| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 7 8 9 ... 34 35 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | POEZJA - czyli cos dla :) wielu |
2006-03-28 (18:27) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 433 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Archaniol Michal,w niektórych podaniach Gabriel i wielu innych Aniolów to rudzielcy,he,he...rudy kojarzony byl z plomieniem,a plomien to cieplo ,nadzieja(nie wiem skad poglad ze jak rudy/a to falszywy/a-bzdura!!) Pozdro... |
2006-03-28 (18:40) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 434 [ CZCIONKA MONOSPACE ] moim zdaniem pomylka...he,he Ale tekst wietny...przyjmijmy,ze aniol byl rudy a zbój blondyn ok? |
2006-03-28 (18:58) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 436 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Marianna Bocian Zakochani dwoje odgrodzonych od reszty wiata w potrzasku jak wieLniowie w celi najwspanialej okradaja Boga z miloci — to wszystko bedzie im wybaczone — jeszcze wiecej bedzie im przydane ucztowaly wiecznocia ciala nie moze tu byc zadnej mowy o grzechu! o reszcie mówic wiecznoc zabrania nad kochankami zaciaga warte szecioskrzydly cherub z opaska na oczach Dobranoc...krótkanoc |
2006-03-27 (11:27) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 55 453 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Serafinie -Madry Czlowieku!!!! I tej wersji bedziemy sie trzymac. Wczoraj \"odpadlam\" od komputera i nie przeczytalam Twoich slów. A szkoda. Doboci i spokoju potrzebowalam, by zasnac. Kolejna ciezka noc za mna. Pozdrawiam miloników piekna. Pa ruda - do szpiku |
2006-03-27 (17:27) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 484 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witajcie RUDA - ja wczoraj tez \"odpadlam\" od kompa nagle. Nie moglam zmieniac kolorów wlosów w tekcie, poniewaz cytowalam Makuszynskiego. Cale szczecie, ze Serafin wszystko wytlumaczyl, lepiej bym tego nie zrobila. Wpisujac ten tekst chcialam zrobic Ci przyjemnoc, a nie zasmucic ewentualna zbieznocia kolorów. Czytalam, ze szukasz opisów aniolów do swojej pracy twórczej, a obraz (nieco nietypowy) pieknego Aniola, bez skrzydel, który na koniec zajmuje sie poezja, jest chyba czym odmiennym w naszym wyobrazeniu. Dla mnie to metafora zycia wielu ludzi, którzy mimo podcinanych skrzydel - potrafili stworzyc kolejne piekno. Wlaciwie dlaczego nie znam Twojego imienia? Pozdrawiam cieplutko i zycze milej niedzieli |
2006-03-27 (19:55) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 55 494 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Aniu!! Jak zwykle zartowalam.Troche wisielczy humor mam ostatnio. Serdeczne dzieki za tekst. Masz racje, ze czesto kazdy z nas czuje sie jakby mu skrzydla wyrwano, lub poraniono.Czasem odrastaja mocniejsze. Bywa, ze uszkodzone trwale,ciagniemy za soba - niepotrzebny balast. Imienia nie ukrywalam.Jest w typach. Pozdrawiam serdecznie ruda-Krystyna |
2006-03-27 (24:18) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 564 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysiu - rozumiem- czasami ciezko jest sie umiechac Protestuje! Nie przyszla Wiosna? Tu protestuje ... bo cieply powiew jej serca czuje. Widze, jak zgarnia nieg zimy w ciszy w wiergocie ptaków ... ... ziemia to slyszy. Jeszcze chwileczke ... Zbiera sie w sobie, by z tecza kwiatów przyniec ja Tobie. Namówi slonce by swa lekkocia zakolysalo Ciebie radocia. |
2006-03-27 (24:28) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 55 569 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Aniu! Chyba tylko miech jest wyjciem z niektórych sytacji. Tylko miech... Pa ruda |
2006-03-28 (02:14) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 587 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \"Do wiedzy\" - Edgar Allan Poe O wiedzo, prawa córko dni dawno minionych, Która bystrym spojrzeniem zmieniasz wszelka istnoc! Czemu w serce poety zatapiasz swe szpony Jak sep, którego skrzydlem twarda rzeczywistoc? Jakze cie mam pokochac, jak twa madroc cenic, Skoro w jego wedrówkach jeste mu wedzidlem I bronisz skarbów nieba, co w blaskach sie mieni, Choc juz uniósl sie w góre nieuleklym skrzydlem? Ty wszak Diane wstrzymala w jej zuchwalej jeLdzie, Ty Dryjady wygnala z ich lenej ochlody Kazac szukac schronienia na szczeliwej gwieLdzie! To ty wdzieczne Najady wyploszyla z wody, Elfy z laki zielonej, a mnie, niby pliszke, Z rozmarzenia w lipcowy dzien pod tamaryszkiem. |
2006-03-28 (07:47) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 590 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Malgorzata Hillar Rozmowa oczu Bezdomni z niespelniona pieszczota wród obojetnych stolików i ludzi Biedniejsi o lawke pod zielonym drzewem która zabral mróz Plonacymi oczami mówimy sobie rzeczy nieogarniete slowem Nurzam sie w mowie twych oczu jak trzmiel kosmaty we wrzosie Czuje jak pecznieja wargi a spragnione palce rak milych szukaja Jak bezwolnieje cialo i nie broni oczom twoim rozbierac sukien które dziela Tulisz mnie naga kasztanami Lrenic Nie zaslaniaj oczu prosisz Lecz oczy moje rozpalone pieszczota sa jak plomienie Jezeli ich nie zaslonie podpala tych ludzi obojetnych Wtedy zobacza ze jestem naga i spojrzeniem pier ustom twoim podaje jak jablko |
2006-03-28 (08:36) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 592 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \"Smiech i placz\" - Szymik Jerzy Wlaciwie sie nie róznia, wywoluja je te same banalne bodLce: nagly telefon, strzelona bramka, wnetrze prowincjonalnego kina, oszroniony peron, pusty, z chusteczka w oknie umykajacego pociagu (przekleta sentymentalnoc), koniec wojny, egzamin, kostnica badL porodówka, twarz na fotografii, slowa ulozone w nieporadne zdanie, biel lekarskiego kitla, zwiastuna zycia lub mierci. W formie sztucznej i wyrafinowanej wywoluja je laskotki badL tortury. l te przejcia slynne: ze miechu w placz, z placzu w miech. Typowo ludzkie, czeste, niepojete, irracjonalne, plynne. Fizjologia obu jest miesznie prosta i placzliwie tandetna. Niezbyt zrozumiale sa wiec dla chemika skurcze twarzy, grymasy, spazmy, zachlyniecia choc sa znakiem i skutkiem zachlystywania sie zyciem wiec znacza wiele znacza twarz stygmatem zmarszczek, arcyludzkie: miech i placz. Nawet jeli byly wystarczajaco mocne, zostaje po nich niewiele: nierówny oddech, mokra twarz, przekonanie, ze zyjemy naprawde. Lublin, 11-13 grudnia 1998r. |
2006-03-28 (09:27) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 595 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Tak to prawda,miech i placz...takie dwie namietnoci naszego zycia.Czesto sie mieszaja...placzemy ze miechu,miejemy sie w skrajnej rozpaczy... a ja tak w temacie deszczu... Juana de Ibarbourou Deszczowa noc (fragment) Deszcz pada ... Czekaj, nie pij, Uwazaj na to, o czym szumia wiatry, I to, co mówi woda, gdy uderza Swymi drobnymi palcami po szybach. Jakze ucieszy sie lan falujacy! Jakze lapczywie chlonac bedzie trawa! Ile diamentów zawinie za chwile W glebokim gaszczu sosnowych galezi! Zaczekaj, nie pij. Posluchajmy razem Cichego rytmu deszczu. Oprzyj o moje piersi Swoje czolo w milczeniu. Ja pragne wyczuc tetno twoich skroni Rozpalonych i drzacych, Azeby lekkie dwa mloteczki zywe Tracaly moje cialo. Zaczekaj, nie zasypiaj. My tej nocy Jestemy wlasnym wiatem, Odosobnionym poród chmur i deszczu W zacisznej wnece cienistej alkowy. Zaczekaj, nie zasypiaj. My tej nocy Czyz nie najpierwszym jestemy z korzeni, Który nazajutrz zielenic sie zacznie Przepieknym drzewem nadchodzacych plemion |
2006-03-28 (10:17) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 596 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \"Zabierz mnie do nieba kochanie! \" Wyciagam do Ciebie dlon kochanie, chwyc mnie za reke... Zabierz wysoko tam gdzie jeste! ... Zabierz ze swiata do swej krainy, Chce znów poczuc Twe usta ... Na blekitnych lakach ze mna tancz, biale maki w bukiecie mi daj... Po calym dniu, zmeczona w swych ramionach skryj... I kochaj, jak kiedy tu... Promykiem slonca polaskocz w piete, gdy nowy dzien w niebiosach wstanie. We wlosy wplec swe palce, mów slowa które nigdy nie usna... Poprosimy Stworce o spotkanie, Wladce tej krainy blekitnej, zlozymy co zechce w darze bym mogla z Toba juz tu na zawsze zostac... A wiat ten w dole podly, ten zaklamany Niech przestane dla niego istniec ...! |
2006-03-28 (16:48) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 599 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \" Slonce bezsennych\" - Byron George Gordon Slonce bezsennych! nieba wieczornego oko! Którego lzawy promien drzac wieci wysoko I ukazuje ciemnoc - lecz jej nie rozproszy, Jak podobne do zniklej, wspomnianej rozkoszy, Wlanie tak przeszloc, wiatlo dni dawnych janieje, Swieci ona, lecz promien wystygly nie grzeje; Nie pi i Smutek i patrzy na jej blask pogodny, Widny, lecz z dala - jasny - lecz och! jakze chlodny! Dobranoc |
2006-03-28 (17:40) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 602 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Kazimiera Illakowiczówna Sam na sam Obejmij mnie, pokochaj... Jestemy sami, sami... ...Wicher przebiega po wlosach, wicher potrzasa oknami... Rece mam zimne, przybieglam — jak lic — z pustego ogrodu do ciebie, do oczu twoich o barwie ciemnego miodu. Az tutaj wieja wichury twardo splecione warkocze... ...Zamknij okno... Skonczone zaklecia i czary smocze: smok mój ulozy sie kolem w dziwaczne snu arabeski, bedzie rózowy jak muszla lub — jeli kazesz — niebieski, w ogromne, pletwiaste lapy jak w wieka zamknie pogrzebne wszystko, co obok istnieje dalekie i niepotrzebne, wszystko, co dzwoni i szczeka, gwizdze i brzeczy lancuchem, wszystko, co nie jest liciem zziebnietym i wiatru podmuchem. Dobranoc... |
2006-03-27 (17:46) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 658 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Epigramaty - Fredro Aleksander I Epigramat Leon przeciwko wiatu prawi swe moraly, Utrzymuje, ze w zbrodni zanurzyl sie caly, Ze jest zbiorem sromoty i nedzy. Dlaczegóz to? Bo on bez pieniedzy. Epigramat Widzac Lucyne, dziwilo Damona, Ze po chorobie jej twarz nie zmieniona. - Nie badL zdziwiony - rzekl kto - rzeczy tymi, Wszakze róz i blansz nie byly chorymi. Nagrobek lekarza Przechodniu, nie placz, zem martwy w tej dobie; Gdybym zyl jeszcze, ty lezalby w grobie. Do *** Wzorowym siebie zowiesz w pieknej sztuce Feba, I slusznie -- bo wzór dajesz, jak pisac ... nie trzeba. II Sila przed prawem - sieje bezprawia, Prawo przed sila - mury stawia. Gdy miech w zwyczaj przechodzi, Falsz lub glupote dowodzi. Gdzie interes dmucha, PrzyjaLn krucha. Czesto droga prosta Zygzakom nie sprosta. Stary amant jak piec stary: Duzo swedu, mato pary. W nieprawnym reku cep Zamiast w zboze - bije w leb. Ssie pijawka krew do woli, Ale przyjdzie chwila soli. Krecie nory - same dziury; Póty zyja - póki ryja, A na wiecie - ida w miecie. Piekny z dala gmach zamczyska, Ale mily dworek z bliska. Spojrzyj przed sie zawczasu, Nim sie wychylisz z lasu. Kukulka z gniazda ucieka i kuka, Potem piskle matki szuka. Nie zbierzesz ziarna z niwy, Gdzie zasial pokrzywy. Ciezkie mospanie powietrze - Kiedy z tchórzem tchórz sie zetrze. Z ciemnota zwodne przymierze, Bo swój swego za leb bierze. Temu, co sie skrada, Kij na plecy spada. Ten co sie wkradnie, Na leb wypadnie. Rybie nigdy dosyc wody, Zawistnemu cudzej szkody. Kto rachuje na niezgode, Dzi ma zysk, jutro szkode. Kto sie z swym powolaniem rozminie, Kaleka zyc bedzie i kaleka zginie. Niemiecka owiata - z kieszeni wymiata. Niemiecka opieka i w zimie dopieka, A niemiecka obrona - ni glowy, ni ogona. Od majaka do majaka - Nie polkniesz, Niemcze, Polaka. Wilk morduje dla strawy, Czlowiek dla zabawy. Gdyby malpa drapieznoc wyssala z swym mlekiem, Niezawodnie bylaby czlowiekiem. Pierwej polkniesz promien slonca, Nim z Niemcami dojdziesz konca. Pierwej w ksiezycu na tronie zasiedzie, Nim Niemiec Polakowi przyjacielem bedzie. Biada temu, biada, Kto w cudza pomoc ufnoc sklada. Kto wdziecznoci wierzy, Lbem w ciane uderzy. Chociazby mial zginac, Musisz z pradem plynac. Jaszczureczka sie umizga, Ale przy tym jadem bryzga. Pies poczawszy od czlowieka - Nim ukasi, pierwej szczeka. - Kto z kadzidlem przesadzi, Zasmrodzi, nie zakadzi. Z mlodym stara - mieszna para, Stary z mloda - grozi szkoda. Kto zawsze szczerze, Czesto guzy bierze. Od glupich sam sie czlek obroni, Od medrków - niech nas Pan Bóg broni. Rozsadek kaszle - pewnie ma suchoty, A glupstwo kicha - wiwat! nasz wiek zloty! Glupoty straszna potega: Ziemie burzy, piekla siega. Od falszywego medrca uchowaj nas, Panie! Jeden za sto glupców stanie. Glupi medrek - istny trad, Glaszczac ucho, szerzy blad. Ucieka nedza przed tym, co oszczedza; Ale kto trwoni, wkrótce ja dogoni. Wolnoc! Braterstwo! Ojczyzna! ba, Wiara! A koniec: - Co dasz? To dzi grunt, to miara. \"Bankiery rozbójniki!\" - klna wszyscy z okrzykiem, A kazdy krzykacz chce byc takim rozbójnikiem. \"Nie ma juz cnoty, wiary! falsz dmie z kazdej strony!\" Zawolal z gorzkim zalem zlodziei okradziony. Honor albo pieniadze - wybór ci byl dany. Winszuje, panie kumotrze, ze wszedl miedzy pany. Gromowladztwo tylko demagodzy lubia, Bo w gminie glupcy wierza, a oszusty skubia. Ciagle klamstwami strzela jakby z procy, Jak w dzien nie nalze, nie bedzie spal w nocy. Na wszystko sie umiecha, cudze zdanie - miecie! Nie uwierzy, ze glupi, az go glupstwo zgniecie. Nie wie, co bylo; co bedzie, nie zgadnie; Pozna, ze bloto, jak w kaluze wpadnie. Patrzec gdzie w gwiazdy, gdy powódL zatapia - Na to nie medrca, ale trzeba gapia. Popularnoci nie otrzymasz wienca, Póki sie z glupca nie zmienisz w szalenca. Slowo z sila - zlote ziarno, A bez sily - plewa manna. Chciec latac, kiedy skrzydel brak, Dowód glupstwa, tak czy siak. Gdzie dzienniki, tam wykrzykniki; Gdzie koleje, tam zlodzieje. Z paszkwilantem zawsze z dala, Nie bij w pysk, bo wala. Szczekasz glono, kasasz milczkiem: Skonczysz zlotem albo stryczkiem. Udawal pana, teraz liczy szkody: Radykal z niego jak najczystszej wody. Dal, szumial, hulal - teraz w kulak wista: Dawniej pan z panów, dzisiaj komunista. III W zimie zarówno: Kamien i gówno. A do tej zamarzlej grudy Podobne ludy. |
2006-03-27 (20:43) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 688 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Juz po czasie i nie wierszem,ale.. Koty tez maja swój dzien! Luty jest wyjatkowym miesiacem dla kociarzy. Od kilku lat 17 lutego obchodzony jest Swiatowy Dzien Kota. Tegoroczne centralne obchody Swiatowego Dnia Kota odbeda sie w Wiecznym Miecie. Wlanie Rzym koty upodobaly sobie najbardziej. W ruinach Koloseum i w waskich uliczkach tego starego miasta mieszka niezliczona iloc kotów. To wlanie we Wloszech powstal pomysl uczczenia kotów specjalnym wietem. W Polsce Swiatowy Dzien Kota obchodzimy po raz pierwszy. Od tysiecy lat kot zachwyca swoja niezaleznocia i osobowocia indywidualisty. Magiczny urok kociej natury i tajemniczy, ekscytujacy koci wiat zawsze fascynowal ludzi, a przez swoja tajemniczoc sprawial, ze kot byl albo czczony, albo potepiony. Pierwsze oswojone koty pojawily sie w Egipcie ok. 3 tys. lat p.n.e. Przypisywano im nadprzyrodzona moc. Byly czczone jako domowe bóstwa - uosobienie madroci, witalnoci, radoci i plodnoci. Chronilo je prawo - za zabicie kota grozila kara mierci. Gdy zwierze umieralo, domownicy pograzali sie w zalobie. Zwloki balsamowano i umieszczano je nastepnie w wiatyni Bogini Bastet w Bubastis, niedaleko Kairu. Bastet byla boska opiekunka kotów. Egipcjanie przedstawiali ja jako kotke lub kobiete z kocia glowa. W redniowieczu Kociól chrzecijanski, walczacy z poganskimi wierzeniami, chcial wytepic koty, a juz zwlaszcza czarne. Bo czern to kolor tajemnicy, magii i diabla. Koty okrzyknieto wiec wyslannikami szatana i pomocnikami czarownic. Ponoc wiedLmy nie rozstawaly sie z tymi zwierzetami, które mialy pomagac im w odprawianiu czarów a w miare potrzeby umialy zmieniac wyglad i przybrac inna postac. Zwierzeta te, sadzono wiec na procesach, torturowano, zrzucano z kocielnych wiez i palono na stosie. A wszystko zgodnie z dekretem papieza Innocentego VIII. Choc to brzmi jak zart, koty od calkowitej zaglady uchronila nawiedzajaca redniowieczna Europe, plaga szczurów i myszy. Szybko zapomniano o \"diabelskim\" pochodzeniu kotów i zagoniono je do roboty. A Kociól zabronil zabijania ich pod groLba klatwy. Nawet w klasztorach o surowej regule, gdzie nie mialy wstepu zwierzeta plci zenskiej, dla kotek zrobiono wyjatek. Na pelna rehabilitacje koty musialy poczekac az do XVIII w. Te piekne, sympatyczne zwierzeta staly sie ozdoba salonów i pupilami arystokratów. W XIX w zaczeto organizowac pierwsze wystawy kocich pieknoci. Dzi na wiecie zarejestrowano kilkadziesiat ras kotów, a ich milonicy zrzeszaja sie w licznych towarzystwach i klubach. Wiele osób podwiadomie boi sie kotów. Sa przeciez miniatura drapieznika. Ale choc od wieków jest towarzyszem czlowieka, nie udalo sie zglebic do konca jego natury. A to, co niepojete, czesto uznaje sie za groLne. Niektóre z powodów, dla których musisz miec kota: Koty nie dogaduja arogancko Kotu latwo jest przyrzadzic kolacje Z kotami nie trzeba spacerowac Koty nie nabijaja duzych rachunków telefonicznych Koty nie obrazaja sie, kiedy nadajesz im glupie imiona ...KOTEK SIE BAWI... Koty sa po to zeby rzucac papierki kotom. Po to bywaja kocurki zeby piórka im dawac i sznurki. Po to zdarzaja sie kotki zeby szpulki toczyc i motki. To dla kota najlepsza robota: papier pogryLc motek zamotac. A gdy kotek pragnie czego jeszcze mozna pisac mu i mruczec wiersze. (Joanna Kulmowa) ---------------------------------------------------------- ... i co z przymruzeniem oka ...Jak zaaplikowac kotu tabletke... - WeL kota na rece i otocz go lewym ramieniem tak, jak sie trzyma niemowle. Umiec palec wskazujacy i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i nacinij lekko trzymajac tabletke w pozostalych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy pysk wpuc tabletke, pozwól kotu zamknac pysk i przelknac. - Podnie tabletke z podlogi i wyciagnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz caly proces jeszcze raz. - Wyciagnij kota z sypialni i wyrzuc rozmamlana juz tabletke. - Wyjmij nowa tabletke z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednoczenie trzymajac lewa reka wierzgajace tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazujacym prawej reki wepchnij tabletke tak gleboko jak sie da. Przytrzymaj kotu zamkniety pysk i policz do dziesieciu. - Wyciagnij tabletke z akwarium, a kota z garderoby. Zawolaj zone do pomocy. - Przydu kota do podlogi klinujac go miedzy kolanami jednoczenie trzymajac wierzgajace przednie i tylnie lapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczace odglosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech zona przytrzyma glowe kota jednoczenie wpychajac mu drewniana linijke miedzy zeby. Nastepnie wsun tabletke wzdluz linijki miedzy rozwarte zeby i intensywnie poglaszcz kota po gardle, co skloni go do przelkniecia. - Sciagnij kota siedzacego na karniszach i rozpakuj nowa tabletke. Zanotuj sobie, zeby wymienic firanki. Pozbieraj kawalki porcelany z potluczonej wazy, mozesz je posklejac póLniej. - Owin kota w recznik kapielowy, a nastepnie niech zona polozy sie na kocie tak, zeby tylko jego glowa wystawala spod jej pachy. Umiec tabletke w rodku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy olówka otwórz kotu pysk i wcisnawszy rurke miedzy rozwarte zeby mocno wdmuchnij tabletke do rodka. - SprawdL na opakowaniu, czy tabletki nie sa szkodliwe dla ludzi, a nastepnie wypij jedna butelke piwa zeby pozbyc sie nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandazuj zonie rozdrapane ramie, a nastepnie przy pomocy cieplej wody z mydlem usun plamy krwi z dywanu. - Przynie kota z altanki sasiada. Rozpakuj nastepna tabletke. Przygotuj nastepna butelke piwa. Umiec kota w drzwiczkach od kredensu tak, zeby przez szczeline wystawala tylko jego glowa. Rozewrzyj mu pysk lyzeczka od herbaty i przy pomocy gumki ,,recepturki\'\' strzel tabletka miedzy rozwarte zeby. - Przynie rubokret i przykrec wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. WeL butelke wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przylóz zimny kompres do policzka i sprawdL, kiedy ostatnio byle szczepiony na tezec. Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek, aby ukoic ból. Podarta koszule mozesz juz wyrzucic. - Zadzwon po straz pozarna, zeby ciagneli tego cholernego kota z drzewa. Przepro sasiada, który wjechal samochodem w plot próbujac ominac kota przebiegajacego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletke z opakowania. - Skrepuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny zwiazujac razem przednie i tylnie lapy, a nastepnie przywiaz go do nogi od stolu. WeL grube skórzane rekawice ogrodnicze. Wcinij tabletke kotu do gardla popychajac duzym kawalkiem poledwicy wieprzowej. Juz nie musisz byc delikatny. Przytrzymaj glowe kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardla zeby splukac tabletke. - Wypij pozostala wódke z butelki. Pozwól zonie zawieLc sie na pogotowie. SiedL spokojnie, zeby doktor mógl zaszyc ci ramie i wyjac resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstap do sklepu meblowego i kup nowy stól. - Zadzwon do schroniska dla zwierzat, zeby zabrali tego mutanta z piekla rodem i sprawdL, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików. |
2006-03-27 (21:18) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 55 696 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Serafin - musze odpisac. Ledwie zyje po salwach miechu jaki wywolal opis aplikowania tabletki kotu. Malo tego - przy okazji omal nie zakaszlalam sie na mierc |
2006-03-27 (21:52) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 55 711 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Z tym Dniem Kota to nie bujda W Polsce jest obchodzony 19 lutego,na wiecie 17 lutego...ciekawa zbieznoc, nieprawdaz? Aniu ,Ty po prostu musisz lubic te zwierzeta,he,he . |
2006-03-27 (22:05) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 55 715 [ CZCIONKA MONOSPACE ] No dobra!!! Bola mnie oberwane za miechu boki. Powiem Wam jak bardzo obronnym psem jest doberman. Jedna z moich suczek (nie podam imienia, bo bidulka juz \"zeszla\") miala miec drobny zabieg. Bardzo chetnie wbiegla ze mna do przychodni dla zwierzat i grzecznie czekala na swoja kolejke.Po kolei wchodzili wlaciciele, ciagnac swoje wyjace zwierzaki jak worki.Gdy kolejny raz otworzyly sie drzwi i lekarz wywolal ja po \"imieniu\" moja prawie 35 kg lalunia wskoczyla mi okrakiem na kolana i przednimi lapkami zlapala sie mojej szyi a tylnymi objela mnie w pasie. Lekarz sie zwalil ze miechu na ziemie. Ja dumnie wkroczylam do gabinetu niosac \"malenstwo\" jak dziecko. he!!! ruda |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 7 8 9 ... 34 35 Wyślij wiadomość do admina |