja za nas decyzji. Zostawiaja nam wolny wybór.

Fobia przypominasz mi moja siostre. Ona tez nawrzuca mi, ale jest lojalna. Nie wygada nie doniesie nie zdradzi nawet jak ja narozrabiam. Ale ja pewnie nie doroslam do przyjaLni z kobietami Moja przyjaciólka byla i jest zreszta mama. Ale to uklad inny, bo w zalozeniu sila rzeczy nierówny.

Tak sobie uswiadomilam, ze prawdziwa przyjaxn to pojecie wzgledne. Czy ja mam przyjaciól - sama juz nie wiem. Czy ja jestem dla kogos przyjacielem - nie wiem to trudno ocenic. Przynajmiej mnie.

Pa

2005-05-29 (07:34)

status slawek001
Data rejestracji: 2005-02-24
Ilość postów: 6116

721
wpis nr 17 823
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

sonda.......... z natury juz tak jest ze rzeczywistosc nas zaskakuje i nawet jak jestesmy przygotowania na wszystkie mozliwe warianty ........... bedzie inny wariant niz przewidywalismy..........takie jest juz zycie i dlatego takie warianty dotycza zycia ......... nie mozna wszystkieg szufladkowac, ukladac, sa wyjatki od reguly i nic na to nie poradzimy

sam osobiscie jestem wielkim wyjatkiem jakiego tematu sie nie dotkne nikt nie przewiduje ze moze kiedys nastapic sytacjia o ktorej ja zawsze mowie ........ ale i tak wszystko traktuje z humorem i nawet dobrze sie przy tym bawie

Ostatnim moim wyczymen takiej zabawy jest staranie sie o srodki finansowe z Unii Europejskiej ........ i co sie okazuje ............ustawodawca nie bral pod uwage ze ktos moze byc w tak nie okreslonej sytacju prawnej jaka ja przedstawilem ..........i musi byc dokonana stosowna interpretacja prawna przepisow zebym mogl poznac odpowiedz na moje pytanie

Dlatego sadze zycie sklada sie wlasnie z takich wyjatkow, a nie z utartych schematow jakie sobie zakladamy z gory

wesolej zabawy
2005-05-29 (10:10)

status Sylwia
Data rejestracji: 2005-02-02
Ilość postów: 462

621
wpis nr 17 828
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Masz racje Slawek zycie nas wciaz zaskakuje inaczej byloby nudno i jednostajnie, a ze czasami nas niemile zaskakuje to normalne. Kazdy musi byc na to przygotowany i radzic sobie z problemami.
2005-05-29 (11:47)

status Sylwia
Data rejestracji: 2005-02-02
Ilość postów: 462

621
wpis nr 17 831
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Tez przytocze krótka historie o przyjaLni, bo nie lubie sie rozwlekac. Mialam przyjaciela i to nie jednego, po jakims czasie zawsze okazywalo sie, ze oczekuje odemnie wiecej niz tylko przyjaLni. Ja nie moglam tego odwzajemnic, zaden z nich tego nie zrozumial i odszedl nie pogodziwszy sie z tym. Trudno. Jak widac nie zawsze zalezy wszystko od kobiety. Z reguly oczekiwania mezczyzn co do przyjaxni z kobieta nie sa takie jak oczekiwania kobiet tzn. szukanie bratniej duszy,wsparcia itp.
2005-05-29 (12:12)

status pawel
Data rejestracji: 2004-01-11
Ilość postów: 7232

127
wpis nr 17 832
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Specjalne Pozdrowienia dla Sylwii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Niech nas wzmacnia duchowo i od serca.
2005-05-29 (12:56)

status Sylwia
Data rejestracji: 2005-02-02
Ilość postów: 462

621
wpis nr 17 833
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dziekuje Ci Pawel, ale to ja teraz poczulam sie pozytywnie wzmocniona:) Niech wróca do Ciebie pozytywne wibracje, ze zdwojona sila !!! milego dnia:)
2005-05-29 (13:01)

status slawek001
Data rejestracji: 2005-02-24
Ilość postów: 6116

721
wpis nr 17 834
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

sylwia.......... i super ze odeszli ........... ja by tego nie wykonali nie bylo by ciebie w necie i komu bym dokuczal ......... a tak serio......... widocznie nie byli ciebie warci........ ale sprawy mesko - damske......... zawsze sa pociagajace

wesolej zabawy
2005-05-29 (13:01)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 17 835
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

No cóz.

Pewnie bylam, jestem i bede tak malo atrakcyjna dla tej przeciwnej plci.

Tylko skad tych dwóch mezów w moim zyciu?

Jako Ci, którzy chcieli wiecej ode mnie niz tylko przyjaLni - widzieli we mnie partnerke na cale zycie i prosili o moja reke na cale zycie, a nie tylko wybrana czec ciala.



A moze po prostu potrafilam byc przyjacielem i dlatego tak bylam traktowana?

Nie kazdy posiada te umiejetnoc.



2005-05-29 (13:06)

status Sylwia
Data rejestracji: 2005-02-02
Ilość postów: 462

621
wpis nr 17 837
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Slawek, co z tym dokuczaniem? komu dokuczasz na pewno ja nie czuje tego jako dokuczanie.Pisz, pisz jeszcze raz pisz.
2005-05-29 (13:15)

status slawek001
Data rejestracji: 2005-02-24
Ilość postów: 6116

721
wpis nr 17 838
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

fobia1........ zrobilas zasadniczy blad w ostatnim wpisie........ nie ma nie atrakcyjnych kobiet !!!!!!! ......... sa tylko kobiety zaniedbane ktore sadza ze nic dobrego od zycia je juz nie czeka......... i to samo dotyczy sie mezczyzn ............ tylko ze i tak facet nie jest atrakcyjny ........wracajac to kobiet .........kto odpowie mi na pytanie dlaczego utarlo sie ze kobieta musi byc ladna i zgrabna ?........ przeciesz to co ladne dla jednego moze byc wrecz czyms odwrotnym dla innej osoby ........jezeli wyglad kobiety nie ma wplywu na atrakcyjnosc jej to co oznacza slowo atrakcyjna kobieta........... kto mi odpowie ?

wesolej zabawy
2005-05-29 (15:26)

status 555
Data rejestracji: 2005-04-21
Ilość postów: 98

890
wpis nr 17 849
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dj 600 Volt - Idealu potega







Gdzie wzrok nie siega...

...idealów potega...

...wylegarnia pomyslów w mych kregach...

...Pocahontas...idealów potega.



Yo Mea

Gdzie wzrok nie siega...

...idealów potega...

...wylegarnia pomyslów w mych kregach...

...Pfk Company...idealów potega.



Slyszalem taka hipoteze...

...\"idealów nie ma!\"

Odebralem to jako prezent,

wiec leze poszperac w wiecie wierzen.

Teraz nie zatrzyma mnie zadna bariera.

Wizja wizjonera, wiat tonie w zerach.

Swiat wpadl chcac nie chca w kierat.

Hipokryzja wpiela w myli nielad.

Interpersonalne arcydziela.

Widze róznice pomiedzy tym w czym kotwicze,

a obliczem setek obliczen.

Pogranicze prawdy z mitem ponad sufitem,

ponad blekitem, ponad zenitem.

Oczy wbite w biel pelnolite,

po czym oczy wryte patrzac z zachwytem.

Wtem chwytem lacze sie z bitem,

600V, Pfk, hip hop bez cyfer.



Luuuuuu!!!



Ref:

Siegam...

...gdzie wzrok nie siega...

...idealów potega...

...wylegarnia pomyslów w mych kregach...

...Sweet dream niczym szalonych idealów potega...(x2)



Raz!!!



Slyszalem kiedy taki motyw...

...\"idealy sie sprzedaly!\"

Po czym rzeklem \"no co ty!\",

glupoty pleciesz przeciez wiesz, ze zaprzecze.

Zgrzesze, jeli jezyk z geby wywleczesz.

Piecze na spekulantami wziac spiesze,

czy ty nad Lródlami zaprzeczen.

Jak grad spadl na mnie nawal prac.

Zgrzesze, jednak idealów zapleczem.

Rap business wylowil cienizne,

scial na flow, plony kabony zyzne.

Kataklizmem zwanym debilizmem,

tworzac na potedze idealów blizne.





Ref:

Siegam...

...gdzie wzrok nie siega...

...idealów potega...

...wylegarnia pomyslów w mych kregach...

...Sweet dream niczym szalonych idealów potega...(x4)
2005-05-29 (16:13)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 17 852
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

No wiec Slawku masz dylemat.



Ta nieatrakcyjna, czyli okropnie zaniedbana kobieta, miala kilku przyjaciól i bardzo wielu kolegów, którzy chetnie pokazywali sie z nia publicznie. Z taka zaniedbana, okropna baba, która nawet nie byla sztuczna blondynka, nie mówiac juz o naturalnej.

Zadna atrakcja!



Po jaka cholere ciagali ja na imprezy?

Moze dlatego, ze nie zgrywala wampa?

Moze dlatego, ze potrafila zgrywac wampa, ale oni o tym wierdzieli, ze ona udaje i traktowali to jako zart?

Moze dlatego, ze byla zawsze soba?

Moze dlatego, ze potrafila ich zrozumiec, rozmawiac z nimi nie tylko o pierdolach?

Moze dlatego, ze rozmawiajac o pierdolach zdawala sobie z tego sprawe, ze to tylko i wylacznie sa pierdoly?

Moze potencjalnyn zalotnikom potrafila uwiadomic w delikatny sposób, ze nie interesuja ja przygody dla przygody?

Moze po prostu byla doskonala partnerka do rozmów powaznych, do zartów i do zabawy oraz wiedziala jak sie bawic i zartowac, by zabawa nawet z podtekstami erotycznymi byla tylko i wylacznie dobra zabawa, a te podteksty odbierane i przyjmowane zartobliwie?



I na koniec...

moze wlanie dlatego byla i dalej jest atrakcyjna oraz chetnie widziana w towarzystwie zarówno przez kobiety jak i mezczyzn.



Rozgryzajac ten trudny dla Ciebie (tak rozumiem) temat zwróc uwage, ze przyjaciól mialam i mam tylko kilku. Kolegów i kolezanek bardzo duzo, takze teraz.

PrzyjaLn od kolezenstwa rozgraniczam.

Akceptuje jedno i drugie.



Pelne zaufanie mam jedynie do przyjaciól i tylko ich opinie o mojej osobie sa dla mnie wazne i licze sie z nimi. Wiem bowiem, ze tylko opinie przyjaciól sa obiektywne.



Cala reszta po mnie splywa, nie jest obiektywna, a szczególnie wówczas, gdy wyglaszana jest publicznie lub poza moimi plecami.



Tylko przyjaciel potrafi obiektywnie mnie skrytykowac i to prosto w oczy. Zrobi to nie obrazajac mnie i nie ublizajac mi. Wie, ze ja sie nie obraze. Wie, ze przyjme to tak jak powinnam. publicznie za, bedzie stal przy mnie murem.



Baw sie dobrze, a w wolnych chwilach zastanów sie nad FENOMENEM tej ATRAKCYJNOSCI w NIEATRAKCYJNOSCI.



To jest trudne do rozgryzienia, szczególnie, ze ta nieatrakcyjna nawet nie próbuje sie reklamowac.
2005-05-29 (18:15)

status slawek001
Data rejestracji: 2005-02-24
Ilość postów: 6116

721
wpis nr 17 858
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

To dylemat slepca.......... oczami swojej wyobrazni zobaczyc kobiete choc tak naprawde jej nie widzi....... nie slyczy bo dziwiek falszywy do uszu dociera.........dotknac nie mozna brak czucia w dloniach......... a jednak widzi bez falszu i zludzen jaka jest naprawde

wesolej zabawy
2005-05-29 (19:06)

status fobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 17 868
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Nie do Slawka, chociaz tak sie dziwnie sklada, ze ten wpis jest tuz po Jego.

-----------------



DO CIEBIE



Napisale:

slysze ten twoj glos,mam go w uszach

ale durny jestem,co?smiejesz sie ze mnie?



Odpowiadam:

NIE JESTES DURNY

NIE SMIEJE SIE Z CIEBIE

GLOS - nie chciale zrozumiec tego co mówilam, nie moglam inaczej.

Nie gniewaj sie. Przepraszam.



Te piosenke piewana przez Edyte Geppert dedykuje TOBIE.

Nie wkurzaj sie zbyt szybko czytajac slowa - DOCZYTAJ DO KONCA - ZROZUMIESZ.



\"To Nic ze To Sen\"



Jestem woda, ogniem, powietrzem

Jestem fala, iskra, oblokiem

Jestem ptakiem, rumakiem

Jestem liciem na wietrze

Jestem piewem, szumem, galopem



Wzlotem skrzydel mkne, dokad zechce

Wichrem grzywy omiatam wiat

Biegne, plyne, wzbijam sie w przestrzen

Drwie z wedzidel i murów, i krat



To nic, ze to sen, tylko sen, to nic

Kiedy nie, wtedy chce, bardzo chce mi sie zyc

Nie budL mnie, nie budL mnie, nie budL mnie

Kiedy nie, moge byc tym, kim chce



Moge z zaglem glowy w chmurze plynac oceanem rosy

Palce skrzydel zagrzebywac w teczy rozpuszczone wlosy



To nic, ze to sen...



Jestem burza, sztormem, tornadem

Jestem deszczem, piana, potopem

Jestem krukiem, tygrysem

Jestem jadem, pozarem

Jestem krzykiem, rykiem, amokiem



Biciem kopyt rwe sieci nocy

Skrzydel szalem przewracam wiat

Kiedy myl ma zamieniam w pocisk

Nie ma murów, wedzidel i krat



To nic, ze to sen, tylko sen, to nic

Chociaz nie, ale wiem, ze nie bede wciaz nic

Przyjdzie dzien, z mego snu zbudzisz mnie

Wstane i bedzie tak, jak we nie.

-------------

Cenie w Tobie upór i cierpliwoc. To naprawde juz dlugo trwa.

Tylko od Ciebie zalezy, kiedy...

,,Przyjdzie dzien, z mego snu zbudzisz mnie,,.
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 69 70 71 ... 127 128
Wyślij wiadomość do admina