Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 3 4 5 6 ... 34 35
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

POEZJA - czyli cos dla :) wielu

2006-03-23 (07:52)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 575
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

ciagnie mnie do ciebie



jak mnicha do nieba



cygana do skrzypiec



glodnego do chleba







jak pijaka do szklanki



do miodu niedLwiedzia



na olep na pallicho



ciagnie mnie do ciebie







jak wedrowca do drogi



karciarza do kart



na zle i dobre



i na bógwiejak







i jak wszyscy diabli



i wszyscy anieli



co sie w twoich oczach



tak na mnie zawzieli



wracam do zglebiania tajników pewnego programu...ciekawe perspektywy,ale od diabla alternatyw.....

Dobranoc,slodkich snów
2006-03-23 (10:56)

status full.
Data rejestracji: 2004-01-29
Ilość postów: 43270

151
wpis nr 54 580
[ CZCIONKA MONOSPACE ]



Mylalem, ze cie znam



Mylalem, ze juz znam cie cala,

ze jest odkryta moja gwiazda,

albo zielona wyspa mala

znajoma jak rodzinne miasto.

Mylalem, ze jest jak poemat,

w którego strofy wracam znane

lub ulubiony z Bacha temat,

albo jak slonca wschód nad ranem.

Znalem wszak zapach twoich wlosów

i oczu kolor witem plowym

lub fioletowym zmierzchem wrzosów

kiedy zlaczone blisko glowy.

Znalem w mej dloni cieplo twojej,

twe odpowiedzi, twe pytania.

Wiedzialem, ze jest mym spokojem,

jak wierzba, co sie rzece klania.

Umialem cala cie na pamiec

przez wszystkie zmienne pory roku:

zima mi byla niby zamiec,

wiosna plynacy lód w potoku.

W lecie mi byla piasku zlotem

przesypujacym sie w mych dloniach,

albo jaskólki czarnej lotem.

Jesienia mglami gdzie na bloniach.

Mylalem, ze mi jest tak znana

jak w twoich oczach me odbicie,

jak karta wciaz nie zapisana,

na której sam twe spisze zycie.

I nim pomylisz, zeby odejc,

juz bede wiedzial - tak mylalem-

i pierwszy oczy zmroze chlodem.

Dzi wiem, ze wcale cie nie znalem.





2006-03-23 (11:38)

status full.
Data rejestracji: 2004-01-29
Ilość postów: 43270

151
wpis nr 54 585
[ CZCIONKA MONOSPACE ]



Cyrk



Nagle gwar, nagle miech,

potem zwolna cyrk sie wycisza.

Na arenie klaunów trzech,

jakby zdjetych wprost z afisza;

bialy klaun i czarny klaun,

obaj zgodnie mieja sie, a

rudy klaun, smutny klaun

lzy ociera, glono lka.



Naraz klaun, smutny klaun

/Patrzcie, patrzcie, co sie dzieje!/

maske zdjal i farby starl,

teraz sie wesolo mieje.

Ludzie milkna patrzac nan

- on ma taka dziwna twarz.

Rudy klaun, smutny klaun

mieje sie do lez az.



Gdy widzowie wyjda z cyrku,

w lawkach zasiadaja cienie.

Cien orkiestry zagral tusz,

co sie dzieje na arenie:

przedstawienie cieni trwa,

cien powtarza ludzki gest.

Poród wszystkich cieni wokól

tylko klaun prawdziwy jest.



. sosna.







2006-03-23 (11:39)

status full.
Data rejestracji: 2004-01-29
Ilość postów: 43270

151
wpis nr 54 586
[ CZCIONKA MONOSPACE ]



Jezeli jest



Na nasza slaboc i biede,

niemote serc i dusz.

Na to ze nas nie zabiora

do lepszych gór i mórz.

Na czarnych myli tlok,

na oczy pelne lez

lekarstwem miloc bywa.

Jezeli miloc jest,

jezeli jest mozliwa.





Na ludzka podloc i maloc,

na oschly Bozy chlód.

Na to, ze nic sie nie stalo,

a zdarzyc mial sie cud

Na szary mysi strach,

bliLniego drogi gest,

ratunkiem miloc bywa.

Jezeli miloc jest,

jezeli jest mozliwa.





Tu kukly ludLmi sie bawia,

tu igra z nami czas.

Tu wielkie mlyny nas trawia

i pyl zostaje z nas

Na to, ze z pylu pyl

i za poczatkiem kres

ratunkiem miloc bywa.

Jezeli miloc jest,

jezeli jest mozliwa.





Na krajów nedze i smutek,

na okazaloc panstw,

policje, klamstwo i nude,

potege malych dranstw.

Na nocny serca bój,

ze czlowiek zyl jak pies

ratunkiem miloc bywa.

Jezeli miloc jest,

jezeli miloc jest...



Agnieszka Osiecka

2006-03-23 (24:03)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 706
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Jestem nieuchwytna,

nienazwana ...

Dzi chce byc aniolem -

niebo do Twych stóp zlozyc.

Spokojnym szeptem

do snu ukolysac ...

by zasnal ...

by czul ze jestem ...

Lecz latwo aniola sploszyc ...

naglym gestem ...

próba zatrzymania ...

A wtedy demon we mnie sie budzi

kaze przed siebie gnac ...

by nie dac sie pochwycic ...

pozwac ...

Nie chce wyborów wlaciwych i niewlaciwych ...

PóLniej wyrzutów lub pochwal ...

I kocham te \"siebie\" i \" nie siebie\"

I do aniola tesknie gdy demonem sie staje ...

Tylko czasem co trace ...

co, co jak i ja nie daje sie zatrzymac ...

pochwycic, poznac ...

Lecz sile mam by dalej gnac ...

I sile by móc sie zatrzymac ...



Altaja
2006-03-23 (24:21)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 708
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\" Do DD \" Adam Mickiewicz



Moja pieszczotka, gdy w wesolej chwili

Pocznie szczebiotac i kwilic, i gruchac,

Tak mile grucha, szczebioce i kwili,

Ze nie chcac slówka zadnego postradac

Nie miem przerywac, nie miem, nie miem odpowiadac

I tylko chcialbym sluchac, sluchac, sluchac.



Lecz mowy zywoc gdy oczki zapali

I pocznie mocniej jagody rózowac,

Perlowe zabki blysna ród korali;

Ach ! wtenczas mielej w oczeta spogladam,

Usta pomykam i sluchac nie zadam,

Tylko calowac, calowac, calowac.

2006-03-23 (24:43)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 713
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Zadnego wiersza nie napisze dzi ...



A jutro - moze pare.



Do nieba wyle gniewna myl,



Do nieba wyle gniewna myl,



Za kare.



Dobranoc



2006-03-23 (25:26)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 723
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Charles Simic

Diably

Byla \"ofiara semi-romantycznego anarchizmu

W jego skrajnie irracjonalnej postaci\".

Ja bylem \"nieswój w obliczu zagadkowego wiata



Opuszczonego przez Opatrznoc\". Pilimy gin

I kochali sie po poludniu. Telewizory sasiadów

Nadawaly mydlane opery.



Nieszczeliwe pary nie odzywaly sie wiele.

W dialogach bylo pelno nie chcacych sie skonczyc pauz.

Cichy podklad muzyczny: organy. Czyj kaszel.



— To calkiem jak \"Gra snów\" Strindberga — powiedziala.

— Co mianowicie? — spytalem, nie uzyskujac odpowiedzi.

Przygladalem sie wlanie pajakowi na suficie,



Z rodzaju tych, które w. Weronika jadla w ramach meczenstwa.

— Ta kobieta zywila sie wylacznie pajakami —

Wyjanilem dozorcy, kiedy przyszedl naprawic kran.



Mial na sobie brudny kombinezon, a na glowie melonik.

Byl swego czasu pensjonariuszem wiadomej instytucji stanowej.

— Juz nie jestem Jezusem — poinformowal nas radonie.



Obecnie wierzyl tylko w diably. — W tym budynku

Od diablów az sie roi — owiadczyl nam poufnie.

Ich rogi i ogony mozna bylo zobaczyc,



Jeli sie je przylapalo w kapieli.

— Mroki Sredniowiecza padly mu na mózg — powiedziala.

— Komu mianowicie? — spytalem, nie uzyskujac odpowiedzi.



Pajak zdazyl juz utkac wstepny zarys sieci

Nad naszymi glowami. Bylo bardzo cicho,

Z wyjatkiem chwil, gdy które z nas pociagalo lyk ginu.



Dobranoc

Juz niedlugo alergeny obwieszcza nam wiosne,he,he,he



2006-03-24 (22:06)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 822
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Mój wietrze

Wznie mnie wysoko

Gdzie raj, tam miejsce jest nasze

Ku sloncu i ku oblokom

Na sam skraj realiów i marzen



Motylem jestem, wiec frune

Tam gdzie twe dlonie poniosa

Leciutko po zlotej lunie

Unie mnie hen, ku niebiosom



Wiej, wietrze! Wiej! Nie przestawaj!

Dotykaj, caluj, mów do mnie!

Rozkolysz, piec! Nie odmawiaj!

I kochaj mnie nieprzytomnie



Unie mnie, jestem motylem

Niech powiew wichrem sie stanie!

Niech czas wród chmur sie rozplynie

I skapie nas w bialej pianie



Rozpetaj burze, chce poczuc

Jak piorun przeszywa me cialo

Jak spalam sie w zywym ogniu!



A slowo cialem sie stalo



I spadam w dól

Delikatnie

Spokojnie trzymasz mnie w dloni

Nie puszczaj, spadam bezladnie

By zniknac w ramion twych toni



Spokojnie

Pozwól ochlonac

Ty lekko muskasz skrzydelka

Czas wrócic na lake zielona

Motylku mój lekki jak mgielka

2006-03-24 (23:20)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 847
[ CZCIONKA MONOSPACE ]



Desiderata



PrzechodL spokojnie przez halas i popiech i pamietaj, jaki spokój mozna znaleLc w ciszy. O ile to mozliwe, bez wyrzekania sie siebie, badL na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swa prawde jasno i spokojnie i wysluchaj innych, nawet tepych i niewiadomych, oni tez maja swa opowiec. Unikaj glonych i napastliwych, sa udreka ducha. Porównujac sie z innymi, mozesz stac sie prózny lub zgorzknialy, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.

Niech twoje osiagniecia, zarówno jak i plany, beda dla ciebie Lródlem radoci. Wykonuj swa prace z sercem, jakkolwiek bylaby skromna, ja jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.



BadL ostrozny w interesach, na wiecie bowiem pelno oszustwa, niech ci to jednak nie zasloni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dazy do wznioslych idealów i wszedzie zycie jest pelne heroizmu. BadL soba, zwlaszcza nie udawaj uczucia, ani nie podchodL cynicznie do miloci, albowiem wobec oschloci i rozczarowan ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzaja, z wdziekiem wyrzekajac sie spraw mlodoci. Rozwijaj sile ducha, aby mogla cie oslonic w naglym nieszczeciu. Nie drecz sie tworami wyobraLni. Wiele obaw rodzi sie ze znuzenia i samotnoci.



Obok zdrowej dyscypliny badL dla siebie lagodny. Jeste dzieckiem wszechwiata nie mniej niz drzewa i gwiazdy. Masz prawo byc tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne czy nie, wszechwiat jest bez watpienia na dobrej drodze. Tak wiec zyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek sie trudnisz i jakiekolwiek sa twoje pragnienia. W zgielku i pomieszaniu zycia zachowaj spokój ze swa dusza. Przy calej swej zludnoci i znoju i rozwianych marzeniach jest to piekny wiat. BadL uwazny. Daz do szczecia.





Max Ehrmann,
2006-03-24 (23:23)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 849
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Póki ksiezyc janieje nad Bourbon Street.



Lata temu stalem sie tym, czym jestem,

Schwytac sie dalem w pulapke tego zycia jak niewinny baranek;

Teraz juz nie moge ukazac mej twarzy za dnia,

A ty czasami ujrzysz mnie, jak spaceruje w blasku ksiezyca,

Pod rondem kapelusza oczy bestii kryja sie,

Twarz mam grzesznika, za to dlonie jak ksiadz.



Och, nie zobaczysz nigdy mego cienia, ani nie uslyszysz odglosów moich stóp,

Póki ksiezyc janieje nad Bourbon Street.



Po cichym Nowym Orleanie przechadza sie kazdego dnia,

Niewinna i mloda jeszcze, rodzina jej zamozna jest,

Wielokrotnie stawalem w nocy pod jej oknem,

By zmagac sie w bladym wietle ksiezyca ze swoim instynktem,

Jak moge taki byc, do Boga w niebie modlac sie?

Nie umiem nie kochac tego, co niszcze, a zawsze niszcze to, co kocham.



Och, nie zobaczysz nigdy mego cienia, ani nie uslyszysz odglosów moich stóp,

Póki ksiezyc janieje nad Bourbon Street.





tekst: Sting

przeklad: Michal Zimnicki, Kornel Przybylski

2006-03-24 (24:51)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 878
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

I don`t know



Who are you?

I turned round

I felt you

You were here

I could smell

your scent...

I know

you best

You live into my chest...



This is my friend`s poem but I like it very much.....



2006-03-24 (24:54)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 880
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\" Kwiaty \"



Miloc - uczucie ulotne jak zapach kwiatów

Rozkwitajacych poród lak zielonych.

W ogrodzie serca z milocia zasianych.

Uczucie, jakim sie najblizszych darzy.



Na malenkim kobiercu bialych lilii

Dwie dusze laczacej wiezi szukaja.

Zrozumienia i zaufania pragna

W tej jednej zapomnienia chwili.



Na rozstaju dróg mala duszyczka stoi.

Ruszyc z miejsca tak bardzo sie boi.

Skrzywdzona w przeszloci, osamotniona ...



Druga duszyczka naprzeciw niej zmierza.

Szczeroc jej twarzy do zwierzen zacheca.

ZapowiedL poczatku wielkiej przyjaLni niesie ...



... i na nowo pokazuje mi, ze wiat to co wiecej, niz mi sie wydawalo ...



Autor: Mlody Szakal





2006-03-24 (24:58)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 882
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Micinski Tadeusz, Moja tesknota...



Moja tesknota

do niewidzialnej kochanki,

jak lilia zlota

marznaca w zimne ranki.

Lecz zaden duch z zawiatów

skrzydlami nie oprzednie -

oh, tyle wiednie

kwiatów...



ktokolwiek,kimkolwiek ucieszyl sie zapewne
2006-03-24 (25:02)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 885
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Realny sen \"



Pisze tak, jak umiem ...

kochanie tesknie!!

bede na Ciebie czekala ...



Bez skrzydel Aniele ...

Duszyczko przemila ...

Wczoraj mi sie nilo

zem przy Tobie byla

I ze Ci wyszeptalam

do uszka tak cicho

ze jeste moim marzeniem

i ze brak mi Ciebie.



Tak mnie ucieszyla

myl, ze wiesz juz o tym

ze w euforie sie wzbilam

- zniknely moje klopoty.

Zblizylam swe usta ...

- tak bliziutko Twoich byly ...

Cieplo Twoich rak

watpliwoci me rozmyly ...

Lecz w pewnym momencie

Oczka otworzylam

przetarlam je lapka

i strasznie sie zdziwilam!!

Bo Ciebie juz nie bylo

myl tylko zostala

pozwolila mi ona

bym zle dni przetrwala

i do dzisiaj wiem,

ze moge spotykac Cie we nie

Choc wiat jest tak wielki

i nigdy nie znajdziemy sie

znamy sie dobrze

bo przeciez ze snu

czyz to nie piekne?

2006-03-24 (25:05)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 886
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Micinski Tadeusz, Kochankowie bogów



Tam - w noc gwiezdna wyplyniem! i bedziem na falach

marzyc - nas dwoje; my Astarty

zbiegajac wiatyn - jak nurek na skalach rozdarty,

zawiecim perla bólu w lesistych koralach.



Byle mi czarnym bóstwem, co krwi i ofiary

zada, w rozteczy lniac sie i opalach.

I Ty z Awernu przyzywala mary

...........................................................................................



Slonimski Antoni, Oczy



Kiedy tylko otworze oczy, to Cie widze.

Wlochy, Grecja i Egipt - to wszystko daremne.

Calemu wiatu dzisiaj przyznac sie nie wstydze -

Piekniejsze sa Twe oczy, usta, wlosy ciemne.



Czasami, upojony blekitem przeLroczy,

Bladzac okiem po morzu slodkim i po niebie,

Zapominam o wszystkim i zamykam oczy,

A kiedy zamkne oczy - znowu widze Ciebie.







i serca dumne wazyla na szalach.



Tam - w noc modra - gdy fosforescencje

morza otocza nas w pióra diamentów -

ziól ksiezycowych wypijem esencje

i jako ptaki z tonacych okretów

do tajemniczych wysp zlecim w ogrody,

pod berlo Wieszczki cichej - wiecznie mlodej.











2006-03-24 (25:05)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 54 887
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Co tam poknocilem...

Wierzynski Kazimierz, Ty jest, jak dzien wiosenny z pogoda blekitna,



Ty jest, jak dzien wiosenny z pogoda blekitna,

I majowe w swej duszy nosisz poematy,

Radocia zasadzone myli w tobie kwitna

Ruchliwe, jak motyle, i wonne, jak kwiaty.



Lubie wspominac twoje milosne spojrzenia

Zatulone w powiekach, jak stokrocie w trawie,

I kragly smiech, co z warg ci zeby wyplomienia,

Biale, jak miazsz jableczny, w czerwonej oprawie.



Kiedy potem - jesienia bez ciebie zalosna,

Gdy smutek serce cichle napelni po brzegi,

Niech mi sie przynia twoje, w bialych sukniach wiosno,

Pocalunki sloneczne: twe malenkie piegi.



I jak zwykle...fajnie bylo...

Dobranoc...





2006-03-24 (25:11)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 890
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Oczy\" Slonimskiego - to mój ulubiony dziekuje



Dobranoc



Teskno i smutno,

Cicho i ciemno,

A wiesz dlaczego?

Bo nie ma Cie ze mna,

Swieci juz ksiezyc,

Bo koncze pisanie

Caluje Twe usta,

Dobranoc Kochanie!





2006-03-24 (25:13)

status full.
Data rejestracji: 2004-01-29
Ilość postów: 43270

151
wpis nr 54 892
[ CZCIONKA MONOSPACE ]





ZIELONE OCZY



Mowilem - Zielone oczy to czarownic przywilej !

Smiala sie: - Jakze chcialabym stac sie czarownica !

Powiedz: Skazalbys mnie na smierc na stosie ?

Obrazala sie czesto, ale za chwile

znow zblizala do mnie smagle lico

i wolala: - Zgadnij !

Siedem zeber mam, czy tez osiem ?!



Nie od razu zem rachunku dokonal ...

czy odwagi mi nie starczalo

- bo zielonooka dziwozona -

czy zawinila mych slow niedoskonalosc ...?



Tyle ze otwierala mi chetnie swe ramiona,

ale tego bylo o wiele za malo !



Jakiez byly jej oczy naprawde ?



W cieniu brazowe,

w mzacym swietle blekitnawo-siwe,

w pelnym sloncu - zlociste ...

Kiedy bralem w dlonie jej glowe,

zamykala powieki: - moje oczy sa nieprawdziwe !

nigdy sie nie dowiesz, jakiej sa barwy,

jesli przedtem ust mych nie natrze lubystek !



I dopiero gdym zdobyl czarodziejskie ziele

i uwarzyl

na ogniu, ktory plonie u Wenus oltarzy,

pozwalala mi poczynac coraz smielej,

azem oczy jej zdobyc sie odwarzyl.



Serce tluklo sie alarmowym dzwonem,

wiatr na mych ustach zastygnal,

rozpalonymi iglami klulo w zylach,

wlosy zajely sie plomieniem,

wiec w przerazeniu zawolalem - Gore !



Wtedy oczy zielone

szeroko otworzyla -

nareszcie umowny sygnal

ze droga stanela otworem.



Powedrowalem za zielonym swiatlem,

juz ufny ze na druga stroine przejde

i policzylem,

to juz bylo teraz calkiem latwe ...



Zeber po kazdej stronie miala siedem !





Jozef Lobodowski









2006-03-25 (19:22)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 54 980
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Dzisiaj kwiat jest w cenie ... \"





Kwiat pieknej wini

jest dzisiaj w cenie,

spelnic nam moze

jedno zyczenie ....



Kazdy plateczek

sercem ogladam,

oddaje dobro,

w zamian nie zadam



od losu wiele,

tylko to jedno

rzec sie omiele ....



Niech przyjaLn ronie,

w sercu, niech piewa,

wtedy i humor

sie dobrze miewa ....





| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 3 4 5 6 ... 34 35
Wyślij wiadomość do admina