| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 17 18 19 ... 34 35 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | POEZJA - czyli cos dla :) wielu |
2006-04-29 (21:44) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 788 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Chce zapamietac Twój glos I kazde westchnienie serca Chce abys wiedzial, ze ranisz Ma dusze we wszystkich miejscach Chce abys wiedzial, ze tesknie I ból mi ogromny to daje I to, ze zawiodlam Cie kiedys Kluje me serce zalem. Chce bys zrozumial, ze pragne Twych slów pociechy lub skargi Co boli Twa dusze najbardziej Niech wypowiedza Twe wargi I niechaj ma dusza poczuje, Ze lekka bez Ciebie sie staje Wtedy zrozumiem Twa hardosc A dusza zagai sie majem. |
2006-04-30 (00:07) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 816 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Dzieki za gratulacje,ale to efekt wytypowania 7/10.Rozpisalem sobie dyszke na pare piatek i bylo niezle,he,he Edyta Bartosiewicz Zatancz ze mna jeszcze raz Otul twarza moja twarz Co z nami bedzie? Za oknem swit Tak nam dobrze moglo byc Gdy Ciebie zabraknie I ziemia rozstapi sie, w nicosci trwam Gdy kiedys odejdzisz Nas juz nie bedzie i siebie nie znajdziesz tez Zatancz ze mna jeszcze raz Chce chlonac kazdy oddech Twój Co z nami bedzie? Uwierz mi Tak jak ja, nie kochal nikt Gdy Ciebie zabraknie I ziemia rozstapi sie, w nicosci trwam Gdy kiedys odejdziesz Nas juz nie bedzie i siebie nie znajdziesz tez [x2] W salonie wsród cieplych swiec juz nigdy nie zbudzisz mnie Juz nigdy nie powiesz mi, jak bardzo kochales mnie Kochales mnie kochales mnie Czy slyszysz jak tam, daleko, muzyka gra Zatancz ze mna jeszcze raz Gdy Ciebie zabraknie I ziemia rozstapi sie, w nicosci trwam Gdy kiedys odejdziesz Nas juz nie bedzie i siebie nie znajdziesz tez Zatancz ze mna ostatni raz Nas juz nie bedzie i siebie nie znajdziesz tez Dobranoc ... |
2006-04-30 (09:25) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 58 824 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Czesc Piekni !!! Zgodnie z przewidywaniami - Kira jest dla mnie poezja,czekolada, aerobikiem i wypelnieniem calego mojego czasu.Ale kolysanek nie przestalam spiewac. Musze spiewac w myslach, bo gdy zaspiewalam glosno, Kira mnie zagluszala szczekaniem (moze falszowalam?). Serafin- widze, ze Ty tez przynosisz prace do domu.My dzieki Kirze szybciutko wracamy z pracy do domu, by móc przebywac z nia w kazdej chwili jej gwaltownie rozszerzajacego sie swiata. Poznawane przez nia smaki, zabawa z innymi psami, latwosc nawiazywania kontaktu z dziecmi, szalone zabawy i blyskawiczne \"odloty\" w sen - obserwowanie jej przypomina nam troche dziecinstwo naszej córeczki i pochlania calkowicie. Pozdrawiam Was slonecznie w ten pochmurny niedzielny dzien. rudzielec |
2006-04-30 (21:54) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 894 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich Krysiu - znam urok przebywania z ukochanym zwierzeciem, wiec wiem co teraz czujesz Chcesz znac me mysli? Chcesz czytac z mej glowy? Nie musisz, bo wyznam ci wszystko Moimi dziwnymi slowy... Codziennie, kiedy wieczorem Klade me cialo do lózka Mysle o Tobie \"gdzie jestes?\" I plynie z mych oczu lez strózka. Codziennie walcze z uczuciem, Z tesknota , z mysla o Tobie Bo ból mi zadaje straszliwy Bo brak mi ciebie w osobie Codziennie zamykam sie w sobie By sobie przypomniec Twe oczy By z mysli moich, z pamieci Slów Twoich kilka przytoczyc I szukam w pamieci glosu I smiech pragne poczuc w mej duszy Westchnienie Twe, które cialem Potrafi tak bardzo mym wzruszyc Chce bys mi mówil jak kiedys, Ze myslisz o mnie, ze tesknisz I tyle jest mysli w mej glowie Bo nic juz nie pragne wiecej... |
2006-05-01 (22:54) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 059 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Zbyt wiele pragne od zycia? Ja przeciez wcale zyc nie chce Bo cóz mnie czeka za zycie Tworzone potokiem, lez deszczem...? Jak mozna zyc w ciaglym leku Przed mysla, przed wlasnym slowem Jak mam iskierki miec w oku Gdy obietnice twe plowe? Ile mam wylac lez jeszcze? By kare swa splacic w tym zyciu Jak dlugo mam cierpiec jeszcze? Jak kochac by nie byc w ukryciu? Jak umrzec gdy wiez cie wiaze By bólu nie sprawic bliskim Jak zabrac pamiec po sobie Aby zapomniec o wszystkim? |
2006-05-01 (23:02) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 59 061 [ CZCIONKA MONOSPACE ] No nareszcie po pracy...ufff...wszystko ok Fajnie Rudzielcu ,ze czerpiesz tyle radosci z \"nowego domownika\".Niech tak bedzie caly czas!!Psy sa o wiele lepszymi przyjaciólmi od ludzi(kotów nie znam ,ale mniemam ,ze tez Aniol 2 Brzechwa Jan Za zycia bylem aniolem; Aniol orze - kto inny zbiera. Aureole mialem nad czolem Z puli premiera. Mimo anielskiej dobroci Nieraz swierzbily mnie kosci, Bo aureola sie zloci - Kazdy zazdrosci. A zreszta ludzie dokola Okropnie sa podejrzliwi, Gdy który spotka aniola, Tylko sie dziwi. Koledzy smiali sie ze mnie, Ze skrzydla sobie przypialem; Nikt nie wie, jak nieprzyjemnie Byc dzis aniolem. Az wreszcie pewnej jesieni Duch watle opuscil cialo. Lekarze byli zdziwieni Tym, co sie stalo. A ja? Znalazlem sie w ziemi, By sie przekwalifikowac. \"Nie bedzie - myslalem - zle mi, Losie mój, prowadz!\" Droga przenikan i osmoz, Nie znanych dotad nauce, Dostalem sie w antykosmos I juz nie wróce. Tu wreszcie znajde odmiane, Tu bede duchem-golasem, Kim innym teraz sie stane, Tak!... A tymczasem... Powital mnie siwy jegomosc I rzekl: \"Z marksizmu to wzialem: \\\'Niebyt okresla swiadomosc.\\\' Bedziesz aniolem!\" -------------------------------------------------------------------- Bajka hinduska Brzechwa Jan Na brzegu swietego Gangesu, posród murowanych kolumn, pod niebotycznym stropem swiatyni wznosil sie przepotezny posag Buddy caly ze zlota. Szesc rak posagu - po trzy z kazdej strony - swiadczyc mialo o tym, ze Sakkia-Muni poznal wage wszelkiej rzeczy i ze potrafi obronic swoich wiernych przed zakusami falszywych bogów. Tlumy nedzarzy z najdalszych zakatków kraju ciagnely do swiatyni w nadziei, ze wielki Budda otoczy ich swoja opieka i ulituje sie nad ich nedza. Lament wyglodnialych kobiet i dzieci wzmagal sie coraz bardziej i docieral az do palacu maharadzy. Zaniepokojeni tym bramini naradzili sie pomiedzy soba i jeden z nich, stanawszy pod posagiem Buddy, zawolal: - Uciszcie sie, ludzie! Nie jestescie warci laski, która zsyla wam wielki Sakkia-Muni! Oto wczoraj, gdy karawana zlozona z pieciuset sloni wiozla pozywny ryz dla naszego kraju, stal sie cud i ryz przemienil sie w stado golebi. Wiedzcie bowiem, ze im mniej bedziemy mieli zywnosci, tym predzej pograzymy sie w Nirwanie. Potem wyszedl drugi bramin i rzekl: - Sto okretów wiozlo tluste ryby, które mialy zaspokoic wasz glód, ale stal sie cud i ryby przemienily sie w nietoperze. Tak oto wielki Budda stara sie przyblizyc was do Nirwany. Trzeci bramin powiedzial: - Widzialem na wlasne oczy tysiac wozów napelnionych bawelna, która nasz Maharadza sprowadzil, abyscie nie chodzili nadzy. Ale stal sie cud i bawelna przemienila sie w babie lato. Gdy pograzycie sie w Nirwanie, wspomnijcie modlitwa wielkiego Budde czyniacego cuda. Zgromadzone tlumy w milczeniu potakiwaly glowami, a w koncu przestaly lamentowac i szemrac, albowiem Nirwana - ów blogi odpoczynek w niebycie - byl najglebszym pragnieniem kazdego prawowiernego buddysty. Ale wtedy wlasnie stala sie rzecz najmniej spodziewana. Huknal grom, przemknela blyskawica, swiatynia zatrzesla sie w posadach i zloty posag Buddy przemówil ludzkim glosem: - Sluchajcie, ludzie! Nie wierzcie braminom! Bramini klamia! Bawelne, ryby i ryz zwyczajnie rozkradli. Nie bylo zadnego cudu. I w ogóle cudów nie ma! Wówczas najstarszy z braminów wysunal sie do przodu i zawolal: - Mylisz sie, przepotezny wladco swiata! Bo czyz nie jest cudem to, ze twój zloty posag przemówil? Czyz ten cud sie nie zdarzyl? - Owszem - powiedzial Sakkia-Muni, podczas gdy tlumy w swiatobliwym uniesieniu padly na twarz - owszem, ale tylko jeden jedyny raz. Musialem przeciez cud ten uczynic, albowiem nie mam innego sposobu przekonania ludzi o koniecznosci racjonalnego myslenia. |
2006-05-01 (23:23) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 065 [ CZCIONKA MONOSPACE ] I znów zniszczylam wszystko co mialam, Obecnosc Twa czulam, nie docenialam Teraz nie wrócisz bo lekac sie bedziesz, Co moge znów zrobic w swoim obledzie Bedzie mnie bolec tesknota za mysla, Ze jednak jestes, a nie myslisz o mnie Bo Ty niestety szybko zapomnisz. Lecz ja niestety szybko nie zapomne I szukac bede szczescia mojego Co iskry w mych oczach znów sprawi I usmiech przyszyje na mojej twarzy Bo spelni sie jedno z mych marzen Bo bylam gotowa oddac sama siebie Za okruch malenki Twego istnienia Za slowo lub usmiech, za dotyk Twych dloni Oddam co moge by zly czas przegonic I wiele serca i milosci wleje W me wiersze dla Ciebie pelne zalu serca I pewnie ich nigdy czytac nie bedziesz Lecz sa dla Ciebie i Twego jestestwa... |
2006-05-01 (23:34) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 59 066 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Czesc \"Dzieciaczki\" Aniu czytam z przyjemnoscia zamieszczane przez Ciebie wiersze i Twoje Serafin tez.Dopadam na sekunde do komputera i pochlaniam tyle ile zdaze. Serafin - Bajka jest \"przednia\". Logika jest najwazniejsza !!! Uspilam wszystkie moje \"piranie\" i mam kilka sekund dla siebie. Lubie byc mocno zajeta caly dzien, by w nocy pasc na \"pysk\" i nie miec sily myslec.Ostatnio duzo czasu przebywam na spacerkach z Kira i najchetniej nie wracalabym do pracy.Cholerka jak ja lubie krzatac sie kolo garów i dogadzac podniebieniom tych,których kocham.Ta nasza mala cwaniurka posmakowala dobrego (dla niej gotowanego) jedzonka i tak slodko mlaska przy jedzeniu, ze gdyby nie jej temperament pewnie juz peklaby jak balonik.Dzisiaj smarkata puscilam luzem i ani jej sie snilo wracac do domu. Latala za dziecmi i doroslymi.Uwiodla nawet dziadka z laska.Myslala, ze laska to kolejny kijek do gryzienia.Dziadek zatrzymal sie i opowiedzial swoja historie z wojny (jak pies,którego nakarmil swoja porcja jedzenia uratowal ich od zasadzki).Stwierdzil, ze od tamtego dnia zawsze psy uwazal za swoich najlepszych przyjaciól.Kira oczywiscie spokojnie gryzla jego laske a dziadzius caly promienial radoscia. Kurcze, czemu ludzie nie sa tacy otwarci i zyczliwi kazdego dnia i dopiero maly szczylek wyzwala w nich piekno, gleboko zadeptane zloscia i gorycza. Zycze Wam slonecznych dni i spokojnych nocy. rudzielec |
2006-05-02 (02:19) vidmoData rejestracji: 2004-11-03 Ilość postów: 14283 | wpis nr 59 073 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Bledne zalozenie Od ucznia Buddy nie jest wymagane poswiecenie intelektu, wiara w Budde jest rodzaju tej wiary jaka ma pacjent do lekarza. Pacjent ufa lekarzowi, ze wie on wiecej o jego dolegliwosci niz on sam i godzi sie na zalecane przez lekarza srodki. I zamiast mówic: \"Musisz mi zaufac i zgodzic sie ze mna, ze biale to czarne\", Budda mówi: \"Musisz mi zaufac i zrozumiec, ze ty sam zrobiles bledne zalozenie o tym, ze biale to czarne i to wlasnie jest powodem twojego cierpienia\". Nanavira |
2006-05-02 (09:47) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 59 077 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Vidmo! Chyba nie rozumiem. Jakie bledne zalozenie masz na mysli? Czy uswiadamianie ludziom, ze powinni poslugiwac sie rozumem jest bledem? Fakt- kazdy \"widzi\" problem ze swojego punktu siedzenia. Nie zglebilam nauki Buddy.Znam skrawki powtarzane przez ludzi, lub przypadkiem przeczytane. Mozesz rozszerzyc swoja wypowiedz? ruda |
2006-05-02 (23:17) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 59 173 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Kiedy cie spotkam co ci powiem ze bylas swiatlem moim Bogiem ze szmat juz drogi przemierzylem i bylas wszedzie tam gdzie bylem odlegla gwiazda w sztolni nocy zachodem slonca snem proroczym przestrzenia serca której strzeglem jak oka w glowie dla tej jednej madrej i pieknej ludzkim prawem ave Kiedy cie spotkam czy ukryje wszystkie kobiety których bylem pacjentem uczniem profesorem zal nie na miejscu i nie w pore jak moglo byc a jak nie bylo ze wszystko na nic tylko milosc na wieki wieków i ze zaden czlowiek nie byl mi tak potrzebny ave Kiedy cie spotkam jak mam spojrzec zebys nie mogla w oczach dojrzec starego glodu którym hojnie obdarowalem tyle spojrzen blasku ksiezyca który kaze od scian odbijac sie od marzen do zjawy twej wyciagac rece w sniegu poscieli pisac wiersze szklem ryte skrycie tatuaze ave pozdrówka |
2006-05-02 (23:28) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 175 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \"A chcialam... \" Chcialam Ci tyle powiedziec Zabraklo mi czasu na slowa Wiec chcialam pisac dla Ciebie Cóz znacza dla Ciebie me slowa... Slowa co z mysli sie biora Co z duszy sie biora i glowy Choc zapanowac pragne Nie umiem panowac nad slowy Nie mozna tak beznadziejnie Z myslami nie radzic sobie I myslec o czyms co nie chcesz Rozterek stos w mojej glowie... A chcialam Ci tyle powiedziec Choc nie wiem cóz znacza me slowa Dla kogos kto czytac je zechce Dla Ciebie gdy zaczne od nowa... Bo.... Chcialam Ci tyle powiedziec.... |
2006-05-03 (00:06) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 59 179 [ CZCIONKA MONOSPACE ] :} Jednym szeptem Jednym szeptem jednym gestem Jednym drgnieniem powiek zmieniasz Zawstydzenie kiedy jestes W zamyslenie gdy cie nie ma Mam tyle slów jest ich sila Zyczen i pragnien jak w koledzie Gdzie sie podzialy kiedy bylas Czy sie odnajda gdy znów bedziesz Jednym szeptem jednym gestem Jednym drgnieniem powiek zmieniasz... |
2006-05-03 (00:38) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 181 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Piekny wiersz |
2006-05-03 (21:03) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 251 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \" Lzy \" Jak wyrazic mam uczucia Kiedy nie wiem co ja czuje Jak mam walczyc z czyms co nie znam Choc na co dzien z tym obcuje Jak mam myslec i jak pisac? Kiedy w glowie pustka, cisza... Nawet rymów juz zabraklo No i glosu juz nie slychac... Jak sie wyzbyc leku przed tym, Ze pisaniem krzywde robie Memu ego, moim myslom No i moze nawet Tobie? Jak zapomniec mam o wenie Dzieki której wiersz ten powstal? Choc skreslony i zmazany Ze sto razy chyba zostal. Na jak dlugo mi wystarczy Twego glosu, Twego slowa? Jak wyrazic mam uczucia? Kiedy pusta moja glowa! Jak mam radzic sobie z pustka? Z brakiem czegos czego nie ma! Jak przywolac znów marzenia? I jak snic podczas uspienia? Ktos mi zabral wszystkie wersy Ktos mi zabral wszystkie rymy Odszedl cicho z mego zycia W sen nie wkrada sie przedziwny Chce by oddal mi marzenia Ten co zabrac je zapragnal! Znów chce pisac o marzeniach! Niechaj mysla ma zawladna! |
2006-05-03 (21:19) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 59 254 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Miejsca na sercu... Miejsca na sercu masz sam wiesz jak konskie zady sprane batem i w ustach chora miedlisz piesn nieuleczalnie - jak oplatek Klebi sie mysli gesty puch wiatr je unosi z babim latem sil ci nie starczy zeby slów najprostszych biala wytknac szmate Z zyciem sie bijesz toniesz w snach twój wiersz po fajki dawno skoczyl strachu nie czujesz przeciez strach ma wielkie piekne twoje oczy Zluda tuczony zdarzen bieg ostatni skowyt milosci przysypal pierworodny snieg rozgrzany sloncem do bialosci Miejsca na sercu masz sam wiesz jak konskie zady sprane batem i w ustach chora miedlisz piesn nieuleczalnie - jak oplatek... -------------------------------------------------------------------- *** (Szkoda, ze cie tu nie ma...) Szkoda, ze cie tu nie ma, szkoda, kochanie. Siedzialabys na sofie, ja - na dywanie. Chustka bylaby twoja, moja - kapiaca lza, albo moze na odwrót: placz ty, pociecha - ja. Szkoda, ze cie tu nie ma, szkoda, kochanie. Prowadzac wóz, dlon kladlbym na twym kolanie, udajac, ze je myle z dzwignia, gdy zmieniam bieg. Wabilby nas nieznany lub wlasnie znany brzeg. Szkoda, ze cie tu nie ma, szkoda, kochanie. Srebrny ksiezyc na czarnym nieba ekranie na przekór astronomom oddawalbym co noc na zeton na automat, by uslyszec twój glos. Szkoda, ze cie tu nie ma, na tej pólkuli - mysle, siedzac na ganku w letniej koszuli i z puszka \"Heinekena\". Zmierzch. Krzyk mew. Lisci szmer. Co za zysk z zapomnienia, jesli tuz po nim - smierc? |
2006-05-03 (21:29) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 256 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Kiedys gdy obiecalam sobie, ze Przez nikogo plakac nie bede Nie znalam Ciebie i nie wiedzialam, Ze milosc uwija ciernie. Zyc juz nie umiem i nie wiem sama Czy Ty mnie kochasz gdy mówisz Kochana ? Juz Ci nie wierze choc wierzyc pragne Jaki jest powód? - chyba nie zgadne. I chyba nigdy gdy tulic mnie bedziesz, I nawet wtedy gdy przy mnie siadziesz, Juz nie zrozumiem co milosc znaczy, Bo dla mnie znaczy wiele rozpaczy. Wiele tesknoty i wiele wspomnien. Chwile milosci i chwile z ogniem! Obraz gromów nieznanych sercu, Co ciagle dziure w mym sercu wierca. Znaczy tak wiele milosc dla Ciebie... Dlaczego wiec nie chcesz byc ze mna w niebie? Dlaczego wiezisz ma dusze i cialo? Czy to, ze Cie kocham jest dla Ciebie malo? |
2006-05-03 (23:20) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 59 281 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Joachim du Bellay Pocalunki Gdy caluje sploniona jak róza Szyjke twoja, bo tego nie bronisz, Jeszcze mi ja przychylasz i klonisz, A twe oko sie slodko przymruza, W tak przemoznej ochocie sie plawie, Taka lubosc rozpiera mi dusze, Ze pieszczota sie zmienia w katusze, Która zdzierzyc meczenstwem jest prawie. Kiedy potem w tajonym pospiechu Wargi twoje swoimi przykryje, Gdy mnie wonia ulotna upije Ambrozjowy kwiat twego oddechu, Gdy z obawy, ze zar nas spopieli, Swieze tchnienie ci usta odmyka, Gdzie sie jezyk z jezykiem spotyka Dla ochlody w swawolnej kapieli, Tak rad jestem i kontent bez miary, Jakbym usiadl z bogami do stolu I z ich swietna kompania pospolu Przewyborne pil duszkiem nektary. Jesli wolno mi szczescia dostapic Tak wielkiego, zem celu juz blisko, Czemu dajesz, nadobna, nie wszystko, Czemu reszty upierasz sie skapic? Drzysz, ze tego gdy doznam zaszczytu I gdy rozkosz zawladnie mna bloga, W niebo wzlece, zmieniwszy sie w boga, Niepamietny ziemskiego pobytu? Piekna moja, nie lekaj sie tego, Ja za toba gotowy pójsc wszedzie, Gdzie ty bedziesz, tam niebo me bedzie, Az do smierci nie zadam inszego. Dobranoc |
2006-05-03 (23:36) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 282 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Powiedz prosze, ze nic dla Ciebie nie znacze Niech wreszcie bede swiadoma, Ze noca na prózno placze I sercu tez powiedz, niechaj nie ludzi sie wiecej By potem z bólu nie peklo Moje zranione serce A mysli uswiadom, ze szalec wcale nie musza Bo Twego serca i duszy Glupimi strofami nie wzrusza I duszy mej powiedz dlaczego...? Wtedy odejde na zawsze z bladoscia lica mojego. |
2006-05-04 (23:37) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 59 382 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jestem pusta... bez zalu i gniewu Bez smutku i zlosci Brak w moim sercu jest takze Malych okruchów radosci. Me oczy sa smutne - wpatrzone w pustke I otchlan daleka bez Ciebie Próbuje w tej pustce i otchlani wielkiej Odnalezc okruchy milosci malenkie Jestem samotna, bo któz wyslucha moich narzekan Tych co nie maja uczucia czystego I choc próbuje pokonac smutek To brak mi do szczescia czegos wielkiego. Jakiejs radosci z zycia i w zyciu Chwil bez pamieci uroku wielkiego Niezapomnianych przezyc i .... nici Co wiezy zwiaza na zawsze w mym zyciu I pragne aby w mych smutnych oczach Pojawic sie zechcial blysk w oku jasny I bys powiedzial mi kiedys te slowa Ze mnie rozumiesz bez slów ... oczu mowa ... |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 17 18 19 ... 34 35 Wyślij wiadomość do admina |