| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 16 17 18 ... 34 35 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | POEZJA - czyli cos dla :) wielu |
2006-04-23 (23:18) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 170 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Widokówka z tego swiata Stanislaw Baranczak Szkoda, ze Cie tu nie ma. Zamieszkalem w punkcie, z którego mam za darmo rozlegle widoki: gdziekolwiek stanac na wystyglym gruncie tej przyplaszczonej kropki, zawsze ponad glowa ta sama mrozna próznia milczy swa nalogowa odpowiedz. Klimat znosny, chociaz bywa róznie. Powietrze lepsze pewnie niz gdzie indziej. Sa urozmaicenia: klucz zurawi, cienie palm i wiezowców, grzmot, bufiasty oblok. Ale dosyc juz o mnie. Powiedz, co u Ciebie slychac, co mozna widziec, gdy sie jest Toba. Szkoda, ze Cie tu nie ma. Zawarlem sie w chwili dumnej, ze sie rozrasta w nowotwór epoki; choc jak ja nazwa, co beda mówili o niej ci, co przewyzsza nas o gruba warstwe geologiczna, stojac na naszym próchnie, lgarstwie, niezniszczalnym plastiku, doskonalac swoja wlasna mieszanke smiecia i rozpaczy - nie wiem. Jak zgniatacz zlomu, sekunda ubija kolejny stopien, rosnacy pod stopa. Ale dosyc juz o mnie. Mów, jak Tobie mija czas - i czy czas cos znaczy, gdy sie jest Toba. Szkoda, ze Cie tu nie ma. Zaglebiam sie w ciele, w którym zaszyfrowane sa tajne wyroki smierci lub dozywocia - co niewiele rózni sie jedno z drugim w grzaskim gruncie rzeczy, a jednak ta lektura wciaga mnie, niedorzeczny kryminal krwi i grozy, powiesc-rzeka, która swój metny final poznac mi pozwoli dopiero, gdy i tak nie bede w stanie uniesc zamknietych ciepla dlonia zimnych powiek. Ale dosyc juz o mnie. Mów, jak Ty sie czujesz z moim bólem - jak boli Ciebie Twój czlowiek. Dobranoc... ps Pierwsze nie polegna,temat wróci,a moze ktos Cie jednak zastapi juz teraz.Mnie Mariusz przestawil na troche inne tory,jednak tak malo jeszcze wiem...Ale gdyby cos to dam znac.Jezeli nie dam rady to polegne ...he,he. Jeszcze raz goraco pozdrawiam i do kolejnego mozejednak napisania ps2 Rudzielcu jak tam Twoja dobermanka ?? |
2006-04-23 (23:31) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 171 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \" Wspomnienie \" \"Tesknoty nut nie przezwyciezy nic, lecz nadzieja na lepsze jutro i tak podplynie pod jej brzeg\" Noca zabladzilam w twoich myslach kroczac slepo - prowadzona uczuciem nieposlusznym dotykalam cierpienia kiedys zwanego rozkosza i winilam wieczór, co wydawal sie bezduszny zdradzilam ksiezyc - nie wierzac w zaklecia, które kladac gwiazdy namietnie wypowiadal brnac brzegiem szalenstw zrodzonych w glowie podazalam w nicosc po nikczemnosci sladach wciaz wyszydzajac z wszystkich zrodzonych z tesknoty bezimiennych obrazów z odejsciem tonacych moja dusza przemieniona przez nia w popiól lecz wciaz pragnaca ust wiernych i kochajacych |
2006-04-24 (23:02) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 278 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Zmierzch Zmierzch wszedl cicho przez sien- twój profil jak cien rozplynal sie w mroku. Zmierzch, wiec – chyba juz czas – twój usmiech mi zgasl i smutno jest wokól... Na zmierzch otworze cichutko drzwi i nie zobaczysz, jak ciezko mi, jak bardzo ciezko mi isc, gdy zmierzch twa zakryl mi twarz i nie wiem czy masz w oczach zal czy moze – zmierzch? Jest miedzy nami wiele ciszy i bardzo malo slów. Slów wiecej boje sie uslyszec – powiedziec: „Mów” ... Nie wiem, co sie za cisza kryje – nie wiem – czy wiedziec chcesz. Wiec moze lepiej niech okryje slowa i cisze zmierzch. Zmierzch wszedl cicho przez sien – twój profil jak cien rozplynal sie w mroku. Zmierzch, wiec – chyba juz czas – twój usmiech mi zgasl i smutno jest wokól ... Na zmierzch otworze cichutko drzwi i nie zobaczysz, jak ciezko mi, jak bardzo ciezko mi isc, gdy zmierzch twa zakryl mi twarz i nie wiem, czy masz w oczach zal czy moze – zmierzch ? Jeremi Przybora |
2006-04-24 (23:05) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 281 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Czasem nagle smutniejesz Czasem nagle smutniejesz to jakby dnia ubywa i nie wiem jak ci pomóc wiec tylko prosze wybacz czasem lzy w twoich oczach na krótka chwile goszcza i nie wiem czy cos mówic i nawet nie wiem po co puszczam wiec wtedy latawce ze smiechu mego smieszne i znowu dnia przybywa powietrze staje sie lzejsze i lzejsza staje sie wedrówka z plecakiem wciaz coraz ciezszym nad domem przysiadla tecza na nieba niebieskiej galezi. Adam Ziemianin Dobrej nocki... |
2006-04-24 (23:19) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 284 [ CZCIONKA MONOSPACE ] To moze dla odmiany cos na poranne wstawanie \"Mala czarna z rana \" Kiedy rankiem podnosze powieke Nie od razu wstaje, czekam... Az otulisz mnie kawy aromatem Która dla mnie przyrzadzasz codziennie W filizanke nalewasz napój bursztynowy Wsypujesz od serca szczypte cynamonu Mleczko - kwiatu lilii uzyje za chwile I juz zawijam do nowego portu! Energia tajemna porwie mnie za chwile Poniesie na skrzydlach mojej wyobrazni A smak sie wgryzie w moja barwna suknie A zapach upne jak szpilki we wlosach! I juz zaczynam swój taniec od rana Kocie oczy bladza po bezdrozach I mysli wykuwam jak kowal ozdobe Wedrujac po lakach, zeglujac po morzach... A widzisz? Nie trzeba nic wiecej Filizanka kawy moze zdzialac cuda! Wypita we dwoje z dodatkiem milosci Moze i krzywe zakrety wyproscic! |
2006-04-24 (23:25) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 286 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Fajne...nie czekajac rana popijam sobie kawke Slodkich snów i milego zbudzenia... |
2006-04-24 (23:28) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 287 [ CZCIONKA MONOSPACE ] ps Jednak jest i nuta smutna w moim piciu kawy...bo to kawa bez milosci.. |
2006-04-24 (23:34) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 289 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Moze to ta mala, czarna z rana |
2006-04-25 (23:57) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 412 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jerzy Zulawski Spisz juz... Spisz juz... Jeszcze przed chwila pragnaca, namietna W mym uscisku sie wilas i usty z plomienia Twarz mi pieklas — i czulem twego ciala drzenia I w obledzie rozkoszy krwia bijace tetna,.. Spisz juz... Jeszcze mnie pala pocalunków pietna, Czuje uscisk cieplego, miekkiego ramienia, Widze fale twych piersi — ale mysl sie zmienia, Zadza gasnie, zaduma wstaje cicha, smetna... Biale czlonki twe w swietle ksiezycowem miekna; Zapominam, zem rozkosz czerpal z nich zwierzeca, Mysle tylko, jak biala jestes i jak piekna... I zal mi, ze oboje nie jestesmy czysci, Ze nie mozesz tak przy mnie z ufnoscia dziecieca Spac sród lilii na lozu z jasminowych lisci... ------------------------------------ Caluj jeszcze! Caluj jeszcze! szalone, wsciekle usta twoje! Tak z nich upic sie mozna, jako z czary wina! A cóz, ze klamia? — owszem, i ja klamie takze. Ani ja cie nie kocham, ani ty mnie. Glupstwo! Znamy dobrze swe klamstwo, swe klamstwo kochamy, Te gre zwinna nad ogni pozerczych otchlania, I te usta szalone, usta nasze krwawe, W plomien jeden stopione, z rozkoszy omdlale, I na rozkosz krwia zywa znowu wzbierajace! Chociazby wszystko bylo klamstwem — cóz mi oto, Kiedy prawda jest rozkosz twoich ust, dziewczyno! Klam i caluj! Gorace! wsciekle usta twoje! |
2006-04-26 (00:04) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 413 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \"Staw\" Plomieniem rozswietlajacym ciemne krawedzie zrenic roztopie rozstania odglos, który noc nam niosla pocalunek snu upojeniem zaprowadzi nas nad staw, gdzie nienawisc ma na imie blogostan szereg slów po nim plynie nikomu nie znanych lapie je w dlonie, dzielac z toba sie szczesciem rozpachniale, obnazaja swe piekno wyznaniem jedna prosta modlitwa, jednym prostym blysnieciem wiatr wlozyl mi w dlon lisc i pióro labedzie chcac bym wiersz napisala szumiacym atramentem kreslac slowa proste, lecz milosci pelne okryje cie uczucia goracego sakramentem wiatr porwie ma sukienke, oznajmi przyjscie wiosny gwiazd zlotych i nagich do ust nazbiera twoja twarz przedstawie w pejzazu radosnym rzeki blekitem, który w mych ustach sie wzbiera |
2006-04-26 (07:39) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 58 430 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzien dobry !! Wspomnieliscie \"mala czarna\". Nasza \"mala czarna\" jast najlepszym srodkiem relaksujacym na swiecie. Wczoraj kupilam jej giczke cieleca. Ugotowalam ja, ostudzilam i Wiewiór dal ja naszej \"piranii\".Takiego zjawiska nie ogladalam w zyciu.Przez dwie godziny Kira pilowala glówki kosci z taka zacietoscia, jakby od tego czy je zniszczy zalezalo jej zycie. A szczesliwa byla jak nikt. I to byl czas na nasza kawe. Zycze radosnego dnia. ruda |
2006-04-26 (16:26) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 485 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witaj Krysiu \"Na krawedzi jutra \" polóz mnie jak róze na poduszce mysli z paka sie rozwine pod ciepla dotykiem zapachem kobiecym otule twe zmysly zniewole tesknote, zadzy narkotykiem polóz mnie jak pieczec na krawedzi serca odsacz dobre chwile w troski zaplatane zatrzasnij wspomnienia by zalem nie piekly w jutro spójrz bez strachu, nadzieja zszywane |
2006-04-26 (17:29) rudaData rejestracji: 2005-07-24 Ilość postów: 995 | wpis nr 58 491 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witaj Aniu Piekny wiersz. To czysta prawda,ze smutek i rozpacz moga przycichnac tylko wtedy,gdy potrafimy znalezc w sobie odrobine nadziei i z niej odbudowywac mozolnie radosc i chec do zycia.U mnie wszystko sie dzieje na \"krawedziach\". Jestem typowym ADHD-owcem i albo eksploduje radoscia, albo topie sie w rozpaczy.Nie potrafie byc obojetna, \"letnia\".Pod tym wzgledem nasza sunia jest podobna do mnie - raz szaleje tak, ze nam glowy odpadaja, albo spi na plecach, wzruszajac nas swoim cudnym brzuszkiem i zaufaniem. Na plecach spi tylko takie szczenie, które czuje sie bezpieczne. Zycie dzieki niej nabralo znowu smaku i blasku.Samo jej imie mówi wszystko.Z greckiego - pasterka, z perskiego- slonce,jasny promien, po japonsku w prawdzie znaczy -zabójca- ale to nie jest o niej (mam nadzieje).Najbardziej rozklada mnie widok mojego meza( który jest dosyc mocno zbudowanym facetem) bawiacego sie, lub spiacego z malenka Kira. Tyle w tej zabawie czulosci i delikatnosci.Oboje uwielbiaja sie bez reszty. Pozdrawiam Cie z szerokim usmiechem na pychu. ruda |
2006-04-26 (23:10) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 532 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \"Bliscy i oddaleni\" - Jan Twardowski Bo widzisz tu sa tacy którzy sie kochaja i musza sie spotkac aby sie ominac bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze pisza do siebie listy gorace i zimne rozchodza sie jak w smiechu porzucone kwiaty by nie wiedziec do konca czemu tak sie stalo sa inni co sie nawet po ciemku odnajda lecz przejda obok siebie bo nie smia sie spotkac tak czysci i spokojni jakby snieg sie zaczal byliby doskonali lecz wad im zabraklo bliscy boja sie byc blisko zeby nie byc dalej niektórzy umieraja - to znaczy juz wiedza milosci sie nie szuka jest - albo jej nie ma nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek sa i tacy co sie na zawsze kochaja i dopiero dlatego nie moga byc razem jak bazanty co nigdy nie chodza parami mozna nawet zabladzic lecz po drugiej stronie nasze drogi pociete schodza sie spowrotem. |
2006-04-27 (00:00) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 539 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Majacza ludzie Majacza ludzie w bialych kregach. Szczur w pasie sie mierzy jeszcze ciepla krwia. Miasto rozpala sie do biegu, na starcie slepiec daje znak. Ten spod jedynki wie, ze jest nikim. Dlatego, gdy sie kladzie do lózka w pizamie, materace trzeszcza, groznie i zlowieszczo, bo ciezkie wyroki daje przez sen. Sam ma juz dozywocie w swojej zapieklej glupocie. Tym co podnajmuja drugi krag wlasnosciowy samotnosc rani stopy. Nawet maja pieniadze ukrecone na rurkach z kremem i (tu nowosc), na czarnej wacie cukrowej, lecz milosci nie moga kupic. Ci spod trzeciego numeru, mierza i mierza wysoko, pysznia sie soba upojnie, pasa tym szkielko i oko. Pod czwórka mieszka falszywy prorok. Brode ma utkana ze szklanej waty. Siedzi od lat nad brudna woda i czeka, zeby sie napic. Piatke i szóstke zajmuja jeszcze ci bez wyobrazni. Graja w warcaby po szyje w mule pionkami z ludzkiej krzywdy. Majacza jeszcze dalsze kregi. Szczur mierzy sie w pasie jeszcze ciepla krwia. I kubrak jego purpurowy uderza mu nagle do glowy. Na placu zabaw, podobno dzieciecych, szubienica mocno ustawiona. I choc na jednej nodze stoi, juz zrasta sie z toba, taka sobie hustawka do wewnatrz. Tutaj babki robia z piasku pomarszczone na zla pogode. Oczy tramwajarza przekrwione, patrza jeszcze bezmyslnie. Jak dwie przewrócone ósemki, z których ktos zdrapal paryski blekit. Tramwajarz ma w siatce dwa rozpaczliwe krapie. Tylko jeden z nich jeszcze do smierci sie szarpie. Godzina ciemnieje z minuty na minute i nie ma gdzie uciec, chyba, ze diablu wejsc mocno za skóre i przez chwile znalezc sie beztrosko w podlym tlumie. Adam Ziemianin Mam juz dosc sleczenia nad papierami,uzupelniania braków w dokumentach itp w pracy praca,w domu praca...paranoja jakas he he od piatku inwentura,mój wspanialy dlugi weekend... PoZdrówka i dobranoc |
2006-04-27 (22:36) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 626 [ CZCIONKA MONOSPACE ] ........M I L O S C....... Milosc przychodzi z wiosny chlodnym oddechem, Z poranka slonecznym dotykiem - radosnym usmiechem. Budzi rózanymi pocalunkami - letnia namietnoscia, Obdarowuje - niewinna drzaca rosa - czuloscia. Wiosenna milosc przychodzi w burzy grzmotach, Luna, która niebo tnie - odchodzi tesknota. Niedole okrywa - polnych kwiatów nareczami. Wiosenna milosc - placze - szczescia lzami. xxxxx \"Zlap, mi prosze\" Zlap mi, prosze troche ciepla niezaleznie gdzie to bedzie czy odbite w luster chmurze, czy wsród ludzi je zdobedziesz. Moze to, co spi na lisciu i kolysze sie z oddechem, albo... wspina sie na drzewa by teczowym wzleciec echem... Jest tez takie, co przemyka gdzies cichutko tesknotami, trzyma w swych objeciach slonce bo chce usnac z marzeniami... I otworzy skarbca bramy co serdecznym kluczem spiete mysli pouklada w kwiatach choc to takie niepojete... A jak czulosc zechcesz ujac, czy wystarczy ton blekitu? Prosze, zobacz wszystko sercem. Ja juz niose garsc zachwytu ! xxxxx \"Horoskopy Sael Widze jak piszesz horoskop, figlarny usmiech na twarzy, zamówien sterta wciaz rosnie, kazdy o szczesciu swym marzy wyczaruj wiec dla Wodnika wspaniala morska przygode, bo on - jak nazwa wskazuje nad wszystko kocha wode dla Byka oraz Barana trawy zielone, pachnace, by mogli wspólnie pobrykac po lace rozgrzanej sloncem Skorpionom zas wedrówki po arizonskiej pustyni, a dla Blizniaków zony, by w parach byli szczesliwi Pannom po stu kawalerów, by mialy w czym wybierac, Lwom berlo, zlota korone - bedzie je duma rozpierac dla Koziorozcow upartych wierzcholki gór strzeliste, Rybom i Rakom wyczaruj rzeki, jeziora przejrzyste pozostal nam jeszcze Strzelec zawladnie nim dzis przekora z usmiechem szykuje strzaly przejmujac role Amora Dobranoc |
2006-04-27 (22:39) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 628 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Adam Ziemianin Jest rybim okiem Kochajcie czasem poete On jest rybim okiem Sladem po locie motyla I wezowa luska miedzy ziolami Gdy zechce - ognisko rozpali Na srodku pokoju I firanki ogniem tancza W porywach milosci Najczesciej jednak bywa Pasazerem smutnego tramwaju I bez biletu - nawet ulgowego Patrzy ludziom w oczy Tam zapisane sa wiersze Alfabetem zmarszczek Kreskami usmiechów Strumykami zylek podskórnych Kochajcie czasem poete On musi byc rybim okiem Bialym sladem odrzutowca I zielem dziurawca gdy juz wszystko boli Laziki Przez swiat o glodzie Szly dwa laziki Jeden nic nigdy nie robil A drugi byl nikim Ten pierwszy zawsze Mierzyl zbyt wysoko Ten drugi mniejszy W strone zycia puszczal oko Nie udali sie Bogu Wiec bardzo sie martwili I zyli wciaz zyli Od chwili do chwili Czasem znalezli piwo W przydroznej gospodzie Pili je by zapomniec I znowu szli dalej Nie umieli nic robic Tylko trwac z dnia na dzien Wiec zyli po swojemu Jak swiata zakalec Jest taka ulica Jest taka ulica której prawie nie ma a domki przy niej parterowe Jak stara ksiega czasem sie otwiera i ludzie patrza zza firanek Tu mozna w oknie dojrzec szklana kule lub slój z ogórkami kiszonymi Czasem tez sie trafi stary jak swiat kalendarz albo obrazek ze swietymi Lecz drzwi nie zawsze dla wszystkich otwarte szczególnie w okolicach zimy Tu ludzie chca miec blogi swiety spokój nawet za wszelka cene Po to by czasem zapasc w dluzszy sen i snic ze wkrótce bedzie lepiej Makatka czwartej kategorii chytry i karminowy jest usmiech bufetowej bo zycie rozdziela w piecdziesiatkach co ominelo cie gdzie indziej w knajpie pod zegarem moze cie spotkac pod galaretke pod sledzia pod jednojajecznego tatara bufetowa choc calkiem tega wciaz stara sie i stara temu przy pierwszym stoliku udalo sie chyba najlepiej przed chwila bladzil po ziemi a juz jest w siódmym niebie a tamten calkiem pod oknem jeszcze w swe szczescie nie wierzy zamawia kolejny kieliszek on go z pewnoscia rozrzewni bo dobra gospodyni dom wesolym czyni Kocie lby Kto dzis pamieta twoje kocie lby ulico Ogrodowa? Matka by pamietala Mój ojciec tez ale odeszli po kocich lbach do altanki ogrodowej I wreszcie nie musza juz nigdzie sie spieszyc Pija wiec herbate \"Ulung\" malymi lyczkami Ojciec - jak go znam - chcialby wzmocnic chinskie tresci mocnym rumem Jednak torche mu glupio o tym mówic Ale aniol dyzurny aniol domyslny leci za Poprad na Slowacje bo tam rum calkiem dobry i troche taniej... |
2006-04-28 (21:24) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 715 [ CZCIONKA MONOSPACE ] \"Dzien i noc \" Adam Asnyk Dzien ma swój usmiech ponetny, Blyszczaca weselem postac I ogien zycia namietny; Wiec chcialem przy nim pozostac... Ale z kolei na strazy, Stoi noc pelna zazdrosci, Zdejmuje wesolosc z twarzy I usmiech ginie w ciemnosci... Noc ma swój smutek niebieski, Tesknote pragnien serdeczna, Rozsiewa po kwiatach lezki, Wiec chcialem zrobic ja wieczna. Lecz znowu jasnosc palaca Burzy gmach nocnych blawatów, Urocze widma roztraca, I rose wypija z kwiatów. Ty masz dnia jasne oblicze, Wdziek nocy, co dusze piesci. Twoje spojrzenie dziewicze Lzy razem i usmiech miesci. Chcac zgodzic pragnienia sprzeczne, Na zadna nie trafic zmiane, Przy tobie na czasy wieczne, Przy tobie, luba, zostane! |
2006-04-28 (23:12) serafinData rejestracji: 2005-12-13 Ilość postów: 3032 | wpis nr 58 737 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Paul Eluard Linia twoich oczu Linia twoich oczu obiega moje serce, Obrót tanca i czulosci, Aureola czasu, nocna kolyska bezpieczna; I jesli juz nie wiem, co dawniej przezylem, To dlatego, ze twoje oczy nie patrzyly na mnie zawsze. Liscie dnia i piana rosy, Rózany kwiat wiatru, pachnace usmiechy, Skrzydla kladace swiatlo na ziemi, Statki ladowane niebem i morzem, Polawiacze odglosów i zródla kolorów. Zapachy rozkwitle z wylegu jutrzenek Skladanych zawsze na slomie gwiazd, Jak dzien zalezy od niewinnosci, Tak swiat zalezy od twoich czystych oczu — Krew moja cala plynie w twoich spojrzeniach. ------------------------------------------------------------------------ Podróz cisz Podróz cisz Od moich dloni ku twoim oczom I we wlosach twoich Gdzie dziewczeta z loziny Opieraja sie plecami o slonce Poruszaja wargami I pozwalaja czterolistnemu cieniowi Zajac swe serce cieple od snu |
2006-04-28 (23:31) OpalxxxxxData rejestracji: 2005-07-25 Ilość postów: 2834 | wpis nr 58 739 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Poprzez zamkniete oczy me widze I dusza dziwnie ma czuje, Ze gdzies w oddali ktos mysli I czasem wiersze czytuje Mysli o sloncu promieniach I burzy co z wiatrem przeszla Czy warto ratowac po burzy Uczucie co tonie w lez deszczach Mysli o slowach tesknoty Co z nieba spadly na ziemie Tesknoty wielkiego marzenia Przytloczonego chmur cieniem A w duszy czuje, ze czeka Ogromna uczucia lawa Co tkwi w odmetach bez slonca By zaczac to od poczatku co bylo .......powodem konca. |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 16 17 18 ... 34 35 Wyślij wiadomość do admina |