Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 14 15 16 ... 34 35
Wyślij wiadomość do admina

Przewiń wpisy ↓

POEZJA - czyli cos dla :) wielu

2006-04-09 (21:31)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 57 373
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam cieplunio

koty cd...

BAJKA PACYFISTYCZNA O KOCIE I MYSZY



Mysz, pacyfizmu idea tknieta,

Opracowala pacta conventa

I do podpisu kotowi dala -

Za co jej chwala!



Bardzo sie sprawa przejal kocurek,

Juz do podpisu wyjal pazurek,

Traktat pokoju podpisac gotów

W imieniu kotów.



Lecz gdzie atrament? Nie ma go - biada!

Wiec mysz ofiarna na pomysl wpada

I proponuje: - Drogi kocurze,

Ma krwia ci sluze...



Nie trzeba bylo zachecac kota,

Czyz mu pierwszyzna taka robota?

Podpisal krwia jej pacta conventa -

Po czym zjadl myszke i ... dokumenta!



Jan Sztaudynger
2006-04-09 (21:40)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 57 375
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Koci sonet

Anonim



Koci sonet



Rodzaj koci i ludzki wspólne cechy maja,

gdy w plomieniach kominka wieczory zimnemi

grzejac swe koci starcze miloci spragnieni

swe mlodziencze przygody z lezka wspominaja.



Czy pamietasz te gzymsy waziutkie i dachy

strome? I brak powietrza i zwinnoci weza,

gdy schronienia szukale sploszony przez meza

co raz wrócil za wczenie, a pies byl na gachy?



Te emocje wciaz zywe jak kominek grzeja.

Te wspomnienia sens zycia starcowi nadaja.

Tak koty jak i ludzie jednako je cenia.



Czasu duzo nie maja, dlatego sie piesza.

Fakty z fikcja mieszajac folguja wspomnieniom,

Przywracajac w pamieci chwile, w których grzesza.



cdn...kiedy

2006-04-09 (21:59)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 379
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Poprosze niedlugo o ciag dalszy sonetu



\"Metafizyka\" - Boleslaw Lemian





Kraina, gdzie zyc latwiej i konac mniej trudno -

Gdzie wiecznoc juz tajnie wystawa na strazy

Trosk doczesnych - gdzie bardziej jest bosko niz ludno -

I gdzie kazdy za wszystkich nie cierpi - lecz marzy!



Sa tu sady bez wyjcia i groble, nad szyba

Owej rzeki wynione, co kiedy wytrynie -

I niejeden tu palac w zagaszczu ci blynie,

Godny tego by nie byl niczyja siedziba!



Sa tu w lasach mrowiska, wzniesione nad droga,

Gdzie wre praca snów rojnych - odwieczna i bratnia -

I jest tu owa cisza, blekitna, ostatnia

Z tych, co jeszcze na umiech zdobywac sie moga



Tylko czasem na polu jaki krzyz skrzydlaty

Wiatraka, mielacego mgly marzen i ciernie,

Brakiem boga na sobie zlekniony niezmiernie -

Szaleje i skrzydlami uderza w zawiaty!



Bywalec tych uroczysk, powabnych swym tronem,

Umie blysków najmniejsza wyledzic nieznacznoc,

I w szczelinie pomiedzy istnieniem a zgonem

Dojrzec gwiazde niezgorsza lub niezla opatrznoc...



Lecz sie nigdy nie strwozy, rozumnie zblakany,

Bezkrólewiem w niebiosach lub wlasnego cienia

Zguba w jarach - lub zbytnia latwocia zamiany

Jednych cudów na drugie... Niech cud tez sie zmienia!



Jego tylko tu neci nie zwiedzona grota

Lub kwiat jeszcze nie znany, lub muszla, co rzadsza -

I na wszelki przypadek wtórnego zywota

Dusze swoja w te dziwy chetnie zaopatrza...



On przyszedl sam przez sie, by wlasne szalenstwo

Karmic strawa najlepsza na ziemi i niebie -

I nad brzegiem przepaci wytanczyc dla siebie

Jeden lek drogocenny lub niebezpieczenstwo!...



2006-04-09 (22:21)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 57 382
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Z dlonmi...

Boleslaw Lemian





Z dlonmi tak splecionymi, jakby kleczac, spala,

W niedostepne mym oczom wpatrzona widzenie,

Placzesz przez sen i wstrzasem wyleklego ciala

Blagasz o nagla pomoc, o rychle zbawienie.

Jeszcze placzu niesyta do piersi tule,

A ty goisz sie we mnie, niby lgnaca rana,

A ja placz twój caluje, biodra i kolana

I ramie i zsunieta z ramienia koszule.



Lecz karmiony ust twoich splakanym oddechem,

Nie pytam o trec widzen. Dopiero z poranka

Zadaje ciemna noca tlumione pytania.

Odpowiadasz bezladnie - ja slucham z umiechem.



2006-04-09 (22:26)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 384
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\" Lakomstwo \" - Jan Lechon





Na zlo sie i na siebie darmo czlowiek godzi.

Wciaz w nim meka istnienia jako morze wzbiera

I patrzy w tajemnicze oczy Lucyfera,

Jak w gwiazdy, które wieca zablakanej lodzi.



Na takie jeszcze miloc nie stac slodkie dreszcze,

Jeszcze dziwnych sie pieszczot dlugo uczyc musi,

Nim glód ten nienazwany w naszych sercach zdusi,

Abymy, majac wszystko, nie pragneli jeszcze.



O! boskie, o tragiczne lakomstwo Adama!

O! grzechu pierworodny, madry i gleboki!

Czyz jest janiejsze slonce niz te wieczne mroki,

Gdzie nie ma ukojenia, tylko zadza sama?

2006-04-09 (22:55)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 57 395
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Georg Maurer

Miloc

Z mgly kosmicznej, która wiruje,

saczy sie kropla.

Jednakie sa miary zaskoczenia mózgu

i glebokiego przestrachu wiadomoci.

Bowiem czyste postacie pokazuje wszechwiat.

Lecz wtedy cienie opadaja w parku.

Krew, skóra pierwszy raz odczuwa noc.

Nie naruszona nigdy pier zostaje naruszona.

Warga dotyka wargi.

Chlód smakuje obnazone miejsca.

Gwiazdy piewaja. Reka chwyta reke.

Przysiega wiernoci wydaje sie mowa galezi,

dróg, wody, wiatrów.

W objeciu rodzi sie cialo dziewczyny.

Rodzi sie wiat dla mezczyzny.

O swoich mylach, planach opowiada.

Wszystkie uczucia, przezyc roztargnienie

wiaze dziewczyna

i trzyma w lonie.

Nigdy przyszloc z przeszlocia nie splata sie tak mocno,

jak w splecionych palcach zakochanych.

Wiecznoc, wola ona. On patrzy w jej oczy.

Kropla, która sie z wirujacej mgly kosmicznej saczy,

nagle splywa w jego wiadomoc. Boze, wola on, aniele!

Ach namacalnym wizerunkiem wiata jest miloc

dalekiego, dalekiego wiata, najcianiejszej komórki,

zwierciadlem tulipanów, plonacych gwiazd,

az zwierciadlo rozpeknie.

---------------------------------------------------------

Z \"Myli o miloci\" ,autor jw



Jakie cieplo niespodziane w kraju. Bazie osypuja pyl

juz w lutym. Niech dotknie ich mój palec,

zrywa sie zólty oblok rozkoszy z ich puszystoci.

Tak dotykamy sie w ogniu rozstrzygajacej nocy.

Na moich lokciach graly twe palce.

I jak sie wszystko w niebie porusza

od czasu tajnego otwarcia kosmosu,

tak moje wargi muskaja twój policzek,

az usta moje spotykaja sie z twoimi:

O, narodziny wzruszenia!

Czyz nie jest przeznaczone wszystkiemu

jego przeciwienstwo, tesknocie ukojenie,

mojemu pragnieniu twój napój, moim krokom twe oczekiwanie?

Ta poufna wiedza ludzkoci o wzruszeniu,

to wzruszenie z powodu poufnoci wiata,

to spotkanie naszych najtajniejszych pragnien!



Do kolejnego poczytania...Dobranoc



2006-04-09 (23:06)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 397
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

ludzka natura



gdy bladzisz to taka ludzka rzecz

i do bledu umiesz sie przyznac

wrogów nie zycze, nie chciej ich miec

przyjacielowi prawde wyznaj



i szczerym slowem zlo potepiaj

umiechem rozjaniaj marsa twarz

serce swe otwórz i nie zglebiaj

ludzkiej natury, bo wlasna masz



Dobranoc
2006-04-10 (21:54)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 480
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Zachód slonca\" Maria Pawlikowska - Jasnorzewska





Kto pogubil te pióra rózowe na niebie?

Aniolowie kochania, kochania, kochania. -

Poplyneli daleko - nie do mnie i ciebie,

lecz tam, gdzie szyby plona snem oczekiwania.



Aniolowie miloci pióra pogubili,

niosac w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze.

rózowe pocalunki, nieskonczonoc chwili

i pelne lez amfory, i róz pelne kosze.



Jedno pióro wionelo nad tym naszym domem,

gdzie w oknie brak zlotego, zlotego plomienia,

i zawislo nad nami rózowym ogromem,

i zawislo nad nami zalocia wspomnienia...

Kto pogubil te pióra rózowe na niebie?

Aniolowie kochania, kochania, kochania. -

Poplyneli daleko - nie do mnie i ciebie,

lecz tam, gdzie szyby plona snem oczekiwania. -







2006-04-10 (22:23)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 487
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Z godnocia grajmy swoje role\"





Po co sie martwic po co sie smucic

Co ma byc i tak sie stanie

Odrzucmy scenariusz zyciowej ofiary

Zagrajmy jak aktor na planie



Z woli przeznaczen scenariusz rozdany

I placz tu nic nie pomoze

Mozemy sie tylko pograzyc w rozpaczy

I zniszczyc wlasne zdrowie



Cieszmy sie z tego co los nam daje

Ignorujmy smutki i trwoge

Jestemy aktorami we wlasnym filmie

Z godnocia grajmy swoje role



2006-04-10 (23:05)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 57 503
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witam Aniu



Innokientij Annienski



Smyczek i struny



Jakiz to mrok na oczy padl!

Mgla w górze ksiezycowo mroLna!

Dotykac strun przez tyle lat

I nie móc w wietle ich rozpoznac!



Komuz potrzeba nas? Kto blask

W pozólkle dwa oblicza wsaczyl?

I pojal smyczek: jeszcze raz

Kto wzial ich nagle i polaczyl.



\"Jak dawno juz! Z ciemnoci dzwon,

Gdy cie zapytam: Tyze? Tyze?\"

A struna sie tulila don,

Lecz drzala, placzac coraz ciszej.



\"Czy mi odpowiesz, dasz mi znak,

Ze nigdy sie nie rozstaniemy?\"

Odpowiedziala struna: \"Tak!\"

Lecz serce ból przenikal niemy.



Smyczek zrozumial to i cichl,

A w skrzypcach nadal echo brzmialo

I meka sie ozwalo w nich,

Co ludziom muzyka sie zdalo.



Ale nie zgasil czlowiek wiec,

Spiewaly skrzypce... Az o wicie

Slonce im wreszcie dalo lec

Bez sil na czarnym aksamicie

2006-04-10 (23:15)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 505
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Witaj Rafciu



\"W sercach naszych wciaz pory roku dwie\"





W sercach naszych, ciagle pory roku dwie,

Wiosna z jesieni slota ,wciaz przeplata sie,

Radoc ze lzami tesknoty- miesza sie co noc,

Tylko sen daje naszym sercom ukojenia moc,



Wyciagam dlon co dzien, w pustki mgle,

Chce ja rozwiac, by móc znów dotknac Cie,

W ciemnoci, po omacku, niemialo bladze,

Dlonmi ocieram, plynaca bezradnoci lze,



Widze dlon Twoja, chcesz schwytac mnie,

Dostrzegamy powiew, wiosny tchnienie,

Promienia jednego, kurczowo sie chwytamy,

Cicho ku dloniom naszym sie skradamy,



Nagle los zly, znów z ironii umiechem,

Gasi slonce, zloci jednym podmuchem,

Znika promien, dlonie o pustke zahaczaja,

Jesienny deszcz tesknoty, w serca wlewaja,



Nadal czekamy nadziei jednego promienia,

Oczyma naszej miloci, dostrzegamy cienia,

Znów iskierka nadziei w sercach zarzy sie,

Nie pozwólmy jej zdmuchnac, niech pali sie.



2006-04-10 (23:33)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 57 506
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Wymyle dla ciebie moja róze tyle róz

Ile jest diamentowych blysków w morskiej wodzie

Tyle róz ile wieków wiruje w pyle nieba

Ile marzen krazy w umyle dziecka



Ile wiatel pomiecic moze jedna lza...

------------------------------------------------------------------------------



Strofa tuz przy nocy



Owinela sie w sen



— cisza kwitniesz

jakby z toba mozna o miloci



milczec...



tak piewnie



przytulila sie do snu

ze znieruchomialem



i przyjalem istnienie ...



2006-04-10 (23:40)

status serafin
Data rejestracji: 2005-12-13
Ilość postów: 3032

1501
wpis nr 57 508
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Jeszcze...

Jeszcze widze oczy zielone... Rosna

W moim ogrodzie. Zobaczylem: — poród platków

Tonie fiolek.



Jeszcze slysze wlosy czarne... Wieja

W moim ogrodzie. Uslyszalem — cien, gdy szeptal

Poprzez powiew.



Rozpoznaje twoje dlonie. Swieca

W moim ogrodzie. Wyróznilem wród plomieni

Jasny dotyk.



Wolam do siebie. Slyszysz? Ciebie piewam

W ogrodzie. I wargi moje ciebie tancza. I tanczy

Ciebie moja krew.



Tanczysz, tanczysz...

A nie nadchodzisz. Czy nikt nigdy nie

Powraca do ogrodu?



Dobranoc...

2006-04-10 (23:57)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 513
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Piekne - dobranoc
2006-04-11 (21:19)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 606
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Sonet - Antoni Lange





Czasami ród kochanków tak plynie rozmowa

Jako z brzekiem ród kwiatów latajace pszczoly:

Tak miodem woniejacy, tak dLwiecznie wesoly

Jest duch, którym piewaja bezwiednie ich usta.



Starczy im pólumiechu, wyrazu polowa,

By sie pojac zupelnie lub chocby na poly,



Co dla nich jednoznaczne, gdyz - jako anioly

Wieczne w modlach, tak wieczna marzen ich osnowa.



Jedno niemal drugiego uprzedza wyrazy,

Powtarza je, dopelnia, krzyzuje, przeplata,

Lub wlewa w nie melodie - kolory - ekstazy.



I tak plynie kochanków rozmowa skrzydlata,

Jak gdyby za nich piewal jaki duch zza wiata,

Dwa serca w jeden krysztal zlewajac bez skazy.
2006-04-11 (22:25)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 624
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

\"Cisza \" - Leopold Staff



O, cóz jest piekniejszego niz wysokie drzewa,

W brazie zachodu kute wieczornym promieniem,

Nad woda, co sie pawich barw blaskiem rozlewa,

Poglebiona odbitych konarów sklepieniem.

Zapach wody, zielony w cieniu, zloty w sloncu

W bezwietrzu sennym ledwo miesza sie, kolysze,

Gdy z lak koniki polne w sierpniowym goracu,

Tysiacem srebrnych nozyc szybko strzyga cisze.



xxxxxxxxxxxxxxxxxxx



\"Bo z wiosna\"



Bo z wiosna cialo nabiera ochoty

Ze snu do zycia sie budzi

Prezy, wygina, nie pozostawia zludzen



Bo z wiosna jakby na nowo rozkwita

Dotyku laknie jak slonca promienia

Pieszczoty domaga sie

Bez skrepowania chocby najmniejszego cienia





Bo z wiosna spod ziemi wychyla sie kwiatkiem

Pierwiosnkiem, krokusem, blawatkiem

Na wietrze oddechu drzy z pozadania

Ani przez moment nawet sie nie wzbrania

Tylko o wiecej wciaz prosi i prosi

I kusi jak moze, bo czekac nie znosi







2006-04-11 (22:29)

status ruda
Data rejestracji: 2005-07-24
Ilość postów: 995

1094
wpis nr 57 626
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Czec \"Dzieciaki\"

Dziasiaj na dobra noc slowa, które chce pamietac.

Nie ukladanke slów, ale ich trec i Czlowieka, pelnego ciepla i szczeroci.

Kazde wypowiedziane, czy napisane przez Niego slowo dociera

do mnie ze zdwojona moca - teraz, gdy odtwarzam sobie w pamieci Jego

umiech - troszke figlarny, z czasem zabarwiony bólem zawsze dobrotliwy i napelniajacy mnie spokojem.



\"Z wolna slowom...\" Wojtyla Karol



Z wolna slowom odbieram blask,

spedzam myli jak gromade cieni,

- z wolna wszystko napelniam nicocia,

która czeka na dzien stworzenia.

To dlatego, by otworzyc przestrzen

dla wyciagnietych Twych rak,

to dlatego, by przyblizyc wiecznoc,

w która by tchnal.



Nie nasycony jednym dniem stworzenia,

coraz wiekszej pozadam nicoci,

aby serce naklonic do tchnienia

Twojej Miloci.





Dobrej nocy

ruda
2006-04-11 (22:35)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 629
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Pieknie i madrze napisane. Krysiu jak masz wiecej wierszy pisanych przez Papieza, to wklejaj - z przyjemnocia poczytam. Pozdrawiam
2006-04-11 (23:02)

status ruda
Data rejestracji: 2005-07-24
Ilość postów: 995

1094
wpis nr 57 636
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Aniu mam kilka.

Ciagle jednak nie mam pewnoci czy Forum to odpowiednie miejsce na taka poezje.

Z jednej strony jestem prawie pewna, ze czec osób chetnie przeczyta co innego niz watek zwiazany z ML.

Z drugiej strony glupio czuje sie czytajac wypowiedzi ludzi, którzy wpadaja tu pogadac na konkretny \"kulkowy\" temat, a musza przedzierac sie przez poezje.

Slowa, które dzisiaj zacytowalam wymagaja pewnego wyciszenia i doskonale nadaja sie (zamiast snu) do wypelnienia nocy.

Jestem przerazona uciekajacym mi przez sen czasem.Nie starocia czy umieraniem, lecz marnotrastwem czasu. Tyle jeszcze nie umiem, nie wiem, tak wiele chce zrobic- a sen kradnie mi cenne godziny.

Dlatego pewnie mniej mnie bedzie na Forum.

Trzymaj sie Dziewczynko.

rudzielec

2006-04-11 (23:27)

status Opalxxxxx
Data rejestracji: 2005-07-25
Ilość postów: 2834

1098
wpis nr 57 642
[ CZCIONKA MONOSPACE ]

Krysiu kiedy tez zadawalam pytania : dlaczego doba ma TYLKO 24 godziny i dlaczego musimy spac? Sa takie momenty w zyciu, ze czasu nam na nic nie starcza. Zwlaszcza teraz , przed wietami - nie wiadomo jak wszystkiemu podolac w krótkim czasie.

Odnonie osób skarzacych sie na przedzieranie miedzy innymi tematami : na forum jest wiele watków o ML, DL, bukmacherce i in. Przyznam sie, ze do tematów o bukmacherce w ogóle nie zagladam, bo mnie to nie interesuje, ale tez mi nie przeszkadza. Nie mam tez problemów z odnalezieniem swoich pierwszaków, czy wierszy lub innych tematów, które czytam z przyjemnocia. Moze dlatego nie rozumiem osób skarzacych sie na to \"przedzieranie\". W dzien wszyscy zajmuja sie typowaniami, ale juz po losowaniu - gdyby nie tematy typu humor, czy poezja - na forum byloby strasznie nudno. Nielicznym chce sie dyskutowac jeszcze nocami (po calym dniu) o kolejnych liczbach kulkach, typach itd.

Myle, ze tutaj jest odpowiednie miejsce na umieszczenie pieknych wierszy Papieza.

Kolorowych snów - dobranoc
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 14 15 16 ... 34 35
Wyślij wiadomość do admina