Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 1156 1157
Wyślij prywatną wiadomość do admina

OBRÓBKA SNÓW

2016-02-07 (12:31)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 256

Witam wszystkich serdecznie
Gratulacje dla wszystkich za wszystkie sukcesy, w których nie uczestniczyłam
na bieżąco
Głowa mnie boli od wczoraj, więc dzisiejszy sen jest obolały
i nieco przymulony
Może4 jednak coś z siebie da?

Jakaś akcja z Anią - 16 - ( - 34 - ), Terenią - 36 - i nieżyjącą Gosią - 24 - ( - 14 ) -
nie pamiętam, co się działo, ale po tej "akcji" wychodzę z domu i znajduję się nad Dunajcem - 22 - , bądź nad jeziorem - 43 - lub stawem - 74 - ( trudno mi ocenić, bo obrazy jakby się nakładają ).
Chcę wymyć - 52 - zęby - 10 -, ale mam tylko dostęp do wody - 33 -, pastę do zębów ??? zieloną - 64 -, natomiast nie mam szczoteczki do zębów.
Próbuję myć zęby palcem - 13 -/ - 49 -, jednak niezbyt dobrze to wychodzi.
Rozglądam się - widok jest piękny - 22 -, ale niczego nie poznaję, bo wszystko się zmieniło. Idę w kierunku łąki - 58 -, by znaleźć coś zbliżonego do szczoteczki.
Na łące - 58 - widzę konie - 67 -, a właściwie łby - 35 - pasących się koni wystające
sponad wysokiej trawy - 64 - lub zbóż - 25 -.
Głębiej tu i ówdzie widzę solidne strach na wróble - 67 -.
Dość dziwaczny ten widok sprawia, że zaczynam koncentrować się na obrazie - z jakiegoś powodu wydaje mi się, że całkiem niedawno była tu jakaś tragedia, wojna - 10 -, jakby z Indianami - 1 - / - 10 - , którzy wyprowadzili się gdzieś w góry - 78 zostawiając po sobie ślad w postaci koni - 67 - i strachów na wróble - 67 - oraz wciąż roztaczającego pieczę nad łąką - 58 - ducha - 20 - "siebie". To była już przeszłość i chcąc oderwać się od niepokojącego nastroju konkretnym ruchem zerwałam kłos - 7 - jakiegoś zboża - 25 -, po czym sięgnęłam po kłos - 7 - żyta - 21 - i łamiąc go na pół myłam - 52 - zęby - trąc w lewo "wąsami" żyta - 21 -. Nagle na cały obszar i na mnie jakby nałożył się dom - 37 -, byłam w jego środku. Jakaś dziewczynka - 54 - powiedziała mi, że nie mogę moczyć - 7 - jednego miejsca. Bardzo zdziwiona zorientowałam się, że stojąc nad wodą, na brzegu, jestem jednocześnie w czyimś domu, którego tu nigdy nie było, odsunęłam się od dziewczynki, by przyjrzeć się jej dobrze.
Dziewczynka - 54 - nie przejmowała się moim zaskoczeniem, podeszła do mnie i powiedziała, że pachnę Chorzowem - 53 -, Mówię, że dziwne, bo dawno nie byłam w Chorzowie - 58 - ( Chorzów - 44 - ), na co dziewczynka stwierdziła, że pewno tak pachnie moja śliczna krótka spódniczka - 58 -. Znów z ogromnym zdziwieniem spojrzałam na siebie i zobaczyłam, że mam obnażone nogi - 10 -/ - 19 - i bardzo krótka spódnicę - 58 -. Chciałam ją naciągnąć i spojrzałam na dziewczynkę, jakbym już mogła zaprzeczyć tej długości, gdy nagle przeszły przez dom dwie dziewczynki - 54 siostry - 2 - tej małej, które chciały ją zabrać, ale ona postanowiła zostać ze mną. Pomyślałam, że dziewczynka - 54 - jest dość samotna - 17 - i porozmawiam z nią chwilę.
Dziewczynka - 54 - wdała się w dyskusję na temat spódniczki, zapytała czy ona może nosić już taką spódnicę - 58 -. Przyjrzałam się dziewczynce - 54 - : była bardzo niska, jakaś "kwadratowa" i miała bardzo małe piersi - 37 -, które wskazywały raczej na rozwój zbędnego tłuszczu, niż kobiecości.
Aby przejść na "babskie" tematy zapytałam dziewczynkę, czy ma już miesiączkę - 42 -, na co ona odpowiedziała, że niedawno miała ostatnią. Zamurowało mnie, a nie mogąc nic odpowiedzieć sprowokowałam dziewczynkę do dalszych wywodów.
Dziewczynka - 54 - mówiła, jakby miała już ze dwieście lat - wszystko u niej było ostatnie, a zakończyła stwierdzeniem, że wszystko się kończy.
Słuchałam wciąż oniemiała, nie mogłam ocenić, czy to dziecko, czy bardzo niska pannica, czy też wiekowa kobieta o dziecięcym wyglądzie.
Nagle przez dom przeszła kobieta - 67 - bardzo podobna do dziewczynki, była jej matką - 9 -. Kobieta - 67 - była wyższa, miała znacznie dłuższe nogi - 10 -/ - 19 - i krótkie - 49 -, czarne włosy - 24 - ( 75), minęła nas w milczeniu.
Zrozumiałam wówczas, że dziewczynka - 54 - jest bardzo samotna - 17 -, ani matka - 9 -, ani siostry - 2 - niczym się nie interesują, są przedstawicielkami typowych nowobogackich. Dziewczynka - 54 - natomiast jest inna i w tej inności samotna - 17 -, wiec szukając sensu życia zaczepia ludzi - 10 - i bredzi - 34 -, co jej ślina na język przyniesie, byleby tylko otrzymywać odpowiedzi, na cokolwiek
Spojrzałam na dziewczynkę - 54 - i powiedziałam jej, że póki co jest mała, ale jeśli bardzo chce ubrać krótką spódniczkę - 58 -, to musi koniecznie założyć buty - 43 - na niedużym obcasie, by optycznie wydłużyć nogi - 10 -/ - 19 -.

Jestem w górach - 78 -, wraz mężem - 25 -/ - 76 -, który gdzieś się plącze idziemy na Byniową - 34 -. Jednocześnie jestem jakby w Andach - 16 - , których skaliste szczyty i zbocza tak mnie zachwycają, że chcę zrobić zdjęcie - 57 -.
Leżę na skałach - 17 - i fotografuję skalisty, piękny - 22 - krajobraz - 1 - ( - 57 ).
W obiektywie widzę swoją grzywkę - 37 -, która wysuwa się na pierwszy plan, bardzo mnie to irytuje.
Usiadłam i wówczas zobaczyłam strasznie gęstą mgłę - 14 -/ - 68 - (- 8 - ).
Pomyślałam sobie, że nie znajdziemy drogi - 41 - powrotnej, że jeśli nawet uda nam się stopami wyczuć drogę, to z pewnością zgubimy się - 53 na rozstaju - 63 - dróg. Przyglądałam się mgle - 14 -/ - 168 - i myśląc, że za dwie godziny powinna się już unieść, rozproszyć - 43 -, poszłam przed siebie.
Idąc - 74 - wciąż myślałam o tej mgle - 14 -/ - 68 - szukając różnych rozwiązań na "wszelki wypadek". Pomyślałam sobie, że w razie czego mam telefon - 46 -, ale za chwilę dotarło do mnie, że przecież tu nie będzie zasięgu.
Oglądałam telefon -46 - i uspokoiłam się wnioskiem, że skoro na wyświetlaczu są numery ??? to zasię przecież też musi być.
Jednak znów dotarło do mnie, że to wcale nie jest tak pewne i już poczułam narastającą panikę, gdy wtem w oddali zobaczyłam osiedle domków - 37 - / baraków. Ucieszona widokiem pomyślałam, że mieszkają tu ludzie - 10 - i choć miejsce jest oddalone od świata, to przecież przebiega tędy szlak herbaciany, co sugeruje, że wcześniej czy później nadejdzie ktoś, kto nas stąd wyprowadzi.
Uspokojona i podniecona myślą, że zawsze chciałam być w Mongolii - 41 - ruszyłam na przód.
Znalazłam się w domku - baraku z jakimś miłym, starszym Mongołem, rozmawialiśmy. W pewnym momencie mężczyzna powiedział, że wkrótce nadejdzie łapacz duchów ???.
Bardzo chciałam poznać łapacza duchów i zrozumieć jego zajęcie, więc ruszyłam ku wyjściu. Mężczyzna powiedział, że mogę iść, ale on zostaje i gdy nadejdzie łapacz, zamknie drzwi - jeśli do tej pory nie wrócę, nie wpuści mnie do domu.
Przekonana, że żartuje - 64 - zignorowałam jego słowa, wyszłam.
było ciemno - 17 - , skrajem lasu, tuż przy polu - 20 - szła jakaś postać, sylwetka - to był łapacz. Przyglądałam mu się, ale prócz niepojętego spokoju, niczego nie mogłam dostrzec, postanowiłam więc wrócić.
Podeszłam do domu - 37 - i chwyciłam za klamkę - 21 -, jednak drzwi były zamknięte - 50 -. Pukałam i szarpała, ale mężczyzna wyraźnie mówił prawdę - nie wpuści mnie podczas podróży łapacza..
W drzwiach zobaczyłam klucz - 51 - i nie mogąc pojąć, jak mężczyzna mógł zamknąć drzwi - 50 - od środka kluczem - 51 - , który jest na zewnątrz, kombinowałam, że może da się odwrotnie - od wewnątrz więc mogę otworzyć drzwi. Już włożyłam rękę - 17 - do wnętrza domu - 37 -, ale uświadomiłam sobie, że to przecież bardzo nieetyczne na siłę pchać się do domu człowieka, który gał mi gościnę, prawo wyboru i prawdę.
Zrobiło mi się strasznie smutno - 12 -/ - 16 -, ale wiedząc, że moja jest wina postanowiłam wyciągnąć z domu jedynie kubki - 14 - i iść przeczekać do sąsiada - 57 -. Wyciągnęłam dwa kubki - 14 - , żółty (mój ) i granatowy ( męża) i z tymi kubkami udałam się do sąsiedniego - 57 - domu - 37 -.
Wiedziałam, że jest tam mężczyzna - 12 -, który mnie wpuści chętnie, ale będę musiała z nim pić wódkę - 41 -. Myśląc, że jeśli dam mu granatowy kubek od męża, to wówczas będę mogła sobie łatwiej wyobrazić, że siedzę właśnie z nim i tak wódkę - 41 - , jak i tego mężczyznę łatwiej zniosę.


Kuzynka AS - 67 - kazała jakimś kobietom ( w tym mnie) pokazywać, czy mają płaskie brzuchy - 75 -. Wszystkie, nawet grube kobiety miały brzuch płaskie, a ja musiałam brzuch wciągać, bo ubranie - 48 - na brzuchu - 75 - było tak grube, że wyglądało, jakbym miała okrągły brzuch

Albo we śnie naprawdę piłam wódkę, albo łapacz duchów nadszarpnął nieco moją duszę - co jest prawdą nie wiem, ale na pewno czuję się
dziś okropnie

Pozdrawiam, pięknego dnia i powodzenia
paa



2016-02-07 (13:30)

statuskrzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 3932

13107
wpis nr 965 268

Że snu Iki

33,10,13,67,20,37,57,39,19,64,
2016-02-07 (15:39)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 312

Hej
jak tam u Was - gratulowac, czy poczekac do wieczora ?
Krzysiu,
dziekuje za zestaw.
moze wieczorem bedzie chcial wejsc. ?
U mnie dzis obsialo w 7-mki, ale jakos tak sie byly zbuntowaly.
Na wieczor trzymam sie pierwszej siodemki, czyli liczby -7 -, czyli klos.
Bardzo wyraznie widzialam ten klos, przelamalam go na pol i szorowalam nim zeby.
Jeden tylko problem - to byl klos z bardzo dlugimi "wasami" i wydawalo mi sie, ze to zyto.
Jednak sama juz nie wiem - zyto, czy jeczmien ma takie dlugie wasy!
Czy ktos wie, ktore z tych zboz jest bardziej wasate?
Pasace sie konie, strach na wroble i kuzynka AS 67 rowniez byly bardzo wyrazne.
Czyzby mimo wszystko 67 chciala wejsc ?
Ostatecznie wystawiam 7 plus "wasate zboze", no i chyba na 67 tez sie pokusze.
Jesli ktos ma jakis pomysl na pewniaka, niechaj sie podzieli.
Krzysiu,
jesli wejdziesz jeszcze, a bedziesz mial chec i pomysl - czy zostawic zestaw popoludniowy, czy go przerobic i jak, bede bardzo wdzieczna.
Chyba serio ten lalacz duchow nieco mnie naduzyl - jestem dzis wpol zywa i slabo z mysleniem.
Juz nigdy nie bede podgladac zadnego lapacza duchow - to niebezpieczne !

paa.
2016-02-07 (16:10)

statuskrzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 3932

13107
wpis nr 965 316

Ika może ósemka -33,51,37,67,64,54,57,10
2016-02-07 (16:14)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 318

slicznie dziekuje, Krzysiu.
Pwodzenia wieczorem dla wszystkich.
paa.
2016-02-07 (16:32)

statusewa102
Data rejestracji: 2015-09-29
Ilość postów: 600

14542
wpis nr 965 319

Witaj Ikuś,

według mnie łapacz- 22 , duchów- 29 był w Twoim śnie był bardzo waży nie licząc Ani- 16, 34 Gosi-24. Najmocniejsza u Ciebie była liczba 22- żyto, Dunaj, piękny, łapacz. Wojna i wódka to - 18 oraz pachnę- 29, Chorzowem- 53 , kłos żyta-=28, szlak herbaciany -63, skalisty- 25.

serdecznie pozdrawiam.

--- wpis edytowano 2016-02-07 16:54 ---

2016-02-07 (16:35)

statusdorotkaw
Data rejestracji: 2015-04-07
Ilość postów: 817

14363
wpis nr 965 320

Ika jęczmień ma dłuższe wąsy pozdrawiam
Ewa pięknie podliczyłaś:)

--- wpis edytowano 2016-02-07 16:37 ---

2016-02-07 (16:54)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 322

Ewo,
dziekuje.
Pieknie przeliczylas! Ten lapacz faktycznie byl bardzo wazny, ale tak dal mi popalic, ze nie mialam sil
go przeliczyc. Slusznie stary Mongol go unikal i zamknal sie przed nim na klucz.
Trzeba bylo posluchac rady starca i zostac w domu.
Coz, za wscibstwo przyszlo mi zaplacic - ja z liczb lapacza nie mialam sil skorzystac, za to lapacz wyssal mi cwierc duszy.
mam nadzieje, ze odzyskam ja wkrotce.

Dorotko,
dziekuje za odpowiedz. Jeczmien wychodzi 39 - zobaczymy, czy wskoczy wieczorem.
Wyraznie nazywalam we snie to zboze, specjalnie szukalam tego z wasami.

pozdrawiam
paa.
2016-02-07 (16:55)

statuskrysieńka
Data rejestracji: 2011-05-30
Ilość postów: 21567

13056
wpis nr 965 324

Witam

U mnie tylko 2/3 wzięłam zamiatać-28 miotłą-47 piasek-37 i tylko piasek mnie zawiódł

Może wieczorkiem będzie lepiej

Pozdrawiam
2016-02-07 (17:04)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 331

Krysienko,
bedzie lepiej.
bedzie super!
2016-02-07 (17:07)

statuskrysieńka
Data rejestracji: 2011-05-30
Ilość postów: 21567

13056
wpis nr 965 333

Ikuś dziekuję za miłe słowa
2016-02-07 (17:30)

statusewa102
Data rejestracji: 2015-09-29
Ilość postów: 600

14542
wpis nr 965 341

Ikuś - jeszcze do kompletu - Indianie -47.

dla mnie pozostałe ważne Twoje znaki senne to konie , wysoka trawa, klucz, złamany na pół kłos zboża ,kuzynka , dziewczynka i mycie zębów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

2016-02-07 (18:04)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 348

Ewo, dziekuje.
Swoja droga - moglyby te symbole byc mniej skomplikowane.
Patrzac na te nasze sny refleksja przychodzi smetna - sny mamy, symbole mamy, lczby mamy,
tylko czemu tych wygranych wciaz brak?!
Normalnie jakby od "skonsumowania" tych snow dzielila nas szyba, hehehee - wszystko mamy tak, jak lody wielosmakowe w zamknietej !!! lodziarni - patrzymy przez przezroczyste szklo w niemocy posiadania, oceniajac jedynie: to bylo dobre, tamto tez swietne....... heheheeee ..., wciaz niezaspokojeni w apetycie
hehehee.
Niech to licho! jak pozbyc sie tej "szyby"?

. .









2016-02-07 (22:09)

statuskrzysiekwa
Data rejestracji: 2011-07-06
Ilość postów: 3932

13107
wpis nr 965 398

Sporo liczb weszło ze snów

U Krysi but 43,ksiądz 21,ciasto 57

Aga marchew 51, ta 27,

wesele 46,krawat 20,niemoc 69,

U Iki

Rzeka 1 lub jezioro 43,myć 52,pasta 64,zielona 64,duch 20,żyto 21,dziewczyna 20,buty 43,zdjęcie 57,krajobrazy 1,telefon 46,Mongolia 41,pole 20,klamka 21,klucz 51,wódka 41,brzuch 75

I zle dobrane liczby na tyle trafionych symboli

Dobranoc

2016-02-07 (22:19)

statusewa102
Data rejestracji: 2015-09-29
Ilość postów: 600

14542
wpis nr 965 402

Dla Iki dodam jeszcze -Mongoł-31, końskie łby- 41 oraz mąż Iki pięknie wszedł w obu losowaniach. Ika pęknie śnisz - gratuluję.

Życzę wszystkim spokojnej nocy i kolorowych cyferkowych snów.

--- wpis edytowano 2016-02-07 22:25 ---

2016-02-07 (22:29)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 412

I co tam, jak tam ? - to moge juz gratulowac wygranych, czy raczej pogratulowac juz teraz nadchodzacych snow, ktore jutro swietnie wyjda?
Mam pytanie - czy Wy rowniez jestescie tak uzdolnieni, ze ze szwajcarska precyzja omijacie liczby, ktore wejda, na rzecz idealnie skreslonych liczb, ktore w ogole nie maja ochoty
sie wylosowac?
Hahahaaaa... ciekawe, czy kiedykolwiek sie to zmieni !

Dzisiejszej nocy zamierzam dorwac lapacza duchow i poprosic go o oddanie bezprawnie i bezpodstawnie zagarnietego strzepka mojej "istoty"
Mam nadzieje, ze poszukiwania zakoncza sie sukcesem, bo w trzech czwartych siebie naprawde
trudno sie funkcjonuje.

Dobrej nocki, kolorowych i supercyferkowych snow oraz pomyslu na wygrany zestaw
z samego rana.
paa.










2016-02-07 (22:34)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 420

Ooo! Ewa, Krzysiu - jestescie.
a ja, jak zwykle przytomnieje po niewczasie - pozdrawiam.
2016-02-07 (22:37)

statuskrysieńka
Data rejestracji: 2011-05-30
Ilość postów: 21567

13056
wpis nr 965 421

Ikuś ja dołączam do tych osób co trafiają jak kulą w dziurawy płot
coś mnie szczęście opuściło

i gdyby nie Krzyś to nic bym nie miała ...

a Twoje sny to jak księga zaklęć tylko nie potrafię jej ujarzmić
może w końcu mi się uda

Ten tydzień zapowiada mi się bardzo ciężki
Mam nadzieję,że się nie rozchoruję

Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy


2016-02-07 (22:53)

statusika
Data rejestracji: 2012-12-05
Ilość postów: 1297

13656
wpis nr 965 427

Krysienko,
hahahaaaaaa..... " ksiega zaklec" , dobre, no i trafne, hahahaaaa
przyznam, ze ja sama nie bardzo potrafie po tej "ksiedze" sie poruszac.
Licze, ze Krzys zostanie tym Magiem, ktory tresc jej rozpracuje, albo ktoras z dziewczyn
Czarodziejka.

Trzymaj sie Krysienko zdrowo i nie pozwol malym, wrednym wirusom Cie
rozchorowac.

paa.
2016-02-07 (23:41)

statusAga32
Data rejestracji: 2014-10-04
Ilość postów: 2073

14188
wpis nr 965 440

o jaktu pełno dzisiaj wieczorową porą

Ja dzisiaj w miarę zadowolona

ze snu męża trafiłam 4/5 : 20.43.46.69. niedobra 60 =tkanie weszła

z miksu tylko 4/8

a z mojego nic

Eh a u nas wirusy grypy i grypopodobne już szaleją jak ten straszny wiatr
póki co syn ma ferie szybciej o tydzień , zaraził się w szkole od bardzo chorej koleżanki całe szczęście nic poważnego mu nie jest ale zgodnie z zasadą podaj dalej prawie wszyscy (oprócz Weronki) "coś mamy" byle do kwietnia
A ja od wczoraj jestem po raz DRUGI prawdziwą szczęśliwą CIOCIĄ małego Bratanka

Pozdrawiam i cyferkowych snów , bo u mnie ciężko ze spaniem jest na wiatr

| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 1156 1157
Wyślij prywatną wiadomość do admina

Statystyka forum:    
Piszących osób w ostatnich 30 dniach: 221 Ilość tematów: 3427 Ilość odsłon tematów: 38709843 Ilość wypowiedzi: 950674