Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 16 17 18 ... 34 35
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

POEZJA - czyli cos dla :) wielu

2006-04-23 (23:18)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 170
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Widokówka z tego swiata

Stanislaw Baranczak



Szkoda, ze Cie tu nie ma. Zamieszkalem w punkcie,

z którego mam za darmo rozlegle widoki:

gdziekolwiek stanac na wystyglym gruncie

tej przyplaszczonej kropki, zawsze ponad glowa

ta sama mrozna próznia

milczy swa nalogowa

odpowiedz. Klimat znosny, chociaz bywa róznie.

Powietrze lepsze pewnie niz gdzie indziej.

Sa urozmaicenia: klucz zurawi, cienie

palm i wiezowców, grzmot, bufiasty oblok.

Ale dosyc juz o mnie. Powiedz, co u Ciebie

slychac, co mozna widziec,

gdy sie jest Toba.

Szkoda, ze Cie tu nie ma. Zawarlem sie w chwili

dumnej, ze sie rozrasta w nowotwór epoki;

choc jak ja nazwa, co beda mówili

o niej ci, co przewyzsza nas o gruba warstwe

geologiczna, stojac

na naszym próchnie, lgarstwie,

niezniszczalnym plastiku, doskonalac swoja

wlasna mieszanke smiecia i rozpaczy -

nie wiem. Jak zgniatacz zlomu, sekunda ubija

kolejny stopien, rosnacy pod stopa.

Ale dosyc juz o mnie. Mów, jak Tobie mija

czas - i czy czas cos znaczy,

gdy sie jest Toba.



Szkoda, ze Cie tu nie ma. Zaglebiam sie w ciele,

w którym zaszyfrowane sa tajne wyroki

smierci lub dozywocia - co niewiele

rózni sie jedno z drugim w grzaskim gruncie rzeczy,

a jednak ta lektura

wciaga mnie, niedorzeczny

kryminal krwi i grozy, powiesc-rzeka, która

swój metny final poznac mi pozwoli

dopiero, gdy i tak nie bede w stanie uniesc

zamknietych ciepla dlonia zimnych powiek.

Ale dosyc juz o mnie. Mów, jak Ty sie czujesz

z moim bólem - jak boli

Ciebie Twój czlowiek.



Dobranoc...

ps Pierwsze nie polegna,temat wróci,a moze ktos Cie jednak zastapi juz teraz.Mnie Mariusz przestawil na troche inne tory,jednak tak malo jeszcze wiem...Ale gdyby cos to dam znac.Jezeli nie dam rady to polegne ...he,he.

Jeszcze raz goraco pozdrawiam i do kolejnego mozejednak napisania

ps2 Rudzielcu jak tam Twoja dobermanka ??

2006-04-23 (23:31)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 171
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\" Wspomnienie \"



\"Tesknoty nut nie przezwyciezy nic, lecz nadzieja na lepsze jutro i tak podplynie pod jej brzeg\"



Noca zabladzilam w twoich myslach

kroczac slepo - prowadzona uczuciem nieposlusznym

dotykalam cierpienia kiedys zwanego rozkosza

i winilam wieczór, co wydawal sie bezduszny



zdradzilam ksiezyc - nie wierzac w zaklecia,

które kladac gwiazdy namietnie wypowiadal

brnac brzegiem szalenstw zrodzonych w glowie

podazalam w nicosc po nikczemnosci sladach



wciaz wyszydzajac z wszystkich zrodzonych z tesknoty

bezimiennych obrazów z odejsciem tonacych

moja dusza przemieniona przez nia w popiól

lecz wciaz pragnaca ust wiernych i kochajacych



2006-04-24 (23:02)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 278
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Zmierzch

Zmierzch wszedl cicho przez sien-

twój profil jak cien

rozplynal sie w mroku.

Zmierzch, wiec – chyba juz czas –

twój usmiech mi zgasl

i smutno jest wokól...

Na zmierzch otworze cichutko drzwi

i nie zobaczysz, jak ciezko mi,

jak bardzo ciezko mi isc,

gdy zmierzch twa zakryl mi twarz

i nie wiem czy masz

w oczach zal

czy moze – zmierzch?







Jest miedzy nami wiele ciszy

i bardzo malo slów.

Slów wiecej boje sie uslyszec –

powiedziec: „Mów” ...

Nie wiem, co sie za cisza kryje –

nie wiem – czy wiedziec chcesz.

Wiec moze lepiej niech okryje

slowa i cisze zmierzch.



Zmierzch wszedl cicho przez sien –

twój profil jak cien

rozplynal sie w mroku.

Zmierzch, wiec – chyba juz czas –

twój usmiech mi zgasl

i smutno jest wokól ...

Na zmierzch otworze cichutko drzwi

i nie zobaczysz, jak ciezko mi,

jak bardzo ciezko mi isc,

gdy zmierzch twa zakryl mi twarz

i nie wiem, czy masz

w oczach zal

czy moze – zmierzch ?





Jeremi Przybora



2006-04-24 (23:05)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 281
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Czasem nagle smutniejesz

Czasem nagle smutniejesz

to jakby dnia ubywa

i nie wiem jak ci pomóc

wiec tylko prosze wybacz



czasem lzy w twoich oczach

na krótka chwile goszcza

i nie wiem czy cos mówic

i nawet nie wiem po co



puszczam wiec wtedy latawce

ze smiechu mego smieszne

i znowu dnia przybywa

powietrze staje sie lzejsze



i lzejsza staje sie wedrówka

z plecakiem wciaz coraz ciezszym

nad domem przysiadla tecza

na nieba niebieskiej galezi.

Adam Ziemianin



Dobrej nocki...

2006-04-24 (23:19)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 284
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

To moze dla odmiany cos na poranne wstawanie



\"Mala czarna z rana \"





Kiedy rankiem podnosze powieke

Nie od razu wstaje, czekam...

Az otulisz mnie kawy aromatem

Która dla mnie przyrzadzasz codziennie



W filizanke nalewasz napój bursztynowy

Wsypujesz od serca szczypte cynamonu

Mleczko - kwiatu lilii uzyje za chwile

I juz zawijam do nowego portu!



Energia tajemna porwie mnie za chwile

Poniesie na skrzydlach mojej wyobrazni

A smak sie wgryzie w moja barwna suknie

A zapach upne jak szpilki we wlosach!



I juz zaczynam swój taniec od rana

Kocie oczy bladza po bezdrozach

I mysli wykuwam jak kowal ozdobe

Wedrujac po lakach, zeglujac po morzach...



A widzisz? Nie trzeba nic wiecej

Filizanka kawy moze zdzialac cuda!

Wypita we dwoje z dodatkiem milosci

Moze i krzywe zakrety wyproscic!









2006-04-24 (23:25)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 286
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Fajne...nie czekajac rana popijam sobie kawke zaraz zaczne ogladac Czare ognia ...czas relaxu he he

Slodkich snów i milego zbudzenia...
2006-04-24 (23:28)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 287
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

ps Jednak jest i nuta smutna w moim piciu kawy...bo to kawa bez milosci..
2006-04-24 (23:34)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 289
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Moze to ta mala, czarna z rana jest z miloscia. Sprawdzisz jak wstaniesz Mnie sie juz teraz marzy tylko ten slodki sen dobranoc
2006-04-25 (23:57)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 412
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Jerzy Zulawski

Spisz juz...

Spisz juz... Jeszcze przed chwila pragnaca, namietna

W mym uscisku sie wilas i usty z plomienia

Twarz mi pieklas — i czulem twego ciala drzenia

I w obledzie rozkoszy krwia bijace tetna,..



Spisz juz... Jeszcze mnie pala pocalunków pietna,

Czuje uscisk cieplego, miekkiego ramienia,

Widze fale twych piersi — ale mysl sie zmienia,

Zadza gasnie, zaduma wstaje cicha, smetna...



Biale czlonki twe w swietle ksiezycowem miekna;

Zapominam, zem rozkosz czerpal z nich zwierzeca,

Mysle tylko, jak biala jestes i jak piekna...



I zal mi, ze oboje nie jestesmy czysci,

Ze nie mozesz tak przy mnie z ufnoscia dziecieca

Spac sród lilii na lozu z jasminowych lisci...

------------------------------------



Caluj jeszcze!

Caluj jeszcze! szalone, wsciekle usta twoje!

Tak z nich upic sie mozna, jako z czary wina!

A cóz, ze klamia? — owszem, i ja klamie takze.

Ani ja cie nie kocham, ani ty mnie. Glupstwo!

Znamy dobrze swe klamstwo, swe klamstwo kochamy,

Te gre zwinna nad ogni pozerczych otchlania,

I te usta szalone, usta nasze krwawe,

W plomien jeden stopione, z rozkoszy omdlale,

I na rozkosz krwia zywa znowu wzbierajace!

Chociazby wszystko bylo klamstwem — cóz mi oto,

Kiedy prawda jest rozkosz twoich ust, dziewczyno!

Klam i caluj! Gorace! wsciekle usta twoje!



2006-04-26 (00:04)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 413
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Staw\"



Plomieniem rozswietlajacym ciemne krawedzie zrenic

roztopie rozstania odglos, który noc nam niosla

pocalunek snu upojeniem zaprowadzi nas

nad staw, gdzie nienawisc ma na imie blogostan



szereg slów po nim plynie nikomu nie znanych

lapie je w dlonie, dzielac z toba sie szczesciem

rozpachniale, obnazaja swe piekno wyznaniem

jedna prosta modlitwa, jednym prostym blysnieciem



wiatr wlozyl mi w dlon lisc i pióro labedzie

chcac bym wiersz napisala szumiacym atramentem

kreslac slowa proste, lecz milosci pelne

okryje cie uczucia goracego sakramentem



wiatr porwie ma sukienke, oznajmi przyjscie wiosny

gwiazd zlotych i nagich do ust nazbiera

twoja twarz przedstawie w pejzazu radosnym

rzeki blekitem, który w mych ustach sie wzbiera





2006-04-26 (07:39)

status ruda
Data rejestracji: 2005-07-24
Ilość postów: 995

1094
wpis nr 58 430
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Dzien dobry !!

Wspomnieliscie \"mala czarna\".

Nasza \"mala czarna\" jast najlepszym srodkiem relaksujacym na swiecie.

Wczoraj kupilam jej giczke cieleca. Ugotowalam ja, ostudzilam i Wiewiór dal ja naszej \"piranii\".Takiego zjawiska nie ogladalam w zyciu.Przez dwie godziny Kira pilowala glówki kosci z taka zacietoscia, jakby od tego czy je zniszczy zalezalo jej zycie. A szczesliwa byla jak nikt. I to byl czas na nasza kawe.

Zycze radosnego dnia.

ruda
2006-04-26 (16:26)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 485
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witaj Krysiu Najbardziej daje sie odczuc, ze przez ta psinke \"pirAnie\" hi,hi - jestes bardzo szczesliwa. Ciesze sie razem z Toba . Pozdrawiam





\"Na krawedzi jutra \"



polóz mnie jak róze na poduszce mysli

z paka sie rozwine pod ciepla dotykiem

zapachem kobiecym otule twe zmysly

zniewole tesknote, zadzy narkotykiem



polóz mnie jak pieczec na krawedzi serca

odsacz dobre chwile w troski zaplatane

zatrzasnij wspomnienia by zalem nie piekly

w jutro spójrz bez strachu, nadzieja zszywane







2006-04-26 (17:29)

status ruda
Data rejestracji: 2005-07-24
Ilość postów: 995

1094
wpis nr 58 491
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witaj Aniu

Piekny wiersz.

To czysta prawda,ze smutek i rozpacz moga przycichnac tylko wtedy,gdy potrafimy znalezc w sobie odrobine nadziei i z niej odbudowywac mozolnie radosc i chec do zycia.U mnie wszystko sie dzieje na \"krawedziach\".

Jestem typowym ADHD-owcem i albo eksploduje radoscia, albo topie sie w rozpaczy.Nie potrafie byc obojetna, \"letnia\".Pod tym wzgledem nasza sunia jest podobna do mnie - raz szaleje tak, ze nam glowy odpadaja, albo spi na plecach, wzruszajac nas swoim cudnym brzuszkiem i zaufaniem. Na plecach spi tylko takie szczenie, które czuje sie bezpieczne.

Zycie dzieki niej nabralo znowu smaku i blasku.Samo jej imie mówi wszystko.Z greckiego - pasterka, z perskiego- slonce,jasny promien, po japonsku w prawdzie znaczy -zabójca- ale to nie jest o niej (mam nadzieje).Najbardziej rozklada mnie widok mojego meza( który jest dosyc

mocno zbudowanym facetem) bawiacego sie, lub spiacego z malenka Kira.

Tyle w tej zabawie czulosci i delikatnosci.Oboje uwielbiaja sie bez reszty.

Pozdrawiam Cie z szerokim usmiechem na pychu.

ruda
2006-04-26 (23:10)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 532
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Bliscy i oddaleni\" - Jan Twardowski



Bo widzisz tu sa tacy którzy sie kochaja

i musza sie spotkac aby sie ominac

bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze

pisza do siebie listy gorace i zimne

rozchodza sie jak w smiechu porzucone kwiaty

by nie wiedziec do konca czemu tak sie stalo



sa inni co sie nawet po ciemku odnajda

lecz przejda obok siebie bo nie smia sie spotkac

tak czysci i spokojni jakby snieg sie zaczal

byliby doskonali lecz wad im zabraklo



bliscy boja sie byc blisko zeby nie byc dalej

niektórzy umieraja - to znaczy juz wiedza

milosci sie nie szuka jest - albo jej nie ma

nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek

sa i tacy co sie na zawsze kochaja

i dopiero dlatego nie moga byc razem

jak bazanty co nigdy nie chodza parami



mozna nawet zabladzic lecz po drugiej stronie

nasze drogi pociete schodza sie spowrotem.









2006-04-27 (00:00)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 539
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Majacza ludzie

Majacza ludzie w bialych kregach.

Szczur w pasie sie mierzy

jeszcze ciepla krwia.

Miasto rozpala sie do biegu,

na starcie slepiec daje znak.



Ten spod jedynki

wie, ze jest nikim.

Dlatego, gdy sie kladzie

do lózka w pizamie,

materace trzeszcza,

groznie i zlowieszczo,

bo ciezkie wyroki

daje przez sen.

Sam ma juz dozywocie

w swojej zapieklej glupocie.



Tym co podnajmuja

drugi krag wlasnosciowy

samotnosc rani stopy.

Nawet maja pieniadze

ukrecone na rurkach z kremem

i (tu nowosc),

na czarnej wacie cukrowej,

lecz milosci nie moga kupic.



Ci spod trzeciego numeru,

mierza i mierza wysoko,

pysznia sie soba upojnie,

pasa tym szkielko i oko.



Pod czwórka mieszka

falszywy prorok.

Brode ma utkana

ze szklanej waty.

Siedzi od lat

nad brudna woda

i czeka, zeby sie napic.



Piatke i szóstke

zajmuja jeszcze

ci bez wyobrazni.

Graja w warcaby

po szyje w mule

pionkami

z ludzkiej krzywdy.



Majacza jeszcze

dalsze kregi.

Szczur mierzy sie w pasie

jeszcze ciepla krwia.

I kubrak jego purpurowy

uderza mu nagle do glowy.

Na placu zabaw,

podobno dzieciecych,

szubienica mocno ustawiona.

I choc na jednej nodze stoi,

juz zrasta sie z toba,

taka sobie hustawka

do wewnatrz.

Tutaj babki robia z piasku

pomarszczone na zla pogode.

Oczy tramwajarza przekrwione,

patrza jeszcze bezmyslnie.

Jak dwie przewrócone ósemki,

z których ktos zdrapal

paryski blekit.

Tramwajarz ma w siatce

dwa rozpaczliwe krapie.

Tylko jeden z nich jeszcze

do smierci sie szarpie.



Godzina ciemnieje

z minuty na minute

i nie ma gdzie uciec,

chyba, ze diablu wejsc

mocno za skóre

i przez chwile

znalezc sie beztrosko

w podlym tlumie.



Adam Ziemianin



Mam juz dosc sleczenia nad papierami,uzupelniania braków w dokumentach itp w pracy praca,w domu praca...paranoja jakas he he

od piatku inwentura,mój wspanialy dlugi weekend...

PoZdrówka i dobranoc
2006-04-27 (22:36)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 626
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

........M I L O S C.......



Milosc przychodzi z wiosny chlodnym oddechem,

Z poranka slonecznym dotykiem - radosnym usmiechem.

Budzi rózanymi pocalunkami - letnia namietnoscia,

Obdarowuje - niewinna drzaca rosa - czuloscia.



Wiosenna milosc przychodzi w burzy grzmotach,

Luna, która niebo tnie - odchodzi tesknota.

Niedole okrywa - polnych kwiatów nareczami.

Wiosenna milosc - placze - szczescia lzami.



xxxxx



\"Zlap, mi prosze\"



Zlap mi, prosze troche ciepla

niezaleznie gdzie to bedzie

czy odbite w luster chmurze,

czy wsród ludzi je zdobedziesz.



Moze to, co spi na lisciu

i kolysze sie z oddechem,

albo... wspina sie na drzewa

by teczowym wzleciec echem...



Jest tez takie, co przemyka

gdzies cichutko tesknotami,

trzyma w swych objeciach slonce

bo chce usnac z marzeniami...



I otworzy skarbca bramy

co serdecznym kluczem spiete

mysli pouklada w kwiatach

choc to takie niepojete...



A jak czulosc zechcesz ujac,

czy wystarczy ton blekitu?

Prosze, zobacz wszystko sercem.

Ja juz niose garsc zachwytu !



xxxxx



\"Horoskopy Sael \"



Widze jak piszesz horoskop,

figlarny usmiech na twarzy,

zamówien sterta wciaz rosnie,

kazdy o szczesciu swym marzy



wyczaruj wiec dla Wodnika

wspaniala morska przygode,

bo on - jak nazwa wskazuje

nad wszystko kocha wode



dla Byka oraz Barana

trawy zielone, pachnace,

by mogli wspólnie pobrykac

po lace rozgrzanej sloncem



Skorpionom zas wedrówki

po arizonskiej pustyni,

a dla Blizniaków zony,

by w parach byli szczesliwi



Pannom po stu kawalerów,

by mialy w czym wybierac,

Lwom berlo, zlota korone -

bedzie je duma rozpierac



dla Koziorozcow upartych

wierzcholki gór strzeliste,

Rybom i Rakom wyczaruj

rzeki, jeziora przejrzyste



pozostal nam jeszcze Strzelec

zawladnie nim dzis przekora

z usmiechem szykuje strzaly

przejmujac role Amora



Dobranoc







2006-04-27 (22:39)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 628
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Adam Ziemianin



Jest rybim okiem

Kochajcie czasem poete

On jest rybim okiem

Sladem po locie motyla

I wezowa luska miedzy ziolami



Gdy zechce - ognisko rozpali

Na srodku pokoju

I firanki ogniem tancza

W porywach milosci



Najczesciej jednak bywa

Pasazerem smutnego tramwaju

I bez biletu - nawet ulgowego

Patrzy ludziom w oczy



Tam zapisane sa wiersze

Alfabetem zmarszczek

Kreskami usmiechów

Strumykami zylek podskórnych



Kochajcie czasem poete

On musi byc rybim okiem

Bialym sladem odrzutowca

I zielem dziurawca gdy juz wszystko boli





Laziki

Przez swiat o glodzie

Szly dwa laziki

Jeden nic nigdy nie robil

A drugi byl nikim



Ten pierwszy zawsze

Mierzyl zbyt wysoko

Ten drugi mniejszy

W strone zycia puszczal oko



Nie udali sie Bogu

Wiec bardzo sie martwili

I zyli wciaz zyli

Od chwili do chwili



Czasem znalezli piwo

W przydroznej gospodzie

Pili je by zapomniec

I znowu szli dalej



Nie umieli nic robic

Tylko trwac z dnia na dzien

Wiec zyli po swojemu

Jak swiata zakalec





Jest taka ulica



Jest taka ulica

której prawie nie ma

a domki przy niej parterowe



Jak stara ksiega

czasem sie otwiera

i ludzie patrza zza firanek



Tu mozna w oknie

dojrzec szklana kule

lub slój z ogórkami kiszonymi



Czasem tez sie trafi

stary jak swiat kalendarz

albo obrazek ze swietymi



Lecz drzwi nie zawsze

dla wszystkich otwarte

szczególnie w okolicach zimy



Tu ludzie chca miec

blogi swiety spokój

nawet za wszelka cene



Po to by czasem

zapasc w dluzszy sen

i snic ze wkrótce bedzie lepiej





Makatka czwartej kategorii



chytry i karminowy

jest usmiech bufetowej

bo zycie rozdziela w piecdziesiatkach



co ominelo cie

gdzie indziej

w knajpie pod zegarem

moze cie spotkac



pod galaretke pod sledzia

pod jednojajecznego tatara

bufetowa choc calkiem tega

wciaz stara sie i stara



temu przy pierwszym stoliku

udalo sie chyba najlepiej

przed chwila bladzil po ziemi

a juz jest w siódmym niebie



a tamten calkiem pod oknem

jeszcze w swe szczescie nie wierzy

zamawia kolejny kieliszek

on go z pewnoscia rozrzewni



bo dobra gospodyni

dom wesolym czyni





Kocie lby

Kto dzis pamieta

twoje kocie lby

ulico Ogrodowa?

Matka by pamietala

Mój ojciec tez

ale odeszli

po kocich lbach

do altanki ogrodowej

I wreszcie nie musza

juz nigdzie sie spieszyc

Pija wiec herbate \"Ulung\"

malymi lyczkami

Ojciec - jak go znam -

chcialby wzmocnic

chinskie tresci

mocnym rumem

Jednak torche

mu glupio

o tym mówic

Ale aniol dyzurny

aniol domyslny

leci za Poprad

na Slowacje

bo tam rum

calkiem dobry

i troche taniej...



2006-04-28 (21:24)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 715
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Dzien i noc \" Adam Asnyk



Dzien ma swój usmiech ponetny,

Blyszczaca weselem postac

I ogien zycia namietny;

Wiec chcialem przy nim pozostac...

Ale z kolei na strazy,

Stoi noc pelna zazdrosci,

Zdejmuje wesolosc z twarzy

I usmiech ginie w ciemnosci...



Noc ma swój smutek niebieski,

Tesknote pragnien serdeczna,

Rozsiewa po kwiatach lezki,

Wiec chcialem zrobic ja wieczna.

Lecz znowu jasnosc palaca

Burzy gmach nocnych blawatów,

Urocze widma roztraca,

I rose wypija z kwiatów.



Ty masz dnia jasne oblicze,

Wdziek nocy, co dusze piesci.

Twoje spojrzenie dziewicze

Lzy razem i usmiech miesci.

Chcac zgodzic pragnienia sprzeczne,

Na zadna nie trafic zmiane,

Przy tobie na czasy wieczne,

Przy tobie, luba, zostane!





2006-04-28 (23:12)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 58 737
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Paul Eluard

Linia twoich oczu

Linia twoich oczu obiega moje serce,

Obrót tanca i czulosci,

Aureola czasu, nocna kolyska bezpieczna;

I jesli juz nie wiem, co dawniej przezylem,

To dlatego, ze twoje oczy nie patrzyly na mnie zawsze.



Liscie dnia i piana rosy,

Rózany kwiat wiatru, pachnace usmiechy,

Skrzydla kladace swiatlo na ziemi,

Statki ladowane niebem i morzem,

Polawiacze odglosów i zródla kolorów.



Zapachy rozkwitle z wylegu jutrzenek

Skladanych zawsze na slomie gwiazd,

Jak dzien zalezy od niewinnosci,

Tak swiat zalezy od twoich czystych oczu —

Krew moja cala plynie w twoich spojrzeniach.

------------------------------------------------------------------------

Podróz cisz



Podróz cisz

Od moich dloni ku twoim oczom



I we wlosach twoich

Gdzie dziewczeta z loziny

Opieraja sie plecami o slonce

Poruszaja wargami

I pozwalaja czterolistnemu cieniowi

Zajac swe serce cieple od snu







2006-04-28 (23:31)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 58 739
[ CZCIONKA MONOSPACE ]





Poprzez zamkniete oczy me widze

I dusza dziwnie ma czuje,

Ze gdzies w oddali ktos mysli

I czasem wiersze czytuje



Mysli o sloncu promieniach

I burzy co z wiatrem przeszla

Czy warto ratowac po burzy

Uczucie co tonie w lez deszczach



Mysli o slowach tesknoty

Co z nieba spadly na ziemie

Tesknoty wielkiego marzenia

Przytloczonego chmur cieniem



A w duszy czuje, ze czeka

Ogromna uczucia lawa

Co tkwi w odmetach bez slonca

By zaczac to od poczatku co bylo

.......powodem konca.







| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 16 17 18 ... 34 35
Wyślij wiadomość do admina